31 maja 2011
27 maja 2011
Wyszukiwanie ogłoszeń w mobilnej Europie
Raport Bluerank
Internet mobilny oraz korzystanie z wyszukiwarek za pomocą urządzeń przenośnych to tematy, które wciąż zyskują na zainteresowaniu, także ze względu na rosnącą dostępność tych urządzeń. Specjaliści od marketingu już nie twierdzą, że rewolucja mobilna rozpocznie się lada moment, gdyż wiedzą, że ona rozpoczyna się właśnie teraz. To nie domysły, lecz potwierdzony badaniami i statystykami trend przekładający się na szybki wzrost ilości urządzeń mobilnych oraz ich użytkowania w trybie online. Nawet przedstawiciele Google podkreślają, że z wyszukiwania mobilnego korzysta coraz więcej osób. Ten trend będzie się rozwijać.
Pomimo jednoznacznych wskaźników powszechnie uważa się, że sektor ogłoszeniowy nie jest obszarem, który mógłby zostać efektywnie zagospodarowany przez urządzenia mobilne. Kto kupiłby samochód lub dom wyszukując go wcześniej za pomocą smartphona? Kto zamieściłby takie ogłoszenie za pomocą iPhona? Jednak sektor ogłoszeniowy nie może być dalej obojętny wobec rynku mobilnego. Przeprowadziliśmy badanie za pomocą narzędzia do analizy słów kluczowych Google AdWords, by ustalić popularność wyszukiwań mobilnych dla markowych słów kluczowych zakwalifikowanych do sektora ogłoszeniowego (na podstawie największych, europejskich portali ogłoszeniowych).
Najważniejsze wnioski
Za pomocą narzędzia do analizy słów kluczowych Google Adwords można zweryfikować popularność wybranych wyszukiwań, segmentując je według następującego klucza: osoby używające tabletów, osoby korzystające z telefonów komórkowych bazujących na WAP oraz osoby preferujące urządzenia przenośne wyposażone w przeglądarkę z pełnym dostępem do stron internetowych (jak na przykład iPhony). Zauważyliśmy, że popularność mobilnych wyszukiwań witryn ogłoszeniowych zmienia się w całej Europie. Rynek mobilny najlepiej rozwinął się w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Szwajcarii i Danii. Ponad 5% wyszukiwań związanych z sektorem ogłoszeniowym jest w tych krajach generowanych przez użytkowników korzystających z urządzeń mobilnych. Z drugiej strony, kraje w których współczynnik ten wynosi nie więcej niż 2% to Węgry, Słowenia, Portugalia, Finlandia i Belgia.
Ponadto, jesteśmy w stanie podzielić mobilną Europę na kraje, w których dominują smartphony oraz kraje, w których użytkownicy łącząc się z Internetem wciąż częściej używają telefonów komórkowych. Można powiedzieć, że granica układa się w tym przypadku na linii północ - południe. Po stronie zwolenników samrtphonów znajdują się: Szwecja, Norwegia, Dania, Niemcy, Wielka Brytania, Irlandia, Holandia, Belgia, Francja, Szwajcaria, Austria oraz częściowo Hiszpania. Oczywiście ta umowna granica będzie powoli przesuwać się na wschód, gdyż dalszy rozwój smartphonów jest raczej nieunikniony. Prawdopodobnie niedługo całkowicie zdominują one tradycyjne telefony komórkowe.
Mimo że popularność mobilnych wyszukiwań dla większości europejskich krajów powiązanych z rynkiem ogłoszeniowym jest całkiem pokaźna, niezbyt wiele serwisów ogłoszeniowych zostało zoptymalizowanych i dostosowanych do wymagań urządzeń przenośnych. Jeszcze mocniej dziwi fakt, iż prawie żaden nie wziął pod uwagę wytycznych obejmujących mobile SEO. Ze 164 testowanych serwisów, zaledwie 22 posiadały wdrożoną, osobną wersję lajt stworzoną stricte na potrzeby urządzeń przenośnych – to jedynie 13%. Co ciekawe, tylko jeden serwis był w pełni zoptymalizowany na potrzeby wyszukiwań mobilnych, biorąc pod uwagę takie kwestie mobile SEO, jak na przykład indeksacja i duplikacja treści.
Wzrost rynku mobilnego, w tym wyszukiwań mobilnych, jest nieuchronny. Telefony służą już nie tylko do dzwonienia, SMSowania, czy grania. Pełnią też rolę kieszonkowej wyszukiwarki, a tendencja ta będzie się pogłębiać także w sektorze ogłoszeniowym, jednak niezależnie od tego, jak zaawansowane technicznie staną się smartphony, wciąż pozostaną one urządzeniami o małych rozmiarach, a tradycyjne, zaprojektowane na rozmiar pulpitu strony internetowe, nigdy nie będą w 100% pasować do małych wyświetlaczy. Możliwe więc, że posiadanie dwóch serwisów – tradycyjnego oraz jego odpowiednika w wersji lajt, stanie się niedługo standardem, do którego wszyscy będą dążyć.
Metodologia
Badania zostały przeprowadzone dla 187 fraz – nazw serwisów ogłoszeniowych z wybranych krajów, a także tłumaczeń dla frazy „ogłoszenia”. Serwisy zostały wyselekcjonowane pod kątem największej popularności w danym kraju, na podstawie ilości użytkowników wygenerowanych za pomocą narzędzia Google AdPlanner.
Podczas analizy korzystaliśmy z danych generowanych przez narzędzie do analizy słów kluczowych Google AdWords po zastosowaniu stosownych filtrów oraz odpowiednich ustawień odnośnie kraju i języka.
26 maja 2011
Raport strategiczny IAB Polska 2010
Etykiety: adwords, badania, bluerank, google, linki sponsorowane, mobile, prawo, publikacje, sem
20 maja 2011
Potencjał wyszukiwarek w pozyskiwaniu klientów
Prezentacja z wystąpienia Macieja Gałeckiego podczas konferencji E-commerce Development.
19 maja 2011
(R)ewolucja grupowych zakupów
Prezentacja ze wspólnego wystąpienia Eriki Schmidt i Zbigniewa Nowickiego podczas konferencji E-commerce Development.
18 maja 2011
Domena w nagłówku reklam AdWords
W reklamach AdWords adres witryny może być równie istotny jak cały tekst reklamowy. Internauci przejawiają tendencję do klikania w reklamy kierujące na zaufane i sprawdzone domeny. Często poszukują produktów lub usług konkretnych marek.
Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom - zarówno użytkowników, jak i reklamodawców, Google wprowadził wyświetlanie nazwy domeny w nagłówkach wybranych reklam znajdujących się na najwyższych pozycjach. Tego typu rozwiązanie ma kilka korzyści. Na pewno pozwala lepiej wyeksponować promowaną markę. Dodatkowo, zyskujemy więcej znaków w samym tekście reklamy, gdyż nie ma konieczności informowania internautów, jakiej firmy ona dotyczy – domena powie to za nas.

Od strony technicznej – nazwa domeny w nagłówku jest oddzielona od jego treści pionową kreską i nie zawiera ani prefiksu WWW, ani pełnego adresu URL. W momencie, w którym domena pojawi się w samej treści nagłówka, nie zostanie powielona. Co ciekawe, nazwa domeny może wyświetlić się w nagłówku również w sytuacji, gdy pojawia się tam pierwsza linijka opisu, o ile całość nie będzie dłuższa, niż 68 znaków. Ponadto, pełny adres witryny zostanie tradycyjnie wyświetlony pod tekstem opisu reklamy.
Z naszej perspektywy jest to rozwiązanie, które może bardzo wspomóc prowadzenie kampanii wizerunkowych, ale raczej w przypadku dużych, rozpoznawalnych marek. Mniej znanym firmom taka opcja może niestety zaszkodzić. Ponadto, na chwilę obecną nie mamy kontroli nad wyświetlaniem się domeny, nie można więc świadomie zaplanować kampanii wykorzystującej tę opcję. Dodatkowo, w konstrukcji reklamy pojawia się pewien chaos – małe zamieszanie wprowadził już pierwszy wers opisu wyświetlający się niekiedy obok nagłowka. Gdy teraz dojdzie jeszcze nazwa domeny reklama może stracić na czytelności. Niepokoi też fakt, że nie każda domena będzie dobrze wyglądać w połączeniu z nagłówkiem linków sponsorowanych. Mogą pojawić się zabawne lub bezsensowne kombinacje, które raczej nie zwiększą klikalności, a jedynie obniżą wiarygodność.
Nowe rozwiązanie pojawiło się równolegle we wszystkich krajach i językach. My czekamy na możliwość samodzielnego decydowania, czy domena ma zostać wyświetlona w nagłówku, czy też nie.
16 maja 2011
Gillian Muessig specjalnie dla Bluerank
Przedstawiamy inspirującą rozmowę Macieja Gałeckiego z Gillian Muessig, prezesem i współzałożycielką platformy SEOmoz, na temat przyszłości branży SEM, zarządzania wizerunkiem oraz skutecznej promocji marki online.
Materiał został zarejestrowany po wystąpieniu Gillian podczas konferencji SEMstandard 2011.
Etykiety: bluerank, e-marketing, konferencje, publikacje, seo, serm, smo, video











