Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowa kluczowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowa kluczowe. Pokaż wszystkie posty
19 lutego 2016

Jak zostać milionerem w wynikach wyszukiwania? [Case study]

Chcesz wypromować portal tematyczny, ale dopiero rozpoczynasz swoją przygodę w świecie Internetu? Zobacz, jak w dwa lata dzięki wytężonej pracy zyskać milion wizyt w serwisie z poziomu organicznych wyników wyszukiwania. 

Wylecz.to jest portalem z branży medycznej, który powstał w grudniu 2013 roku. W tym samym czasie Bluerank rozpoczął optymalizację serwisu. W wyniku podjętych działań, wylecz.to jest obecnie jednym z wiodących serwisów informacyjno-edukacyjnych w branży medycznej.

Nasz cel: znaleźć się w gronie liderów rynku edukacyjno-medycznego  
Serwis wylecz.to ma za zadanie pogłębić relację pomiędzy jego użytkownikami a lekarzami. Klientowi zależało, by w dotarciu do potencjalnie zainteresowanych użytkowników wykorzystać Internet. Naszą współpracę rozpoczęliśmy od audytu SEO. Przedstawiliśmy klientowi rozwiązania zarówno techniczne, jak  i treściowe, dopasowane do specyfiki jego biznesu. Naszym celem było zoptymalizowanie serwisu wylecz.to tak, by użytkownicy mogli łatwo do niego trafić z poziomu wyników wyszukiwania. Ważne było także, by serwis został pozytywnie oceniony przez roboty Google, a w efekcie znalazł się na wysokich pozycjach w wynikach wyszukiwania na interesujące nas frazy kluczowe.

Kamienie milowe – content marketing
W ramach naszych stałych działań wspieramy redakcję serwisu w zakresie analizy słów kluczowych i optymalizacji treści. Obrana przez nas strategia content marketingowa polega na tworzeniu i publikowaniu także na serwisach zewnętrznych wartościowych i unikalnych artykułów o tematyce edukacyjnej.

Dzięki temu odnotowaliśmy znaczące  przyrosty ruchu organicznego m.in. dla frazy „kaszel palacza”. Działania prowadziliśmy  zarówno w obrębie serwisu, jak i w źródłach zewnętrznych. W efekcie artykuł na temat kaszlu palacza od kilkunastu miesięcy zajmuje niezachwianą 1 pozycję w organicznych wynikach wyszukiwania Google dla zapytania "kaszel palacza".

Podobna sytuacja ma miejsce dla innych kluczowych fraz, które dzięki realizowanej strategii content marketingowej generują duże ilości ruchu organicznego. Czołowe pozycje generują także frazy ,,kaszel po papierosach” oraz ,,cytyzyna”.

W ramach współpracy z serwisem przeprowadziliśmy także szkolenie dla redaktorów wylecz.to, by mogli samodzielnie przygotowywać treści atrakcyjne zarówno z punktu widzenia wyszukiwarki, jak i użytkowników.

Poszukiwanie trendów
Poza naciskiem na analizę słów kluczowych i przygotowywaniem unikalnych i ciekawych dla użytkowników treści, skoncentrowaliśmy się także na szybkim odpowiadaniu na trendy zapytań. Gdy w danym okresie pojawiało się wzmożone zainteresowanie jakimś tematem, tworzone były treści zgodne z oczekiwaniami użytkowników.

Przykładem takiego hasła jest halitoza, gdzie liczba wyszukań dynamicznie wzrosła w drugiej połowie 2015 roku. Na tą frazę serwis wylecz.to zajmuje aktualnie 4 pozycję w wynikach wyszukiwania Google. Poniżej wykres z Google Trends:


Efekty działań SEO – wspólny sukces
Po dwóch latach od momentu startu nowego serwisu i rozpoczęcia naszych działań, miesięczna liczba wizyt organicznych w serwisie wylecz.to przekroczyła milion!


Porównując grudzień 2014 do grudnia 2015  ruch organiczny wzrósł o blisko 300%. Od momentu uruchomienia projektu, systematycznie wzrasta też widoczność SEO serwisu, poniżej wykres widoczności z narzędzia Searchmetrics:
Należy zauważyć, że serwis przeszedł też z sukcesem wszystkie aktualizacje algorytmu wyszukiwarki.  Świadczy to o tym, że wylecz.to jest postrzegany przez Google jako miejsce wartościowe, do którego warto kierować użytkowników. W rezultacie serwis jest coraz wyżej wyświetlany w wynikach wyszukiwania na coraz większą liczbę fraz. 
Pozycje 268 monitorowanych fraz, w okresie od grudnia 2015 do grudnia 2014 możemy odnotować następujące wzrosty pozycji Serwisu w wynikach wyszukiwania:
- wzrost o 211% dla fraz widocznych w top20
- wzrost o 163% dla fraz widocznych w top10
- wzrost o 186% dla fraz widocznych w top5
Ponieważ zakres prowadzonych prac skupionych na promowaniu Serwisu w organicznych wynikach wyszukiwania i dalszej jego optymalizacji jest szeroki, a współpraca układa się bardzo dobrze, oczekujemy dalszego wzrostu pozycji promowanych frazy oraz przyrostu ruchu organicznego!
Trzeba przyznać, że osiągnięcie tak imponującego wyniku nie byłoby możliwe bez wzajemnego zaufania i partnerskiej relacji. Wszystkie rekomendacje i zalecenia wdrażane są przez klienta bardzo sprawnie, a pojawiające się wątpliwości są konsultowane i rozwiązywane na bieżąco. 
Współpraca przynosi świetne efekty, przyczynia się do wzrostu wartościowego ruchu w serwisie oraz pozyskania konkretnych korzyści biznesowych przez naszego klienta. Jako agencja doceniamy to, że klient rozumie nasze podejście do SEO i jest świadomy działań, które wspólnie realizujemy. 

Autor:
Katarzyna Szymańska, Account Manager, Bluerank

2 lipca 2015

Dlaczego warto tworzyć artykuły na stronę?

To pytanie zadaje sobie zapewne wielu właścicieli serwisów czy sklepów internetowych. Niewykluczone, że pojawiają się wątpliwości co do kosztu tworzenia treści i czasu, który trzeba poświęcić  na tego typu działania. Postaram się jednak rozwiać te obawy i wskazać zalety płynące z formułowania wartościowych
i optymalnych tekstów, w szczególności artykułów / poradników.


Odnosząc się jeszcze na wstępie do samego tworzenia artykułów, warto zwrócić uwagę na statystyki dotyczące blogowania  polskiego e-commerce. Z Raportu E-commerce 2013 dowiadujemy się, iż 47% liderów e-commerce prowadzi blogi, natomiast aż 20% z nich zamieściło na nich mniej niż 49 publikacji (tylko ok. 3% więcej niż 1000). Jest zatem szansa, by konkurując z największymi serwisami, podjąć „walkę o uwagę użytkownika”. Pozostaje tylko decyzja, czy publikować artykuły na subdomenie czy w katalogu.

Omawiane w niniejszym artykule korzyści z tworzenia treści, podzieliłam je na dwie części. Pierwsza dotyczy korzyści dla użytkownika, w tym również właściciela serwisu. Druga natomiast związana jest stricte z korzyściami SEO.

Z punktu widzenia użytkownika naszego serwisu/sklepu
Zanim przedstawię korzyści, chciałabym na moment zatrzymać się przy temacie samych artykułów. Być może pojawią się pytania także o to, jak je pisać. Musimy przede wszystkim skupić się na tym, by tworzyć unikalne treści, które są przydatne dla użytkowników. Mowa tutaj o artykułach, które odpowiadałyby na popularne frazy wyszukiwane przez Internautów. Najważniejsze jest, by artykuły odpowiadały w sposób rzeczowy i konkretny na zadane pytanie. Dla użytkownika nie ma nic gorszego, niż stracony czas na przeczytanie tekstu nic nie wnoszącego i nie skupiającego się na sednie sprawy.

Jeśli specjalizujemy się w danej tematyce, dołóżmy wszelkich starań, by artykuły były wyczerpujące i napisane profesjonalnie. Warto także przeanalizować teksty serwisów konkurencyjnych, znaleźć ich słabe punkty i napisać artykuły bardziej wartościowe. Nie należy również zapomnieć, iż decydując się na tworzenie bazy artykułów, powinniśmy pisać je regularnie (min. 1 tygodniowo). Chodzi przede wszystkim o to, by rozbudowywać naszą stronę o nowe, wartościowe i przydatne treści. Serwis powinien bowiem „żyć” i wskazywać na swoją aktywność.

Przechodząc zatem do korzyści. Serwis czy sklep odpowiadający na pytania lub wątpliwości użytkowników, może dużo zyskać – wzrost oceny jakości strony w oczach Internautów, jak i rozpoznawalność. Umacniają się również relacje między dwiema stronami. Użytkownicy zyskują przeświadczenie, iż dany serwis wychodzi im naprzeciw i chce być postrzegany jako profesjonalny i pomocny.

Z punktu widzenia optymalizacji i pozycjonowania
Pisząc artykuły na stronie należy pamiętać, by w pierwszej kolejności skupić się na jego odbiorze przez użytkownika. Dopiero w drugiej kolejności powinniśmy spojrzeć na treści pod kątem SEO. Fakt jest taki, iż dobrze zoptymalizowany tekst (frazy kluczowe w tytule, nagłówku i w treści) ma możliwość pojawiania się wysoko w wynikach wyszukiwania. Wynika z tego zatem najważniejsza korzyść – mamy szansę pojawiać się na wiele nowych słów kluczowych. To, niezależnie od charakteru naszego serwisu, może przynieść dodatkowy i istotny ruch organiczny. Poniżej prezentuję ruch organiczny generowany przez artykuły na jednym z serwisów e-commerce z poradami:


Doskonale widać, jak w przeciągu ponad 5 lat rósł ruch organiczny. Wystarczyło przygotować odpowiednio zoptymalizowane specjalistyczne artykuły, a użytkownicy już sami trafiali na odpowiednie podstrony.

Warto pamiętać nie tylko o ruchu z wyszukiwarki, lecz także o tzw. referralach, czyli odesłaniach z innych witryn, na których link do danego artykułu został zamieszczony. Dla przykładu prezentuję taki ruch dla dwóch popularnych poradników:



Jak widać na powyższych statystykach, jeden z artykułów uzyskał jednego miesiąca ponad 6 tyś. wejść z samych odesłań! Jest to naprawdę świetny wynik zważywszy, że nie pociągnął ze sobą żadnych działań ani kosztów.

Kolejnym ważnym aspektem, biorąc pod uwagę regularne tworzenie dobrej jakości treści, nasz serwis/sklep dużo zyskuje w ocenie robotów Google. W tym miejscu można chociażby przytoczyć algorytm Panda (dokładniej aktualizacja 4.0), który spowodował spadek pozycji wśród serwisów posiadających słabej jakości treści. Wynika z tego bowiem, że aby uniknąć wszelkich spadków, tworzenie unikalnych artykułów jest niezwykle ważne. Co więcej, na Pandę powinny zwracać uwagę przede wszystkim serwisy ogłoszeniowe, gdzie liczba podstron jest ogromna, a nie są one szczególnie wartościowe, niekiedy nawet duplikują się.

Innym pozytywnym wymiarem tworzenia artykułów pod kątem SEO, jest możliwość linkowania wewnątrz nich. Dzięki temu możemy w prosty sposób zwiększyć liczbę zaindeksowanych stron w serwisie. Jest to szczególnie łatwe
w przypadku sklepu internetowego, gdzie z artykułu możemy linkować np. do oferowanych i proponowanych przez nas produktów czy usług.

Pisząc i publikując artykuły w serwisie, warto dać użytkownikom możliwość dzielenia się nimi np. w serwisach społecznościowych typu Facebook czy Twitter. Jeśli Internauci uznają, iż dany teksty jest wartościowy, mogą oni zechcieć rozpowszechnić je wśród swoich znajomych czy na forach internetowych. Możliwość dzielenia się tekstami jest czymś na ogół powszechnym, dlatego też warto zadbać o ten bardzo prosty element. Dzięki prostemu zabiegowi możemy pozyskać wiele linków zwrotnych do naszego serwisu.

Podsumowując, polecam wszystkim spojrzenie na swój serwis szczególnie pod kątem treści. W zależności od tematyki witryny, możemy stworzyć naprawdę dobrą i przydatną dla użytkownika bazę artykułów. Nie musi być ona opatrzona dużym kosztem. Najważniejsze jest bowiem przeanalizowanie popularnych fraz, a następnie podjęcie próby napisania dobrych jakościowo tekstów i odpowiednie ich sformatowanie.

--
Anna Antczak, Junior SEO Specialist


5 maja 2015

Narzędziownia SEM-owca. Jak wykorzystać narzędzia i systemy Google w praktyce?

Google oferuje marketerom wiele narzędzi przydatnych do optymalizacji kampanii z zakresu SEO, Paid Search i Digital Analytics. Ich znajomość jest wręcz obowiązkiem każdego specjalisty SEM. Jak wykorzystać je w praktyce? Zobacz 12 działań, które zrealizujesz dzięki narzędziom Google. 

1. Zoptymalizujesz serwis pod kątem słów kluczowych

Narzędzie Google Keyword Planner pozwala na wyszukanie potencjalnych słów kluczowych, dla jakich można zoptymalizowować serwis. Po wpisaniu kilku interesujących nas fraz, otrzymamy podpowiedzi nowych słów kluczowych, których wcześniej nie uwzględniliśmy. Dzięki opcjom filtrowania, możemy zawężać otrzymaną listę do słów zawierających np. konkretną frazę lub określić kraj, dla jakiego przeprowadzamy analizę. Dodatkowo narzędzie umożliwia sprawdzenie popularności danego słowa kluczowego. Przez popularność rozumie się tu średnią liczbę miesięcznych wyszukiwań danej frazy w Google.

Rys. 1 Narzędzie Google Keyword Planner

Jedną z ciekawszych opcji, które oferuje narzędzie są wykresy popularności dla analizowanych fraz, na których można sprawdzić liczbę wyszukiwań danego zapytania dla ostatnich 24 miesięcy i w ten sposób zobaczyć, jak zmieniała się liczba wyszukiwań danych słów kluczowych np. w fraz związanych z Waszym brandem.
Rys. 2 Wykres dla analizowanych fraz

Chcesz wiedzieć więcej? Artykuł ukazał się pierwotnie w numerze kwiecień - maj 2015, 2(21)/2015 magazynu Online Marketing Polska (o-m.pl). Chcesz pobrać jedno z poprzednich wydań Magazynu? Kliknij: bit.ly/OMP_egzemplarz_pokazowy”.



--
Weronika Węglewska, Paid Search Manager
Karolina Lejman - Rosińska, Digital Analytics Business Manager
Mateusz Rzetecki, Senior SEO Specialist

17 marca 2015

Google bierze pod lupę doorway pages - aktualizacja

16 marca 2015 Google poinformował na swoim blogu o planowanych kolejnych zmianach w algorytmie związanych ze stronami przejściowymi (doorway pages). 

Doorway pages to strony przeoptymalizowane pod określone słowa kluczowe, najczęściej przekierowujące użytkownika za pomocą meta refresh do innej strony, niekoniecznie powiązanej tematycznie.
Według Google strony doorway pages wprowadzają w błąd użytkowników, wyświetlając wiele podobnych stron w wynikach wyszukiwania, które finalnie mogą przekierowywać do tej samej strony. Z tego powodu gigant z Mountain View postanowił ograniczyć do minimum prezentowanie stron przejściowych w organicznych wynikach wyszukiwania.
Stosowanie techniki doorway page występuje często w branży finansowej. Wraz z nadejściem nowej aktualizacji dowiemy się, czy działania Google’s Search Quality Team wymierzone w strony przejściowe nie będą miały negatywnego wpływu również na strony przekierowane, które nie zostały przygotowane specjalnie po to, żeby oszukać użytkowników, ale z myślą o nich.

--
Piotr Jędrasik, Junior SEO Specialist

17 grudnia 2014

Analiza spadków ruchu w serwisie

Dobrze wiemy, że Internet jest środowiskiem niezwykle dynamicznym, w którym  sytuacja może zmieniać się nie tylko z miesiąca na miesiąc, ale nawet z dnia na dzień. Branża SEO jest pod tym względem równie zmienna, jednakże zdecydowanie bardziej nieprzewidywalna, bo oprócz dynamiki wynikającej z samego środowiska, dochodzą jeszcze kryteria narzucane przez Google. 

W obszarze Search Engine Marketing na porządku dziennym są nagłe spadki liczby wizyt w serwisie. Również te, przy których nie widać oczywistych przyczyn. W takich przypadkach pierwszym podejrzanym jest zazwyczaj Google, który znów „psuje życie biednym SEOwcom”. Bardzo często jednak spadek liczby wizyt organicznych może być spowodowany innymi zmianami, które nie zawsze mają związek z samą wyszukiwarką.

Co zrobić, gdy liczba wizyt organicznych spada? 
Przede wszystkim należy znaleźć przyczynę zmian. Poniżej prezentujemy kilka analiz, które w 99% przypadków pomagają określić, co się stało.

Ruch organiczny vs pozostałe źródła
To jest właściwie podstawowa analiza, która zajmuje kilka minut. Polega na obliczeniu lub sprawdzeniu w Google Analytics procentowej zmiany liczby wizyt dla ruchu organicznego w porównaniu z innymi źródłami ruchu. Pozwala to określić, czy zmiana nastąpiła tylko dla wizyt organicznych , czy może dotyczy wszystkich źródeł, co z kolei może oznaczać:

  • Trendy sezonowe – czyli zmiany wpływające na ogólny ruch w branży (na przykład miesiąc z długim weekendem majowym może być gorszy od innego); 
  • Problem techniczny z serwisem – przerwy lub problemy w działaniu serwera albo samej aplikacji witryny – w takim przypadku warto sprawdzić liczbę wizyt godzina po godzinie (raport w Google Analytics Odbiorcy -> Godzina (jako rodzaj wyświetlania danych na wykresie);
  • Spadek rozpoznawalności marki serwisu – czyli mniej wizyt organicznych powiązanych z marką, co wpływa na cały ruch organiczny i wizyty bezpośrednie.
Liczba wizyt spadła w podobnym stopniu dla wizyt organicznych, co dla wizyt bezpośrednich, źródło: Google Analytics, raport Pozyskiwanie -> Cały ruch (przy porównaniu dwóch okresów).

Raport fraz kluczowych w narzędziach Google
Odkąd Google wprowadziło szyfrowanie stron wyników wyszukiwania, trudniej jest analizować ruch organiczny według fraz kluczowych, a tym samym trudniej jest rozdzielać wizyty brandowe (związane z marką) od niebrandowych oraz analizować ruch dla poszczególnych fraz. 
Do podstawowych analiz na szczęście wystarczą dane prezentowane w narzędziach Google dla webmasterów w raporcie „Ruch związany z wyszukiwaniem” -> „Wyszukiwane hasła”. Tutaj warto sprawdzić następujące rzeczy (najlepiej eksportując listę fraz dla takiej samej liczby dni po zmianach w ruchu i porównując tak samo wyeksportowane dane dla czasu przed spadkiem):
  • Jak zmienia się liczba wyświetleń i kliknięć dla fraz związanych z marką. Jeżeli spada,  może to oznaczać albo wpływ trendów sezonowych, albo spadek zainteresowania marką lub tematyką serwisu.
  • Dla jakich fraz nastąpiły największe spadki liczby kliknięć i czy wiążą się one ze spadkami pozycji. Jeżeli tak, to najprawdopodobniej powodem zmian jest spadek widoczności SEO serwisu. Jeżeli nie, to raczej mamy do czynienia ze zmianami sezonowymi.

Analiza danych na podstawie narzędzi Google dla webmasterów (serwis www.morusek.pl). Widać duże spadki ruchu przy jednoczesnym zachowaniu pozycji. Znacznie spadła też liczba wizyt brandowych, co może oznaczać, że powodem spadków są trendy sezonowe.

Wiadomości w narzędziach Google dla webmasterów
Będąc zalogowanym do narzędzi Google dla webmasterów można też od razu sprawdzić wiadomości dla witryny oraz raport „Ruch związany z wyszukiwaniem” -> „Działania ręczne” – tu znajdą się ewentualne powiadomienia o filtrach nałożonych na linki zwrotne lub ewentualnie na cały serwis.

Szablony stron docelowych
Kolejnym raportem, który należy przeanalizować jest zestawienie najpopularniejszych stron docelowych w Google Analytics (Raport Zachowanie -> Zawartość witryny -> Strony docelowe -> ustawienie segmentu Ruch bezpłatny). 
Przede wszystkim warto przygotować analizę polegającą na sprawdzeniu zmian w ruchu według najpopularniejszych szablonów stron. Szczegóły takiej analizy zależą w dużej mierze od budowy serwisu i konfiguracji kodów Google Analytics, ale w większości przypadków wystarczy zastosować proste filtry – na przykład, dla uwzględnienia wszystkich ogłoszeń w serwisie www.morusek.pl wystarczy ustawić filtr na „/ogłoszenie/”:
Analiza liczby wizyt według szablonów stron na podstawie Google Analytics. Zmiany ruchu dla stron ogłoszeń, wyszukiwarki i pozostałych stron są odmienne od zmian dla strony głównej i stron kategorii, więc tam należy dalej szukać przyczyn obniżenia ogólnej liczby wizyt.
Jeżeli na tym etapie zauważymy znaczne spadki na niektórych szablonach, to oczywiste jest, że te strony należy dalej przeanalizować zarówno pod kątem konkretnych stron (opisanych niżej), jak i innych przyczyn, które mogą zostać dostrzeżone,  na przykład po analizie zmian na stronach, tzn:
  • Została usunięta część produktów / wprowadzone zostały zmiany w sposobie archiwizacji ofert lub ogłoszeń;
  • Wprowadzono dużą zmianę w jednym z szablonów i nie uwzględniono optymalizacji pod kątem SEO;
  • Wprowadzone zostały drobne zmiany, które jednak wpływają na widoczność całych szablonów stron (na przykład dodano tag meta robots noindex lub niewłaściwe linki canonical – tak tak, takie rzeczy też się zdarzają);
  • Niska jakość treści (na przykład wynikająca z duplikacji treści) spowodowała odfiltrowanie wszystkich stron z wybranego szablonu przez roboty Google.
Analiza stron docelowych
Niezależnie od wyniku powyższej analizy, warto pogłębić sprawdzanie stron docelowych w dwóch kolejnych obszarach.
Pierwszym jest eksport listy stron dla takiej samej liczby dni przed zmianą ruchu i po zmianie (tu warto wybrać te same zakresy dni tygodnia – na przykład dwa tygodnie od poniedziałku do niedzieli) oraz sprawdzenie zmian dla liczby wizyt generowanych przez poszczególne strony. Postępujemy podobnie, jak w przypadku  analizy fraz kluczowych z narzędzi Google. 
Dzięki tej analizie jesteśmy w stanie określić strony, które utraciły najwięcej ruchu. Warto też dla najbardziej popularnych stron określić reprezentatywne frazy i sprawdzić pozycję serwisu w Google dla tych fraz. To pomoże zidentyfikować ewentualne strony, które całkowicie zniknęły z pierwszej strony wyników wyszukiwania.
Porównanie ruchu organicznego według stron docelowych dla serwisu Psy.elk.pl

Drugi rodzaj analizy stron docelowych przydaje się w przypadku podejrzenia usunięcia niektórych stron (na przykład produktów). Analiza polega na wyeksportowaniu dużej liczby stron docelowych z danego szablonu dla okresu przed spadkiem ruchu i następnie zweryfikowanie faktu istnienia tych stron w narzędziu takim jak Xenu’s Link Sleuth. Późniejsze połączenie danych dotyczących statusów i liczby wizyt pozwala na obliczenie ilości ruchu utraconego przez usunięte strony. 
Analiza statusów dla stron docelowych, źródło: narzędzie Xenu's Link Sleuth

--
Jacek Tkaczuk, SEO Director

27 listopada 2014

Optymalizacja serwisu WWW pod kątem wyszukiwania lokalnego

Zarówno małe, jak i duże firmy nie wyobrażają sobie dziś funkcjonowania bez strony WWW. Dla wielu z nich głównym źródłem sprzedaży jest właśnie Internet. Walka o pozycję na pierwszej stronie wyników wyszukiwania trwa tu bezustannie, jednak nie zawsze jest ona sensownie prowadzona… Na przykład, gdy firma świadcząca wyłącznie usługi lokalne inwestuje w działania SEO kierowane na wyszukiwanie globalne.

Właściwym rozwiązaniem dla takich przedsiębiorców jest skupienie strategii SEO na wynikach wyszukiwania lokalnego, które przedstawiane są ściśle określonym użytkownikom, co zmniejsza nieco liczbę firm rywalizujących o miejsce w pierwszej dziesiątce na dane zapytanie. W artykule podpowiem, w jaki sposób zoptymalizować serwis internetowy, by był on lepiej widoczny w wynikach wyszukiwania lokalnego, a także przedstawię korzyści płynące z przyjęcia takiej strategii.

Wyszukiwanie lokalne a globalne
Wpisując w wyszukiwarce frazę ogólną, na przykład „mechanik samochodowy”, w wynikach wyszukiwania otrzymamy  listę odnośników odpowiadających zapytaniu, ale będą one  mało przydatne dla osoby szukającej mechanika samochodowego w Łodzi. Kogoś, kto szuka mechanika w konkretnej lokalizacji, nie zainteresują  pojawiające się oferty mechaników z innych miast, a tym bardziej  linki do stron zawierających po prostu informacje o tym zawodzie lub oferty pracy dla mechaników.


Wpisując jednak frazę z uwzględnieniem miejsca - „mechanik samochodowy Łódź”, łatwo znajdziemy warsztat samochodowy w swoim mieście:


Dzięki precyzyjnie sformułowanemu zapytaniu możemy łatwo odnaleźć i wybrać warsztat  w interesującej nas lokalizacji. Wyszukiwanie lokalne to ogromny potencjał płynący z możliwości promocji firm poprzez prezentację wyników wyszukiwania tylko użytkownikom z określonej lokalizacji.

Geolokalizacja wyników desktopowych
W dostarczaniu globalnych wyników wyszukiwania Google dąży do geolokalizacji. Oznacza to, że na zestaw otrzymanych po wpisaniu zapytania odnośników może mieć wpływ między innymi to, gdzie w danej chwili znajduje się internauta. Nawet, jeśli nie wskazał on swojej lokalizacji w zapytaniu, wyszukiwarka podsunie mu wyniki dopasowane do tejże lokalizacji.


Według badania Chitika, opublikowanego w październiku 2012 w serwisie searchengineland.com, udział wyszukiwania lokalnego to ponad 24% całego ruchu w wyszukiwarce Google. Badanie zostało wykonane dla USA oraz Kanady.
Mobile search
Bardzo ważnym źródłem zapytań lokalnych są urządzenia mobilne. Wyszukiwanie przy użyciu urządzeń mobilnych wykorzystuje geolokalizację, dzięki czemu prezentowane wyniki odpowiadają rzeczywistej lokalizacji użytkownika. Urządzenia mobilne z każdym kolejnym rokiem zwiększają swój udział w wyszukiwaniu globalnym. Korzystanie z wyszukiwarki nie odbywa się już jedynie za pośrednictwem komputera. Bardzo często spotykamy się z sytuacją, kiedy próbujemy odnaleźć miejsce będąc poza domem, między innymi poprzez smartfony.

Poniżej wykres przedstawiający zmiany w ruchu mobilnym, porównanie roku 2013 do 2014 – więcej informacji na temat ruchu mobilnego w artykule „Udział ruchu mobilnego rośnie, ale nierówno”.

W trybie wyszukiwania mobilnego, wyszukiwarka prezentuje wyniki ściśle związane z miejscem użytkownika pomimo braku nazwy miasta w zapytaniu.
Przykład wyników dla zapytania „mechanik samochodowy”:
Pomimo wykorzystania w zapytaniu frazy ogólnej, wyszukiwarka prezentuje spersonalizowane wyniki odpowiadające lokalizacji użytkownika. Prezentowane wyniki dla wyłączonego modułu GPS oraz dla użytkownika niezalogowanego na koncie Google.
Wizytówki online
Pierwszym elementem, o który należy zadbać w przypadku każdej firmy świadczącej usługi lokalnie: pizzerii, restauracji czy warsztatu samochodowego są internetowe wizytówki. Jedną z najbardziej popularnych wizytówek firmowych jest „Google Local”. Warto zamieścić w niej wszystkie najważniejsze informacje związane daną działalnością:
Nazwa firmy.
Kompletny adres firmy.
Numer telefonu.
Adres strony internetowej.
Firmowy adres e-mail.
Więcej informacji na temat optymalizacji wizytówki w artykule ,,Ważne aspekty optymalizacji strony firmowej Google+". 
Uwaga: Optymalnym rozwiązaniem publikowania danych w Sieci jest zachowanie spójności publikowanych informacji według tej samej kolejności na wszystkich serwisach.
Tworzenie i zamieszczanie wizytówek online umożliwia wiele serwisów, takich jak: panoramafirm.pl, opinie.info.pl, www.yp.pl. Warto jednak zwrócić uwagę nie tylko na liczbę wizytówek firmowych, ale również na ich jakość. Publikacja takich informacji w Sieci wspomaga widoczność w lokalnych wynikach wyszukiwania, będąc również kolejnym źródłem pozyskiwania klientów.
Buduj opinię swojej marki
Kolejnym elementem, o który warto zadbać są opinie w Sieci na temat działalności firmy. Istnieje wiele serwisów, które umożliwiają klientom wystawianie opinii o produktach lub usługach, z których skorzystali. Na początku istnienia firmy w Internecie lub przy małej liczbie klientów trudno spodziewać się wielu opinii czy komentarzy spontanicznie publikowanych online, dlatego należy zadbać o to, aby nawet to niewielkie grono klientów wypowiadało się na temat firmy na łamach serwisów do tego przeznaczonych.
Meta tagi 
Posiadając już wiedzę na temat działań off-site, należy pamiętać o bardzo ważnym etapie, jakim jest optymalizacja samego serwisu. Zmiany techniczne w dużym stopniu opierają się na uwzględnieniu lokalizacji firmy zarówno na stronie jak również w meta tagach serwisu.
Tytuły stron
Przygotowując meta tytuły dla każdej z podstron serwisu, warto zadbać o to, aby w każdym z nich znalazły się zarówno frazy odpowiadające zawartości danej strony, jak i informacja o lokalizacji firmy (czyli na przykład nazwa miasta, w którym świadczone są prezentowane usługi czy sprzedawane przez firmę produkty). Dodatkowo, dobrze jest zamieścić nazwę firmy w meta title poszczególnych podstron.
Przykład tytułu dla warsztatu samochodowego (strona główna):
Mechanika samochodowa Łódź – [Nazwa firmy]
Tak przygotowany meta tytuł pozwoli poinformować zarówno wyszukiwarkę, jak i użytkowników, w jakiej lokalizacji firma świadczy swoje usługi. Tworząc tytuły stron warto także pamiętać o optymalnej ich długości, tj. do 70 znaków ze spacjami.
Nagłówki strony
Kolejnym elementem, który należy uwzględnić przy optymalizacji serwisu, jest przygotowanie odpowiednich nagłówków dla poszczególnych podstron. Powinny się tu znaleźć najważniejsze słowa kluczowe, a sam nagłówek powinien być jednoznaczny, zrozumiały i użyteczny dla odbiorcy.
Przykładowy nagłówek strony głównej:
Warsztat samochodowy Łódź
Podobnie jak w przypadku tagu title, nagromadzenie słów kluczowych może negatywnie wpłynąć na serwis zarówno z punktu widzenia SEO, jak i samych użytkowników przeglądających jego strony.
Meta Description
Pomimo, iż meta opisy nie są brane pod uwagę przy ocenie serwisu przez wyszukiwarkę Google, zawarcie w tagu najważniejszych informacji pozwoli zwiększyć zainteresowanie użytkowników daną witryną (zawartość wyświetlana jest na stronie wyników wyszukiwania) i zachęcić potencjalnego internautę do wejścia na stronę. Przygotowane meta opisy podstron nie powinny przekraczać 150 znaków, ponieważ reszta tekstu i tak pozostanie niewidoczna. Skumulowanie tu z kolei zbyt wielu słów kluczowych może wiązać się z przypisaniem przez wyszukiwarkę innego opisu, najczęściej przypadkowo wyciętego tekstu z zawartości danej podstrony.
Teksty wspierające
Nie od dziś wiadomo, że coraz ważniejszą rolę w SEO odgrywa publikowanie unikalnej treści w serwisie. Należy zadbać więc o to, aby witryna zawierała treści związane zarówno z daną podstroną serwisu, jak i informacje na temat lokalizacji działalności. Oczywiście trzeba mieć także na uwadze, że tworzone przez nas treści przeznaczone są głównie dla użytkowników dlatego teksty powinny być pisane w sposób zrozumiały i czytelny - przede wszystkim dla ludzi.
Kilka lokalizacji
Optymalizacja serwisu pod wyszukiwanie lokalne jest wskazana nie tylko dla firm działających w jednym mieście. Przedsiębiorstwa oferujące swoje usługi w kilku miastach również mają możliwość zaistnienia w lokalnych wynikach wyszukiwania – odpowiednio dla każdego z tych miast. Wiąże się to jednak z większym nakładem pracy. Główną zasadą dla działalności regionalnych jest utworzenie dodatkowych podstron dla poszczególnych lokalizacji. Jeżeli na przykład dany serwis prezentuje gabinety stomatologiczne w kilku różnych miastach, warto zaimplementować podstrony odpowiadające poszczególnym lokalizacjom. Strony powinny zawierać unikalną treść, odmienną dla każdego miejsca, oraz optymalne meta tagi z uwzględnieniem tychże lokalizacji.
Strona kontaktu
Kolejnym i już ostatnim krokiem w kierunku modyfikacji serwisu jest przygotowanie strony kontaktowej. Strona ta jest bardzo ważnym elementem dla wyszukiwania lokalnego, dlatego należy pamiętać, aby znalazły się na niej najważniejsze informacje dotyczące firmy.
Nazwa firmy.
Kompletny adres firmy.
Numer telefonu.
Adres strony internetowej.
Firmowy adres e-mail.
Formularz kontaktowy.
Mapa dojazdu.
Godziny pracy firmy.
Umieszczenie na stronie powyższych informacji pomoże wyszukiwarce nie tylko odpowiednio prezentować firmę w wynikach wyszukiwania, ale będzie także użyteczne dla samego użytkownika.
Uwaga: Dla działalności posiadających więcej niż jedną lokalizację lub świadczących usługi w kilku miejscach optymalnym rozwiązaniem jest zamieszczenie kilku podstron kontaktowych odpowiadających poszczególnym lokalizacjom.
Wyszukiwanie lokalne jest bardzo szybko rozwijającym się źródłem ruchu, zarówno dla małych i średnich firm lokalnych, jak i dużych przedsiębiorstw. Wyszukiwarka Google rocznie przechodzi wiele aktualizacji. Wdrażane są wciąż  nowe rozwiązania - być może w przyszłości, podobnie jak w przypadku mobile search, w desktopowych wynikach wyszukiwania, geolokalizacja będzie miała jeszcze większy wpływ na dobór wyświetlanych stron.

--
Piotr Jędrasik, Junior SEO Specialist

11 czerwca 2014

Ważne aspekty optymalizacji strony firmowej Google+

W ostatnim wpisie ,,Wykorzystaj Google Places i zwiększ swoją widoczność w wyszukiwarce" w skrócie przybliżałem tematykę Google+ Firmy. Dla wielu firm zaistnienie w lokalnych wynikach wyszukiwania powinno być priorytetem w działaniach SEO, dlatego przy optymalizacji strony firmowej Google+ należy zwrócić uwagę na kilka istotnych punktów. 

Według danych podawanych przez ComScore (2013 rok) około 30% wszystkich wyszukiwań ma charakter lokalny. Tym samym każdego miesiąca ponad 5 bilionów zapytań (Google, Yahoo, Bing) to zapytania uwzględniające lokalizację.  Dodatkowo personalizacja wyników wyszukiwania w Google sprawia, iż wiele naszych zapytań pomimo braku konkretnego miejsca, podaje wyniki z uwzględnieniem lokacji. Również ciągle rozwijający się rynek smartphonów, na którym około 50% wyszukiwań ma charakter lokalny sprawia, że każda firma, która chce przyciągnąć do swojego biura klientów, np. restauracja, lekarz, warsztat samochodowy, powinna zainteresować się wyszukiwaniem lokalnym.  Należy spodziewać się dalszej ekspansji blended search (wskazują na to tendencje zauważalne w USA).


Istotne elementy przy lokalnych wynikach wyszukiwania Google:

1. Ilość i jakość wzmianek o firmie (ang: citation) 
Wzmianki/wspomnienia to wszelkiego rodzaju przytoczenia dotyczące danej firmy na innej stronie internetowej. Zawierają one pełną nazwę firmy, adres i numer telefonu (NAP). Są to między innymi wpisy w firmowych katalogach stron, takich jak Panorama Firm. Wspomnienia o firmie to istotny czynnik rankingowy w wyszukiwaniu lokalnym. Powinny być one aktualne i spójne z informacjami prezentowanymi na naszym profilu i stronie internetowej. Dlatego też w przypadku zmiany adresu firmy, musimy postarać się zmienić również „citations” w innych miejscach - tak aby wyszukiwarka Google nie otrzymywała sprzecznych informacji, które mogą negatywnie wpłynąć na nasze wyniki.

2. Bliskość adresu do centoridu
Jest to kolejny czynnik mający wpływ na pozycję w wyszukiwaniu lokalnym. Im bliżej centrum miasta wyznaczonego przez Google, tym lepsze wyniki może osiągać wpis danej firmy. Jednak ekspert od Local SEO Mike Blumenthal stwierdził, iż centroid może zmieniać swoją pozycję zależnie od wybranej branży. Innymi słowy, centrum może być inne dla fryzjerów, a inne dla wypożyczalni samochodów i wcale nie musi pokrywać się z centrum miasta.


Przykład centroidu dla zapytania: weterynarz, Źródło: blumenthals.com/blog

Jeżeli siedziba Twojej firmy znajduje się poza centroidem, by polepszyć swoją widoczność w lokalnych wynikach zapytania, możesz zastosować jeden z tych sposobów:
Zastosować kategorię „Long tail”;
Odciąć duplikaty/spamerów od wyników wyszukiwania – zwiększa się wtedy promień wyszukiwania;
Dodać konkretne obszary działania Twojej firmy.

3. Adres firmy w szukanym mieście
Adres firmy w szukanym mieście to kolejny istotny czynnik rankingowy w przypadku lokalnych wyników wyszukiwania. Na przykład, jeśli jesteś właścicielem  restauracji włoskiej znajdującej się w Warszawie to jest bardzo prawdopodobne, iż będziesz pojawiał się w lokalnych wynikach dla zapytań typu „restauracja Warszawa”. Możesz też się wyświetlać na wyniki zapytania, gdy internauta wyszuka np. frazy „restauracja włoska” na komputerze lub innym urządzeniu zlokalizowanym w Warszawie. Analizując przeszło 1000 zapytań o charakterze lokalnym około 90% z wszystkich wyników zawierało wyłącznie firmy posiadające siedzibę w danym mieście.  

4. Ilość i jakość opinii na Google +
Istotne jest również, aby nasza firma posiadała wiele opinii od zadowolonych klientów na swojej stronie Google+. Opinie pozostawione na Google + mają większy wpływ na pozycje w lokalnych wynikach wyszukiwania, niż te znajdujące się w innych serwisach i platformach. Google przywiązuje również dużo uwagi do autentyczności wystawianych opinii, dlatego też odradzam ich zakup lub nienaturalne generowanie tylko po to, aby zwiększyć ich ilość. Stopniowe pozyskiwanie opinii jest tutaj kluczowe, dlatego też budowa silnego wizerunku w sieci powinna być istotnym elementem strategii SEM każdej strony internetowej. 

5. Dane teleadresowe firmy na stronie firmowej
Linkując na swoim profilu Google+ do strony firmowej należy pamiętać, aby zawierała ona te same dane, które widnieją na profilu, czyli nazwę firmy, adres oraz numer telefonu (NAP).  Jeśli informacje na Twojej stronie i profilu Google+ różnią się od siebie może to stać się  przyczyną problemów. Google może nie poradzić sobie z określeniem dokładnych danych, jakie powinno wyświetlać w wynikach wyszukiwania.  
Pamiętaj, aby unikać również popularnych błędów. Local SEO to działania złożone, podczas prowadzenia których możemy popełnić wiele błędów. Mogą one wpłynąć negatywnie na nasze pozycje w lokalnych wynikach wyszukiwania, dlatego też należy się ich wystrzegać. 

Do najpopularniejszych błędów należą:
Upychanie słów kluczowych w nazwie firmy;
Niezgodność danych kontaktowych (nazwa, adres, numer telefonu);
Niewłaściwa kategoria firmy;
Niezgodność adresu oraz danych kontaktowych na stronie docelowej miejsca;
Nieprawidłowa lokalizacja na stronie miejsca;
Brak danych kontaktowych dostępnych dla robotów wyszukiwarek w witrynie.

W kolejnym artykule postaram się przybliżyć tematykę zarządzania dużą ilość firmowych wpisów na jednym koncie Google+ Firmy.

--
Maciej Wicenciak, Content Specialist

14 maja 2014

Zarządzanie kampaniami Paid Search w sektorze B2B – poznaj podstawowe zasady

Prowadzenie kampanii Paid Search dla sektora B2B rządzi się podobnymi prawami jak zarządzanie dużym biznesem e-commerce czy klasyczną kampanią B2C. Jednak linki sponsorowane skierowane do klienta biznesowego wymagają szczególnej uwagi i  znacznie bardziej intensywnego wykorzystania niektórych możliwości Adwords. Wynika to przede wszystkim ze specyfiki samego produktu jak i nieco odmiennego zachowania użytkownika poszukującego produktów lub usług biznesowych.

Do kogo?
W przypadku każdej kampanii marketingowej punktem wyjściowym jest ustalenie grupy docelowej. O ile w kampaniach B2C potencjalnym klientem jest użytkownik, który posiada pewne cechy demograficzne, o tyle w kampanii B2B jest nim przede wszystkim osoba, która reprezentuje konkretną firmę, jej wizję i potrzeby. Oczywiście internauta nie zatraca cech i zainteresowań przypisanych do niego ze względu na czynniki demograficzno – społeczne (mężczyzna, wiek 30+, z dużego miasta itp.). Z punktu widzenia reklamodawcy jest jednocześnie, a może nawet przede wszystkim, reprezentantem firmy,  pracownikiem z danej branży lub przedsiębiorcą, poszukującym produktów lub usług, które wpływają pozytywnie na funkcjonowanie firmy. W przypadku prowadzenia działań paid serach należy sobie to uświadomić już na poziomie konfiguracji kampanii, ponieważ trzeba dobrać ją do odpowiedniej grupy docelowej.

Zasada ta jest oczywista, jednak ze względu na w większości bardzo sprecyzowany profil potencjalnego klienta, dobór odpowiednich fraz i tekstów reklamowych jest kluczowy.

Jakich słów kluczowych unikać?
Optymalizacja kampanii B2B pod względem technicznym przebiega identycznie jak w każdej innej kampanii. Pod względem strategicznym, wygląda nieco inaczej. Szczególnie istotne są frazy kluczowe. Powinny one wskazywać na biznesowy charakter usługi lub produktu. Wskazane zatem jest używanie long tail’a takiego jak: dla firm, do firmy, dla przedsiębiorców lub wskazującego na konkretną branżę np. szkolenia biznesowe dla menadżerów, kuchnia gastronomiczna, meble do biura itp. Bardzo ważne, aby już na poziomie słowa kluczowego wskazywać charakter wyszukiwanej usługi lub produktu. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe.

Przykładem niech będzie fraza kuchenki 4 palnikowe. Wyniki wyszukiwania prezentują reklamy skierowane zarówno do klienta biznesowego, jak i indywidualnego. Nie jest to błąd, ponieważ w takim przypadku trudno na poziomie słowa kluczowego ocenić kto i z jaką intencją wyszukiwał frazę. Tego typu słowa kluczowe należy jednak szczególnie mocno obserwować. Pierwszym ważnym wskaźnikiem powinien być CTR. Niski (pomimo wysokiej pozycji) wskazuje na fakt, że użytkownik niekoniecznie jest zainteresowany profesjonalnym sprzętem do firmy. Wysoki CTR wcale nie musi (chociaż może) oznaczać odpowiedniego dopasowania reklamy do zapytania. W takim przypadku należy sięgnąć głębiej i skorzystać z danych Google Analytics. Wysoki Bounce Rate oraz bardzo krótki czas spędzony na stronie będą nam w tym przypadku wskazywały na fakt, że dla większości tego typu zapytań oferta naszego sklepu nie jest odpowiednia.Zupełnie inaczej jest z frazą kuchenka gazowa gastronomiczna, która ewidentnie wskazuje na wyszukiwanie urządzenia do firmy. Tego rodzaju wyrażenia są dla reklamodawcy najważniejsze, gdyż zdecydowanie wskazują na zainteresowanie produktem. Z kolei słowo kluczowe kuchenka do zabudowy w kampaniach B2B powinna zostać wykluczona, gdyż prawdopodobnie wyszukuje ją osoba, która chce zakupić sprzęt do swojej prywatnej kuchni.

Powyższe rozróżnienie fraz jest bardzo istotne – jest to podstawa dotarcia do bardzo wąskiej grupy docelowej. Dlatego szczególnie istotna i pomocna będzie regularna analiza raportu wyszukiwanych haseł, na podstawie której jesteśmy w stanie przede wszystkim wykluczyć niepożądane zapytania klientów indywidualnych.

Reklamy tekstowe bez wątpliwości
Reklamy tekstowe muszą jednoznacznie wskazywać, że są skierowane do klienta biznesowego. Nawet jeżeli słowo kluczowe jest ogólne (testujemy, budujemy zasięg), to reklama tekstowa musi być sprecyzowana. Ogólne reklamy, wyświetlane na ogólne zapytanie przekierowujące do strony z usługami/produktami B2B, którymi użytkownik tak naprawdę nie jest zainteresowany, nie będą w żadnym stopniu skuteczne.

Ogólna reklama również nie będzie odpowiednia, gdy na zapytanie faktycznie zainteresowanego użytkownika (używającego ogólnej lub szczegółowej frazy) wyświetli się reklama nie wskazująca jednoznacznie na biznesowy charakter promowanych usług. Istnieje duże ryzyko, że użytkownik nie kliknie w linka sponsorowanego przez co wartościowy ruch zostaje utracony.

Zasada odpowiedniego dopasowania reklamy tekstowej do oferty danego serwisu/sklepu jest oczywista i powinna być respektowana również podczas zarządzania kampaniami B2C. Jest to szczególnie istotne w  przypadku usług biznesowych. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że użytkownik, który wyszukuje telewizorów LCD, kliknie w reklamę promującą telewizory plazmowe i skonwertuje. Osoba, która szuka szkoleń biznesowych z finansów dla kadry menadżerskiej może nie kliknąć w reklamę mówiącą po prostu o szkoleniach z finansów (tracimy wartościowy ruch). Osoba, która używa ogólnej frazy kuchenka 4 palnikowa  (na poziomie słowa nie jesteśmy  stanie ocenić potrzeby użytkownika) kliknie natomiast w reklamę mówiącą o kuchenkach gastronomicznych tylko wtedy, gdy będzie nimi faktycznie zainteresowana. Brak kliknięć pozwoli nam ocenić słowo jako nieskuteczne. Reklama natomiast nie będzie generowała niepotrzebnych wejść na stronę.

Zasięg czy jakość?
Stosowanie się do powyższych zasad może niestety w dużej mierze przyczynić się do zmniejszenia zasięgu kampanii – ograniczamy ruch wykluczając frazy nieskuteczne, ale często ze zdecydowanie większym potencjałem niż te szczegółowe. Liczne wykluczenia oraz dopasowane reklamy tekstowe mają na celu przyniesienie wartościowego ruchu i to powinno być naszym priorytetem. Dlatego warto rozsądnie wykorzystać dodatkowe sposoby kierowania Google Adwords takie jak: GDN, remarketing, RLSA.W przypadku remarketingu oraz RLSA trzeba liczyć się z tym, że podobnie jak działania w sieci wyszukiwania, kampanie te nie będą generowały dużego ruchu. Nie należy jednak z tego rezygnować, gdyż odpowiednio wykorzystany remarketing z reguły jest skuteczny.

Rozwiązaniem problemu z niewielkim zasięgiem jest wykorzystanie sieci reklamowej. Reklamy powinny być kierowane za pomocą słów kluczowych związanych z branżą. Również warto wykorzystać kierowanie na zainteresowania i w tym przypadku ponownie bardzo pomocne będą informacje na temat grupy docelowej. Jeżeli klient jest w stanie określić dokładnie jakimi cechami charakteryzują się osoby, które biorą udział w podejmowaniu decyzji  będziemy mogli wykorzystać to w targetowaniu kampanii na sieć reklamową. Jest to bardzo dobry sposób na wybór w późniejszych krokach tych najefektywniejszych witryn. Ponownie zwracamy uwagę na standardowe w przypadku jakiejkolwiek kampanii PPC działanie. W B2B, kiedy toczy się walka o bardzo określonego użytkownika, nie można sobie pozwolić na wyświetlanie się reklam gdziekolwiek. Niedopuszczalne jest „przepalenie” budżetu na reklamy GDN.

Konwersje to nie wszystko
W przypadku usług B2B uzyskanie konwersji jest o wiele trudniejszym zadaniem niż w standardowych kampaniach skierowanych do klienta indywidualnego. Wpływa na to kilka czynników. Po pierwsze i najważniejsze, w przypadku usług B2B proces decyzyjny jest bardzo długi. Najczęściej danej usługi/produktu wyszukuje pracownik, którego zadaniem jest znalezienie najkorzystniejszej oferty z danej branży. Pierwszym etapem jest zbieranie przez niego informacji, które następnie musi przeanalizować, doprecyzować, zweryfikować i przedstawić swojemu przełożonemu. Ten nierzadko sam wyszukuje informacji na temat danego produktu. Decyzja o zakupie jest więc o wiele bardziej skomplikowana niż w przypadku produktów/ usług B2C. Do tego dochodzi również fakt, że produkty czy usługi B2B są w większości przypadków drogie. Zakup szkolenia biznesowego za 5000 zł dla jednego pracownika wymaga zatem bardzo dokładnego przeanalizowania oferty. Istnieje również bariera zamówienia tego typu produktów przez Internet. Użytkownik przed dokonaniem zakupu musi być pewny, że właśnie tego chce  - dzwoni, pisze maila, wysyła formularz kontaktowy. Dlatego tak ważne jest, aby na stronie docelowej umieszczać różne możliwości kontaktu ze sprzedawcą zanim dokona się zakupu.


Tak samo ważne jest mierzenie każdego rodzaju z tych kontaktów. W przypadku usług B2B są one bardzo istotne, gdyż świadczą o zainteresowaniu użytkownika danym produktem.  Oznaczają że sprowadzony na stronę ruch jest wartościowy.  Dobrym rozwiązaniem jest również mierzenie konwersji telefonicznych. Gdy nie jest to możliwe, osoba zarządzająca kampanią powinna regularnie otrzymywać od zleceniodawcy informacje jak wygląda telefoniczne zainteresowanie usługami.


Koszt konwersji w usługach B2B, a także zysk rejestrowany w Google Analytics (jeżeli mamy do czynienia z e-commerce)  z ruchu PPC na pierwszy rzut oka często nie jest zadowalający. Nie wolno jednak oceniać skuteczności kampanii tylko na podstawie tych wskaźników. Bardzo ważnych informacje uzyskamy analizując ścieżki konwersji.  Wielokrotnie okazuje się, że ruch z PPC uczestniczy w większości ścieżek zakupowych – przedstawia to poniższy screen, ilustrujący udział poszczególnych źródeł ruchu w ścieżkach konwersji dla jednego z klientów B2B. Płatne wyniki wyszukiwania uczestniczą w niemalże 40% ścieżek zakupowych.  Rezygnacja z tego źródła oznaczałaby również rezygnację z wartościowego ruchu, który być może bezpośrednio nie generuje sprzedaży, ale bardzo mocno ją wspomaga.


Specyfika prowadzenia kampanii B2B powinna być zrozumiała zarówno dla osoby zarządzającej projektem jak i dla zleceniodawcy. Pozornie oczywiste zasady mogą bowiem przyczynić się do sukcesu kampanii. Wielowymiarowa analiza ruchu, bardzo sprecyzowany sposób kierowania reklam, odpowiedni pomiar efektów kampanii są w przypadku kampanii B2B szczególnie ważne. Tylko dzięki temu możliwe jest dotarcie do wąskiej, ale dokładnie określonej grupy docelowej.

--
Weronika Węglewska, Paid Search Executive

30 kwietnia 2014

Majestic SEO – wsparcie dla SEO specjalisty część 1/3

Co to jest Trust Flow i Citation Flow, i jak mają się do Page Ranku? Czym się różnią dane w zależności od wyboru dopasowania: root domain, subdomain, path (URL*), URL? Jak czytać poszczególne zakładki po wpisaniu domeny w narzędziu Site Explorer? Na te pytania odpowiem w pierwszej z trzech części mojego artykułu.

W tym artykule skupię się na analizie linków zwrotnych, a przede wszystkim, na ich ocenie ilościowej i jakościowej za pomocą jednego z najpopularniejszych w branży SEO narzędzi do analizy linków - Majestic SEO. Taka ocena jest kluczowa przy:
diagnozowaniu ewentualnych kar, które zostały nałożone na stronę przez Google;
monitorowaniu jakości i ilości linków zwrotnych;
monitorowaniu czy konkurencja nie próbuje depozycjonować naszej strony;
analizie konkurencji i technik pozyskiwania linków zwrotnych;
porównaniu naszej strony ze stronami konkurencji;
poszukiwaniu nowych źródeł linków zwrotnych.

1. Co to jest Trust Flow i Citation Flow i jak się mają do Page Ranku?


Najprościej: Trust Flow to współczynnik określający jakość linków, natomiast Citation Flow - ilość.
Im więcej wartościowych linków kieruje do strony, tym większy TF, a im mniej jest wartościowych linków na rzecz ich ilości (np. linki z SWLi), tym TF niższy, a CF wyższy.

Przy ocenie tych parametrów najważniejsza jest równowaga między nimi – im wartości są bardziej do siebie zbliżone, tym lepiej. Najgorsza sytuacja dla strony występuje wtedy, gdy CF jest bardzo wysoki natomiast TF jest bardzo niski.

Trust Flow i Citation Flow znacząco różnią się od Page Rank’u, który jest bardzo mało precyzyjny i aktualnie nie niesie ze sobą zbyt wielu wartościowych informacji. 23 kwietnia 2014 Majestic SEO wprowadził nową funkcjonalność, która oprócz tego, że pokazuje ogólne parametry TF i CF, pokazuje także wartości dla kategorii tematycznych, do których strona została przypisana przez narzędzie. Przypisanie odbywa się na podstawie tematyki linków zwrotnych. Więcej informacji znajdziecie na stronie Majestic SEO.

2. Czym różnią się dane w zależności od wyboru dopasowania: root domain, subdomain, path (URL*), URL?
Root domain – dopasowanie pokazujące wszystkie linki dla domeny łącznie z subdomenami, czyli np. www.bajceps.pl, obiady.bajceps.pl, bajceps.pl, http://bajceps.pl itd. Jest to  najbardziej szerokie  dopasowanie, które pokaże wszystkie linki.
Subdomain – dopasowanie pokazujące linki kierujące tylko do konkretnej subdomeny (i podstron na tej subdomenie) domyślnie www.bajceps.pl (chyba, że wpiszemy konkretnie np. obiady.bajceps.pl, wtedy nie pokaże linków do www.bajceps.pl). Warto pamiętać, że WWW, to jest subdomena domeny bajceps.pl. W tej opcji nie zobaczymy linków kierujących do bajceps.pl.
Path (URL*) – dopasowanie pokazujące linki dla konkretnego adresu URL oraz podstron w obrębie tego adresu, czyli np. głębsze kategorie, jeśli np. sprawdzany stronę kategorii w serwisie.
URL – dopasowanie prezentujące linki dla konkretnego adresu URL. Bardzo często nie ma różnicy między Path (URL*) a URL. Ja najczęściej używam tego drugiego.

3. Czym się różnią dane fresh index od historic index oraz czym jest opcja hide deleted links w zakładce backlinks

Fresh index – zawiera tylko linki, odnalezione z okresu od teraz do 90 dni wstecz. Są to najświeższe linki i w większości przypadków warto operować na tym indeksie.
Historic index – zawiera wszystkie linki, odkryte przez Majestic SEO. Przydatne w przypadku analizy strony pod kątem kar z Google. Podczas zgłaszania pliku z prośbą o ponowne rozpatrzenia witryny poprzez narzędzie Disavow Tool, warto zgłosić również linki, które już nie istnieją, bo Google mógł jeszcze nie dotrzeć do tej informacji. Mimo, że nie istnieją mogą być przyczyną nałożenia filtru.
Hide deleted links – pokazuje w tabeli tylko linki, które aktualnie istnieją. Domyślnie korzystam z tej opcji.

4. Jak czytać poszczególne zakładki po wpisaniu domeny w narzędziu Site Explorer – Summary, Ref Domains, Backlinks, Link Profile, Anchor Text, Pages, New/Lost.

Summary – pokazuje wycinki informacji ze wszystkich pozostałych zakładek. Warto od niej zacząć, bo najczęściej zawiera większość interesujących informacji potrzebnych do szybkiej oceny jakości serwisu pod kątem SEO.
Ref Domains – pokazuje listę domen, które linkują do analizowanej strony. Tę tabelę można sortować dwupoziomowo po wszystkich parametrach.
Backlinks – pokazuje wszystkie linki zwrotne, posortowane domyślnie po TF. Na początku widzimy najbardziej wartościowe linki oraz ich parametry, jak również to, czy link jest follow czy nofollow oraz czy jest obrazkiem. Możemy tutaj oglądać wszystkie linki łącznie z usuniętymi, wtedy zobaczymy datę usunięcia, lub tylko te, które istnieją.
Link profile – ta zakładka pokazuje rozkład linków oraz domen linkujących w zależności od TF i  CF. Jak czytać te wykresy ? Strona ma dobry profil linków, jeśli sporo punktów jest nad ukośną linią możliwie daleko od początku układu współrzędnych.  Naturalnie, gorsze linki też się pojawiają.

Przykład amazon.com po lewej i serwisu o złym rozkładzie TF(CF) po prawej:

Anchor text – pokazuje liczbę linków oraz ich parametry z podziałem na różne teksty zakotwiczenia. Pozwala dość szybko zauważyć niekorzystne rozkłady anchor tekstów i zdiagnozować potencjalne problemy – filtry w Google. W widoku możemy klikać też w liczby w kolumnach referring domain i total external backlinks. Dostaniemy wtedy listę domen lub konkretnych adresów URL, które linkując, używają danego tekstu zakotwiczenia.
Pages - pokazuje listę podstron analizowanego serwisu posortowaną po ilości linkujących domen, a następnie po liczbie linków. Sposób sortowania można zmienić w ustawieniach.
Zakładka New/Lost – pokazuje nowe linki w okresie 90 dni lub w konkretnym dniu, który wybraliśmy na wykresie. Podobnie Lost pokazuje linki usunięte. Dane o dacie dodania lub usunięcia linków znajdują się też w zaawansowanych raportach, dlatego ja nie korzystam z tych zakładek.
W kolejnej części opiszę jak tworzyć raporty zaawansowane oraz przedstawię najważniejsze narzędzia, które ułatwiają analizę linków.
W drugiej części cyklu (2/3) opiszę:
Czym się różnią raporty standardowe, zaawansowane oraz co to jest tracking report i czemu warto go stosować.
Jak wyeksportować do pliku CSV dane o linkach – na podstawie bieżącego widoku np. ref domain, backlinks, ale i kompleksowy dokument, który będzie zawierał wszystkie kluczowe parametry tj. linki zwrotne, anchor teksty, domeny, parametry adresów URL - CT, TF itd.
Jak zweryfikować domenę w Majestic SEO, aby móc korzystać z pełnej funkcjonalności narzędzia bez konieczności wykupywania abonamentu miesięcznego.
Jak możecie dostosować wygląd narzędzia i zakładek czy sposobów sortowań do własnych potrzeb.

--
Mateusz KickiMateusz Kicki, SEO Specialist
Mateusz na Twitterze.


24 kwietnia 2014

Dotkliwe spadki pozycji Ryanair w Google. Jak można było temu zapobiec?

W zeszłym tygodniu Guardian opublikował artykuł, w którym można przeczytać, iż na początku kwietnia irlandzki gigant lotniczy Ryanair dokonał odświeżenia strony internetowej. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie informacja o sporych spadkach pozycji dla wielu słów kluczowych. 


Według danych podawanych przez firmę Intelligent Positioning, Ryanair nie jest obecnie widoczny w top100 dla milionów zapytań wykonywanych miesięcznie.
Co było przyczyną tak dużych spadków pozycji w przypadku serwisu Ryanair i jak można było ich uniknąć? Komentuje Mateusz Rzetecki, SEO Specialist w Bluerank:
To już kolejny  przypadek, gdy korporacja, wydająca miliony na działania marketingowe, zapomina o podstawowych zasadach SEO. Problem Ryanaira wynikł z faktu, iż podczas uruchamiania nowej wersji serwisu nie przyłożono należytej uwagi do nowej struktury adresów URL niektórych podstron. Tym samym, w serwisie powstało wiele stron błędu 404, do których kieruje wiele linków zewnętrznych. Niestety rozwiązanie to powoduje, że serwis traci część mocy i tym samym notuje spadki w wynikach wyszukiwania Google. Podczas uruchamiania nowej wersji serwisu, zmiany CMS’a czy aktualizacji drzewa kategorii, należy pamiętać o konieczności utworzenia przekierowań starych podstron na nowe. Pisałem o tym jakiś czas temu w jednym z moich artykułów: Zmiana CMS’a a SEO – o czym należy pamiętać.
Z artykułu The Guardian wynika , iż jest to tylko chwilowy problem i niedługo wszystko powinno powrócić do normy. Jednak 20 dni po starcie nowej wersji serwisu nadal widać, iż wciąż nie stworzono odpowiednich przekserowań.
Dla przykładu, według MajesticSEO do strony www.ryanair.com/en/about/customer-suggestions/ kieruje 121 linków z 51 domen.

Podobnych adresów można znaleźć bardzo wiele.

Jakie przełożenie miało to na widoczność serwisu w Google? Poniżej zaprezentowane zostały dane SEO Visibility z narzędzia SearchMetrics dla Google.pl.

Jak widać, już na początku kwietnia serwis zanotował spore spadki. Porównując wartość SEO Visibility z kwietnia 2014 do poprzedniego miesiąca, widać spadek o około 20%. 
Aby jeszcze lepiej zapoznać się z całą sytuacją, przygotowałem zestawienie spadku pozycji dla 96 słów kluczowych dla których serwis w marcu 2014 znajdował się w na pierwszej stronie wyników wyszukiwania.


Dla 96 badanych słów kluczowych aż w ponad połowie zanotowano spadki poza top10. Jest to niewątpliwie dotkliwy efekt  błędu, którego można było łatwo uniknąć. Z doświadczenia mogę powiedzieć, iż jest to dość częste zjawisko występujące w przypadku stron www wielu firm.

--
Redakcja

19 marca 2014

Poradnik SEO dla e-commerce - optymalizacja sklepów internetowych w pigułce cz. I

Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem napisania serii artykułów, przydatnych dla właścicieli sklepów internetowych. Dziś dla większości z nich wyniki organiczne to jedno z podstawowych źródeł ruchu, a zarazem kanał generujący spore zyski, dlatego też mam nadzieję, że wszystkie z moich kolejnych tekstów będą dla Was użyteczne. Znajdziecie w nich zarówno podstawowe, jak i bardziej zaawansowane informacje, które pomogą w zwiększeniu widoczności Waszego sklepu w naturalnych wynikach wyszukiwania.

Tych, którzy nie widzieli mojej poprzedniej serii artykułów o duplikacji treści, zapraszam do lektury wcześniejszych wpisów na blogu: Najczęstsze powody duplikacji treści, Jak radzić sobie ze złodziejami treści, Wyniki testu duplicate content. Polecam również artykuł Patrycji Tomczak - Jak zapobiegać duplikacji treści pomiędzy własnymi domenami.

Mam sklep internetowy, od czego powinienem zacząć?

Wielu właścicieli sklepów internetowych nie zdaje sobie sprawy z ogromnego potencjału drzemiącego w ich serwisach. Tysiące stron produktowych, dziesiątki, a nawet setki kategorii, to niesamowicie ogromny potencjał zapytań, jaki można uzyskać dzięki odpowiedniej optymalizacji serwisu.

„Dokładna analiza słów kluczowych to kluczowy element SEO dla każdego serwisu e-commerce, który chce zagospodarować wyniki organiczne w wyszukiwarkach takich jak Google"

Analiza treści – jak to się robi?

Na samym początku konieczne jest przygotowanie listy wszystkich podstron, dla jakich chcemy przeprowadzić analizę słów kluczowych. W większości przypadków będzie to strona główna naszego sklepu, strona kategorii i podkategorii oraz strony produktowe. W niektórych serwisach e-commerce można znaleźć  jeszcze strony z poradnikami, wpisami na blogu firmowym itp.

Gdy będziemy mieli już listę podstron, które chcemy zoptymalizować, sugeruję utworzyć konto Google, jeśli takowego jeszcze nie posiadamy.

Narzędzie, które nadaje się idealnie do naszej analizy słów kluczowych, to Google Keyword Planner, a dostępne jest ono tylko dla zalogowanych użytkowników.

Chcąc dokonać analizy fraz dla konkretnej podstrony, najpierw musimy zastanowić się, czego dotyczy dana kategoria oraz jakie produkty wchodzą w jej skład.

W poniższym przypadku wybraliśmy jedną frazę kluczową: sukienki wieczorowe. Załóżmy więc, że do zoptymalizowania mamy konkretną stronę kategorii w sklepie z odzieżą damską.


Wartość, która będzie dla nas istotna to Średnia miesięczna liczba wyszukiwań

„Średnia miesięczna liczba wyszukiwań to średnia liczba wyszukiwań danego słowa kluczowego z ostatnich 12 miesięcy. Obliczana na podstawie wybranych ustawień kierowania na lokalizację i sieć wyszukiwania średnią liczbę miesięcznych wyszukiwań danego hasła przy konkretnych ustawieniach kierowania”.

Po doborze głównego słowa kluczowego warto wyszukać kilka słów pomocniczych, które będą mogły być użyte w obrębie tej podstrony, w celu wykorzystania jeszcze większego potencjału zapytań. Szukać takich fraz możemy na wiele sposobów. Jednym z nich jest przejrzenie listy słów kluczowych, które proponuje nam Google w narzędziu Keyword Planner. Można dzięki temu znaleźć frazy takie, jak: tanie sukienki wieczorowe, sukienki wieczorowe na wesele czy sukienki wieczorowe sklep

Kolejnym sposobem na znalezienie potencjalnych słów kluczowych są autosugestie w Google. Wpisując nasze słowo kluczowe z dowolną literą alfabetu, otrzymujemy przykłady kilku fraz kluczowych, jakie wyszukiwane są przez użytkowników Google.

Mając takie frazy, dobrze jest sprawdzić ich średnią miesięczną liczbę wyszukań za pomocą narzędzia Keyword Planner i wybrać te najbardziej wartościowe.

Kolejnym narzędziem na naszej liście jest serwis ubersuggest.org, który w kilka sekund jest w stanie wyszukać setki propozycji słów kluczowych wynikających z połączenia naszej frazy głównej ze słowami rozpoczynającymi się na wszystkie litery alfabetu. Oczywiście cały czas powinniśmy pamiętać, żeby sprawdzić popularność wyszukanych fraz w Kewyord Plannerze.


„Analiza słów kluczowych nie jest najłatwiejszym zadaniem, jest to jednak pierwszy i jeden z najbardziej istotnych elementów we wszystkich działaniach SEO.”

Co dalej?

Posiadając listę adresów URL podstron, które chcemy zoptymalizować wraz z listą przypisanych do nich słów kluczowych, możemy przejść do kolejnego etapu, jakim jest optymalizacja elementów strony. Pozostając w tematyce odzieży damskiej, dokonamy szybkiej optymalizacji strony kategorii z sukienkami wieczorowymi.

Meta title & description

Tytuł i opis danej podstrony to jedne z najistotniejszych elementów, na jakie musimy zwrócić uwagę. Obok adresu URL i w niektórych przypadkach richsnipetów, pojawiają się w wynikach wyszukiwania, zachęcając do kliknięcia i przejścia do naszej strony. Nieciekawe zaprezentowanie oferty w tych elementach może powodować niską wartość współczynnika CTR.

Dla ułatwienia przyjmijmy, że dla naszej kategorii przypisaliśmy następujące frazy, oczywiście zestaw mógłby wyglądać inaczej. Wszystko zależnie od tego, na jakich słowach zależy nam najbardziej i jak dokładnie określimy potencjał danej podstrony...



Warto, aby przypisane do danej podstrony słowa pojawiły się w tych dwóch elementach. Co prawda „meta description” nie jest brany pod uwagę podczas ustalania rankingu wyników wyszukiwania, jednak warto o niego zadbać. W przypadku większości serwisów e-commerce, ze względu na ich wielkość, stosuje się szablony tytułów i opisów, które przyspieszają całą pracę nad optymalizacją.

Sprecyzowane w powyższej tabeli frazy nie zamykają nam oczywiście puli słów kluczowych, na jakie nasza strona może pojawiać się w Google. Dla przykładu, poprzez dodanie frazy „internetowy” mamy możliwość pojawiania się również dla zapytań sukienki wieczorowe sklep internetowy czy sukienki sklep internetowy i wiele więcej. Oczywiście optymalizacja tylko tych dwóch elementów i wykorzystanie w nich słów kluczowych nie zapewni Wam wysokich pozycji, na ten stan rzeczy składa się wiele czynników.

Nagłówek H1

Jest to kolejny element, na który roboty wyszukiwarek zwracają uwagę odczytując daną stronę i przypisując jej tematykę. Niestety wiele gotowych skryptów sklepów internetowych uniemożliwia jego niezależną edycję.


Bardzo często w przypadku gotowych rozwiązań jesteśmy zmuszeni do tego, aby nagłówek pierwszego stopnia przyjął taką samą postać jak nazwa kategorii. W niektórych przypadkach sprawia to, że jest on mniej optymalny niż mógłby być.

Breadcrumbs „okruszki chleba”

To pomijany przez wiele serwisów e-commerce element nawigacyjny pozwalający na dodatkowe wykorzystanie słów kluczowych w treści serwisu.

Przyjazne adresy URL

Wiele systemów zarządzania treścią nie przywiązuje większej wagi do przyjaznych adresów URL. Należy pamiętać jednak, że optymalna struktura adresów URL jest bardzo istotna, szczególnie w serwisach e-commerce. 

„Forma adresów URL ma znaczenie zarówno dla użytkowników serwisu, jak i dla robotów wyszukiwarek".

Stawiając się w roli potencjalnego klienta sklepu internetowego chcemy, aby adresy URL były jak najprostsze, bez zbędnych liczb i znaków, które są niemożliwe do zapamiętania. Powracając do sklepu, potencjalni klienci często wpisują adresy URL bezpośrednio w pasek przeglądarki lub wyszukują ich w Google, ponieważ chcą od razu trafić na interesującą ich podstronę w naszym serwisie. 

SEO friendly URLs są również istotne dla robotów wyszukiwarek. Mówiąc o przyjaznych adresach URL mamy przeważnie na myśli te pozbawione parametrów i znaczników sesji i zwykle zawierające słowa kluczowe. Mało optymalna struktura lub błędy w adresach mogą prowadzić do nieefektywnej indeksacji serwisu przez roboty Google. Z drugiej strony, powiązanie treści adresów z zawartością podstron może zwiększyć klikalność na stronach wyników wyszukiwania.

Tworząc przyjazne adresy URL powinniśmy pamiętać między innymi o tym, aby:
  • zawierały one frazy kluczowe,
  • słowa oddzielić myślnikiem lub podkreślnikiem, osobiście jednak sugeruję zastosowanie tego pierwszego,
  • adres był pozbawiony znaków diakrytycznych oraz spacji.

Tworząc strukturę adresów URL w sklepie internetowym powinniśmy zwrócić również uwagę na rozszerzenia dla plików, które są w głównej mierze determinowane przez technologię wykorzystywaną do tworzenia serwisu (np. PHP, ASP.NET, HTML). W takim wypadku najlepszym rozwiązaniem będzie rezygnacja z rozszerzeń, jeśli oczywiście istnieje taka możliwość lub stosowanie rozszerzenia najbardziej uniwersalnego np. html. Wszystko to możemy uczynić przy wykorzystaniu mod_rewrite

Niestety, dokonując zmian w strukturze adresów URL, często spotykamy się z błędami, które mogą doprowadzić do powstania duplikacji treści w obrębie serwisu. Zmiana struktury URLi i pozostawienie starych adresów bez przekierowań lub po prostu błędy w adresach powodują, że ta sama treść w serwisie znajduje się jednocześnie pod kilkoma URLami. Dlatego też musimy pamiętać o uspójnieniu wszystkich adresów i doprowadzeniu do sytuacji, w której treść danej strony będzie dostępna dla robotów wyszukiwarek tylko pod jednym, tym najbardziej optymalnym adresem.

Jeśli jestecie zainteresowany tematem duplikacji treści w swoim sklepie internetowym, zapraszam do lektury kolejnej części poradnika lub artykułów wymienionych na początku tego tekstu.

W drugiej części poradnika SEO dla e-commerce opiszę między innymi takie zagadnienia, jak:
duplikacja treści w sklepie internetowym,
mikroformaty,
optymalizacja grafik produktów.


SEO Specialist w Bluerank. Realizuje kampanie search engine optimization, m.in. dla firm z branży budowlanej, farmaceutycznej, motoryzacyjnej, jak i marek z sektora e-commerce.