Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yahoo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą yahoo. Pokaż wszystkie posty
5 lutego 2014

Nowe narzędzie do raportowania słów kluczowych z ruchu organicznego – możliwości i ograniczenia

W związku z tym, że udział ruchu organicznego szyfrowanego (not provided) osiągnął już wartości, które znacznie utrudniają analizę fraz kluczowych, musimy szukać innych narzędzi wspierających ewaluację skuteczności działań SEO. Na szczęście, na początku stycznia br. Google udoskonalił swój raport dotyczący słów kluczowych w ramach narzędzi dla webmasterów.

Co się zmieniło?
Dotychczas Google raportując frazy zaokrąglał liczbę wyświetleń i kliknięć, podobnie jak w narzędziu do planowania fraz (AdWords):

Teraz dane są dużo bardziej dokładne:


W tym raporcie otrzymujemy prawdopodobnie wszystkie frazy generujące ruch w serwisie. Wcześniej widoczne były jedynie te najbardziej popularne (widać to po liczbie wierszy na powyższych slajdach: 4325 vs 7091).

Możliwości nowych raportów
Funkcjonalności pozostały praktycznie bez zmian, jednak z uwagi na większą dokładność danych, warto jeszcze raz zwrócić na nie uwagę. Oczywiście nadal podstawową możliwością jest śledzenie fraz kluczowych przynoszących ruch z Google, testowanie CTRów, sprawdzanie średniej pozycji dla fraz (pamiętając jednak, że Google wlicza też wyniki z obrazków), itp. Oprócz tego warto zwrócić uwagę na mniej oczywiste możliwości.

Ruch z wyszukiwania grafik
Pierwszą rzeczą jest możliwość filtrowania danych. Standardowo wyświetlane są informacje dotyczące sieci, czyli wyszukiwania organicznego w Google:


Oprócz raportów zawierających informacje o domyślnej ,,sieci” warto przeanalizować też te dotyczące ,,grafik”. Wybór tej opcji pozwala nam zobaczyć frazy, dla których serwis pojawia się w wynikach wyszukiwania obrazków.

Użytkownicy są zaskoczeni ilością kliknięć generowanych za pomocą tego rodzaju wyszukiwania. Na przykład dla wyżej wymienionego serwisu Psy.elk.pl liczba kliknięć dla wyszukiwania organicznego to około 110 000, grafiki przynoszą aż 20 000 klików. Ale ten udział może być jeszcze większy. Na przykład dla www.inspireme.pl z sieci jest 8 000 klików, a dla grafik: 31 000. Warto pamiętać o tym, że dla Google w tym przypadku kliknięciem nie jest przejście przez serwis, a powiększenie grafiki na stronach wyników wyszukiwania.

Strony docelowe
Drugą funkcją jest możliwość analizy ruchu poprzez strony docelowe wyłącznie z analizą poszczególnych stron pod kątem fraz, które generują dla nich ruch:


Powyższy raport dostępny jest również dla filtru definiującego ruch z grafik.

Wiarygodność danych
W związku z tym, że nowe dane dostępne są już od kilku tygodni, mogliśmy przeanalizować ich wiarygodność.

Porównanie z Google Analytics
Podstawowym źródłem danych do porównania jest drugie narzędzie Google – Analytics. Jako przykład posłużą nam dane za ostatnie 2 tygodnie dla serwisu Morusek.pl. Według narzędzi Google dla Webmasterów, serwis w tym czasie odnotował 104 552 kliknięcia (tylko dla ruchu z Sieci). Według Google Analytics, ruch w Google Organic wynosi 88 871 wizyt. Różnica jest znacząca, ponieważ utrzymuje się na poziomie prawie 18%.

Istnieje możliwość, że w narzędziach dla Webmasterów Google raportuje nie tylko ruch z własnej wyszukiwarki, ale też z tych działających na jej silniku, np. Onet. Po uwzględnieniu całego ruchu organicznego, ale z wyłączeniem ruchu wygenerowanego przez Bing, Ask i Yahoo, liczba wizyt wynosi 90 365, jednocześnie utrzymując różnicę na poziomie około 16%. Pamiętajmy, że w ramach ruchu organicznego, w Google Analytics uwzględnia się też ruch z wyszukiwania grafik oraz z urządzeń przenośnych. Z kolei w narzędziach dla Webmasterów jest on raportowany oddzielnie. Porównaliśmy te dane dla kilku serwisów:


Jak widać różnice są spore.

Dokładność filtrowania danych 
Należy też zwrócić uwagę na ogromne niedokładności przy filtrowaniu fraz według wpisanego słowa:


W powyższym przykładzie całkowita liczba kliknięć wynosi 104 552. Jeśli przy definiowaniu frazy ,,morusek” zaznaczymy filtr ,,Zawiera:” otrzymamy 3 432 kliknięcia. Gdy zaznaczymy „Nie zawiera”, to otrzymamy 38 932. Arytmetyka nijak się nie zgadza.

Porównanie wartości między serwisami 
Ostatnia kwestia związana jest z porównaniem wartości dla tych samych fraz, ale różnych serwisów. Na przykład fraza „haski”, dane dla ostatnich 7 dni, pozycja sprawdzona ręcznie:
Psy.elk.pl: pozycja 2, wyświetleń: 943, kliknięć: 60
Morusek.pl: pozycja 4, wyświetleń: 939, kliknięć: 40
Doadopcji.pl: pozycja 7, wyświetleń: 788, kliknięć: 12

Drugi przykład: „jorki”:
• Morusek.pl: pozycja 2, wyświetleń: 344, kliknięć: 26
• Doadopcji.pl: pozycja 3, wyświetleń: 250, kliknięć: 18
• Psy.elk.pl: pozycja 5, wyświetleń: 179, kliknięć: 6

Trzeci: „teriery”:
• Morusek.pl: pozycja 2, wyświetleń: 138, kliknięć: 10
• Psy.elk.pl: pozycja 3, wyświetleń: 187, kliknięć: 27
• Doadopcji.pl: pozycja 8, wyświetleń: 62, kliknięć: 3

I ostatni: „staford”:
• Doadopcji.pl: pozycja 1, wyświetleń: 13, kliknięć: 1
• Morusek.pl: pozycja 4, wyświetleń: 19, kliknięć: 1
• Psy.elk.pl: pozycja 5, wyświetleń: 64, kliknięć: 4

Jaki z tego wniosek? Google pokazuje liczbę faktycznych wyświetleń strony, czyli pojawienia się danego wyniku na ekranie użytkownika, co uzasadniałoby proporcjonalny spadek liczby wyświetleń do liczby pozycji, albo dane są niewiarygodne. Ewentualne wyjątki można uzasadnić personalizowaniem wyników wyszukiwania. Chodzi jednak o wyniki faktycznych użytkowników Google, nie tych, na których bazuję pozycję. Niestety, według mnie, trudno to ostatecznie ocenić.

Podsumowując, z jednej strony otrzymaliśmy dość mocne narzędzie pozwalające częściowo zastąpić utracony raport słów kluczowych w Google Analytics. Z drugiej, przynajmniej na razie, do danych należy podchodzić z dużą ostrożnością, ponieważ ich dokładność pozostawia wiele do życzenia.

--
Jacek Tkaczuk, SEO Director

4 stycznia 2011

Narzędzia pomocne w pracy specjalisty SEO

Dziś kilka słów o tym, z czego można (i z czego warto) skorzystać, kiedy pracujemy nad optymalizacją i pozycjonowaniem serwisu internetowego. Materiał ten nie wyczerpuje oczywiście wszystkich dostępnych możliwości, wskazuje jedynie kilka wybranych opcji, które wydają się najbardziej przydatne w tego rodzaju pracy.

Z czego zatem korzysta specjalista SEO? Przede wszystkim z własnego doświadczenia, ale na kolejnych etapach realizacji projektu wspiera się również różnorodnymi narzędziami dostępnymi w Internecie…

Wybór fraz kluczowych

W pierwszej fazie pracy SEO, gdy skupiamy się na analizie i wyborze właściwych słów kluczowych, można posłużyć się, stworzonym przez Google, Narzędziem Propozycji Słów Kluczowych. Zostało one udostępnione, co prawda, głównie z myślą o przygotowywaniu kampanii AdWords, ale z powodzeniem służy także specjalistom SEO przy wyborze fraz do pozycjonowania. Warto pamiętać tylko o zaznaczeniu właściwego typu dopasowania oraz odpowiedniej interpretacji zwracanych danych (liczba wyszukań słowa czy frazy). Bezpiecznie jest przyjąć, że będąc na daną frazę nawet wśród pierwszej trójki zwracanych stron może nam to w rzeczywistości sprowadzić ruch w ilości kilka - kilkanaście razy mniejszej, niż podawana wartość w dopasowaniu ścisłym.

Innym przydatnym narzędziem może być również na tym etapie sama wyszukiwarka – wpisując w pole wyszukiwania Google dane hasło otrzymujemy przecież listę podobnych zapytań (Google Auto Suggest), które mogą być dodatkowymi ciekawymi pomysłami do wykorzystania w naszym projekcie.

Warto sprawdzić także trendy w wyszukiwaniach i Statystyki wyszukiwarki Google - być może tematyka, którą będziemy się zajmować okresowo jest częściej poszukiwana przez internautów – trzeba wówczas odpowiednio wcześniej zaplanować działania – tak, by w okresie największej popularności zajmować odpowiednio wysokie pozycje.

Analiza konkurencji

Planując działania SEO zawsze warto przyjrzeć się, jak robi to bezpośrednia konkurencja serwisu, który pozycjonujemy – z jakich źródeł pozyskiwane są odnośniki, w jakiej ilości – ile sami będziemy musieli poświęcić czasu, aby osiągać podobne efekty oraz być może wygenerować jakieś dodatkowe pomysły na budowanie popularności naszego serwisu w Sieci. Google niestety na tym polu udostępnia jedynie niewielki wycinek danych o linkach prowadzących do interesującej nas witryny - z pomocą przyjdzie nam jednak inna wyszukiwarka i jej narzędzie – Yahoo Site Explorer, dzięki któremu możemy poznać nawet do 1000 odnośników prowadzących do pozycjonowanej przez nas witryny.

Ciekawym i przydatnym w tej fazie prac narzędziem jest także Open Site Explorer, w którym możemy poznać rozkład atrybutu anchor text z odnośników prowadzących do danego serwisu, wartość serwisu - mierzoną według algorytmów opracowanych przez SEOmoz. Oprócz ogólnej liczby odnośników prowadzących do danego serwisu (co w porównaniu z danymi z Google Webmaster Tools pokrywa się w 60-70%), warto także zwrócić uwagę na liczbę linkujących domen, co może być również cenną informacją pokazującą nam, gdzie znajdujemy się na tle konkurencji…

Zaawansowane płatne narzędzia, takie jak np. Market Samurai pozwalają na bardziej kompleksowe analizy działań konkurencji oraz słów kluczowych, dodatkowo zaoszczędzając przy tym sporo naszego czasu.

Pomiar efektów

I wreszcie końcowy etap prac – mierzenie skuteczności prowadzonych działań SEO. Oprócz darmowych narzędzi do monitorowania pozycji, jak np. Free monitor for Google, dla bardziej profesjonalnych zastosowań wskazane będą tu płatne narzędzia, typu Web CEO, gdzie możemy m.in. sprawdzać pozycje dla większej liczby serwisów jednocześnie, zliczać ilość backlinków itp. Wszystkie te dane w przejrzystej formie można bez problemów eksportować do pliku Excel i tworzyć odpowiednie raporty (jeśli my lub nasz klient ma taką potrzebę).

--
Aneta Mitko

17 sierpnia 2010

20-letnia historia wyszukiwarek

Internet Search Engines: History & List of Search Engines..
Infographic byWordStream Internet Marketing

--
Aneta Mitko

9 sierpnia 2010

Bezkonkurencyjne Google mobile

Na rynku wyszukiwarek mobilnych Google praktycznie nie ma konkurencji. 98,29% właścicieli telefonów komórkowych (wg Pingdom) korzysta właśnie z mobilnej wersji Google. Yahoo czy Bing nie odnotowują nawet 1% użytkowników!

Więcej o rynku wyszukiwarek mobilnych oraz o "m-pozycjonowaniu", dowiecie się podczas konferencji Mobile Business Event, na którą serdecznie zapraszamy w imieniu organizatorów (nf.pl) już 9 września.

--
Aneta Mitko

21 lipca 2010

Wyszukiwanie grafik... po nowemu

Wchodzimy na Google.com, wybieramy opcję wyszukiwania grafiki, wpisujemy zapytanie (nasze tradycyjne do testowania :) i po chwili (dłuższej) otrzymujemy to...



Na jednej długiej stronie (choć podział jest zachowany) z wynikami wyświetlają się nam obrazki pasujące do wpisanych w oknie wyszukiwania słów kluczowych. Są one większe, niż te które prezentowano w poprzedniej wersji wyszukiwarki, a podstawowe informacje o pochodzeniu pliku nie są umieszczone pod grafikami tylko w podglądzie, z którego korzystamy ustawiając kursor nad danym obrazkiem. Po kliknięciu w grafikę oglądamy ją w naturalnych rozmiarach na tle strony WWW, z której dana grafika pochodzi, a w kolumnie po prawej stronie mamy dane dotyczące obrazka (wielkość, format pliku, adres WWW, etc.).

Samo rozwiązanie nie jest nowością. Znają je już doskonale użytkownicy wyszukiwarki Bing. Niektórzy snują teorię, że Google 'skopiował' pomysł, a wszelkie wprowadzane ostatnio modyfikacje, nowości i ciekawostki są po części efektem tego, że Google obawia się nieco zapowiadanej już w ubiegłym roku integracji Bing i Yahoo.

PS
Jeśli ktoś chce się pobawić nowym wyszukiwaniem może to zrobić na razie tylko na Google.com. W polskiej wersji jeszcze nic się nie zmieniło.

--
Aneta Mitko

9 lipca 2010

Wyszukiwarki - udział zapytań

Od dawna niewiele się zmienia w tym temacie jeśli idzie o internautów w Polsce, ale dla porządku podajemy ostatnie dane (z kwietnia tego roku) dostarczone przez Gemius...

Google - udział zapytań na poziomie 89,5%. Potem długo, długo nic... aż do Onetu, z wynikiem 3,1%.




--
Aneta Mitko

26 stycznia 2010

Jak wygląda obecnie rynek wyszukiwarek?

Na to pytanie odpowiadają ostatnie wyniki badań opublikowane przez comScore. Oto najważniejsze wnioski…

  • Z wyszukiwarek korzystamy więcej i częściej. W grudniu 2009 odnotowano na całym świecie o 46% zapytań więcej, niż w analogicznym okresie roku 2008. Dało to w sumie 131,35 mld wyszukań w ubiegłym miesiącu (tj. ponad 4 mld zapytań dziennie).
  • Najczęściej korzystaliśmy z Google (87,81 mld wyszukań w grudniu = 66,8% udział w rynku wyszukiwarek). Dalej uplasowały się: Yahoo (9,44 mld), Baidu (8,53 mld), Bing (4,09 mld), Yandex (1,89 mld).
  • Najszybszy wzrost liczby zapytań odnotował Yandex (91%). Potem… Bing (70%) i Google (58%).
  • Największym rynkiem wyszukiwania pozostają: USA, Chiny i Japonia. Dalej: UK, Niemcy, Francja, Korea Pd, Brazylia, Kanada i Rosja.
--
Aneta Mitko

30 października 2009

Porównanie wyszukiwarek pod kątem SEO

Gdzie się najłatwiej pozycjonować? Która wyszukiwarka podpowiada najwięcej? Na co zwracać uwagę pracując nad wysokimi pozycjami serwisu w naturalnych wynikach wyszukiwania w pięciu najpopularniejszych na świecie wyszukiwarkach? Przygotowaliśmy zestawienie najważniejszych czynników SEO i ich wpływu na pozycje stron WWW w organicznych wynikach wyszukiwania najpopularniejszych wyszukiwarek.

W zestawieniu wzięto pod uwagę: Google, Yahoo, Yandex, Bing i Baidu oraz 16 najważniejszych czynników SEO, w tym między innymi: linkowanie zewnętrzne i wewnętrzne, wiek domeny, gęstość słów kluczowych oraz ich obecność w adresach WWW i miejsce w kodzie HTML, częstotliwość aktualizacji strony, zgodność ze standardami W3C, mapa strony, meta tagi…

Porównanie wyszukiwarek pod względem wybranych działań SEO powstało na postawie informacji zebranych z wielu różnych źródeł, jak: blogi eksperckie z branży search engine optimization opisujące testy i doświadczenia ich autorów, oficjalne wytyczne wyszukiwarek publikowane w Sieci oraz własne obserwacje i Bluerank. Dane te najczęściej się pokrywały tworząc stosunkowo spójny obraz tego, jakie czynniki i w jakich proporcjach są dla poszczególnych wyszukiwarek ważne, a które są mniej istotne przy pozycjonowaniu stron WWW...

Zestawienie dostępne jest pod adresemhttp://szukaj.bluerank.pl/porownanie-wyszukiwarek-w-seo.html

--
Aneta Mitko

3 października 2009

Wyszukiwarki - TOP 5

Letni ranking wyszukiwarek w wybranych krajach Europy. Poniżej porównanie popularności najczęściej używanych wyszukiwarek (w lipcu i sierpniu br.) w Niemczech, Hiszpanii, Francji i Wielkiej Brytanii.



--
Aneta Mitko

22 września 2009

Prawie jedna trzecia chińskich internautów klika w linki sponsorowane

Z wyszukiwarek internetowych w Chinach korzysta 235 mln ludzi, jak podaje portal Wirtualne Media. Większość z nich stanowią użytkownicy Baidu (ponad 70% badanych sięga właśnie do tej wyszukiwarki, gdy potrzebuje znaleźć coś online). Google ma obecnie w Chinach zaledwie 12,7% użytkowników. Dalej są jeszcze: Soso (3,1%), Sogou (2,4%) i Yahoo China (1,6%). Z wyszukiwarek mobilnych korzysta natomiast 41 mln osób.

Chińscy internauci deklarują, że klikają w reklamy na stronach wyników wyszukiwania, ale przyznaje się do tego niestety tylko 31,4% respondentów. Reszta odpowiedziała w badaniach ankietowych, że nigdy nie klika w reklamy. No cóż... wynik procentowy może nie wydaje się zbyt zadowalający, ale... przy takim potencjale ilościowym, jeśli chodzi o chińską populację internautów... spokojnie można się skusić na przeprowadzenie kampanii reklamowej w Baidu :)

--
Aneta Mitko

11 września 2009

Europejczycy lubią wyszukiwarki

Największy ruch w wyszukiwarkach generują Europejczycy (32,1%, 116,9 zapytań miesięcznie na osobę) oraz Azjaci (30,8%). Łącznie jest to prawie 63% wszystkich zapytań.

Niemały wpływ na takie wyniki ma rosyjski Yandex, który coraz bardziej umacnia swoją pozycję na rynku wyszukiwarek. W ciągu ostatniego roku (wg comScore) prawie podwoiła się tu liczba wyszukań (skok o 94%), co daje obecnie 1,29 mld zapytań. Google znalazł się na drugim miejscu z wynikiem 58%. Jest to oczywiście i tak nieporównanie więcej wyszukań, bo 76 mld, ale dynamika wzrostu nieco gorsza.

Wzrost liczbt zapytań kierowanych do wyszukiwarek (lipiec 2009 vs lipiec 2008)

Yandex - 94% - 1,29 mld wyszukań
Google - 58% - 76 mld wyszukań
Yahoo - 7,8% - 8 mld wyszukań
Baidu - 7% - 8 mld wyszukań

--
Aneta Mitko

5 września 2009

Bing wyprzedził Google

W Kanadzie, pomimo dopiero szóstego miejsca w rankingu popularnosci, najnowsza wyszukiwarka Microsoftu uzyskala - według ostatniego raportu Hitwise - zaszczytne pierwsze miejsce pod względem ,,trafności wyszukiwań''(successful search).

Bing pobił tym samym dwóch swoich największych rywali - Google i Yahoo.Wyniki badania oparte były na zdefiniowaniu successful search jako pojedyńczego użycia wyszukiwarki i opuszczenia jej po zakończeniu działania ,,szukaj''. Raport nie uwzględnia jednak skrótowego wyszukiwania i natychmiastowych odpowiedzi, co może podważać jego wiarygodność. Ponadto, definicja successful search zaproponowana przez Hitwise nie uwzględnia zadowolenia użytkowników z jakości wyszukiwania. Każdemu bowiem zdarzyło się kiedyś użyć wyszukiwarki, po czym natychmiast skorzystać z innej, bo zupełnie nie odpowiadały nam wyniki, jakie otrzymaliśmy.

--
Aneta Mitko

6 sierpnia 2009

Bing, Google czy Yahoo!

Jeśli chcemy szybko i łatwo porównać wyniki wyszukiwania generowane przez te trzy wyszukiwarki na to samo zapytanie, możemy skorzystać z Blind Search.

Wpisujemy słowo lub frazę kluczową i otrzymujemy wyniki w trzech kolumnach. Każda kolumna odpowiada jednej z wyszukiwarek: Bing, Google, Yahoo. Oglądamy wyniki, oceniamy, która kolumna odpowiada nam najbardziej (czyli podaje najtrafniejsze wyniki wyszukiwania naszym zdaniem) i... klikamy w nią. Wtedy dopiero odkrywamy, którą wyszukiwarkę wybraliśmy. Test możemy oczywiście powtarzać, bowiem przyporządkowanie kolumn poszczególnym wyszukiwarkom jest za każdym razem losowe.

Dane statystyczne pozwolą nam ocenić, która wyszukiwarka odpowiada nam najbardziej.

--
Aneta Mitko

3 sierpnia 2009

Wyszukiwarki głosowe - raport

Badanie porównujące wybrane wyszukiwarki głosowe przeprowadzono w styczniu br. wśród użytkowników iPhone 3G. Autorem raportu jest Albright Communiactions/MSearchGroove.

Okazuje się, że wyszukiwarka ChaCha pokonuje głosowe wyszukiwarki Google i Yahoo! Co prawda, przeprowadzenie badania było zlecone właśnie przez wyszukiwarkę ChaCha, ale jak podkreśla zleceniodawca, początkowo nie zakładano jej obecności w tym zestawieniu.

Zarówno Google Voice Serach, jak i Yahoo oneSearch with Voice używają automatów do wyszukiwania głosowego, wyszukiwarce Chacha natomiast w interpretacji głosowych zapytań pomagają ludzie.

Zapytania rozpatrywano w dwóch kategoriach - zapytania naturalne językowo i zapytania zbudowane tylko ze słów kluczowych (liczba słów zredukowana do niezbędnego minimum). ChaCha okazała się zasadniczo lepsza od Google i nieco lepsza od Yahoo / Vlingo w kategorii zapytań naturalnych. W zapytaniach kluczowych różnice te zmniejszyły się, ale i tu ChaCha odnotowała przewagę.

Na 18 zapytań kierowanych do wyszukiwarek, na odpowiedź od ChaCha trzeba było czekać najdłużej, ale za to odpowiedzi były najbardziej trafne (16/18). W przypadku Google i Yahoo wartości te były znacznie niższe - odpowiednio 4/18 i 5/18 (w kategorii naturalnych zapytań).

Przewaga ChaCha wynika z pewnością z pierwiastka ludzkiego w procesie wyszukiwania i budowania rankingu wyników - zapewnia to rzetelność i trafność odpowiedzi.

Więcej można przeczytać tutaj
Report: ChaCha Voice Search Beats Google, Yahoo/Vlingo In Accuracy, Reliability



--
Aneta Mitko

16 marca 2009

72,11% rynku wyszukiwarek w USA ma Google

72,11% amerykańskiego rynku wyszukiwarek należy do Google. Tak było w lutym br. W porównaniu do stycznia, to wzrost o 0,02%, ale w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego, to już skok o 5,64% - podaje agencja badawcza Hitwise.

Lutowy wynik Google jest jednocześnie najlepszym w historii, na amerykańskim rynku wyszukiwarek.

Na kolejnych miejscach plasują się: Yahoo Search (17,04% udziału w rynku), MSN Search (5,56%) oraz Ask.com (3,74%).

W porównaniu do zeszłego roku, wyszukiwarki MSN Search i Ask.com, mimo ostatnich lekkich wzrostów, odnotowały stratę w rynku rzędu 1,39 i 0,42%. Yahoo Search natomiast systematycznie traci (w ciągu roku udział wyszukiwarki w rynku spadł o 3,56%).

Pozostałe 46 monitorowanych przez Hitwise wyszukiwarek miało w lutym łącznie tylko 1,56% udziału w amerykańskim rynku... nie ma o czym mówić.

PS
Amerykańscy internauci wykonali w lutym bieżącego roku 8,49 miliarda wyszukiwań w internetowych wyszukiwarkach. To o 10,1% więcej w porównaniu z analogicznym okresem roku 2008 - wynika z danych firmy badawczej Nielsen Online.

--
Aneta Mitko

5 marca 2009

SEM przekracza granice

Ledwie przyzwyczailiśmy się do wyglądu wyszukiwarek i sposobu prezentacji wyników wyszukiwania, do przejrzystych stron wolnych od przekazów reklamowych, no i do tekstowych rezultatów szukania… a tu wybuchła mała "rewolucja".
(...)
Czyżby wyszukiwarki postanowiły przełamać bariery (i przyzwyczajenia internautów) przeznaczając coraz więcej przestrzeni na reklamę, dla zbadania w ten sposób przyszłego (niepewnego póki co) gruntu do biznesowego zagospodarowania? Czy może ich działanie jest efektem panicznej nieco próby przełamania światowego spowolnienia gospodarczego i nadrobienia własnych strat (albo utrzymania tempa dotychczasowego wzrostu)?
(...)
Więcej na interaktywnie.com

--
Aneta Mitko

19 lutego 2009

Reklamy video w wynikach wyszukiwania Yahoo!

No i stało się!

W wynikach wyszukiwania Yahoo! Search możemy zobaczyć reklamy video i reklamy graficzne! To chyba pierwszy przypadek, by tak duża wyszukiwarka zdecydowała się na wprowadzenie jakichkolwiek grafik i animacji w "tekstowe" dotychczas wyniki wyszukiwania. Serwis branżowy Search Engine Roundtable podaje, że reklamy można aktualnie obejrzeć m.in. po wykonaniu zapytań na hasła 'pedigree' oraz 'esurance'. Poniżej prezentujemy przykład takiej reklamy.

Reklama video w Yahoo! Search
I widok po jej uruchomieniu...

Reklama video w Yahoo! Search
Na usta samo ciśnie się pytanie... Kiedy na podobny ruch zdecyduje się Google...?

--
Maciej Gałecki

22 września 2008

"Muza w Yahoo!"

Wraz z serwisem Rhapsody, Yahoo! planuje udostępniać na stronach wyszukiwarki utwory muzyczne w pełnej wersji - pisze Internet Standard. Odnośniki do nich pojawią się pod wynikami wyszukiwania i będą związane z zapytaniem wykonanym przez internautę. Pliki będzie można odsłuchać dzięki odtwarzaczowi Yahoo! Foxy Tunes. Szczegóły usługi nie są jeszcze do końca znane. Negocjacje pomiędzy Rhapsody i Yahoo wciąż trwają.

--
Aneta Mitko

11 lipca 2008

Google - 68% wyszukań w USA i 87% w UK

Lider wśród wyszukiwarek internetowych zalicza kolejne rekordy wzrostu popularności. Według Hitwise, 68% wyszukań wykonanych w maju 2008 na terenie USA, zostało obsłużonych przez Google.

Dla porównania… wyniki trzech pozostałych najpopularniejszych w Ameryce Północnej wyszukiwarek: Yahoo - 19,95%, MSN Search - 5,89%, Ask.com - 4,23%. Pozostałe 41 wyszukiwarek, z których korzystają Amerykanie, wygenerowało zaledwie 1,63% wyszukań.

Jeszcze ciekawiej prezentuje się sytuacja na brytyjskim rynku wyszukiwarek. W maju 2008, Google wygenerował tam aż 87,30% ze wszystkich wyszukań na terenie Wielkiej Brytanii. Z danych wynika, że koncern zaliczył 12% wzrost w porównaniu do maja 2007.

Przypomnijmy przy tej okazji, że wyszukiwarki nadal wiodą prym w generowaniu ruchu na stronach WWW. To właśnie one sprowadzają najwięcej internautów na serwisy z najpopularniejszych sektorów rynku i kategorii tematycznych (podróże, wiadomości, media, finanse, biznes, sport i serwisy społecznościowe zanotowały - wg w/w badania - podwójny wzrost wejść bezpośrednio przez wyszukiwarki).

--
Aneta Mitko

19 czerwca 2008

Na Google kupują na Yahoo się bawią?

Użytkownicy Google chętniej wydają pieniądze online niż internauci korzystający z innych wyszukiwarek.

Porównano zachowania konsumenckie userów Google i Yahoo. Okazało się, że ci pierwsi nie tylko mają większe skłonności do wydawania pieniędzy w Sieci, ale wydają ich więcej niż pozostali. Wynika to po części z profilu użytkowników poszczególnych wyszukiwarek. Internauci preferujący Yahoo są na przykład statystycznie młodsi od osób przeszukujących Internet za pomocą Google.

Badania skupiające się na preferencjach i przyzwyczajeniach konsumenckich użytkowników wybranych wyszukiwarek mogą być istotną podpowiedzią dla firm planujących strategie SEM. Na podstawie wyników takich analiz łatwiej rozdysponować budżet na kampanie linków pomiędzy różne wyszukiwarki – zależnie od celu marketingowego podejmowanych działań (sprzedaż, wizerunek…) i oczywiście charakteru promowanego produktu czy usługi (rozrywka, użyteczność…).

--
Aneta Mitko