Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farmacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farmacja. Pokaż wszystkie posty
29 stycznia 2014

Catalog Lightbox – nowy format reklamy budującej zaangażowanie

Dobra wiadomość dla firm z branż, które nie mogą reklamować swoich usług za pomocą Product Listing Ads. Dzięki Catalog Lightbox mogą nie tylko się promować, ale przede wszystkim budować zaangażowanie użytkowników. Catbox ma też wiele innych korzyści.

Czym jest Catbox?

Catalog Lightbox (Catbox) to nowy format reklamowy należący do tzw. engagement ads, czyli rodziny reklam budujących zaangażowanie. Interaktywna forma kreacji przykuwa uwagę nowych odbiorców. Reklama typu Catalog Lightbox zamienia zwykłą reklamę displayową w katalog produktów lub usług, gdy użytkownik pozostawi kursor myszy na reklamie przez co najmniej dwie sekundy. Opłata pobierana jest za nie tylko wtedy, gdy użytkownik zaangażuje się w reklamę. Dużym atutem nowego formatu jest możliwość obejrzenia katalogu przez użytkownika bez konieczności opuszczania strony, na której zobaczył reklamę. Reklamodawca ma szansę zaprezentować to, co zwykle można znaleźć dopiero na stronie docelowej.
Reklama typu Catbox składa się (praktycznie) z dwóch kreacji: pierwsza to reklama graficzna (rys. 1.), podobna do tych stosowanych w GDN, jednak należy na niej umieścić CTA (wezwanie do działania) jasno komunikujące czynność rozwijania (np. „Najedź kursorem, by rozwinąć”). Druga składowa nowego formatu reklamowego to katalog lub gazetka reklamowa (rys. 3), która pojawia się na ekranie komputera.

Rys 1.  Pierwszy etap kreacji – reklama graficzna z CTA

Po najechaniu kursorem na reklamę rozpoczyna się wczytywanie reklamy. Na komórkach i tabletach warunkiem odnotowania interakcji jest dotknięcie reklamy na ekranie, na komputerach stacjonarnych i laptopach pozostawienie przez użytkownika kursora myszy na reklamie przez co najmniej 2 sekundy.  To ogranicza przypadkowe interakcje i eliminuje niezamierzone kliknięcia i rozwinięcia katalogu, zapewniając użytkownikom większy komfort, a reklamodawcom lepszą skuteczność kampanii.

Rys. 2. Wczytywanie katalogu w czasie pozostawienia przez użytkownika kursora myszy w świetle reklamy

Wartością dodaną katalogu jest z pewnością możliwość przypięcia tagów do poszczególnych produktów. Po kliknięciu w tag, użytkownikowi wyświetla się dodatkowe okno z dokładniejszymi informacjami o produkcie, a wszystko to dzieje się bez opuszczania aktualnie przeglądanej strony. Alternatywnym rozwiązaniem jest możliwość dodania tagów z linkiem, prowadzących bezpośrednio do strony produktu w serwisie internetowym reklamodawcy.

Rys. 3. Reklama po rozwinięciu do postaci katalogu]

Jak zacząć?

Na karcie Kampanie należy wybrać z menu: + Kampania, zaznaczając opcję - Tylko sieć reklamowa. Wybierając typ kampanii, zaznaczyć: Tylko sieć reklamowa – zaangażowanie (Interaktywne reklamy multimedialne zoptymalizowane pod kątem zaangażowania użytkowników). Wszystkie ustawienia, takie jak budżet, stawki, harmonogram, ustala się w koncie AdWords. W kampaniach budujących zaangażowanie możemy stosować wszelkie znane i dostępne metody kierowania w sieci reklamowej. Można dodać atrybuty takie jak: kierowanie na miejsca docelowe, tematy, zainteresowania, płeć, wiek oraz listy remarketingowe. W panelu jest możliwość skonfigurowania kampanii, jednak obecnie reklamy w formacie CTB może dodać tylko konsultant Google. Czas wdrożenia to ok. 2 dni robocze.

Wymagania techniczne są takie same jak przy standardowej reklamie rozwijalnej. Początkowy rozmiar wczytywanego elementu to max. 100KB. Rozmiar całego pliku: katalogu/gazetki reklamowej to mniej niż 1024 MB, poszczególne strony max. 2 - 3 MB. Katalog musi być przygotowany w formacie .pdf o jakości 300 dpi lub 2048x1536 pikseli. Więcej nt. danych technicznych: https://support.google.com/adwordspolicy/answer/2906417

Koszty kampanii z wykorzystaniem Catalog Lightbox


Jako, że reklama ta należy do grupy "engagement ads", stawką jest w tym przypadku CPE (cost per engagement). Opłata jest pobierana tylko wtedy, gdy użytkownik wejdzie w interakcję z przekazem reklamowym, pozostawiając kursor myszy na reklamie przez co najmniej 2 sekundy i rozwinie docelowy format, czyli katalog. Wszystkie następne kliknięcia w obrębie katalogu i jego przeglądanie są bezpłatne. W sekcji „Stawki i budżet” jedyną dostępną opcją będzie „Nacisk na zaangażowanie, samodzielne określanie maksymalnych stawek CPC”, a opłata będzie naliczana tylko wtedy, gdy użytkownik wejdzie w interakcję z reklamą.

Pierwsze statystyki

Po przeprowadzeniu testów opisywanego formatu u klientów z trzech różnych branż, możemy uznać, że efekty tych kampanii są zadowalające pod względem zasięgu reklam, współczynnika rozwinięć reklamy do formy katalogu oraz kosztu pozyskania, czyli zaangażowania użytkownika. CTRy kształtowały się na poziomie ok. 5%, co w sieci reklamowej jest bardzo dobrym wynikiem. Koszt jednego kliknięcia wahał się w zależności od branży od 10 do 20 groszy.

W kampaniach budujących zaangażowanie liczba kliknięć wskazuje, ilu użytkowników weszło w interakcję z przekazem reklamowym, czyli rozwinęło reklamę do postaci katalogu. Kolumna CTR dostarcza informacji o tym, jaki był współczynnik zaangażowania. Liczbę kliknięć prowadzących do strony docelowej można sprawdzić w raporcie „Bezpłatne kliknięcia”, ponieważ za kliknięcia przekierowujące do strony docelowej reklamodawca już nie płaci.

Rys. 4. Catbox – statystyki dotyczące branży usługowej

Jakie korzyści?

Nowy format reklamy to doskonały sposób na dystrybucję katalogu elektronicznego, zarówno do osób nieznających naszego serwisu, jak i do dotychczasowych użytkowników. Catbox daje nam wiele możliwości wykorzystania kombinacji list remarketingowych i dotarcia do osób, które znają nasz produkt bądź usługę. Firmy inwestują wiele w utworzenie pięknych, drukowanych katalogów. Reklamy Catbox są idealnym rozwiązaniem na pokazanie ich cyfrowej wersji całemu światu. Eliminują koszty tradycyjnego druku i koszty przesyłki, dają możliwość dotarcia do jeszcze szerszego grona odbiorców. Korzystając z katalogu Lightbox użytkownicy mogą łatwo przeglądać jego strony, oglądać najnowsze propozycje produktów, sprawdzać ceny. Niewątpliwym atutem jest to, że użytkownicy mogą pozostać na przeglądanej stronie internetowej, na której zobaczyli reklamę.

Catbox daje możliwość zaprezentowania wszelkiego rodzaju produktów, nawet tych niematerialnych / wirtualnych. Jest to idealne rozwiązanie dla branży usługowej, która nie może reklamować swoich „produktów”, choćby za pomocą Product Listing Ads. Do takich branż możemy zaliczyć: turystykę, edukację, branżę medyczną, dziedzinę IT (w zakresie sprzedawania wirtualnych produktów, jakimi są np. oprogramowanie, hosting, klucze licencyjne). Potencjał nowego formatu niesie ogromne korzyści użytkownikom i daje nowe możliwości, nie tylko dużym reklamodawcom.

--
Agnieszka Włodarczyk, Paid Search Executive

26 sierpnia 2013

"Twoja reklama została odrzucona"

Czyli o co chodzi w zasadach reklamowych Google AdWords?

Zasady reklamowe Google AdWords można opisać za pomocą dwóch, z pozoru przeciwstawnych, określeń - po pierwsze, są bardzo szczegółowe, po drugie - bardzo niejednoznaczne. Ten i kilka innych czynników, dość skutecznie utrudniają zarządzanie reklamami w kampaniach Google Adwords.

Dlaczego odrzucają i co można na to poradzić?

Najbardziej popularnym powodem odrzucania reklam jest użycie zastrzeżonego znaku towarowego. Jest to niezwykle uciążliwa kwestia, szczególnie dla osób zarządzających dużymi kampaniami sklepów internetowych, które oferują dużą ilość produktów różnych marek. Najbardziej problemowe są zastrzeżone znaki towarowe, które nie są neologizmami, składają się ze słów często używanych w języku codziennym.



Są również takie brandy, o których wiadomo, że są zastrzeżone i reklama z nimi na pewno zostanie odrzucona. Należą do nich popularne marki odzieżowe (jak Adidas czy Nike) oraz produkty z branży RTV i AGD (m.in. Samsung, Apple). Zastrzegane są również mniej znane brandy (np.Iberohotel).


Najlepszym i najbardziej pewnym sposobem na możliwość używania znaku towarowego w tekście reklamy, jest wystosowanie odpowiedniej prośby do właściciela znaku towarowego. Właściciel w obszernym formularzu (poniżej jego fragment) musi - przede wszystkim - podać ID konta, któremu takiej zgody udziela.


Często my sami - jako agencja - doradzamy klientowi, aby zastrzegł swój znak towarowy. Uwaga – trzeba jednak pamiętać w takim przypadku, aby od razu pozwolić… samemu sobie na jego używanie. Podczas zastrzegania znaku trzeba wymienić wszystkie konta, którym zezwalamy na używanie znaku towarowego.

W wynikach wyszukiwania Google zauważalny jest czasem inny sposób na rozwiązanie problemu ze znakami towarowymi. Reklamodawcy używają znaku towarowego w wyświetlanym adresie URL linków sponsorowanych. Oczywiście sposób nie jest doskonały choćby ze względu na ograniczoną ilość miejsca - w linii adresu musi się przede wszystkim pojawić domena zgodna ze stroną docelową reklamy. Czasami więc nie starcza miejsca na wpisanie tam znaku towarowego.



Inną możliwością jest używanie funkcji dynamicznego nagłówka (KIT). Jeżeli na liście słów kluczowych mamy frazy ze znakami towarowymi, np. „buty Adidas” istnieje szansa, że użytkownikowi wyświetli się w nagłówku reklamy właśnie ten znak towarowy. Nie jest to jednak rozwiązanie, które można stosować przez długi czas, ponieważ taka reklama jest również obarczona ryzykiem odrzucenia.

Są też odrzucenia przydatne!

Innym częstym, ale zarazem najbardziej przydatnym, powodem odrzucenia reklam jest niedziałający docelowy URL. Kiedy przypadkowo wpiszemy bądź wkleimy adres docelowy z literówką lub zapomnimy (co zdarza się czasami i klientom i PPC Managerom), że landing page jest czasowy – Google AdWords nam o tym przypomni. Gdy odkryją, że reklama prowadzi do strony docelowej z błędem lub do strony, która nie istnieje – odrzucą reklamę, blokując jednocześnie jej wyświetlanie. Pozwala to nam uniknąć niepotrzebnych kliknięć i generowania bezsensownych kosztów.

Aktualizacja zasad Google AdWords

Konieczne jest ciągłe śledzenie aktualizacji zasad w Google AdWords. Bardzo często dotyczą one tylko jednego kraju. Są również bardzo szczegółowe. Nawet, jeżeli teraz nie dotyczą żadnej z naszych reklam, może się to w każdej chwili zmienić. Poniżej najciekawsze aktualizacje z ostatnich kilku miesięcy...
  • Od 29 kwietnia br. zakazane jest promowanie produktów wytwarzanych z kości chronionych zwierząt, tj. słonia, mamuta, kaszalota i morsa.
  • Od lipca br. są odrzucane reklamy, w tekście których użyty został numer telefonu; do tego celu służy funkcja rozszerzenia połączeń.
  • Od 20 sierpnia nie będzie można używać reklam graficznych z czarnym, białym lub przezroczystym tłem ramki.

A co Google boli najbardziej?

Najbardziej drażliwe kwestie dotyczą branży związanej ze zdrowiem i lekami. W zasadach Google AdWords obowiązuje „lista leków na receptę”, których nie można reklamować za pomocą linków sponsorowanych. Lista ta jest wyjątkowo dokładnie „strzeżona”, a konsekwencją reklamowania leków na receptę jest realna groźba zawieszenia konta AdWords, o czym świadczy mail, który można otrzymać od zespołu Gogle...

„Szanowni Państwo,

Ostatnie ostrzeżenie

Dotarła do nas informacja o notorycznym zgłaszaniu przez Państwa reklam naruszających nasze zasady dotyczące opieki zdrowotnej i leków mimo wielokrotnego odrzucania takich reklam.

Prosimy potraktować niniejsze powiadomienie jako ostatnie ostrzeżenie. W razie ponownego zgłoszenia tych reklam albo wyświetlania reklam naruszających nasze zasady nie będziemy w przyszłości wyświetlać żadnych Państwa reklam AdWords, a wszystkie należące do Państwa konta Google AdWords zostaną bezpowrotnie zawieszone.

Prosimy także nie zakładać nowych kont AdWords. Wszelkie nowo utworzone konta zostaną zawieszone.

(…)
Dziękujemy za zrozumienie.

Z poważaniem,
Zespół Google AdWords”

Bardzo ważne jest więc pilnowanie tych kwestii. Nie mają sensu również kilkukrotne prośby o zatwierdzenie reklam. Co jest tutaj ważne, pod uwagę są brane nie tylko same reklamy, ale również strona docelowa i słowa kluczowe. Reklama nie może kierować do strony docelowej, na której (rzekomo lub faktycznie) sprzedawany jest zakazany lek. Google bez żadnych wyjątków nie zezwala na promowanie aptek internetowych i sklepów, które mogą za takie uchodzić. Problemem jest fakt, że Google potrafi zakwalifikować jako aptekę internetową sklep, który wcale nią nie jest. Reklamodawca musi się wtedy „nagimnastykować”, aby dowieść, że nie sprzedaje leków na receptę. Dlaczego tak się dzieje? 
Samo pojawienie się na stronie docelowej reklamy zakazanego słowa (np. w artykule informacyjnym) sprawia, że Google traktuje ją jako stronę apteki internetowej. W takim przypadku trzeba albo usunąć ze strony docelowej problematyczne słowo albo kierować reklamę na inną zakładkę. I tutaj kolejna ważna uwaga – można kierować na stronę oddaloną nawet „o tylko jeden krok” od „zakazanej treści”. Nie może to być jednak strona, z której użytkownik będzie mógł tylko i wyłącznie przejść do problematycznej zakładki. Użytkownik musi mieć wybór.

Gdy mimo wszystko zależy nam na promowaniu usług / produktów z pogranicza profilu apteki internetowej, musimy się również liczyć z ograniczaniem naszej listy słów kluczowych. Zakazane leki na receptę nie mogą być również używane jako frazy kluczowe. Zazwyczaj udaje się umieścić je w konfiguracji kampanii w panelu AdWords, należy jednak być przygotowanym na to, że niemożliwe będzie ich edytowanie – zmiana odmiany czy dopasowania słowa.


Czasami zdarza się tak, że Google „nie zauważy” problematycznej reklamy. Kampania AdWords wymaga jednak ciągłych zmian i optymalizacji (wystarczy, że komunikat reklamowy jest nieaktualny lub konieczna jest zmiana adresu docelowego), a każda, nawet najmniejsza, edycja tekstu reklamowego oznacza, że reklama jest ponownie wysyłana do sprawdzenia, ponieważ w świetle zasad Google AdWords – jest to nowa reklama. Wtedy możemy być pewni, że Google odrzuci nam reklamę, a przy okazji „zajmie się” całą grupą reklam lub nawet całą kampanią, w której znaleziono reklamę niezgodną z zasadami Google.
Na te kwestie powinny być szczególnie uwrażliwione drogerie, sklepy internetowe z kosmetykami oraz kliniki oferujące usługi z zakresu medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej... pomimo, że żadna z nich nie jest apteką internetową!

Dodatkowe utrudnienia? Oczywiście!

Poza nietypowymi zastrzeżonymi znakami towarowymi oraz problemami z definicją apteki internetowej, pojawia się kilka innych utrudnień, które nie do końca pozwalają PPC Managerom na kontrolowanie kwestii odrzucanych reklam.
Tak jak wspomniano wyżej, Google jest bardzo wrażliwy na kwestie związane ze zdrowiem i lekami, dlatego nie pozwala na promowanie pewnych usług. Niestety, czasami automatycznie kwalifikuje słowa użytkowe lub będące nazwami własnymi jako słowa zakazane. Dlatego też należy uważać na nazwy brandów, które mogą się niepotrzebnie kojarzyć np. z narkotykami. Trzeba również mieć się na baczności, gdy chcemy wypromować np. „sok z granatu”, ponieważ według Google jest to chęć sprzedaży broni.
W takim przypadku oczywiście konieczne jest zgłoszenie wyjątku i wysłanie reklamy do ponownego sprawdzenia. W edytorze, gdy podczas wysyłania zmian wyświetlą nam się reklamy, które mogą zostać odrzucone – wystarczy odhaczyć okno „Zgłoś prośbę o wyjątek”.


W panelu AdWords nie jest to jednak zbyt intuicyjna czynność. Po najechaniu na „dymek” zobaczymy  jedynie informację, dlaczego nasza reklama jest odrzucona. Aby zgłosić wyjątek lub poprosić o ponowne sprawdzenie reklamy, musimy sztucznie edytować jej tekst (wystarczy choćby zmiana litery z małej na wielką). Po zapisaniu reklamy będzie ona ponownie sprawdzona przez zespół Google AdWords.

Są to tylko niektóre drażliwe tematy, pojawiające się przy odrzuconych reklamach AdWords. Na oddzielną uwagę zasługują chociażby wszelkie zasady gramatyczne i interpunkcyjne tekstów reklamowych. Wniosek jest taki, że - wbrew pozorom - zarządzanie reklamami w panelu Google AdWords jest bardzo złożonym procesem, którego w żaden sposób nie wolno lekceważyć.

--
Weronika Węglewska - Paid Search Executive w Bluerank

17 września 2012

Załóż blog, zbuduj zaangażowanie, popraw pozycje w wyszukiwarce

Blogging przeszedł długą drogę - od pamiętników nastolatków do jednego z najpotężniejszych narzędzi marketingowych XXI wieku. Nie wiadomo jednak dlaczego tak wiele firm nawet nie próbuje korzystać z możliwości, jakie wiążą się z posiadaniem i prowadzeniem własnego firmowego bloga. Z drugiej strony, wiele osób próbuje to narzędzie wykorzystywać, jednak - naszym zdaniem - zawsze znajdzie się miejsce na poprawki.

Blog firmowy to nie tylko opisywanie swoich produktów, usług, czy przedstawianie suchych danych (z czym często można się spotkać). To narzędzie, które służy nawiązywaniu relacji, tworzeniu społeczności wokół bloga i marki, zdobywaniu lojalnych czytelników, którzy być może nie są jeszcze klientami, ale istnieje bardzo duża szansa, że nimi zostaną. Teraz, kiedy prawie każdy korzysta z social media, jest to jeden z najlepszych sposobów na zapewnienie sobie darmowej reklamy, a także na budowanie świadomości marki wśród internautów zainteresowanych naszą działalnością. W końcu tak łatwo można dzielić się z innymi interesującą treścią, że grzechem jest tego nie wykorzystać.

W odróżnieniu od „starszych” metod reklamy (na przykład w druku czy w telewizji, które siłą wdzierają się w życie odbiorcy) dobry blog to miejsce, do którego czytelnicy sami chcą wracać, by chłonąć treść, a nawet angażować się poprzez komentarze i rozmowę. Po raz kolejny jest to rozwiązanie darmowe. Na tym polega marketing internetowy – na budowaniu relacji, angażowaniu w życie firmy i zdobywaniu klientów poprzez swoje działania, a nie na narzucanie im swoich produktów i rozwiązań na każdym kroku.

Zbuduj społeczność wokół marki i zdobądź lojalnych klientów

Czy nie byłoby świetnie, gdyby ludzie myśląc o danym produkcie lub usłudze myśleliby właśnie o twojej marce? Można to osiągnąć właśnie dzięki bloggingowi i social media, poprzez angażowanie się w życie klienta i czytelnika. Tak też zrobiła firma Fiskars (http://www2.fiskars.com/), która produkuje m.in. nożyczki. Stworzyli oni blog (http://www.fiskarettes.co.uk/) i skupiają wokół niego społeczność Scrapbookerów (osoby przygotowujące artystyczne wersje historii rodzinnych i osobistych zawarte w ręcznie robionych i uzupełnianych księgach). Blog jest bardzo popularny, często uaktualniany, a jego treść tworzą również czytelnicy dzieląc się swoją twórczością z innymi.


O blogu opowiadał Rand Fishkin z SEOmoz na konferencji LinkLove 2012.

Producent nożyczek – nudny temat? Niekoniecznie. Wystarczyło szersze spojrzenie na świat nożyczek. Zamiast opisywać jak działają pomyślano o tym, co można dzięki nim stworzyć. Częste aktualizacje, ciekawy temat, konkursy, porady, wymiana doświadczeń przyczyniły się do sukcesu marki.

Zresztą... nie trzeba szukać tak daleko, wystarczy spojrzeć na blog Answear. Temat łatwiejszy, jednak ilość blogów o tematyce modowej jest zatrważająca. Konkursy, częste aktualizacje, inspiracje czy porady również mają znaczny wpływ na popularność bloga i marki. Należy pamiętać o tym, że blog rozwijany jest od niedawna, ale miesięcznie odwiedza go kilka tysięcy osób.

Dobrym przykładem jest również blog marki Cropp, który aktualizowany jest kilka razy w tygodniu, a ponadto pod artykułami często pojawiają się komentarze co świadczy o tym, że Cropp dobrze radzi sobie w angażowaniu użytkowników w dyskusję.



Przycisk „udostępnij” położony w dobrze widocznym miejscu sprawia, że dzielenie się i dystrybucja artykułów jest bardzo prosta, a na fanpage’u kwitnie rozbudowana baza użytkowników.

Zwiększ swoją widoczność w wynikach wyszukiwania

Tworzenie treści, którą ludzie chcą się dzielić i budowanie społeczności wokół marki jest ważne również dlatego, że sygnały z social media mogą mieć wpływ na pozycję strony w wynikach wyszukiwania. Sprzedajesz lub produkujesz przybory i akcesoria kuchenne? Warto rozważyć stworzenie bloga kulinarnego z przepisami i poradami dotyczącymi taniego gotowania, rozsądnych zakupów, czy posiłków dla studenta. Spójrz na swoją działalność szerzej – nie musisz pisać o procesie produkcji garnka żeliwnego (chociaż w tym przypadku video na ten temat byłoby bardzo ciekawe... jako przykład można podać film o tworzeniu butów Louis Vuitton).

Dobrym przykładem może być również Czytelnia Dbam o Zdrowie. Dbam o Zdrowie to apteka internetowa. Stworzyli oni jednak bazę wiedzy zawierającą artykuły, które pomagają rozwiązać problemy zdrowotne czytelników. Nie jest to typowy blog, jednak zasada pozostaje ta sama. Tysiące osób odwiedzają czytelnię szukając pomocy i informacji na temat zdrowia. Nie trafiają oni bezpośrednio do apteki i nie zostawiają w niej od razu pieniędzy, jednak dzięki zawartym na stronie informacjom czytelnia staje się bazą wiedzy, do której warto wracać.

Dobrze prowadzony blog firmowy to źródło wartościowej dla wyszukiwarek treści, która dodatkowo jest w naturalny sposób nasycona słowami kluczowymi związanymi z marką i jej produktami. Stąd częste wykorzystywanie blogów w procesie pozycjonowania, zarówno na frazy ogólne, jak i te z długiego ogona. Za przykład mogą tu posłużyć te dość popularne hasła, na które artykuły z czytelni Dbam o Zdrowie pojawiają się wysoko w wynikach wyszukiwania.


Prowadząc blog firmowy nie musimy ograniczać się do konkretnego zestawu słów kluczowych, a częste aktualizacje i świeża treść tworzą nowe kanały, którymi użytkownicy mogą dotrzeć na naszą witrynę.

Opowiedz swoją historię

Blogging może świetnie służyć także mniejszym biznesom, jako fundament do budowania zaufania i rozszerzania swojej obecności w Internecie. Przedsiębiorcy mogą wykorzystać to narzędzie do opowiedzenia swojej historii, przedstawienia profilu działalności firmy i zalet swojego produktu. Doskonałe przykłady tego typu działań można zobaczyć na Made By Hand, czyli stronie która przygotowuje, niemalże doskonałe, krótkie filmy pokazujące historię powstawania ręcznie tworzonych produktów, a także ich twórców.


Made by Hand / No 2 The Knife Maker from Made by Hand on Vimeo.


Te filmy to bardzo dobry przykład, ale nie zapominajmy też o zdjęciach i słowie pisanym, które równie dobrze mogą wyrazić to, czym chcesz się podzielić. Tworząc i pokazując takie materiały budujesz zaufanie i więź z odbiorcą – pomyśl tylko, jak takie działania mogłyby pomóc nie tylko mniejszym, lokalnym biznesom, ale również na przykład organizacjom non-profit.

Posiadanie bloga jest solidnym fundamentem działalności online firmy. Daje internautom możliwość dzielenia się ciekawą treścią, buduje zaufanie i dobre relacje z czytelnikami, korzystnie wpływa na SEO i branding, a także pozwala stać się autorytetem w danej dziedzinie. Pomaga opowiedzieć swoją historię i przedstawić się w jak najlepszym świetle – w końcu kto lepiej opowie o Twojej firmie i produkcie, jeśli nie Ty?

--
Sebastian Baliński – Link Building Specialist w Bluerank

15 października 2010

SEM best practices w branży famaceutycznej

Poniżej prezentacja Maćka Gałeckiego (Bluerank), przedstawiona podczas konferencji "E-marketing & online stretegies for Pharma".

2 września 2010

E-marketing & online strategies for Pharma

Polecamy Wam ciekawie zapowiadającą się konferencję "E-m@rketing & online strategies for Pharma", która odbędzie się 14 - 15 października br. w Warszawie.

Przez dwa dni przedstawiciele firm farmaceutycznych oraz eksperci marketingu internetowego specjalizujący się w różnych jego aspektach będą mówić o tym, jak w pełni wykorzystać potencjał Internetu w branży medycznej i farmaceutycznej.

Maciek Gałecki (CEO Bluerank) zaprezentuje "SEM best practices" dla tego sektora rynku.

Serdecznie zapraszamy do udziału.

--
Aneta Mitko

7 czerwca 2010

SEM... idealne dla farmacji

O tym, dlaczego farmacja jest branżą, która może najwięcej ugrać na działaniach SEM... oraz w jaki sposób się do tego zabrać... przypomina tekst opublikowany na jednym z naszych zaprzyjaźnionych blogów.

(...) Już kilka lat temu serwisy o tematyce medyczno – farmaceutycznej znajdowały się na czele rankingu stron zbierających najwięcej ruchu z wyszukiwarek. Ubiegłoroczne badania wykazały, że trend się utrzymuje – niezmiennie, najbardziej dzięki wyszukiwarkom zyskują farmacja i medycyna (w styczniu 2009 niemal 45% ruchu odnotowanego przez serwisy należące do tej kategorii miało swoje źródło właśnie w wynikach wyszukiwania). Dzieje się tak między innymi ze względu na liczne i zróżnicowane grupy odbiorców oraz ich potrzeby informacyjne w tej dziedzinie życia. (...) Warto więc przyłożyć się do zoptymalizowania swojego serwisu, by… znaleźć się na pierwszych stronach wyników wyszukiwania Google (...)

Czytaj cały artykuł >>

--
Aneta Mitko

21 maja 2009

Rozrywki, informacji i porad szuka się w Internecie

Badanie OMG Metrics wykazało, że Internet wygrywa z pozostałymi mediami na polu dostarczania nam rozrywki, informacji i porad.

Ponad połowa ankietowanych deklaruje, że poszukując rozrywki wybiera Internet (na drugim miejscu znalazła się telewizja z tylko 29% wynikiem). Internet jest także częściej wybieranym medium (bo przez blisko 52% pytanych) jako źródło bieżących informacji z kraju i ze świata (37% i drugie miejsce ma TV). Prognozę pogody sprawdzamy online (52% ankietowanych), wiadomości sportowych także szukamy głównie w Internecie (prawie 54%).

Największą przewagę Sieć ma jednak w przypadku wyszukiwania informacji związanych z hobby respondentów. 85% ankietowanych deklaruje, że wykorzystuje do tego przede wszystkim WWW.

I tak na przykład najpopularniejszym / najważniejszym źródłem informacji na temat zdrowia, urody czy gotowania jest dla aż 65% badanych... właśnie Internet.

Firmy działające w niektórych branżach (m.in. FMCG, medycyna, farmacja) mogą sporo dla siebie ugrać bazując na tych trendach. Wyobraźmy sobie aptekę internetową, która na przykład oferuje internautom bogatą bazę wiedzy, artykułów i porad kosmetycznych. Świetny sposób na promocję i przekonanie do siebie kolejnych klientów... choć oczywiście wymaga odpowiednich nakładów pracy w zakresie SEO. Ten sam zabieg może zresztą wykorzystać - powiedzmy - producent odzieży i obuwia sportowego, proponując internautom (jako wartość dodaną) sportowy serwis informacyjny online.

Badanie wykonano na próbie 644 osób. Respondentom zadano pytania dotyczące wyboru medium jako 'narzędzia' spełnienia potrzeb w zakresie: oglądania filmów bądź seriali, poszukiwania rozrywki, oglądania teledysków, szukania wiadomości z kraju i świata (oraz gospodarczych i sportowych), zainteresowania prognozą pogody, poszukiwania porad dotyczących zdrowia, urody, gotowania, a także szukania informacji związanych ze swoim hobby.

Więcej na temat wyników

--
Aneta Mitko

25 marca 2009

Które branże zyskują na wyszukiwarkach

Które branże zyskują najbardziej dzięki wyszukiwarkom? Niezmiennie farmacja i medycyna! To na te strony wyszukiwarki sprowadzają bowiem największy ruch.

Badania tego rodzaju, tj. dotyczące ruchu generowanego przez wyszukiwarki na stronach WWW w głównych kategoriach przemysłu, regularnie prowadzi firma Hitwise. W przypadku bardzo wielu branż, wyszukiwarki są dla internautów głównym sposobem docierania do odpowiednich serwisów. Z analiz regularnie przeprowadzanych na rynku amerykańskim wynika, iż wyszukiwarki sprowadzają najwięcej ruchu na witryny należące do kategorii „zdrowie i medycyna”. Przyczyny, dla których w rankingu przodują strony o tematyce medycznej, opisywaliśmy już na naszym blogu odpowiadając na pytanie „skąd się biorą internauci”.

W styczniu 2009 niemal 45% ruchu odnotowanego przez serwisy należące do tej kategorii miało swoje źródło właśnie... w wynikach wyszukiwania. Z badań wynika również, iż użytkownicy Internetu coraz częściej korzystają w wyszukiwarek, poszukując firm i witryn związanych z sektorem turystycznym, rozrywkowym, z mediami, sportem, biznesem i finansami, a także portalami społecznościowymi.

--
Aneta Mitko

28 listopada 2008

Baidu i... manipulacja wynikami

O tym, że wyszukiwarki mają ogromne możliwości sterowania rynkiem poprzez manipulację wynikami wyszukiwania, pisano już niejednokrotnie. Ostatnio jednak mieliśmy na to 'żywy przykład' - najpopularniejsza w Chinach wyszukiwarka - Baidu dopuściła się 'sztucznego pozycjonowania'.

Jak pisze Internet Standard, "takie działanie miało umożliwić, serwisom oferującym usługi medyczno - farmaceutyczne, uzyskanie wyższych pozycji w wyszukiwarce. Problem jednak w tym, że firmy nie posiadały stosownych licencji, ich produkty okazały się mało skuteczne i bardzo drogie, a wysokie pozycjonowanie tych stron, mogło być działaniem na szkodę chińskich obywateli.

Co prawda, jak głoszą oficjalne oświadczenia, "winni zostali ukarani" i znów wszystko jest w porządku, ale... kto tak naprawdę może nam zagwarantować obiektywizm wyszukiwarki? Którejkolwiek z wyszukiwarek...

--
Aneta Mitko

7 lutego 2008

Wyniki wyszukiwania, a zdrowie

Jak ludzie korzystają z wyników wyszukiwania na zapytania dotyczące zdrowia?

Naukowcy potwierdzają, że Sieć w coraz większym stopniu wykorzystywana jest przez ludzi jako narzędzie pomagające im w podejmowaniu decyzji zdrowotnych. Okazuje się także, iż wpływ danego dokumentu na internautę zależy od miejsca wyświetlenia przez wyszukiwarkę. Na decyzję użytkownika w największym stopniu wpływają opracowania wyświetlane jako pierwsze lub ostatnie w rankingu wyników.

Może to być cenna informacja dla pozycjonerów zajmujących się klientami z branży medycznej i farmaceutycznej. Być może działania SEO nastawione na top 3 należy zweryfikować i nastawić się na 1 i 10?

--
Aneta Mitko

21 listopada 2007

Skąd się biorą internauci

Skąd się biorą internauci na Waszych stronach WWW? Z wyszukiwarek rzecz jasna…

Wygenerowany przez nie ruch na stronach o tematyce medycznej to aż 45% całości ruchu notowanego przez te witryny. Serwisy turystyczne zbierają z wyszukiwarek 32,6%. Na strony związane z biznesem i finansami przypada 17%.

Ten ostatni, stosunkowo niewielki, kilkunastoprocentowy wynik związany jest ze specyfiką takich portali. Zwykle korzystamy z nich bowiem bardzo lojalnie. Mamy kilka ulubionych serwisów, do których zawsze powracamy po informacje ze świata biznesu lub finansów. Turystyka plasuje się w tym rankingu o wiele lepiej, ponieważ jest to dziedzina, w ramach której często poszukujemy nowości, choćby w postaci aktualnych ofert wycieczek czy promocji proponowanych przez biura podróży. Medycyna odnotowuje natomiast duży ruch z wyszukiwarek ze względu na liczne i zróżnicowane grupy odbiorców oraz ich potrzeby informacyjne w tej dziedzinie życia. Internauci szukają danych na temat chorób, na które cierpią ich bliscy, sprawdzają informacje o lekach, które zażywają, poszukują namiarów na wybrane gabinety lekarskie, interesują się zdrowym trybem życia szukając w Internecie na przykład informacji o dietach, sprawdzają porady dotyczące opieki nad dzieckiem, znajdują różnorodne grupy wsparcia, etc. etc. Możliwości przekierowania użytkownika z wyszukiwarki jest tu znacznie więcej.

Raport, z którego pochodzą przytoczone wyżej wyniki, podaje również informacje o tym, że serwisy z kategorii: podróże, rozrywka i biznes odnotowały w tym roku dwucyfrowy wzrost ruchu generowanego przez wyszukiwarki. Good news!

--
Aneta Mitko

2 października 2006

Farmaceutyki i usługi medyczne a SEM

Niektóre branże sprawiają marketerom znacznie więcej kłopotów niż inne. Powodem są różnego rodzaju ograniczenia działań reklamowych nakładane na tzw. produkty trudne. Aby dotrzeć z informacją do swoich odbiorców, musimy w przypadku tego rodzaju oferty przestrzegać wielu regulaminów i respektować zakazy nakładane na nas niejako na różnych poziomach działalności.

Planując kampanię reklamową w wyszukiwarce dla klienta z branży medycznej lub farmaceutycznej warto rozpocząć od zapoznania się z ogólnymi regulacjami prawnymi obowiązującymi w danym kraju w reklamie, ze szczególnym uwzględnieniem tych praw, które odnoszą się bezpośrednio do danej branży. Dodatkowo, musimy zastosować się oczywiście do regulaminów samych wyszukiwarek oraz zasad korporacyjnych naszego klienta (jeśli takowe istnieją).

W Polsce internetowa reklama produktów sensytywnych podlega, podobnie jak w przypadku mediów tradycyjnych, wielu ograniczeniom. Marketerzy mają tu znacznie węższe pole do działania niż np. w USA czy Kanadzie, gdzie w linkach sponsorowanych (przy spełnieniu pewnych warunków formalnych) można reklamować w ten sposób leki dostępne tylko na receptę albo apteki internetowe.

Na polskim rynku stosunkowo łatwo promować online usługi medyczne, znacznie trudniej natomiast farmaceutyki. Przygotowując kampanię SEM, musimy wówczas pamiętać przede wszystkim o tym, że nie wolno nam używać nazwy leku, a serwisy farmaceutyczne nie zawsze (ze względu na swoją treść) mogą być dostępne dla wszystkich internautów (często udostępniane są tylko na hasło, dla specjalistów).

--
Aneta Mitko

24 lipca 2006

Biznes 2.0

Web usability, pozycjonowanie i reklama w wyszukiwarkach cieszą się obecnie największym zainteresowaniem wśród przedstawicieli biznesu i marketerów, którzy - mówiąc kolokwialnie - chcą z Internetu wycisnąć jak najwięcej. Podczas konferencji @rewolucja biznesu 2.0 przedstawiciele Netsprinta oraz m.in. firmy Bluerank przytoczyli dane statystyczne i przykłady tego, jak duże są obecnie szanse precyzyjnego dotarcia do klienta poprzez wykorzystanie możliwości stwarzanych przez wyszukiwarki internetowe oraz systemy reklamy kontekstowej.

Według Forrester Research, 93% internautów poszukując nowych informacji w Sieci sięga do wyszukiwarki. 74% użytkowników Internetu odkrywa interesujące ich serwisy właśnie przez wyszukiwarki. 55% wszystkich transakcji online zaczyna się również od wyszukiwarek (dane NPD Group). Daje to oczywiste podstawy do tego, aby rozwijać swój biznes korzystając z potencjału SEO / SEM, zwłaszcza w tych przypadkach, kiedy nie zależy nam na kampanii stricte zasięgowej.

Wysoką skuteczność reklamy wyszukiwaczej w Internecie podkreślano także podczas VII Kongresu E-Marketingu, organizowanego pod koniec ubiegłego miesiąca przez ECU Marketing oraz w trakcie poprzedzających go dwudniowych warsztatów "Skuteczna e-reklama 2006 - 2007". Mówili o tym m.in. Michał Kaczorowski z Wakacje.pl i Maciej Gałecki (jeden z autorów bluerank.blogspot.com), który na prośbę Olgierda Cygana z Digital One (Euro RSCG Group) zaprezentował interesujące case study kampanii linków sponsorowanych i optymalizacji serwisu Nie dla depresji, należącego do firmy farmaceutycznej Wyeth. Marketing w wyszukiwarkach oraz działania optymalizacyjne i zwiększające popularność tej witryny w Sieci przyniosły w tym przypadku nadzwyczaj zadowalające efekty - m.in. ponad 32 tys. nowych użytkowników serwisu w niecałe 4 miesiące i średni koszt pozyskania internauty (potencjalnego klienta Wyeth Polska) na poziomie zaledwie 12 groszy.

Osoby zainteresowane szczegółami związanymi z w/w konferencjami, prelekcjami autorstwa Macieja Gałeckiego lub bliższymi informacjami na temat działań SEO / SEM dla firmy Wyeth prosimy o kontakt.

--
Aneta Mitko