Pokazywanie postów oznaczonych etykietą turystyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą turystyka. Pokaż wszystkie posty
17 lipca 2014

Wykorzystanie RLSA w kampaniach e-commerce

Każdy przedstawiciel branży e-commerce ma jeden główny cel: uzyskać jak najwyższy przychód ze sprzedaży. Cel jak najbardziej osiągalny, jednak do jego realizacji w dużej mierze potrzebny jest niekiedy bardzo wysoki budżet. Mowa tu o branżach, w których występuje bardzo duża konkurencja,  gdzie w linkach sponsorowanych wszystkie (11) pozycje są już zajęte, a za dołączenie do aukcji trzeba zapłacić wysoką stawkę. Takimi branżami są: AGD, auto-moto, turystyka, ubezpieczenia czy odzież.

Jeśli prowadzimy kampanię o dużym zasięgu, warto działania reklamowe uzupełnić o remarketing w wyszukiwarce (RLSA). Wykorzystamy wtedy cały potencjał, jaki daje nam wyszukiwarka. Co prawda tym działaniem inwestujemy w użytkownika, który już zna nasz serwis, jednak kierując się statystyką, że więcej transakcji jest dokonywanych przez użytkowników powracających, takie działanie jest racjonalne. Warto w nie zainwestować.


Rys. Transakcje w podziale na typ użytkownika – serwisy z różnym natężeniem ruchu (okres 30 dni)

RLSA – co to jest? 
Remarketing RLSA (Remarketing Lists for Search Ads) to ponowne dotarcie do osób odwiedzających
stronę, przekierowanych do serwisu z wyszukiwarki. 
RLSA dopełnia możliwości jakie daje nam wyszukiwarka, pozwala na  dotarcie do użytkowników, którzy znają już serwis, zachęca ich do działania i przywraca na ścieżkę zakupową. W końcu to sam użytkownik z jakichś powodów kilka dni wcześniej dodał produkt do koszyka, ale nie dokonał konwersji.
By dotrzeć do osób odwiedzających witrynę, należy (podobnie jak w remarketingu GDN) utworzyć listę remarketingową, na której będą się zbierały ciasteczka osób odwiedzających. Gdy na zdefiniowanej liście zbierze się co najmniej 1 000 takich plików, reklamy RLSA zaczną się emitować użytkownikom. 
Kolejnym etapem   jest stworzenie grupy reklam z frazami kluczowymi oraz ustawienie kierowania na sieć wyszukiwania oraz podpięcie listy odbiorców, do których chcemy kierować przekaz. Dobrą praktyką jest kopia kampanii z dużą ilością wejść (mamy pewność, że kampania RLSA będzie miała duży wolumen ruchu).
RLSA – strategie dotarcia
Większość użytkowników nie dokonuje zakupu od razu po wejściu na serwis. Zanim dokona konwersji, porównuje produkt u konkurencji, a serwis odwiedza kilkakrotnie. Przekaz kierujemy do: 
- użytkowników, którzy porzucili koszyk;
- użytkowników, którym przypominamy o serwisie (dodatkowa oferta, promocje).
Możemy wykluczyć użytkowników, którzy wykonali pożądaną akcję (np. dokonali zakupu).
RLSA –  od czego zacząć?
Zaczynamy od stworzenia list remarketingowych. Na tym etapie określamy żywotność ciasteczek, czyli definiujemy jak długo ciasteczko pozostaje na liście odbiorców. W AdWords czas trwania ciasteczek to domyślnie 30 dni, jednak warto stosować różne okresy członkostwa (np. 6, 14 czy nawet 330 dni).
Kolejny krok to utworzenie kampanii RLSA oraz grupy reklam. W takich kampaniach należy ustawić wyższe stawki CPC, by zapewnić grupie reklam wysoką pozycję (1 -1,5). Reklamy znajdujące się na wysokich pozycjach będą także częściej klikane. Na końcu podpinamy listę odbiorców do których kierujemy przekaz.
Warto skopiować najbardziej popularne pod względem ruchu kampanie, a także dobrać spersonalizowany przekaz reklamowy. W ten sposób wyróżnimy użytkowników, którzy byli już w witrynie i dotrzemy do nich z atrakcyjną reklamą. Warto, by reklamy różniły się od pozostałych kreacji stosowanych w wyszukiwarce. Nie  możemy stosować nachalnej komunikacji ‘wiemy, że u nas byłeś’ warto jednak przetestować kreacje ‘teraz jeszcze więcej’, ‘od dzisiaj niższe ceny’ itp.
Jak wyodrębnić  odbiorców?
W tym celu warto otagować jak najwięcej podstron serwisu.  Pozwoli nam to docierać z przekazem reklamowym na różnych etapach ścieżki zakupowej. 
Najważniejsze listy odbiorców:
- wszyscy użytkownicy,
- kategorie produktów,
- podkategorie produktów,
- produkt,
- dodanie do koszyka,
- zakończenie transakcji. Na podstawie list remarketingowych układamy scenariusze dotarcia. Tworząc listy remarketingowe pamiętamy o ustawieniu żywotności ciasteczek. Możemy rozróżnić kierowanie przekazu w zależności od rodzaju produktu, a także zdecydować o stosowaniu  kombinacji list remarketingowych.

Tworzenie listy remarketingowej – dobór odbiorców

Tworzenie listy remarketingowej – ustalenie reguły dla odbiorców

Tworzenie kombinacji niestandardowej:

Na podstawie prostych list remarketingowych czy kombinacji niestandardowych tworzymy strategie dotarcia, np.:
Warto pamiętać, że:
- kampanie RLSA działają w oparciu o listy remarketingowe w wyszukiwarce (są oparte na tagach);
- reklamy wyświetlają się, gdy na danej liście odbiorców zbierze się min. 1 000 użytkowników;
- konfigurując kampanię, należy ustalić wyższe stawki niż w przypadku reklam wyświetlanych na stronach wyszukiwania (ok. 50% -70%);
- kampanie RLSA można tworzyć tylko w panelu AdWords, listy remarketingowe nie są zintegrowane z Google Analytics (działają tylko w sieci reklamowej);
- kampanie RLSA muszą osiągać wysoką pozycję  (najlepiej 1-1,5).
Wdrożenie kampanii RLSA z przemyślaną strategią i kombinacją list remarketingowych bardzo istotnie wpływa na zwiększenie przychodu oraz ROI.

Rys. Wpływ kampanii RLSA na wzrost przychodów

--
Ola Piechocka, Group Paid Search Manager

9 lipca 2014

Lepsze zarządzanie danymi w Google Analytics dzięki grupowaniu treści

Jeżeli prowadzisz stronę internetową i badasz zachowanie Twoich użytkowników za pomocą Google Analytics, z pewnością nieraz potrzebowałeś danych dotyczących nie całej witryny, ale jej określonych segmentów.  Skuteczność sprzedażowa karty produktu a strony kategorii w sklepie internetowym, poszczególne tagi bloga – warto wiedzieć, który typ podstron najbardziej wpływa na realizację celów. Google Analytics wyszedł tej potrzebie naprzeciw, wprowadzając funkcjonalność grupowania treści.

Co to jest grupowanie treści i komu się przyda?
Odpowiedź jest prosta – grupowanie treści to narzędzie pozwalające na tworzenie zbiorów danych w naszym koncie Google Analytics. Jest warte zastosowania dla każdej witryny, która posiada zróżnicowany content - umożliwia bowiem przyporządkowanie poszczególnych typów stron do grup, które można następnie analizować osobno lub zestawiać i porównywać ze sobą.

Przykład 1 – ocena skuteczności poszczególnych grup treści

Chcemy przeanalizować zawartość bloga kulinarnego i ocenić, które posty najbardziej interesują czytelników. Dzięki tej wiedzy będziemy mogli zdecydować, jakiej tematyki powinno być najwięcej. Badanie odsłon poszczególnych postów lub interakcji dla każdego z nich w postaci komentarzy czy udostępnień w social media zajęłoby mnóstwo czasu. Zamiast tego możemy wydzielić grupy treści odpowiadające poszczególnym etykietom.

Poniżej widzimy wybrane wskaźniki dla uprzednio zdefiniowanych grup treści, widoczne w raporcie Zachowanie/Zawartość witryny/Wszystkie strony. Jak widać, sezon na lody jeszcze w pełni nie nadszedł – ale to z pewnością tylko kwestia czasu :)


Przykład 2 – zestawienie różnych grup
Biuro podróży ma na stronie wiele opcji filtrowania zawartości strony. Ich wyodrębnienie w grupowaniu treści pozwala na wyciągnięcie dodatkowych wniosków na temat użytkowników. W przykładzie poniżej, widzimy jak dla poszczególnych destynacji rozkładają się preferencje na temat sposobu dojazdu.

Aż 40% wyjeżdżających do Francji jest zainteresowana przejazdem autokarem – inaczej, niż w przypadku innych krajów, gdzie przeważa samolot.

Z kolei Włochy to jedyny kierunek wyjazdu, dla którego wybór autokaru jest dominujący – warto zestawić tę informację z ilością dostępnych ofert dla tego kraju i ich poziomem cenowym.

Poniższa tabela pokazuje z kolei relację typu wycieczki (Wypoczynek/Objazd) do preferowanej klasy hotelu. W zależności od rodzaju wyjazdu, preferencje rozkładają się inaczej – dla wypoczynku ilość ,,gwiazdek” jest bardziej kluczowym parametrem. To o tyle logiczny wniosek, że podczas wycieczek objazdowych nie nocujemy długo w jednym miejscu.

Dzięki grupowaniu treści możemy także wyciągnąć ciekawe wnioski z zestawienia Kraje-Gwiazdki hotelowe. Dla Włoch przeważają wartości 0, co wraz z dominacją Sposobu dojazdu: Autokar, wskazuje na popularność tanich wycieczek do tego kraju.

W przypadku większości destynacji można zaobserwować następującą prawidłowość: im wyższy standard hotelu, tym mniejsza ilość filtrujących go użytkowników. Ta reguła nie działa jednak dla krajów kojarzonych jako egzotyczne i niezbyt często wybierane jako miejsce urlopu. Należy do nich Wietnam, w którym duża ilość potencjalnych turystów decyduje się na większą ilość ,,gwiazdek”.




Jak wyodrębnić grupy treści w koncie Analytics?
Grupowanie treści jest dostępne w karcie Administrator, którą znajdziesz w górnym menu. Masz do dyspozycji  5 grup, a do każdej z nich da się przyporządkować dowolną ilość elementów.


Można to zrobić na 3 sposoby:
1. Poprzez kody śledzące
Na każdej podstronie, którą chcemy zaklasyfikować do danej grupy, musimy zmodyfikować kod śledzący. Zmienia się indeks oraz nazwa grupy.

Przykład 3 – kod śledzący dla Google Analytics i Universal Analytics
Dla Tart i tortów na blogu będzie to odpowiednio:

analytics.js: ga(‚set’, ‚contentGroup1′, ‚Tarty i torty’);
lub
ga.js: _gaq.push(['_setPageGroup', '1', ' Tarty i torty’]);

UWAGA! Do każdej grupy może być przypisany tylko jeden indeks.

2. Poprzez wyodrębnienie
Ta metoda pozwala na identyfikację i wyodrębnienie adresów URL dla danej grupy za pomocą wyrażeń regularnych.

Przykład 4 – wyrażenie regularne
Wyobraź sobie sklep internetowy z asortymentem RTV i AGD, czyli o bardzo rozbudowanej mapie kategorii. Grupowanie treści dla niego mogłoby wyglądać tak:

Ciąg znaków w nawiasie zostanie automatycznie grupą treści. Korzystając z tej metody definiowania grup, możemy rozpatrywać nie tylko URL, ale też tytuł strony czy nazwę ekranu aplikacji.

3. Poprzez zdefiniowane reguły
Podobnie jak w metodzie 2., możemy  wyodrębniać  grupy w stosunku do adresu strony, tytułu lub nazwy ekranu. Robimy to jednak za pomocą reguł precyzujących wyniki, znanych chociażby z raportów niestandardowych.

Przykład 5 – definiowanie reguł dla grup treści
Gdybyśmy chcieli uzyskać podobny efekt, jak powyżej, musielibyśmy stworzyć reguły dla każdej podkategorii w segmencie AGD. Oczywiście tworzymy je jednak tylko dla tych grup, które chcemy analizować.
Zatem:


Wszystkie z opisanych metod mają swoje wady i zalety:
metoda 1: pozwala na szybkie reagowanie w razie zmian treści strony, które wpływają na grupowanie ALE wymaga współpracy z programistą lub osobą zajmującą się kodem strony;
metoda 2: umożliwia szybkie zdefiniowanie potrzebnych grup ALE wymaga znajomości mapy URL naszej strony i wyrażeń regularnych;
metoda 3: jest zdecydowanie najprostsza ALE wymaga mnóstwa czasu jeśli chcesz utworzyć wiele grup.

O czym jeszcze warto pamiętać?
Grupowanie nie będzie dotyczyło danych historycznych – jeśli więc wybierzesz raport także za okres wcześniejszy, niż ustawienie grup, zobaczysz część z nich z etykietą (not set).
Każda podstrona może być tylko w jednej grupie. Znaczenia ma kolejność definiowania grup – w menu możesz je dowolnie przesuwać.
Możesz zastosować wszystkie trzy metody grupowania, ale Google Analytics będzie je rozpatrywać w ustalonej kolejności: kod śledzący -> wyodrębnienie -> reguły

Logiczne uporządkowanie danych to nie tylko lepsze dopasowanie Google Analytics do potrzeb Twojej strony, ułatwiające analizę i interpretację danych. To przede wszystkim kolejny krok do poznania Twoich użytkowników, który powinien zaowocować konkretnym planem optymalizacji wyglądu, funkcjonalności i/lub zarządzania contentem. Mam nadzieję, że dzięki grupowaniu treści te działania będą dla Ciebie i łatwiejsze, i bardziej skuteczne.

--
Ola Lisiecka, Junior Digital Analyst, Bluerank

4 czerwca 2014

Skuteczne sposoby na poprawę Wyniku Jakości

Google nieustanne wprowadza nowości w kampaniach AdWords. Nowe kampanie produktowe PLA, kampanie Gmail Sponsored Promotions czy reklamy typu Display – Catalog Lightbox – wszystko to powoduje, że łatwo zapomnieć o najprostszych i skutecznych sposobach optymalizacji kampanii linków sponsorowanych. Bardzo ważnym wskaźnikiem mającym wpływ na kampanie PPC jest niewątpliwie Wynik Jakości. Warto skupić się nad jego poprawą, ponieważ warunkuje on cenę kliknięcia w linkach sponsorowanych.

Wynik Jakości - Co to jest?
Wynik Jakości  to najogólniej rzecz biorąc miernik wskazujący stopień, w jakim reklamy, słowa kluczowe i strony docelowe są dopasowane do potrzeb internautów.
Na Wynik Jakości mają wpływ 3 czynniki:
słowa kluczowe
reklamy
strony docelowe

Im większa  trafność dopasowania tych czynników, tym wyższy Wynik Jakości. Mierzy się go w dziesięciostopniowej skali, w której 10 jest oceną najlepszą, a 1 - najsłabszą. Im wyższy Wynik Jakości, tym wyższa pozycja naszej reklamy w płatnych wynikach wyszukiwania. Wysoka wartość tego parametru obniża CPC i powoduje wzrost pozycji reklamy. Warto więc podejmować próby poprawy Wyniku Jakości.

Jak go obliczyć?
Wynik Jakości obliczany jest za każdym razem, gdy wyszukiwanie powoduje wyświetlenie reklamy. Jeśli następuje to kilka razy w ciągu dnia, Google podaje jeden przybliżony wynik.

Przy obliczaniu wyniku jakości Google bierze pod uwagę również takie wartości CTR jak - współczynnik klikalności słowa kluczowego, historyczny CTR wyświetlanego adresu URL, historię konta, w tym CTR reklam i słów kluczowych, jakość strony docelowej, trafność słowa kluczowego w stosunku do reklam, trafność słowa kluczowego dla wyszukiwania, skuteczność geograficzna konta, skuteczność reklamy w witrynie oraz urządzenia docelowe. Wpływając na te wartości podnosimy Wynik Jakości.

Możemy obliczyć Wynik Jakości dla sieci reklamowej i  sieci wyszukiwania  na poziomie słów kluczowych, tekstów reklamowych oraz całego konta.

W panelu AdWords obserwujemy Wynik Jakości na poziomie słów kluczowych. Najeżdżając kursorem na biały dymek możemy dowiedzieć się więcej na ten temat wybierając jedną z trzech opcji: przewidywany CTR, trafność reklamy i doświadczenie strony docelowej.


Jak poprawić Wynik Jakości?
Jednym bardzo prostym i skutecznym sposobem na poprawę Wyniku Jakości jest szczegółowy podział kampanii na grupy. Na przykład chcąc promować różnego typu bazy noclegowe, warto podzielić je na poszczególne typy, a więc korzystny podział na  grupy wyglądałby następująco:
- kwatery, noclegi          
- hotele               
- pensjonaty, hostele
- schroniska
Każda z grup powinna zawierać, szczegółowe, odpowiednie do grupy słowa kluczowe, tak aby użytkownik wyszukujący frazę trafił na interesującą go reklamę, a kliknięcie w nią przeniosło go na stronę docelową o tej samej tematyce. Jednocześnie, każda z tych grup powinna zawierać równie doprecyzowane teksty reklamowe.
Kolejnym bardzo istotnym czynnikiem jest zawarcie słowa kluczowego w reklamie, jeśli to możliwe w nagłówku. W tekście reklamy w grupie kwatery i noclegi najlepszym nagłówkiem jest słowo kwatera lub nocleg
Podział na grupy jest bardziej wartościowy, jeśli wynika z podziału zastosowanego w witrynie, ponieważ reklama odsyła nas na strony docelowe poszczególnych kategorii. Bardzo częstym błędem obniżającym Wynik Jakości jest kierowanie reklam na stronę główną. Na szczęście można go łatwo uniknąć.
Biorąc pod uwagę fakt, że na Wynik Jakości ma także wpływ współczynnik klikalności CTR słów kluczowych, warto zadbać, aby był on jak najwyższy. Dobrą praktyką jest więc poprawa CTR. Jak to zrobić? W słowach kluczowych, które posiadają niski CTR i dość dobry Wynik Jakości warto zmienić typ dopasowania tego słowa. Oczywiście zawężamy typ dopasowania, z przybliżonego, poprzez do wyrażenia, aż po dopasowanie ścisłe. Co zrobić ze słowami, których CTR jest niski, a Wynik Jakości nadal jest słaby? Jeśli nie są to najbardziej wartościowe dla nas słowa proponuję usunięcie ich z grupy reklamowej,  a w zamian rozbudowanie bazy słów  - można  oprzeć się na raporcie wyszukiwanych słów kluczowych (SQR).
Co ze słowami i reklamami, które mają wysoki CTR oraz wysoki Wynik Jakości, jednak nie są już nam potrzebne w kampanii, np. ze względu na częściową  zmianę asortymentu lub oferowanych usług? Radziłabym ich nie usuwać, a jedynie wstrzymać, ponieważ przy obliczaniu Wyniku Jakości Google bierze pod uwagę historyczny CTR słów kluczowych i reklam. 
Wynik Jakości uwarunkowany jest również jakością strony docelowej. Często zdarza się, że nie mamy wpływu na jej trafność czy przejrzystość,  dlatego dobrą praktyką jest dostosowanie kampanii do budowy witryny. Co to oznacza? Podział konta na kampanie, a kampanii na grupy może być odzwierciedleniem struktury witryny. Konstruując kampanie patrzymy na strony docelowe, tym samym zwiększa się ich trafność i podnosi  Wynik Jakości.
Warto także zwrócić uwagę na wykluczane słowa kluczowe. Pomagają one zawęzić zakres zapytań, które biorą udział w aukcji.  
Na poziomie reklam Wynik Jakości obliczany jest dla wszystkich reklam w obrębie grupy w stosunku do słowa kluczowego. Reklamy słabsze z niższym CTR warto zmieniać, wstrzymać  lub usuwać, aby nie obniżyć Wyniku Jakości słów kluczowych. 
Można wykorzystywać reklamy z nagłówkiem KIT, co spowoduje, że słowo kluczowe zostanie wyświetlone w odpowiednim miejscu  -  może to być nagłówek.
Lepiej, aby grupy z KITem były oddzielone od pozostałych tekstów. Jeżeli w 1. grupie  znajdują się zarówno reklamy standardowe jak i te z dynamicznym generowaniem treści, należy bardzo ostrożnie dobierać  frazy. Muszą mieć sens, ale nie mogą być za długie. W przeciwnym razie reklamy będą napisane w sposób niezrozumiały albo frazy nie zostaną w ogóle umieszczone w tekście. Idąc  krok dalej  - czasem warto wydzielić reklamy z KIT do osobnej kampanii z ustawieniami – „bez zbliżonych odmian”.

A co z użytkownikiem?
Reasumując, jeśli zależy nam na wysokim Wyniku Jakości powinniśmy zwrócić uwagę na dopasowanie powyższych czynników. Poprawa Wyniku Jakości gwarantuje niskie stawki za kliknięcie (CPC) i wysoką pozycję w płatnych wynikach wyszukiwania.
Co to daje użytkownikowi? Wpisując frazę w wyszukiwarkę natrafia na odpowiednią, interesującą go reklamę, w którą klika. Zostaje przeniesiony na stronę docelową, na której znajduje się to, czego szuka – produkt, który zakupi lub usługę, z której skorzysta.

--
Magdalena Szczepańska, Paid Search Executive

29 stycznia 2014

Catalog Lightbox – nowy format reklamy budującej zaangażowanie

Dobra wiadomość dla firm z branż, które nie mogą reklamować swoich usług za pomocą Product Listing Ads. Dzięki Catalog Lightbox mogą nie tylko się promować, ale przede wszystkim budować zaangażowanie użytkowników. Catbox ma też wiele innych korzyści.

Czym jest Catbox?

Catalog Lightbox (Catbox) to nowy format reklamowy należący do tzw. engagement ads, czyli rodziny reklam budujących zaangażowanie. Interaktywna forma kreacji przykuwa uwagę nowych odbiorców. Reklama typu Catalog Lightbox zamienia zwykłą reklamę displayową w katalog produktów lub usług, gdy użytkownik pozostawi kursor myszy na reklamie przez co najmniej dwie sekundy. Opłata pobierana jest za nie tylko wtedy, gdy użytkownik zaangażuje się w reklamę. Dużym atutem nowego formatu jest możliwość obejrzenia katalogu przez użytkownika bez konieczności opuszczania strony, na której zobaczył reklamę. Reklamodawca ma szansę zaprezentować to, co zwykle można znaleźć dopiero na stronie docelowej.
Reklama typu Catbox składa się (praktycznie) z dwóch kreacji: pierwsza to reklama graficzna (rys. 1.), podobna do tych stosowanych w GDN, jednak należy na niej umieścić CTA (wezwanie do działania) jasno komunikujące czynność rozwijania (np. „Najedź kursorem, by rozwinąć”). Druga składowa nowego formatu reklamowego to katalog lub gazetka reklamowa (rys. 3), która pojawia się na ekranie komputera.

Rys 1.  Pierwszy etap kreacji – reklama graficzna z CTA

Po najechaniu kursorem na reklamę rozpoczyna się wczytywanie reklamy. Na komórkach i tabletach warunkiem odnotowania interakcji jest dotknięcie reklamy na ekranie, na komputerach stacjonarnych i laptopach pozostawienie przez użytkownika kursora myszy na reklamie przez co najmniej 2 sekundy.  To ogranicza przypadkowe interakcje i eliminuje niezamierzone kliknięcia i rozwinięcia katalogu, zapewniając użytkownikom większy komfort, a reklamodawcom lepszą skuteczność kampanii.

Rys. 2. Wczytywanie katalogu w czasie pozostawienia przez użytkownika kursora myszy w świetle reklamy

Wartością dodaną katalogu jest z pewnością możliwość przypięcia tagów do poszczególnych produktów. Po kliknięciu w tag, użytkownikowi wyświetla się dodatkowe okno z dokładniejszymi informacjami o produkcie, a wszystko to dzieje się bez opuszczania aktualnie przeglądanej strony. Alternatywnym rozwiązaniem jest możliwość dodania tagów z linkiem, prowadzących bezpośrednio do strony produktu w serwisie internetowym reklamodawcy.

Rys. 3. Reklama po rozwinięciu do postaci katalogu]

Jak zacząć?

Na karcie Kampanie należy wybrać z menu: + Kampania, zaznaczając opcję - Tylko sieć reklamowa. Wybierając typ kampanii, zaznaczyć: Tylko sieć reklamowa – zaangażowanie (Interaktywne reklamy multimedialne zoptymalizowane pod kątem zaangażowania użytkowników). Wszystkie ustawienia, takie jak budżet, stawki, harmonogram, ustala się w koncie AdWords. W kampaniach budujących zaangażowanie możemy stosować wszelkie znane i dostępne metody kierowania w sieci reklamowej. Można dodać atrybuty takie jak: kierowanie na miejsca docelowe, tematy, zainteresowania, płeć, wiek oraz listy remarketingowe. W panelu jest możliwość skonfigurowania kampanii, jednak obecnie reklamy w formacie CTB może dodać tylko konsultant Google. Czas wdrożenia to ok. 2 dni robocze.

Wymagania techniczne są takie same jak przy standardowej reklamie rozwijalnej. Początkowy rozmiar wczytywanego elementu to max. 100KB. Rozmiar całego pliku: katalogu/gazetki reklamowej to mniej niż 1024 MB, poszczególne strony max. 2 - 3 MB. Katalog musi być przygotowany w formacie .pdf o jakości 300 dpi lub 2048x1536 pikseli. Więcej nt. danych technicznych: https://support.google.com/adwordspolicy/answer/2906417

Koszty kampanii z wykorzystaniem Catalog Lightbox


Jako, że reklama ta należy do grupy "engagement ads", stawką jest w tym przypadku CPE (cost per engagement). Opłata jest pobierana tylko wtedy, gdy użytkownik wejdzie w interakcję z przekazem reklamowym, pozostawiając kursor myszy na reklamie przez co najmniej 2 sekundy i rozwinie docelowy format, czyli katalog. Wszystkie następne kliknięcia w obrębie katalogu i jego przeglądanie są bezpłatne. W sekcji „Stawki i budżet” jedyną dostępną opcją będzie „Nacisk na zaangażowanie, samodzielne określanie maksymalnych stawek CPC”, a opłata będzie naliczana tylko wtedy, gdy użytkownik wejdzie w interakcję z reklamą.

Pierwsze statystyki

Po przeprowadzeniu testów opisywanego formatu u klientów z trzech różnych branż, możemy uznać, że efekty tych kampanii są zadowalające pod względem zasięgu reklam, współczynnika rozwinięć reklamy do formy katalogu oraz kosztu pozyskania, czyli zaangażowania użytkownika. CTRy kształtowały się na poziomie ok. 5%, co w sieci reklamowej jest bardzo dobrym wynikiem. Koszt jednego kliknięcia wahał się w zależności od branży od 10 do 20 groszy.

W kampaniach budujących zaangażowanie liczba kliknięć wskazuje, ilu użytkowników weszło w interakcję z przekazem reklamowym, czyli rozwinęło reklamę do postaci katalogu. Kolumna CTR dostarcza informacji o tym, jaki był współczynnik zaangażowania. Liczbę kliknięć prowadzących do strony docelowej można sprawdzić w raporcie „Bezpłatne kliknięcia”, ponieważ za kliknięcia przekierowujące do strony docelowej reklamodawca już nie płaci.

Rys. 4. Catbox – statystyki dotyczące branży usługowej

Jakie korzyści?

Nowy format reklamy to doskonały sposób na dystrybucję katalogu elektronicznego, zarówno do osób nieznających naszego serwisu, jak i do dotychczasowych użytkowników. Catbox daje nam wiele możliwości wykorzystania kombinacji list remarketingowych i dotarcia do osób, które znają nasz produkt bądź usługę. Firmy inwestują wiele w utworzenie pięknych, drukowanych katalogów. Reklamy Catbox są idealnym rozwiązaniem na pokazanie ich cyfrowej wersji całemu światu. Eliminują koszty tradycyjnego druku i koszty przesyłki, dają możliwość dotarcia do jeszcze szerszego grona odbiorców. Korzystając z katalogu Lightbox użytkownicy mogą łatwo przeglądać jego strony, oglądać najnowsze propozycje produktów, sprawdzać ceny. Niewątpliwym atutem jest to, że użytkownicy mogą pozostać na przeglądanej stronie internetowej, na której zobaczyli reklamę.

Catbox daje możliwość zaprezentowania wszelkiego rodzaju produktów, nawet tych niematerialnych / wirtualnych. Jest to idealne rozwiązanie dla branży usługowej, która nie może reklamować swoich „produktów”, choćby za pomocą Product Listing Ads. Do takich branż możemy zaliczyć: turystykę, edukację, branżę medyczną, dziedzinę IT (w zakresie sprzedawania wirtualnych produktów, jakimi są np. oprogramowanie, hosting, klucze licencyjne). Potencjał nowego formatu niesie ogromne korzyści użytkownikom i daje nowe możliwości, nie tylko dużym reklamodawcom.

--
Agnieszka Włodarczyk, Paid Search Executive

7 września 2010

Ile pieniędzy zostawia się w Google...

A konkretnie - ile pieniędzy na reklamę w Google wydają wielkie marki?

Oto zestawienie pokazujące wybrane korporacje i ich czerwcowe wydatki na AdWords.



Jak podają komentatorzy ujawnionych danych, większość z firm zajmujących czołowe miejsca pod względem wydatków na reklamę w Google, to stali klienci. Jedynym wyjątkiem jest koncern BP, który w tym akurat okresie znacznie zintensyfikował działania reklamowe ze względu na sytuację kryzysową, w jakiej znalazł się po wycieku ropy... pisaliśmy o tym na naszym blogu. W efekcie, na antykryzysową kampanię SEM wydano kilka milionów dolarów! W czerwcu br. BP zostawił w Google 3,59 mln USD (w poprzednich miesiącach były to wydatki rzędu 57 tys. USD).

--
Aneta Mitko

26 maja 2010

PPC a marketing dziecięcy

Czy dzieci są decyzyjne w kwestii zakupu wycieczki zagranicznej dla całej rodziny?
Nie.

Czy biura podróży wyświetlają reklamy takich wycieczek na stronach dziecięcych?
Prawdopodobnie nie.

Czy dzieci mają wpływ na rodziców w kwestii wyboru wycieczki zagranicznej dla całej rodziny?
Postanowiliśmy to sprawdzić.


Jeden z naszych klientów - Rainbow Tours, ma w swojej ofercie wycieczki rodzinne, w programie których dominują parki rozrywki, na przykład paryski Disnayland (Eurodisnayland). Wyjazdy tego typu reklamowane są m.in. w sieci kontekstowej przy wykorzystaniu atrakcyjnych reklam graficznych, które swoim wyglądem, kolorystyką, głównymi motywami etc. jednoznacznie nawiązują do charakteru oferty, stylu rozrywki i "bajkowości" samego miejsca.

Postanowiliśmy sprawdzić, czy i w jaki ewentualnie sposób zadziałają te "kolorowe obrazki" z Disnaylandu (czyt. reklamy graficzne RT) jeśli umieścimy je na łamach serwisów dziecięcych znajdujących się w sieci partnerskiej Google.



Witryny, na których pokazywała się (od 24 marca do 10 maja) reklama wycieczki do Disnaylandu (w postaci jednego z owych bajkowych, kolorowych obrazków) to na przykład: Poszkole.pl, Kolorowaneczki.pl, Gry-dla-dzieci.com.pl, Dzieci.4teens.pl, Puchatek.pl, Kolorowankimalowanki.pl, WierszykiDlaDzieci.pl, BajkiDlaDzieci.13tka.com, Kopalniagier.pl…

Jakie były wyniki naszych testów?

Dzieci klikały. Te, które kliknęły i przeszły na stronę biura - natychmiast opuszczały serwis, co było do przewidzenia, ale... obserwując wyniki kampanii kontekstowej i porównując ją z kampanią realizowaną w tym samym czasie dla tego produktu w samej wyszukiwarce... dostrzegliśmy bardzo wyraźną - nieprzypadkową zależność.

Okazało się, że w okresie emitowania reklam Disnaylandu na stronach dziecięcych, znacznie wzrosło zainteresowanie tym tematem wśród internautów dorosłych. Widać to było po liczbie wyszukań w Google i ilości przejść na strony RT z wyników (organicznych oraz płatnych) generowanych na zapytanie i frazy związane z wycieczkami do Disnaylandu.



Dla porównania, wykres z tych samych miesięcy, sprzed roku. Nie widać tak wyraźnego wzrostowego trendu zainteresowania wycieczkami do Disneylandu.

Wykres pokazujący brak wpływu otoczenia zewnętrznego na zainteresowanie ofertą Rainbow Tours
Globalnie, trend który miał miejsce w przypadku naszych kampanii nie był na tyle znaczący, by znaleźć odzwierciedlenie na wykresie trendów Google. W drugiej połowie maja widać wyraźny wzrost zapytań, na co najprawdopodobniej ma wpływ zasięgowa reklama telewizyjna realizowana przez Konkurencję, co rzecz jasna obecnie również zwiększa klikalność naszej kampanii :)



Pieniądze nie były wyrzucone w błoto. Testy się opłaciły, a 'puste kliknięcia' w reklamę wykonane przez dzieci, w efekcie końcowym nie okazały się tak zupełnie bezużyteczne. Nasze mini-badanie wykazuje, że poprzez 'niewinną' reklamę kontekstową można wygenerować silne zapotrzebowanie na produkt u odbiorcy pośredniego, który jest w stanie wpłynąć na decyzje zakupowe odbiorcy końcowego.

--
Aneta Mondry

14 maja 2010

Reklama online w czasie żałoby narodowej

Gemius opublikował raport - Reklama internetowa w Polsce w czasie żałoby narodowej.

Jak się okazuje, tygodniowa żałoba narodowa mocno zmieniła obraz mediów interaktywnych w Polsce. Jednym ze znaczących zjawisk było wstrzymanie emisji dużej części reklam internetowych w dniach 10 - 18 kwietnia. Prezentowane w raporcie dane nie odnoszą się co prawda bezpośrednio do reklamy w wyszukiwarkach, ale można zaryzykować stwierdzenie, że i tutaj poważni reklamodawcy nieco powstrzymali się od działań marketingowych. Wyjątkiem, jak zwykle w takich sytuacjach, są media, które np. poprzez linki sponsorowane kierują internautów do publikowanych przez nie materiałów odnoszących się do zdarzenia poprzedzającego żałobę... a także - niestety - ci, którzy bezmyślnie i nieetycznie żerują na tego typu sytuacjach.


Popatrzcie jak, wg danych Gemiusa, zmalała aktywność reklamowa w poszczególnych branżach (zjawisko zostało zilustrowane na bazie porównania dwóch okresów - czasu żałoby oraz analogicznego tygodnia w marcu br.).



--
Aneta Mitko

19 stycznia 2010

Najczęściej wyszukiwane marki...

Jakie marki pojawiały się najczęściej w zapytaniach zgłaszanych przez Polaków do Google w ubiegłym roku? Oto kilka przykładów z wybranych sektorów tematycznych.

Motoryzacja
Najpopularniejsze wyszukiwania w tej kategorii (zawierające markę samochodu) to Opel, Ford, BMW i Audi.

Finanse
Spośród marek finansowych najczęściej polscy internauci wpisywali w oknie wyszukiwania Google banki: PKO, ING, mBank, BZ WBK. Rosnącą popularność w ubiegłorocznych zapytaniach odnotowały: ING, Alior Bank, BZ WBK, PKO oraz Deutsche Bank.

Komputery i elektronika
W tej sekcji tematycznej na czoło wyszukiwań wysunęły się zarówno marki sprzętu elektronicznego, jak i oprogramowania komputerowego. Najczęściej wpisywane w wyszukiwarce zapytania to między innymi: HP, Mozilla / Firefox, Samsung, Avast, Asus, Adobe… Rosnąca popularność w ubiegłorocznych wyszukiwaniach w Google mają natomiast: Windows 7, Firefox, LG oraz sam Google.

Telekomunikacja
W tej branży królują Orange, Nokia i Samsung.

Podróże
Wśród najpopularniejszych zapytań (a także tych o rosnącej popularności) znalazło się biuro podróży Itaka.

Zakupy
Najpopularniejsze zapytania ubiegłego roku (jeśli chodzi o marki związane z handlem) to Allegro i Biedronka. Najszybciej rosnącą popularność wśród zapytań w tej kategorii odnotowały marki: Allegro, Leroy Merlin, Rossmann, CCC, Carrefour i Merlin.

Biznesowe poszukiwania internautów…
Podsumowane zostały również na łamach portalu Onet.pl przez Jacka Zawadzkiego. Polecamy lekturę artykułu. Znajduje się tam między innymi porównanie zapytań autorstwa internautów z UE, USA oraz innych części świata...

(...) Internautów z Unii Europejskiej w 2009 r. najbardziej interesowały: gospodarki Irlandii i Indii, ekonomiczny Nobel, stan gospodarki Wielkiej Brytanii oraz energia. Zainteresowania amerykańskich internautów w mijającym roku wciąż krążyły wokół kryzysu gospodarczego. Do wyszukiwarki Google najczęściej wpisywali oni słowa: kryzys, bezrobocie, inflacja, recesja. Polscy internauci, w kategorii biznes, najczęściej szukali informacji związanych ze szkoleniami i zakładaniem firmy. Wśród wyszukań o rosnącej popularności jest też fraza "pomysł na biznes" (...)

--
Aneta Mitko

19 grudnia 2009

Pakiety słów kluczowych

W październiku br. Google obiecało udostępnić pakiety słów kluczowych, pomocne małym firmom w prowadzeniu kampanii linków sponsorowanych. Obietnica została spełniona - pakiety dla wybranych branż są już dostępne online.

Pakiety zawierają pomysły na słowa i frazy kluczowe dostosowane do danej branży. Stworzone są one w formie przykładowych struktur kampanii, dlatego słowa kluczowe podzielone są od razu na grupy reklam. Dodatkowo, pakiety pokazują - jak za pomocą słów kluczowych tworzyć kampanie lokalne.

Jak korzystać z pakietów słów kluczowych, pokazuje krótki filmik instruktażowy przygotowany przez Google.



Na chwilę obecną udostępnione zostały pakiety dla następujących sektorów: budownictwo, dom i ogród, edukacja, finanse, gastronomia, motoryzacja, nieruchomości, nowe technologie, odzież, praca, reklama, rozrywka, RTV i AGD, sprzedaż, turystyka, usługi oraz zdrowie i uroda.

Przykładowy pakiet słów kluczowych przeznaczony dla firm branży reklamowej oferujących usługi typu 'reklama w wyszukiwarkach' (wraz z możliwym podziałem na grupy reklamowe)... znajdziecie tutaj.

Komu przyda się taka pomoc?
Przede wszystkim osobom i firmom niedoświadczonym w temacie prowadzenia kampanii linków sponsorowanych. Analiza i dobór odpowiednich słów kluczowych to połowa sukcesu w takich działaniach. To nie tylko zapewnienie odpowiedniej ilości odsłon reklamy / wejść na stronę, ale także optymalny koszt kliknięcia...

--
Aneta Mitko

25 marca 2009

Które branże zyskują na wyszukiwarkach

Które branże zyskują najbardziej dzięki wyszukiwarkom? Niezmiennie farmacja i medycyna! To na te strony wyszukiwarki sprowadzają bowiem największy ruch.

Badania tego rodzaju, tj. dotyczące ruchu generowanego przez wyszukiwarki na stronach WWW w głównych kategoriach przemysłu, regularnie prowadzi firma Hitwise. W przypadku bardzo wielu branż, wyszukiwarki są dla internautów głównym sposobem docierania do odpowiednich serwisów. Z analiz regularnie przeprowadzanych na rynku amerykańskim wynika, iż wyszukiwarki sprowadzają najwięcej ruchu na witryny należące do kategorii „zdrowie i medycyna”. Przyczyny, dla których w rankingu przodują strony o tematyce medycznej, opisywaliśmy już na naszym blogu odpowiadając na pytanie „skąd się biorą internauci”.

W styczniu 2009 niemal 45% ruchu odnotowanego przez serwisy należące do tej kategorii miało swoje źródło właśnie... w wynikach wyszukiwania. Z badań wynika również, iż użytkownicy Internetu coraz częściej korzystają w wyszukiwarek, poszukując firm i witryn związanych z sektorem turystycznym, rozrywkowym, z mediami, sportem, biznesem i finansami, a także portalami społecznościowymi.

--
Aneta Mitko

7 stycznia 2009

Urlop z wyszukiwarki

Planując wyjazdy, polscy internauci znajdują potrzebne im informacje poprzez wyszukiwarki internetowe. Tak odpowiedziało firmie Gemius 53% ankietowanych.

Badanie zrealizowano na przełomie września i października 2008, wśród 532 osób, które w planach (w ciągu kolejnych 6 miesięcy) miały podróż.

Więcej informacji na temat - wyszukiwarki a turystyka - w ubiegłorocznym raporcie Google.

--
Aneta Mitko

11 lipca 2008

Google - 68% wyszukań w USA i 87% w UK

Lider wśród wyszukiwarek internetowych zalicza kolejne rekordy wzrostu popularności. Według Hitwise, 68% wyszukań wykonanych w maju 2008 na terenie USA, zostało obsłużonych przez Google.

Dla porównania… wyniki trzech pozostałych najpopularniejszych w Ameryce Północnej wyszukiwarek: Yahoo - 19,95%, MSN Search - 5,89%, Ask.com - 4,23%. Pozostałe 41 wyszukiwarek, z których korzystają Amerykanie, wygenerowało zaledwie 1,63% wyszukań.

Jeszcze ciekawiej prezentuje się sytuacja na brytyjskim rynku wyszukiwarek. W maju 2008, Google wygenerował tam aż 87,30% ze wszystkich wyszukań na terenie Wielkiej Brytanii. Z danych wynika, że koncern zaliczył 12% wzrost w porównaniu do maja 2007.

Przypomnijmy przy tej okazji, że wyszukiwarki nadal wiodą prym w generowaniu ruchu na stronach WWW. To właśnie one sprowadzają najwięcej internautów na serwisy z najpopularniejszych sektorów rynku i kategorii tematycznych (podróże, wiadomości, media, finanse, biznes, sport i serwisy społecznościowe zanotowały - wg w/w badania - podwójny wzrost wejść bezpośrednio przez wyszukiwarki).

--
Aneta Mitko

15 maja 2008

Google o turystyce - raport

Oto dlaczego warto być online i warto się reklamować w necie (w domyśle –> poprzez linki sponsorowane :), jeśli chcemy sprzedać produkty lub usługi turystyczne.

Fragmenty raportu Google

29% internautów - turystów deklaruje nabywanie usług turystycznych online (to o 10 punktów procentowych więcej niż dwa lata temu). Respondenci poszukują też w Internecie miejsc turystycznych (86%), czytają opinie na temat usług turystycznych (78%) i porównują ceny (71%). 40% badanych dokonuje przez Internet rezerwacji.

Najczęściej spośród produktów i usług turystycznych poszukuje się hoteli (63% badanych), domów wypoczynkowych (55%) oraz usług kolejowych (54%). Najczęściej odwiedzane strony WWW to witryny przewoźników kolejowych (73%), działy turystyczne portali (53%) oraz strony hoteli (50%).

Wg 83% respondentów wyszukiwarka przede wszystkim ułatwia znalezienie atrakcyjnych turystycznie miejsc. Pomaga ponadto w zbieraniu opinii (71%) i informacji (62%), porównywaniu cen (64%), rezerwowaniu (40%) i kupowaniu (28%) usług związanych z wypoczynkiem (to 17 punktów procentowych więcej niż w roku 2007).

Największą barierą dla dalszego rozwoju zakupów turystycznych w Sieci okazuje się brak bezpośredniego kontaktu ze sprzedającym (60% ankietowanych). 24% respondentów wskazało natomiast brak możliwości sfinalizowania transakcji online w przypadku wybranej przez siebie oferty.

Fragment wypowiedzi A. Kwaśniewskiego z Google, który tak podsumowuje wyniki raportu...

"(…) Inwestycja w rozbudowę serwisu internetowego i zaoferowanie usług online zwraca się w postaci wzrostu zainteresowania klientów witryną oraz zakupem przez Internet. Rośnie znaczenie wyszukiwarek jako elementu procesu zakupu, a nie tylko źródła informacji i wiedzy - obecność w wyszukiwarkach gwarantuje więc dotarcie do potencjalnego klienta w momencie, gdy myśli on o zakupie. Kluczowe znaczenie ma umożliwienie klientom sfinalizowania transakcji w Sieci w sposób sprawny, a zarazem przyjazny dla internauty.(…)"

Badanie na zlecenie Google zrealizował Gemius w 2006 i 2007 roku. Do analiz wybrano takich internautów, którzy kiedykolwiek szukali informacji o produktach turystycznych w Internecie lub dokonali zakupu usług turystycznych w Sieci. Fragmenty raportu oraz wypowiedzi Adama Kwaśniewskiego pochodzą z informacji prasowej dostarczonej dziś na adres redakcyjny serwisu Biznesnet.pl przez agencję Mmd.

--
Aneta Mitko

22 kwietnia 2008

Wyszukują... więc lubią, kupują…

Pisaliśmy już wielokrotnie o tym, że w dzisiejszych czasach miarą popularności jest Internet, a konkretnie to - czy i jak często nasza firma, marka, produkt, usługa jest wyszukiwania w Sieci. Na tej podstawie, na przykład opierając się na danych z jednego miesiąca, można łatwo stwierdzić kto akurat jest / był na topie, a o kim zupełnie zapomniano. Co sprzedaje się lepiej, kto ma gorszy PR, jak bardzo zdystansowaliśmy konkurencję etc.

W ubiegłym miesiącu na przykład w branży motoryzacyjnej królowała Toyota, a niekwestionowanym liderem wśród linii lotniczych były Southwest Airlines. To właśnie te frazy wpisywano najczęściej w oknie wyszukiwania.



Dane tego rodzaju, w odniesieniu do róznych sektorów rynku, udostępnia Hitwise. Można przyjrzeć się między innymi popularnym zapytaniom wpisywanym w wyszukiwarkach w kontekście nauki, medycyny i farmacji, mody, zakupów…

--
Aneta Mitko

7 lutego 2008

Scrolling AdSense

Tekstowe reklamy kontekstowe wyświetlane przez Google na partnerskich stronach WWW można teraz przewijać!

W grudniu tamtego roku rzecz testowo pojawiła się na amerykańskich serwisach należących do sieci AdSense. Dziś zauważyliśmy ją już także na polskich witrynach. Żeby temat zilustrować załączamy screen.


Wygląda to całkiem niewinnie. Jedyna różnica wizualna polega na dodaniu delikatnych znaczników sugerujących możliwość przesuwania… a przewijać reklamy można zarówno w pionie, jak i poziomie.

Wygoda dla użytkowników? Z pewnością po części tak. W końcu ci, którzy świadomie klikają w linki sponsorowane, bo korzystają z tych reklam tak, jak z przydatnego źródła informacji i użytecznego odnośnika skorelowanego z tematyką odwiedzanej strony, nie będą musieli jej odświeżać żeby przejrzeć wszystkie proponowane linki.

Jak takie posunięcie wpłynie na skuteczność reklam? Zobaczymy… W tym momencie nie dysponujemy jeszcze żadnymi własnymi danymi. Nie wiadomo jak scrollowanie reklam wpłynie na efektywność czy na ich cenę. Pewne jest natomiast, że taki sposób prezentacji linków namiesza trochę w statystykach. W takiej sytuacji bowiem może być więcej odsłon reklamy niż odsłon strony, do której jest ona przypisana… Będzie zabawnie ;)

Eksperymentowanie Google z linkami przynosi różne rezultaty. Jakiś czas temu pisaliśmy o zmniejszeniu powierzchni klikalnej w reklamie kontekstowej. Zapowiadaliśmy, że to kiepski news dla właścicieli serwisów współpracujących z Google w ramach Google AdSense. Dzisiaj mamy informacje statystyczne, które to potwierdzają…

Na portalu informacyjnym dla pasażerów linii lotniczych mojeprzeloty.pl, przychód z Google AdSense spadł o kilkadziesiąt procent. Mamy nadzieję, że ten nowy sposób wyświetlania reklam (ze scrollem), który pojawił się wczoraj (na razie tylko na chwilę - testowo) na naszej witrynie spowoduje, że przychody z reklamy kontekstowej Google ponownie nam wzrosną… - mówi Marcin Kryska, właściciel portalu.

--
Aneta Mitko

6 grudnia 2007

Korzystamy z netu, bo szukamy towarów i usług

Wedle ostatnich danych opublikowanych przez GUS, podstawowym celem korzystania z Internetu jest komunikowanie się za pomocą poczty elektronicznej (32%) oraz wyszukiwanie informacji o towarach i usługach (27%). Na kolejnych miejscach w tym rankingu znalazły się miedzy innymi: korzystanie z usług bankowych (13%), szukanie informacji dotyczących zdrowia (13%) oraz korzystanie z serwisów poświęconych turystyce (11%).

Raport GUS porównuje w tym zakresie wyniki z lat 2005, 2006 i 2007. Wyszukiwanie informacji o towarach i usługach zawsze znajduje się w czołówce, jeśli chodzi o główne cele korzystania z Internetu, przy czym od trzech lat wynik procentowy sukcesywnie powiększa się… co nas osobiście bardzo cieszy :)

--
Aneta Mitko

21 listopada 2007

Skąd się biorą internauci

Skąd się biorą internauci na Waszych stronach WWW? Z wyszukiwarek rzecz jasna…

Wygenerowany przez nie ruch na stronach o tematyce medycznej to aż 45% całości ruchu notowanego przez te witryny. Serwisy turystyczne zbierają z wyszukiwarek 32,6%. Na strony związane z biznesem i finansami przypada 17%.

Ten ostatni, stosunkowo niewielki, kilkunastoprocentowy wynik związany jest ze specyfiką takich portali. Zwykle korzystamy z nich bowiem bardzo lojalnie. Mamy kilka ulubionych serwisów, do których zawsze powracamy po informacje ze świata biznesu lub finansów. Turystyka plasuje się w tym rankingu o wiele lepiej, ponieważ jest to dziedzina, w ramach której często poszukujemy nowości, choćby w postaci aktualnych ofert wycieczek czy promocji proponowanych przez biura podróży. Medycyna odnotowuje natomiast duży ruch z wyszukiwarek ze względu na liczne i zróżnicowane grupy odbiorców oraz ich potrzeby informacyjne w tej dziedzinie życia. Internauci szukają danych na temat chorób, na które cierpią ich bliscy, sprawdzają informacje o lekach, które zażywają, poszukują namiarów na wybrane gabinety lekarskie, interesują się zdrowym trybem życia szukając w Internecie na przykład informacji o dietach, sprawdzają porady dotyczące opieki nad dzieckiem, znajdują różnorodne grupy wsparcia, etc. etc. Możliwości przekierowania użytkownika z wyszukiwarki jest tu znacznie więcej.

Raport, z którego pochodzą przytoczone wyżej wyniki, podaje również informacje o tym, że serwisy z kategorii: podróże, rozrywka i biznes odnotowały w tym roku dwucyfrowy wzrost ruchu generowanego przez wyszukiwarki. Good news!

--
Aneta Mitko

2 lipca 2007

Strategie SEM – Bluepaper nr 1

No i powstał pierwszy Bluepaper! Pojęcia tego nie ma jeszcze w Wiki, więc tłumaczymy...

To cyklicznie wydawane przez Bluerank analityczne opracowania dotyczące zagadnień search engine marketing i search engine optimization. Numer 1 poświęcony jest marketingowym strategiom w wyszukiwarkach i nosi tytuł "SEM - sprzedaż czy wizerunek".

Bluepaper z raportem dostępny jest tutaj http://www.bluerank.pl/bluepapers/bluepaper_062007.pdf
Można go publikować wyłącznie za podaniem źródła / autorów.

--
Aneta Mitko

29 czerwca 2007

Last minute w linkach

Używać czy nie używać last minute w tekstach linków sponsorowanych? Od pewnego czasu odnosimy wrażenie, że są to już ostatnie minuty kariery tego określenia w reklamie.

Skupiając się na reklamach tekstowych publikowanych na stronach wyszukiwarek, w których tak chętnie i często promują się biura podróży, przeprowadziliśmy na własny użytek analizę oddziaływania na odbiorców linków określenia last minute.

Ogólny wniosek jest taki, że "lastminuty się sprały" i wrażenie robiły jakieś 10 lat temu. Teraz jest z tym coraz gorzej, ale... są wyjątki, kiedy można tym jeszcze coś ugrać.

Nasze ankiety wykazały między innymi, że słowa te mogą działać na internautów przeszukujących Sieć w celach turystycznych, skrajnie różnie - pozytywnie lub wręcz odpychająco. Wiele zależy od tego, czy wycieczkę last minute oferuje duże uznane biuro podróży czy biuro nieznanej nikomu marki. Wtedy last minute kojarzone jest z czymś niepewnym, nawet podejrzanym. Liczy się więc KTO nam oferuje taki wyjazd. Jak się okazało po naszym badaniu i analizie prowadzonych kampanii, liczy się też JAK się informuje o ofercie typu last minute.Tekst reklamy zawierający to określenie będzie wiarygodny (lub bardziej wiarygodny) i skuteczniejszy, jeśli wzbogacimy go o konkrety. Last minute nie może być 'puste'. Uzupełniając tekst reklamy na przykład o datę, nazwę hotelu lub jakiś inny szczegół opisujący promowaną wycieczkę last minute, dodamy ofercie ważności i wiarygodności, a linkowi sponsorowanemu skuteczności.

To pierwsze wnioski - na gorąco. Wkrótce powstanie artykuł na ten temat, który z pewnością przyda się osobom redagującym teksty do linków sponsorowanych. Poinformujemy oczywiście o miejscu publikacji artykułu na blogu.

--
Aneta Mitko

31 maja 2007

Gazeta się pozycjonuje...

I najwięksi muszą podejmować obecnie działania SEO. Kiedyś pisaliśmy w takim kontekście o Allegro, dziś o portalu Agory, która oferuje szybsze indeksowanie stron w swoim katalogu w zamian za umieszczanie linków zwrotnych prowadzących do poszczególnych serwisów tematycznych portalu Gazeta.pl (pogoda.gazeta.pl, serwisy.gazeta.pl/turystyka).

Linki zewnętrzne prowadzące do Gazety umieszczone na wartościowych serwisach WWW (z dużą oglądalnością, wysokim współczynnikiem page rank) pomogą stronom Agory w pozycjonowaniu się na konkretne hasła. W tym przypadku to często wyszukiwane przez internautów określenia: pogoda, prognoza pogody, turystyka.

--
Aneta Mitko