Pokazywanie postów oznaczonych etykietą video. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą video. Pokaż wszystkie posty
29 kwietnia 2015

Jak promować aplikacje mobilne w Paid Search? cz. 1

Według badań, już ponad 44% Polaków posiada smartfony, z czego 46% korzysta z aplikacji mobilnych. Jak dotrzeć z aplikacjami mobilnymi do szerszego grona odbiorców i jak je promować w Paid Search? Na te pytania odpowiemy w cyklu artykułów o reklamie mobilnej. W części pierwszej koncentrujemy się na instalacji aplikacji mobilnej. 

Kampanie dla aplikacji mobilnych można promować na kilka sposobów. Należą do nich:
- instalacja aplikacji mobilnej;
- budowanie zaangażowania w aplikację mobilną (kampania skierowana do użytkowników, którzy mają zainstalowaną aplikację);
- kampanie reklam w aplikacjach mobilnych.

Instalacja aplikacji mobilnej
Jeśli celem kampanii jest zwiększenie pobrań aplikacji mobilnej, konfigurujemy kampanię skierowaną na instalację aplikacji. Jest to najbardziej skuteczna forma promocji, ponieważ po kliknięciu w reklamę, użytkownik jest przekierowany do sklepu z aplikacjami Google Play lub Apple App Store. Warto wiedzieć, że pobieranie aplikacji poprawia jej ranking w sklepie, czyli im więcej pobrań danej aplikacji, tym lepsza ocena aplikacji w sklepie.

Gdzie wyświetlają się reklamy?
Reklamy mogą być wyświetlane w sieci wyszukiwania i sieci reklamowej. Kreacje tworzymy korzystając z opcji: reklamy aplikacji/treści cyfrowych. Możemy wybrać jedną z trzech dostępnych form reklamy:

Rys 1. Dostępne formy reklamy

Aplikacja przygotowana tylko na tablety nie będzie wyświetlała się na telefonach komórkowych. Gdy chcemy kierować reklamy tylko do użytkowników smartfonów, podczas konfigurowania kampanii należy ręcznie wykluczyć kierowanie na tablety.

Instalacja aplikacji mobilnej – sieć wyszukiwania
Ten typ kampanii  pozwala dotrzeć do użytkowników, którzy szukają aplikacji podobnych do tej, którą promujemy (w kampanii definiowane są frazy kluczowe). Po wyborze aplikacji, którą chcemy reklamować, system pomaga dostosować stawki, opcje kierowania czy format reklamy. Można promować tylko jedną aplikację na raz. Nagłówkiem reklamy jest nazwa aplikacji, która wyświetla się tak, jak została zapisana w sklepie z aplikacjami.
Rys. 2 Konfigurowanie kampanii na sieć wyszukiwania, wybór aplikacji

Ustalenie stawek 
Domyślna strategia ustalenia stawek to koszt pozyskania CPA (system domyślnie śledzi instalacje jako konwersje). Jeśli jest skonfigurowane śledzenie konwersji, można ustawić docelową stawkę CPA tak, by odpowiadała kosztowi za instalację aplikacji (CPI). System tak dostosuje stawki, by generowały jak najwięcej instalacji aplikacji.

Kwota stawki jest związana z realizowaną strategią biznesową. Jeśli chcemy płacić za kliknięcie wybieramy CPC, jeśli za konwersje konfigurujemy CPA. Użytkownik, który wie, że za instalację aplikacji nie może zapłacić więcej niż 5 zł,  powinien ustawić CPA 5 PLN. Taka sama strategia ustalenia stawek obowiązuje w kampanii kierowanej na sieć reklamową.

Rys. 3 Ustalanie stawek

Reklamy są kierowane do użytkowników, którzy nie ściągnęli aplikacji. Odbiorcom, którzy posiadają daną aplikację reklamy nie będą się wyświetlać, jednak gdy ją odinstalują, reklama pojawi się ponownie. 

Kierowanie reklam
Po skonfigurowaniu kampanii i stworzeniu reklam wybieramy frazy kluczowe – hasła powiązane z aplikacją. Przy wyborze fraz warto skorzystać z narzędzia propozycji słów kluczowych, które jest dostosowane do aplikacji. Należy pamiętać, że w sieci wyszukiwania można promować aplikację tylko, gdy są dostępne jej płatne treści.

Instalacja aplikacji mobilnej – sieć reklamowa 
Tworząc kampanie w sieci reklamowej, wybieramy opcję sieci reklamowej oraz instalację aplikacji mobilnej:

Rys. 4 Konfigurowanie kampanii na sieć reklamową

Kierowanie reklam
Obok kierowania na wiek, płeć, miejsca docelowe (konkretne aplikacje) można wybrać także:
- Kategorie zainstalowanych aplikacji – reklamy kierujemy do osób, które mają pobrane aplikacje z danej kategorii (przekaz może być kierowany do użytkowników, którzy w zbiorze aplikacji mają co najmniej jedną płatną);
- Nowe urządzenia mobilne – przekaz kierowany do użytkowników, którzy niedawno aktywowali nowe urządzenie mobilne (można wybrać od 7 dni do 3 miesięcy);
- Kategorie aplikacji mobile – można wyświetlać reklamy w określonych kategoriach aplikacji (np. Fotografia, Rozrywka, Multimedia i Filmy).

Formaty reklam
Konfigurując reklamy można skorzystać z jednego z poniższych typów:
- reklamy promujące instalację aplikacji –  wyświetlana jest ikona aplikacji obok tekstu reklamy;
- reklamy graficzne promujące instalację aplikacji – z wykorzystaniem własnej grafiki oraz tekstem reklamowym;
- reklamy wideo promujące instalację aplikacji – reklamy wideo zaciągane z konta You Tube lub wygenerowane automatycznie z obrazów reklamowych, ikon i opinii.

Instalacja aplikacji mobilnej – sieć reklamowa You Tube (TrueView)
W tym przypadku kierujemy użytkowników do sklepu z aplikacjami bezpośrednio z reklamy. Tworząc reklamę wideo należy podać adres URL aplikacji oraz film na You Tube. Konfigurując ten rodzaj kampanii wybieramy cel jakim jest zwiększenie ilości instalacji aplikacji mobilnej.
Rys.5 Konfigurowanie kampanii wideo
Reklama będzie odtwarzać się na smartfonach i tabletach w aplikacji mobilnej You Tube przed innym filmem. Baner, który promuje aplikację wyświetli się razem z reklamą wideo. 

Ustalanie stawek dla wyświetleń filmów
W kampaniach You Tube ustawia się stawki za wyświetlenie filmu CPV (Cost Per View). Każda interakcja z filmem (oprócz pominięcia) jest liczona jako wyświetlenie. Interakcją może być obejrzenie 30 - sekundowego filmu lub zainstalowanie aplikacji. Po 5 sekundach użytkownik może pominąć reklamę. 

Śledzenie pobrań aplikacji
Kampanie „Instalacje aplikacji mobilnej” automatycznie śledzą pobrania aplikacji jako konwersje –  kampania jest połączona ze sklepem z aplikacjami już w chwili wprowadzenia aplikacji. 
W przypadku aplikacji na Androida powiązanych z Google Play, AdWords może zrobić to automatycznie. Inaczej jest z mierzeniem pobrań na system iOS. Aby zmierzyć ilość zainstalowanych aplikacji z App Store, należy skonfigurować śledzenie konwersji dla iOS (mierzenie pobrań aplikacji, działania w aplikacjach). 
Jeśli śledzenie konwersji jest już włączone, można dodać swój typ konwersji do kampanii w ustawieniach śledzenia konwersji. W przypadku aplikacji na Androida można śledzić ich pobrania za pomocą zewnętrznych systemów do śledzenia konwersji.

Raportowanie wyników kampanii
Oceny skuteczności  reklam promujących instalację aplikacji można dokonać w sekcji raportowanie.  Kolumna „kliknięcia” dotyczy liczby kliknięć w sklepie z aplikacjami, prowadzących do pobrania aplikacji. Można dostosować kolumny tak, by zobaczyć liczbę pobrań aplikacji wygenerowanych przez reklamy ( z panelu wybieramy: kolumny> atrybuty > podtyp kampanii > konwersje).
W raportach dla kampanii Instalacja aplikacji mobilnej w sieci wyszukiwania, można zobaczyć frazy kluczowe, które przyczyniły się do  ściągnięcia aplikacji przez użytkownika.
Wyniki dla kampanii TrueView, której celem jest promocja aplikacji mobilnych, można śledzić w sekcji: wszystkie kampanie wideo (wyniki dla kampanii, reklamy, wideo i celów). W tym wypadku interakcje z filmem, inne niż pominięcia zwiększają łączną liczbę wyświetleń filmu.
Ze względu na opóźnienia interakcji między urządzeniem mobilnym, Google i ewentualnymi zewnętrznymi usługami śledzenia, konwersje mogą pojawić się nawet po kilku dniach.
Z kolejnego artykułu z cyklu dowiecie się, jak stworzyć kampanię, która zbuduje zaangażowanie wśród użytkowników, którzy już mają zainstalowaną aplikację. 

--
Ola Piechocka, Group Paid Search Manager

11 marca 2013

Czy Harlem Shake można wykorzystać do działań SEO?

Wszystko zależy od tego czy wierzymy w siłę i działanie viral marketingu oraz czy marka może pozwolić sobie na pokazanie dystansu do siebie. Ponadto, liczy się dobry pomysł i zręczne wykonanie filmu. Czas też nie jest bez znaczenia.

Jeśli nasz film się spodoba możemy liczyć na nowe subskrybcje naszego kanału na YouTube, nowych fanów na Facebooku, większe zainteresowanie naszą marką w mediach społecznościowych oraz linki, które mogą pomóc w pozycjonowaniu. Warto pamiętać, że Google zwraca coraz większą uwagę na sygnały płynące z social media.

Harlem Shake nie wymaga wysokich nakładów technologicznych oraz długich przygotowań. Mało wymagającym osobom wystarczy telefon i darmowe programy do obróbki wideo (są też materiały bardziej zaawansowane wizualnie i koncepcyjnie). Film można jednak przygotować w krótkim czasie, a kto zareaguje szybciej ten ma szansę na więcej linków i wyświetleń. Oczywiście warto, by materiał został właściwie zoptymalizowany. Przygotowując tytuł, opis i tagi pamiętajmy, by teksty zawierały słowa kluczowe. Kolejna część pracy to  promocja w social media. Więcej informacji na temat wykorzystania YouTube w działaniach SEO możecie zdobyć tutaj.

Harlem Shake w liczbach:


•    W okresie  2 - 11 lutego 2013 na platformę YouTube dodawano około 4 000 filmów typu Harlem Shake dziennie.
•    Filmy w formule Harlem Shake zostały w ciągu miesiąca obejrzane przez ponad 700 milionów użytkowników.
•    Około 100 wersji filmów uzyskało ponad milion odsłon. Najpopularniejsze osiągały oglądalność na poziomie kilkudziesięciu milionów.
•    Piosenka amerykańskiego Dj Baauera, która stanowi podkład muzyczny dla filmów, trafiła na szczyt listy US Billboard za sprawą popularności zjawiska na YouTube.

Popularność zapytania na świecie według narzędzia Google Trends


Harlem Shake by Blue Team

Postanowiliśmy zrobić mały eksperyment i nagrać swoją wersję Harlem Shake obserwując, czy film będzie zyskiwał na popularności. Materiał dodaliśmy dość późno, gdy popularność zapytania zaczęła spadać. Do promocji wykorzystaliśmy jedynie nasze kanały social media.

Nasz materiał powstał przede wszystkim dla zabawy, a jego przygotowanie dostarczyło nam sporo śmiechu. Jesteśmy ciekawi jak Wam się spodoba?


--
Redakcja

6 listopada 2012

Reklama TrueView na portalu YouTube

TrueView to pakiet formatów reklamowych wprowadzonych pod koniec 2010 r. przez portal YouTube. W szybkim czasie stały się one popularne wśród reklamodawców, którzy docenili zarówno łatwość ich obsługi, jak i dostępność tych narzędzi. Wszystkie 4 formaty z rodziny TrueView możemy bowiem konfigurować bezpośrednio z panelu AdWords. Dzięki temu w łatwy sposób jesteśmy w stanie wzbogacać kampanie prowadzone w wyszukiwarce czy w sieci reklamowej o dodatkowy, atrakcyjny kanał promocji. W rezultacie, zyskujemy dodatkowe źródło odwiedzin naszej strony lub firmowego kanału na YT.

Dlaczego warto pojawić się ze swoją reklamą akurat na YouTube?

•    Jest to trzecia najpopularniejsza strona internetowa na świecie.
•    Druga najchętniej wykorzystywana wyszukiwarka (po Google).
•    Z portalu korzysta miesięcznie 13 mln unikalnych użytkowników w Polsce.

Reklamy video typu TrueView wyróżnia fakt, iż prezentowane są tylko tym użytkownikom, którzy zdecydują się je obejrzeć. Podnosi to zaangażowanie oglądającego – wg Google zwiększoną uwagę notuje się nawet w ciągu 85% czasu jej trwania, zamiast 48% w przypadku reklam niepomijalnych. Co więcej, niepominiętą reklamę pamięta nawet 81% oglądających, co również jest wynikiem znacznie lepszym w stosunku do reklam, które „trzeba” obejrzeć.

Jak funkcjonuje reklama TrueView?

Jak wspomniano, całą konfigurację kampanii reklam skierowanych na YT możemy przeprowadzić z poziomu panelu AdWords. Aby rozpocząć korzystanie z reklam TrueView musimy posiadać konto AdWords oraz kanał na portalu YouTube, gdzie umieszczone będą filmy reklamowe, które chcemy promować. Nasz kanał na YT warto połączyć z kontem AdWords – dzięki temu konfigurując kampanię, będziemy mogli korzystać nie tylko z list remarketingowych, które posiadamy w panelu, ale również z tych, które są dostępne w ramach konta YT (np. użytkownicy, którzy polubili film w naszym kanale).

Formaty proponowane przez Google to nie tylko różnorodny sposób prezentacji naszego materiału reklamowego. Każdy z nich spełnia nieco inną funkcję i może być wykorzystywany w zależności od celu, jaki stawiamy przed całą kampanią bądź pojedynczą reklamą. Biorąc pod uwagę lokalizację i metody wyświetlania danych formatów, można dopasować je do „zadań”, które mają spełnić podczas kampanii.

Podczas konfiguracji do wyboru mamy  4 formaty TrueView

TrueView In-Stream (pre-roll) – są to reklamy wyświetlane najczęściej przed (opcjonalnie także w trakcie lub na koniec) filmów znajdujących się na YT. Reklamę tego typu można pominąć po 5 sekundach jej trwania, co przynosi korzyści zarówno oglądającemu (nie musi oglądać reklamy, która go nie interesuje), jak i reklamodawcy (przez 5 sekund można skutecznie zachęcić do obejrzenia całej reklamy, a jeżeli się to nie uda - nic nie zapłacimy). In-Stream jest formatem typowo zasięgowym, przydatnym kiedy chcemy trafić z reklamą do jak najszerszej publiczności. Warto zainteresować się nim np. wtedy, gdy reklamujemy produkt dopiero wprowadzany na rynek i wiemy, że niewiele osób może go poszukiwać z własnej woli. Format ten daje szansę na niedrogą i skuteczną kampanię wizerunkową o dużym zasięgu. Co istotne, jako jedyny po „kliknięciu” w reklamę przekierowuje na stronę WWW reklamodawcy, a nie na jego kanał YT. Reklama In-Stream jest również pokazywana przed filmami wklejonymi na Facebook’u i Google+.


TrueView In-Search (w wynikach wyszukiwania) – reklama pokazywana jest jako wynik wyszukiwania w YouTube, na pozycji premiowanej, na wskazane słowa kluczowe. Kliknięcie w nią powoduje przeniesienie użytkownika na kanał reklamodawcy i wyświetlenie filmu. Płacimy tylko za obejrzaną  reklamę, wyświetlenie wyniku wyszukiwania jest bezpłatne. In-Search pozwala promować film wśród użytkowników naprawdę zainteresowanych danym tematem i zaprezentować wideo po przekserowaniu ich na dany kanał. Istnieje szansa, że zaczną oni subskrybować nasz kanał i następne reklamy będziemy mogli wyświetlać im już za darmo. Jest to dobra propozycja dla reklamodawców posiadających dłuższe materiały filmowe typu „How to…”, które łatwo promować na konkretne słowa kluczowe.



TrueView In-Slate  (w opcjach) – jest to reklama towarzysząca filmom długometrażowym na YT (powyżej 10 minut). Oglądający ma do wyboru: obejrzeć przed rozpoczęciem filmu jedną z 3 proponowanych reklam lub zgodzić się na przerwy reklamowe - co 7 minut w trakcie wyświetlania filmu. Również w tym przypadku płacimy dopiero, gdy użytkownik zdecyduje się obejrzeć reklamę. In-Slate nie jest na razie formatem, który możemy szeroko wykorzystać w Polsce (ze względu na małą liczbę dłuższych filmów dostarczanych przez partnerów Google). W USA, YouTube pozyskuje materiały video od swoich certyfikowanych dostawców, są to np. Newsweek, NBA, Discovery Channel, Universal Music, czy Metro Goldwin Meyer.

TrueView In-Display (na stronie) – są to reklamy prezentowane na YT na prawym pasku jako podobne / sugerowane filmy. Występują także na stronach należących do sieci reklamowej Google, co daje szansę na „wyjście” z reklamą wideo poza YouTube. Warto wykorzystać ten format, aby poszerzyć zasięg kampanii wideo i prezentować filmy na stronach sieci GDN. Przykładowo, film prezentujący przyrządzanie nowego dania możemy pokazać na stronach o tematyce kulinarnej i tym samym zwiększyć szansę, że zostanie on zauważony i obejrzany. In-Display pozwala jednocześnie na wybór konkretnych witryn, na których będzie prezentowana nasza reklama.


Wszystkie formaty reklam oferują różnorodne opcje kierowania, które w celu uporządkowania, zebrano w poniższej tabeli.



Dodatkowe funkcjonalności TrueView

•    Mając na uwadze fakt, że przekierowanie na witrynę reklamodawcy powoduje jedynie kliknięcie w reklamę In-Stream należy pamiętać, by w przypadku pozostałych formatów stosować  nakładkę in-video. To specjalna, klikalna reklama tekstowa wyświetlana na dole okienka z filmem, której kliknięcie spowoduje przeniesienie użytkownika na zdefiniowaną stronę docelową (np. na podstronę reklamowanego produktu w naszym sklepie).



•    Nową, ciekawą funkcjonalnością w przypadku TrueView jest banner towarzyszący 300x250, który podczas wyświetlania reklamy w formacie In-Stream umożliwia prezentację innych filmów z kanału reklamodawcy (max 5). Filmy są dobierane automatycznie. Kliknięcie w miniaturkę danego filmu powoduje jego odtworzenie, natomiast kliknięcie w belkę na dole bannera kieruje na stronę główną kanału. Dzięki temu rozwiązaniu łatwiej zaprezentujemy pozostałe filmy dostępne na naszym kanale i być może internauta po obejrzeniu pre-rolla zdecyduje się zobaczyć coś jeszcze.



•    Inną interesującą (a nawet kuszącą) możliwością jest opcja promocji filmu reklamowego na stronie głównej YouTube. Jak to w rodzinie TrueView, także i taką reklamę jesteśmy w stanie skonfigurować samodzielnie. Podczas tworzenia osobnej kampanii, należy wybrać opcję samodzielnego wyboru formatów i zdecydować się na format In-Display. Na karcie sieci wybieramy natomiast Filmy w YouTube. Po zapisaniu kampanii, system przeniesie nas na następną stronę, gdzie na karcie Kieruj reklamy na oglądających w opcjach zaawansowanych musimy dodać manualnie miejsce docelowe: ‘youtube.com::pyv-top-right-homepage’. To, czy nasze video znajdzie się na stronie głównej zależeć będzie od dwóch czynników: czy na stronie głównej jest już wykupiona stała reklama oraz od stawki CPV, jaką zaproponujemy za obejrzenie filmu. Eksponowane miejsce jakim jest homepage YouTube zdobywamy bowiem na zasadzie aukcji.


Na koniec garść statystyk

Projekt, w ramach którego przez 7 miesięcy prowadziliśmy kampanie video dla jednego z naszych klientów, dostarczył nam sporo ciekawych statystyk. Dają one podstawy do tego, aby móc oceniać efektywność zarówno całości reklam typu TrueView, jak i poszczególnych formatów.

Działania prowadzone były z wykorzystaniem wszystkich 4 formatów, jednakże najintensywniej wykorzystywanym był pre-roll In-Stream. Filmy, którymi dysponowaliśmy podczas prowadzenia kampanii, były spotami nakręconymi na potrzeby reklam TV, ale ze względu na swój lekki charakter znakomicie nadawały się do prezentacji w środowisku YouTube.

W czasie trwania kampanii formaty osiągnęły zdecydowanie różne wyniki. Pod względem odsetka użytkowników, którzy obejrzeli całą reklamę, najlepszy okazał się format In-Slate generując około 90% obejrzanych w całości reklam. In-Stream jest najlepszy jeżeli chodzi o cenę – obejrzenie całego filmu kosztuje reklamodawcę średnio 0,15 zł (In-Display – 0,43 zł). Ten format ma również najlepszy współczynnik obejrzeń – zwykle znacznie powyżej 20% (drugi jest In-Slate – 11,5 %).

Trzeba pamiętać, że statystyki te wynikają po części ze specyfiki formatów – np. In-Slate osiąga 90% obejrzeń całej reklamy, bo jest to warunek obejrzenia wybranego video. Znając więc specyfikę formatów możemy łatwiej dopasować je do celów, które stawiamy przed reklamą lub kampanią.

Podsumowując, warto śledzić i testować nowe formaty reklamowe, które Google wprowadza w ramach kanału YouTube. Warto szczególnie mieć na uwadze rozwijane w ostatnich miesiącach formaty TrueView, które są proste w obsłudze oraz w weryfikacji osiąganych wyników. Inną zaletą tych form reklam są niskie koszty uruchomienia kampanii – dysponując gotowymi spotami, np. tymi przygotowanymi na potrzeby telewizji, jesteśmy w stanie wykorzystać je również do promocji w jednym z najpopularniejszych serwisów w Polsce.

--
Rafał Trąbski, Junior PPC Manager

26 września 2012

Eksperci Bluerank odpowiadają... SEO-potencjał obrazków

W pierwszej części pytań do ekspertów Bluerank zaproponowaliśmy temat wykorzystania grafik i multimediów w działaniach SEO. 

Zagadnienie potencjału pozycjonującego drzemiącego w obrazkach wzbudziło średnie zainteresowanie, jednakże pojawiły się dwa interesujące pytania, na które z przyjemnością odpowiadamy poniżej.

Pytanie 1.

Być może macie jakieś doświadczenia (testy) z ilością grafiki na stronie. Chodzi mi o to, czy wiecie ile obrazków warto zamieszczać np. w artykułach, żeby jak najlepiej wykorzystać to pod względem SEO. Wiem, wiem - ma wyglądać naturalnie. OK. ale czy lepiej w artykule na 3000 znaków bez spacji i z kilkoma linkami wychodzącymi (+kilka wewnętrznych) dać 1 obrazek, czy może 2, 3, albo nawet 5 lub 10? A ile już będzie przesadą? Pytanie jest w pewnym stopniu powiązane z galeriami zdjęć czy podstronami typu portfolio. Mamy tam masę grafik i czasami mało lub wręcz zero tekstu (nie licząc stałych elementów serwisu, czyli nagłówka, menu bocznego, stopki i in.). Jak tutaj podejść do tematu? Ile znaków tekstu do oblania grafik uważacie za optymalne? Każdy z nas ma swoje zdanie w tym temacie, a mnie interesuje Wasze...

Odpowiedź:

Tak, prowadzimy obecnie testy związane z potencjałem, jakością ruchu oraz samym pozycjonowaniem obrazków w ramach Google Image Search. Generalnie, w sposobie doboru przez Google wyników wyszukiwania grafik wydaje się być dużo chaosu, ale jedna rzecz jest pewna i sprawdza się w niemalże 100% dla serwisów najbardziej widocznych w obrazkach - najczęściej pojawiają się grafiki umieszczone na stronach artykułów. 
Długość artykułu i sposób osadzenia grafiki są już mniej skorelowane z pozycją w wynikach wyszukiwania, ważne tylko, aby tekst artykułu faktycznie był artykułem / tekstem unikalnym w obrębie serwisu. Konieczne jest też umożliwienie wyszukiwarce rozpoznania zawartości obrazka. Do wyboru mamy tu: a) przygotowanie tekstu całej strony pod kątem danej frazy, b) opisanie obrazka tekstem alternatywnym, c) odpowiednie nazwanie obrazka, d)  umieszczenie podpisu pod obrazkiem. Najczęściej w wynikach wyszukiwania wydają się pojawiać strony wykorzystujące dwa lub trzy z czterech wymienionych tu elementów. 
Zauważyliśmy też, że Google częściej wybiera do wyświetlania kilka różnych podstron przygotowanych na ten sam temat (i dla nich wyświetla po jednym obrazku), niż jedną stronę z kilkoma obrazkami. Dlatego lepiej jest przygotować po jednej stronie dla jednej - dwóch grafik.

Pytanie 2.

Zauważyłem, że w narzędziach dla webmasterów dostępne są statystyki odnośnie grafik. Ale jak je interpretować? Czy liczba wyświetleń dla frazy to suma wyświetleń wszystkich zdjęć, czy może liczba odsłon strony z wynikami wyszukiwania? Jaka może być też w związku z tym proporcja w zapytaniach organicznych dla obrazków?

Odpowiedź:

Liczba wyświetleń podawana w narzędziach Google dla webmasterów oznacza sumę wyświetleń wszystkich zdjęć pojawiających się w wynikach wyszukiwania. To samo dotyczy wyników organicznych. Natomiast jeżeli chodzi o potencjał, to w przebadanych przez nas tematykach (na podstawie narzędzi Google dla webmasterów) liczba odsłon użytkowników dla pierwszych 100 wyników dla obrazków równa jest około jednej czwartej liczby zapytań raportowanej w narzędziu do analizy słów kluczowych Google. Im dalej, tym ten udział spada, ale co ciekawe, nawet zdjęcia na pozycjach 300+ odnotowują odsłony (aż 5 - 8% wartości zapytań).

Na pytania odpowiedział szef działu SEO w Bluerank - Jacek Tkaczuk.

PS
Wkrótce na blogu pojawi się też pierwszy z cyklu naszych artykułów poświęconych wyszukiwarce grafik Google oraz wyniki badań związane z możliwymi (i skutecznymi!) działaniami SEO w ramach Google Image Search. Nie przegapcie tego!

--
Redakcja

17 września 2012

Załóż blog, zbuduj zaangażowanie, popraw pozycje w wyszukiwarce

Blogging przeszedł długą drogę - od pamiętników nastolatków do jednego z najpotężniejszych narzędzi marketingowych XXI wieku. Nie wiadomo jednak dlaczego tak wiele firm nawet nie próbuje korzystać z możliwości, jakie wiążą się z posiadaniem i prowadzeniem własnego firmowego bloga. Z drugiej strony, wiele osób próbuje to narzędzie wykorzystywać, jednak - naszym zdaniem - zawsze znajdzie się miejsce na poprawki.

Blog firmowy to nie tylko opisywanie swoich produktów, usług, czy przedstawianie suchych danych (z czym często można się spotkać). To narzędzie, które służy nawiązywaniu relacji, tworzeniu społeczności wokół bloga i marki, zdobywaniu lojalnych czytelników, którzy być może nie są jeszcze klientami, ale istnieje bardzo duża szansa, że nimi zostaną. Teraz, kiedy prawie każdy korzysta z social media, jest to jeden z najlepszych sposobów na zapewnienie sobie darmowej reklamy, a także na budowanie świadomości marki wśród internautów zainteresowanych naszą działalnością. W końcu tak łatwo można dzielić się z innymi interesującą treścią, że grzechem jest tego nie wykorzystać.

W odróżnieniu od „starszych” metod reklamy (na przykład w druku czy w telewizji, które siłą wdzierają się w życie odbiorcy) dobry blog to miejsce, do którego czytelnicy sami chcą wracać, by chłonąć treść, a nawet angażować się poprzez komentarze i rozmowę. Po raz kolejny jest to rozwiązanie darmowe. Na tym polega marketing internetowy – na budowaniu relacji, angażowaniu w życie firmy i zdobywaniu klientów poprzez swoje działania, a nie na narzucanie im swoich produktów i rozwiązań na każdym kroku.

Zbuduj społeczność wokół marki i zdobądź lojalnych klientów

Czy nie byłoby świetnie, gdyby ludzie myśląc o danym produkcie lub usłudze myśleliby właśnie o twojej marce? Można to osiągnąć właśnie dzięki bloggingowi i social media, poprzez angażowanie się w życie klienta i czytelnika. Tak też zrobiła firma Fiskars (http://www2.fiskars.com/), która produkuje m.in. nożyczki. Stworzyli oni blog (http://www.fiskarettes.co.uk/) i skupiają wokół niego społeczność Scrapbookerów (osoby przygotowujące artystyczne wersje historii rodzinnych i osobistych zawarte w ręcznie robionych i uzupełnianych księgach). Blog jest bardzo popularny, często uaktualniany, a jego treść tworzą również czytelnicy dzieląc się swoją twórczością z innymi.


O blogu opowiadał Rand Fishkin z SEOmoz na konferencji LinkLove 2012.

Producent nożyczek – nudny temat? Niekoniecznie. Wystarczyło szersze spojrzenie na świat nożyczek. Zamiast opisywać jak działają pomyślano o tym, co można dzięki nim stworzyć. Częste aktualizacje, ciekawy temat, konkursy, porady, wymiana doświadczeń przyczyniły się do sukcesu marki.

Zresztą... nie trzeba szukać tak daleko, wystarczy spojrzeć na blog Answear. Temat łatwiejszy, jednak ilość blogów o tematyce modowej jest zatrważająca. Konkursy, częste aktualizacje, inspiracje czy porady również mają znaczny wpływ na popularność bloga i marki. Należy pamiętać o tym, że blog rozwijany jest od niedawna, ale miesięcznie odwiedza go kilka tysięcy osób.

Dobrym przykładem jest również blog marki Cropp, który aktualizowany jest kilka razy w tygodniu, a ponadto pod artykułami często pojawiają się komentarze co świadczy o tym, że Cropp dobrze radzi sobie w angażowaniu użytkowników w dyskusję.



Przycisk „udostępnij” położony w dobrze widocznym miejscu sprawia, że dzielenie się i dystrybucja artykułów jest bardzo prosta, a na fanpage’u kwitnie rozbudowana baza użytkowników.

Zwiększ swoją widoczność w wynikach wyszukiwania

Tworzenie treści, którą ludzie chcą się dzielić i budowanie społeczności wokół marki jest ważne również dlatego, że sygnały z social media mogą mieć wpływ na pozycję strony w wynikach wyszukiwania. Sprzedajesz lub produkujesz przybory i akcesoria kuchenne? Warto rozważyć stworzenie bloga kulinarnego z przepisami i poradami dotyczącymi taniego gotowania, rozsądnych zakupów, czy posiłków dla studenta. Spójrz na swoją działalność szerzej – nie musisz pisać o procesie produkcji garnka żeliwnego (chociaż w tym przypadku video na ten temat byłoby bardzo ciekawe... jako przykład można podać film o tworzeniu butów Louis Vuitton).

Dobrym przykładem może być również Czytelnia Dbam o Zdrowie. Dbam o Zdrowie to apteka internetowa. Stworzyli oni jednak bazę wiedzy zawierającą artykuły, które pomagają rozwiązać problemy zdrowotne czytelników. Nie jest to typowy blog, jednak zasada pozostaje ta sama. Tysiące osób odwiedzają czytelnię szukając pomocy i informacji na temat zdrowia. Nie trafiają oni bezpośrednio do apteki i nie zostawiają w niej od razu pieniędzy, jednak dzięki zawartym na stronie informacjom czytelnia staje się bazą wiedzy, do której warto wracać.

Dobrze prowadzony blog firmowy to źródło wartościowej dla wyszukiwarek treści, która dodatkowo jest w naturalny sposób nasycona słowami kluczowymi związanymi z marką i jej produktami. Stąd częste wykorzystywanie blogów w procesie pozycjonowania, zarówno na frazy ogólne, jak i te z długiego ogona. Za przykład mogą tu posłużyć te dość popularne hasła, na które artykuły z czytelni Dbam o Zdrowie pojawiają się wysoko w wynikach wyszukiwania.


Prowadząc blog firmowy nie musimy ograniczać się do konkretnego zestawu słów kluczowych, a częste aktualizacje i świeża treść tworzą nowe kanały, którymi użytkownicy mogą dotrzeć na naszą witrynę.

Opowiedz swoją historię

Blogging może świetnie służyć także mniejszym biznesom, jako fundament do budowania zaufania i rozszerzania swojej obecności w Internecie. Przedsiębiorcy mogą wykorzystać to narzędzie do opowiedzenia swojej historii, przedstawienia profilu działalności firmy i zalet swojego produktu. Doskonałe przykłady tego typu działań można zobaczyć na Made By Hand, czyli stronie która przygotowuje, niemalże doskonałe, krótkie filmy pokazujące historię powstawania ręcznie tworzonych produktów, a także ich twórców.


Made by Hand / No 2 The Knife Maker from Made by Hand on Vimeo.


Te filmy to bardzo dobry przykład, ale nie zapominajmy też o zdjęciach i słowie pisanym, które równie dobrze mogą wyrazić to, czym chcesz się podzielić. Tworząc i pokazując takie materiały budujesz zaufanie i więź z odbiorcą – pomyśl tylko, jak takie działania mogłyby pomóc nie tylko mniejszym, lokalnym biznesom, ale również na przykład organizacjom non-profit.

Posiadanie bloga jest solidnym fundamentem działalności online firmy. Daje internautom możliwość dzielenia się ciekawą treścią, buduje zaufanie i dobre relacje z czytelnikami, korzystnie wpływa na SEO i branding, a także pozwala stać się autorytetem w danej dziedzinie. Pomaga opowiedzieć swoją historię i przedstawić się w jak najlepszym świetle – w końcu kto lepiej opowie o Twojej firmie i produkcie, jeśli nie Ty?

--
Sebastian Baliński – Link Building Specialist w Bluerank

23 sierpnia 2012

Pozycjonująca aktywność na YouTube - promowanie filmów wideo

Nie da się ukryć, jakość filmu to podstawa. Nie chodzi tu oczywiście o to czy będzie on nagrany w technologii HD. Liczy się treść - wartość merytoryczna lub rozrywkowa. Niestety, nawet ona może nie zapewnić nam widowni. Nagrywając dobry film warto również zadbać o jego promocję. O optymalizacji plików wideo pod kątem SEO pisaliśmy w poprzednim poście – Pozycjonująca aktywność na YouTube. Dziś skupimy się na działaniach, które pomogą podnieść oglądalność klipów oraz poprawią ich pozycję w wynikach wyszukiwania. Skoro film jest dobry, dajmy szansę widzom, by mogli się z nim zapoznać. Do powstania tej notki zainspirował nas Jeff McRitchie podczas wykładu w ramach Whiteboard Friday.

Korzystaj z social media

Oglądalność filmu jest jednym z czynników rankingowych, jednak w tym przypadku wpadamy w mechanizm błędnego koła. By film był wyżej oceniany potrzebuje dużej oglądalności, a oglądalność wpływa na jego wyższą ocenę przez algorytm. Na początku, wideo warto więc promować zasobami, nad którymi mamy kontrolę. Linkiem do filmu warto podzielić się na Facebooku, Blipie, Twitterze, Google+, czy Wykopie. Film można też umieścić na swojej stronie WWW oraz blogu. Wszystkie te miejsca to nie tylko nowe źródła odwiedzin, lecz także wartościowe linki pomagające w pozycjonowaniu materiału na słowa kluczowe. Pamiętajmy, że to Google, więc pozyskiwanie linków z innych stron do materiału wideo jest niezwykle ważne w procesie pozycjonowania filmu. Ponadto, wyszukiwarka coraz mocniej docenia sygnały z social media.

Istotne jest również umożliwianie innym użytkownikom umieszczania filmu na swojej stronie internetowej lub blogu. Z jednej strony, budujemy zasięg, z drugiej jest to kolejny wskaźnik dla wyszukiwarki, że film jest wartościowy i warto go wysoko wyświetlać. W samym pliku wideo nie zaszkodzi nałożyć na obraz logotyp lub adres WWW. W ten sposób zabezpieczymy film i podniesiemy świadomość marki.

Wideo lubi linki

Zaproponowane powyżej miejsca wydają się dość naturalne w kontekście promocji kanału lub filmu wideo. Jeśli bardzo zależy nam na budowaniu popularności filmu, a jeszcze nie osiągnęliśmy progu, za którym wartościowy film promuje się sam dzięki aktywności jego fanów, musimy poświęcić mu więcej czasu. Warto rozważyć różne strategie link buildingu. Można zastanowić się nad zaistnieniem w miejscach tematycznie powiązanych z naszym filmem (fora internetowe, blogi, serwisy branżowe). Linkując nie zaszkodzi pamiętać o dobrze skonstruowanym tekście zakotwiczenia, by googlebot od początku miał informację, czego dotyczy hiperłącze. Warto korzystać ze słów kluczowych z długiego ogona, by nie pozycjonować  filmu na najtrudniejsze i najpopularniejsze frazy.

Jeśli zamierzamy nagrywać dużo filmów, można skonstruować dla nich dedykowaną stronę WWW, która będzie zoptymalizowanym na słowa kluczowe agregatorem naszych materiałów wideo. Gdy film ma charakter komercyjny i jego popularność może przełożyć się na zyski, warto rozważyć uruchomienie kampanii linków sponsorowanych promujących dany materiał.

Nie tylko na YouTube

Pamiętajmy, że YouTube to nie jedyny serwis, na którym można umieszczać filmy wideo (choć niewątpliwie najpopularniejszy). Warto też promować się poprzez inne tego typu serwisy. Jeśli kanał YouTube jest dla naszej firmy bardzo istotny (w Polsce jest już pokaźne grono vlogerów, dla których YouTube to biznes), warto go promować tak, jak zwykliśmy to robić za pomocą tradycyjnych form marketingowych i PR-owych. Stopka e-mailowa to świetne miejsce, by podzielić się linkiem do swojego kanału wideo, jego adres można również zawrzeć w stopkach informacji prasowych, infografik, publikowanych raportów, czy nawet oficjalnych profili w eksperckich serwisach i na forach internetowych.

Optymalizuj film i ucz się na błędach

Statystyki YouTube pozwalają przyjrzeć się jak publiczność reaguje na nasze filmy. Jeśli  intrygujemy tytułem i potrafimy nakłonić użytkownika by odpalił film, a następnie po kilku sekundach zamyka on okno lub przechodzi do następnego materiału, dla wyszukiwarki jest to sygnał, że wideo nie jest wartościowe i nie podoba się publiczności. Warto więc wyciągnąć wnioski, zidentyfikować błędy i konstruować natępny materiał w taki sposób, by utrzymać zaangażowanie użytkownika aż do samego końca. Sama długość filmu również ma znaczenie – nie może być zbyt krótki, a jednocześnie filmy powyżej godziny również nie są dobrze oceniane w rankingu wyszukiwarek. Użytkownicy YouTube lubią bogate merytorycznie i jednocześnie mocno skondensowane treści, które pomagają w sposób przyspieszony zgłębić jakieś zagadnienie.

Pamiętaj o interakcji z widzami

Warto pozwolić widzom na zostawianie komentarzy pod filmem. Dobrze jest odpowiadać na pozostawione tam pytania i reagować na uzasadnione merytorycznie wypowiedzi. Google docenia zaangażowanie i szum jaki powstaje wokół filmu. Jest też w stanie odróżnić kiepski spam od realnych wypowiedzi widzów. Prawdopodobnie wszyscy wiemy, że niektóre dyskusje w przypadku kontrowersyjnych tematów (zwłaszcza filmów dla młodzieży) przeradzają się w wulgarne pyskówki. Trudno znaleźć na to radę, o gustach się nie dyskutuje. Nie da się jednak ukryć, że komentarze to często dowód na to, że dany film wzbudza zainteresowanie i emocje, co dla Google jest informacją, że wideo będzie interesującym materiałem dla użytkowników, więc warto je wysoko wyświetlać. Nie zapominajmy też, że komentarze to źródło wartościowych słów kluczowych, które w sposób zupełnie naturalny mają szansę pojawić się w obrębie naszego kanału.

Zbuduj zaangażowanie

Innym sposobem na interakcję są odpowiedzi wideo. Dla Google to bardzo istotny wskaźnik, bo jeśli ktoś zadał sobie trud stworzenia odpowiedzi wideo do naszego filmu to znaczy, że wywarł on na niego spory wpływ. By pobudzić interakcję można zrobić odpowiedź wideo dla czyjegoś popularnego filmu. Nie będzie miała ona takiej mocy SEO jak wtedy, gdy sami taką otrzymujemy, jednak może być dobrym sposobem na pozyskanie dodatkowych widzów dla naszego kanału. Dużo lepiej jest jednak nakręcić tak dobry film, by jego publiczność sama spontanicznie miała ochotę na niego odpowiedzieć.

Kciuki w górę

Publiczność YouTube ma również szansę na szybkie wyrażenie swojej opinii poprzez ocenianie filmów kciukiem w górę lub w dół. Im więcej zbierzemy pochlebnych ocen, tym lepiej. Kciuki w dół mogą sugerować, że przyszłe filmy należy zrobić inaczej lub skupić się na innej tematyce. Podobnie warto powalczyć o to, by nasz film został dodany do ulubionych przez jak największą liczbę widzów, a kanał zyskał jak najwięcej subskrypcji. Takie zachowania również wpływają na rankingi. Jeśli użytkownicy będą dzielić się Twoimi filmami wewnątrz YouTube, każde takie zachowanie będzie przenosić fragment parametru page rank ich kanału na nasz. YouTube, jak Google, rządzi się swoimi zasadami także jeśli chodzi o linki wewnętrzne. Mają one znaczenie, więc gdy wchodzimy w interakcję z kanałami o dużym autorytecie, trochę jego mocy spływa również na nas. Warto o tym pamiętać.

--
Szymon Pietkiewicz

14 sierpnia 2012

Pozycjonująca aktywność na YouTube - optymalizacja filmu

O wysokie pozycje w wyszukiwarkach warto zadbać nie tylko dla stron internetowych, ale również prezentowanych materiałów graficznych i klipów wideo. Zwłaszcza, że wyszukiwarka promuje tego typu multimedia wysoko w wynikach. Właściwie opisany film również może przysporzyć nam sporo wartościowego ruchu w serwisie, a ponadto ma nieocenioną wartość wizerunkową. Mówiliśmy już jak do działań SEO warto wykorzystać wschodzące serwisy jak np. Pinterest.com. Dziś przypominamy o optymalnym wykorzystaniu kanału YouTube. W tym wpisie podpowiemy w jaki sposób przygotowywać opisy filmów wideo. Następną notkę poświęcimy na przedstawienie kilku sposobów na promocję filmów oraz skuteczny link building, by materiał osiągnął wysoką pozycję w Google i miał szansę na zdobycie dużej popularności.

Przede wszystkim dobry tytuł

Mamy gotowy film, następnie robimy research słów kluczowych wybierając te, którymi posługują się użytkownicy poszukujący materiałów zbliżonych tematycznie do tego, który chcemy zaprezentować. Najważniejsze słowa kluczowe, które zdefiniowaliśmy, należy umieścić w tytule oraz opisie wideo. Jednocześnie tytuł powinien być chwytliwy i dobrze oddawać treść filmu. Nie należy przesadzać z nadużywaniem nieadekwatnych przymiotników, by nie wprowadzać odbiorców w błąd nadmiernymi przechwałkami. Można poeksperymentować używając w tytule klipu call to action np. "Zobacz jak działa nowa funkcja Google Analytics”. Przede wszystkim pamiętajmy, by tytuł był adekwatny do materiału i by zachęcał internautów do obejrzenia całego filmu. W pierwszej kolejności teksty tworzymy dla użytkowników Sieci, a dopiero w drugiej dla wyszukiwarek.

Pamiętaj o przygotowaniu opisu

Bardzo częstym błędem jest koncentracja na samym tytule klipu i zapominanie, że słowa kluczowe możemy umieścić również w opisie filmu. Ile razy zdarzyło się, że widzieliście description zawierające wyłącznie link do strony. W tym miejscu należy zaznaczyć, że opis to nie zlepek słów kluczowych pozycjonujących dany film. Warto poświecić trochę więcej czasu, by przygotować wartościową, bogatą treść, która dobrze odda to co prezentuje dany materiał. Optymalizacja tekstu pod kątem SEO to po prostu dodatkowy plus. Dobrym przykładem będzie tu np. umieszczanie przez internautów mało znanych piosenek na YouTube. Gdy użytkownik nie zna tytułu utworu, podczas poszukiwań stara się posiłkować fragmentem zapamiętanego tekstu. Jeśli słowa piosenki zostały umieszczone w opisie klipu jest szansa, że niszowy materiał zostanie odnaleziony. Tyczy się to oczywiście mało popularnych klipów. Nie warto duplikować opisów dla filmów już funkcjonujących na YouTube. Należy pamiętać, że content is the king, a ta krótka maksyma odnosi się również do treści pod filmem. Dobrze, gdy jest unikalna.

Ponadto, w widocznym miejscu opisu warto jest umieścić pełne klikane hiperłącze do witryny, której dotyczy dany film. Należy pamiętać o prefiksie http:// w URL.

Nie zapomnij o tagach

Materiały wideo oznaczamy jak największą ilością adekwatnych tagów, które jak najlepiej opisują dodany film. Dobrze, by było ich przynajmniej 10. Tagi mogą mieć zarówno charakter ogólny, jak i szczegółowy. Do otagowania materiału wideo należy użyć słów kluczowych zdefiniowanych pod kątem SEO dla danego obszaru tematycznego. Warto pamiętać o frazach z długiego ogona. Należy zwracać też uwagę na poprawną pisownię wyrazów, a także na takie niuanse, jak liczba pojedyncza i mnoga (o ile użytkownicy faktycznie korzystają z obu tych form).

Słowa kluczowe, które mogą pomóc

Wyszukiwarka Google jest w stanie rozpoznać słowa, w przypadku których zakłada, że użytkownik chętniej zapozna się z materiałami wideo lub wręcz poszukuje materiałów wideo. W anglojęzycznej wersji wyszukiwarki są to: tutorial, review, test, what is ... , how to, demonstration, explanation, video. Nie mamy szczegółowych danych, ale podejrzewamy, że słowa te (lub ich tłumaczenie w zależności od charakteru materiału) wplecione w tytułu i opisy polskich klipów wideo, również przyczyniają się (lub będą się przyczyniać w najbliższej przyszłości) do lepszej widoczności filmów w wynikach wyszukiwania. Na pewno warto poeksperymentować.

Co jeszcze?

Pamiętajmy, by film został oznaczony jako publiczny, by mieli do niego dostęp zarówno internauci, jak i roboty wyszukiwarki. Sama nazwa pliku wideo również ma znaczenie, więc należy ją zoptymalizować podobnie jak tytuł.

Warto przygotować transkrypcję filmu. Pomoże w jego indeksacji, a poza tym jest to również jeden ze wskaźników rankingowych.

Trzeba też wiedzieć, że liczy się autorytet kanału wideo. Kwestia ta jest w sumie jasna i dość intuicyjna. W momencie gdy mamy na koncie dużo wartościowych materiałów, które są pozytywnie oceniane przez użytkowników i mają dużą oglądalność, automatycznie wyżej wyświetlane są kolejne dodawane filmy. Na nasz filmowy dorobek w YouTube należy więc patrzeć jak na całość.

Dowiedz się również w jaki sposób promować swoje filmy w Sieci.

--
Szymon Pietkiewicz

16 maja 2011

Gillian Muessig specjalnie dla Bluerank

Przedstawiamy inspirującą rozmowę Macieja Gałeckiego z Gillian Muessig, prezesem i współzałożycielką platformy SEOmoz, na temat przyszłości branży SEM, zarządzania wizerunkiem oraz skutecznej promocji marki online.

Materiał został zarejestrowany po wystąpieniu Gillian podczas konferencji SEMstandard 2011.


--
Aneta Mitko

18 kwietnia 2011

Mixer Agencyjny, czyli spotkanie Google z firmami SEM

W dość luźnej, choć nie pozbawionej powagi, atmosferze odbył się ostatni Mixer Agencyjny, czyli spotkanie przedstawicieli warszawskiego oddziału Google z wybranymi agencjami SEM i domami mediowymi. Byliśmy i my!

Po dokładnym wylegitymowaniu „na bramie” Wytworni Filmów Fabularnych i Dokumentalnych przy Chełmskiej 21, po „pinezkach” udało nam się dotrzeć do hali numer 15/17. Pełne stoły, piłkarzyki, PSX, masażyści (w tym i masażystka ;). Wszystko, by lepiej i łatwiej udało się przyswoić wiedzę płynącą z samego źródła.

Spotkanie nieformalne, ale tematy jak najbardziej poważne.

Na początku pojawił się niestrudzony Maciek Ołpinski ze swoją prezentacją rynku mobilnego. Temat jak najbardziej na fali, ponieważ podobno 2011 ma być „rokiem użytkownika mobilnego”. Ma o tym świadczyć rosnąca sprzedaż smartfonów oraz 4-krotny wzrost zapytań do Google z urządzeń mobilnych. Co prawda… dane pochodzą z USA, ale… 50% pokrycie terytorium naszego kraju przez sieci 3G zapewnia i nam dobre prognozy na najbliższą przyszłość.
Maciek dość szczegółowo (na ile pozwalały oczywiście ramy czasowe prezentacji) omówił zagadnienia związane z prowadzeniem kampanii PPC oraz kupioną ostatnio przez Google siecią reklamową AdMob. Zaprezentował przy tym kilka dość ciekawych informacji odnośnie przygotowania i prowadzenia kampanii na urządzenia mobilne…

  • rozdzielenie kampanii na smatrfony i komputery klasyczne pozwala na podniesienie CTR o 11,5% oraz zwiększenie ilości kliknięć o 29%
  • zastosowanie dedykowanych rozszerzeń „call to action” podnosi znacznie wskaźnik konwersji (kliknij aby zadzwonić, kliknij aby ściągnąć program)
  • przystosowanie witryny do urządzeń mobilnych ogranicza znacznie wskaźnik odrzuceń (79% obecnych reklamodawców na urządzenia mobilne nie ma przystosowanych stron do tych urządzeń)

Bardzo ciekawym przykładem była aplikacja mobilna sieci sklepów HM. Warto zainstalować, potrząsnąć telefonem, a potem sprawdzić proponowane promocje :)

Drugim prelegentem był Tomek Karolak opowiadający o możliwościach prowadzenia kampanii na YouTube. Mimo że YT zajmuje w Polsce drugie miejsce jako strona główna, oraz że jest to praktycznie "druga wyszukiwarka" w Polsce i na świecie, jej wykorzystanie jako medium reklamowego, nie jest wciąż zbyt popularne.
Tomek przybliżył zagadnienia związane z budowaniem kanałów na YT oraz sposoby wykorzystania serwisu w kampaniach reklamowych. Oczywiście nie obyło się bez konkursów i kilku tricków ułatwiających pracę agencjom. Zwrócił uwagę na możliwość kierowania video na słowa kluczowe, a także na TestTube.

Po dwóch wystąpieniach nastąpiła dłuższa przerwa, po której prezentacje poprowadziły Magda Wysocka i Iza Klat. Poruszone tematy nie były już tak spektakularne, jednak dość przydatne dla firm SEM. Iza skupiła się na zmianach we współpracy Google z agencjami, a Magda opowiedziała o narzędziach ułatwiających automatyzację pracy na kontach Adwords.

Potem było już zupełnie nieoficjalnie... Kto nie był, niech żałuje...
A ze spotkania, oprócz wiedzy, wynieśliśmy okulary :) wygrane podczas prezentacji Maćka Ołpińskiego.

--
Redakcja

14 lipca 2010

Trendy w SEO

Universal search

Terminem universal search określa się funkcjonalność, jaką Google wprowadził do standardowej listy wyników wyszukiwania przedstawiających witryny internetowe, rozbudowując ją o grafiki, filmy, mapy, wiadomości czy wpisy z Twitter.com.

Dla różnego rodzaju portali informacyjnych na pewno wartościowym źródłem ruchu jest wykorzystanie możliwości news.google.pl i pojawianie się z własnymi wiadomościami wśród wyników wyszukiwania właśnie z tego kanału.

Inne kanały, takie jak grafiki czy materiały video, które coraz częściej pojawiają się w standardowych wynikach wyszukiwania w ramach universal search, również pozostają często niedoceniane i nie są odpowiednio wykorzystywane. Przykład? Choć Google daje nam wskazówki i narzędzia, które mogą odpowiednio 'pomóc' wyszukiwarce zrozumieć kontekst takich materiałów (i przez to zwiększyć szanse na pojawianie się w wynikach wyszukiwania, co z kolei naturalnie przełożyłoby się na zwiększenie ruchu), to jednak niewielu Webmasterów wie, że na przykład informacje o grafikach oraz filmach publikowanych w serwisie można od niedawna umieszczać w standardowej mapie witryny w formacie XML.

SEO mobile

Kolejną niszą do zagospodarowania jest / będzie z pewnością wyszukiwanie realizowane za pomocą urządzeń mobilnych. Choć jeszcze nieduży to jednak zauważalny jest wzrost liczby internautów korzystających ze smartphonów. Szacuje się, że w ciągu ostatnich 18 miesięcy liczba użytkowników telefonów komórkowych wzrosła o ok. miliard - do poziomu 5 mld, a w ciągu najbliższych dwóch lat ma sięgnąć 6 miliardów. Wg ostatnich doniesień, w Polsce na początku 2010 r. odnotowano ponad 44 mln aktywnych kart SIM. Kwestią czasu pozostaje, kiedy w standardzie będzie możliwość mobilnego korzystania z Internetu, a liczba osób korzystających z Sieci w ten sposób będzie rosła... Warto więc odpowiednio wcześnie się do tego przygotować.

Social media

Kolejnym tematem, który przewija się wśród trendów SEO, jest szeroko pojęta kwestia społecznościowa. Zagadnienie nie do końca nowe, ale na pewno cały czas warte uwagi. Z jednej strony, tworzenie ciekawych treści może zostać zauważone przez internautów, którzy będą je dodawać do serwisów typu wykop.pl - co może generować tysiące wizyt, z drugiej strony, można w ten sposób zdobywać naturalne odnośniki. Jeśli materiał się podoba, zauważa go wielu internautów... jest więc szansa, że będą go komentować np. na forach internetowych i umieszczać odnośnik do źródła.

Microblogging

W temacie społeczności warto zwrócić uwagę na bardzo popularne ostatnio mikroblogi. Oprócz oczywistej korzyści wynikającej z budowania społeczności, można także korzystając z Twitter.com, poprawiać indeksację serwisu. Choć odnośniki umieszczane na tego typu stronach są opatrzone atrybutem rel=nofollow, to jednak z naszych testów wynika, iż robot wyszukiwarki odwiedza odnośniki umieszczane w serwisie Twitter.com, tym samym - nawet jeśli nie przekazują one żadnej mocy to... z jednej strony, mogą przyczynić się do poprawy poziomu indeksacji serwisu, z drugiej - sprawić, że informacje publikowane w naszym serwisie będą się w ten sposób indeksowały szybciej z uwagi na bezpośredni dostęp robota wyszukiwarki do zasobów Twitter.com (w związku z umieszczaniem w czasie rzeczywistym tweetów w wynikach wyszukiwania Google, w ramach universal search).

Facebook

Jeszcze jednym istotnym aspektem zmian w SEO jest rosnąca ciągle popularność Facebook.com, który przymierza się właśnie do uruchomienia własnej wersji wyszukiwarki (konkurującej z Google?). Można zatem w niedługim czasie spodziewać się narodzin nowego terminu - 'SEO na Facebooku'. Domyślamy się, że facebookowa wyszukiwarka będzie oceniać wartość strony oraz jej pozycję we własnym rankingu na podstawie popularnego już przycisku 'Like' - a dokładniej w oparciu o liczbę i 'jakość' ludzi, którzy daną stronę polubią.

Gra jest zapewne warta świeczki z uwagi na około 500-milionową rzeszę użytkowników Facebooka na całym świecie. Z drugiej strony, pojawiają się również informację, że z kolei Google chce wypuścić własny serwis społecznościowy, który ma konkurować z Facebookiem... Czas pokaże, czy przy całym swoim zapleczu, Google będzie w stanie skutecznie konkurować z Facebookiem, czy nie podzieli losu Buzza, który chyba jednak nie stanowi znaczącej konkurencji dla Twittera, oraz czy nie pojawi się zapotrzebowanie na Specjalistów SEO na Facebook.

--
Aneta Mitko

25 maja 2010

Kto nie był na konferencji... może to nadrobić



Co działo się na konferencji Bluerank i SARE, dowiecie się odwiedzając strony poszczególnych wystąpień, gdzie można obejrzeć video z prelekcjami, przejrzeć prezentacje, pobrać pliki z materiałami konferencyjnymi i zagłosować w sondzie... wszystko całkowicie interaktywnie :)

SAREscript (koncepcja i możliwości) - Krzysztof Dębowski - Dyrektor Zarządzający SARE
SAREscript w praktyce - Tomasz Kusy - dyrektor działu programowania SARE
Komunikacja wczoraj, dziś i jutro - Zbigniew Nowicki – Dyrektor Zarządzający Bluerank
E-mail marketing tips & trics - Łukasz Rzewuski - New Business Manager SARE
Powierzanie przetwarzania danych agencji e-mail marketing - Michał Sztąberek - prezes iSecure

--
Aneta Mitko

4 maja 2010

SEM Standard 2010 - video

Na stronach Internet Standard znajdziecie relację video z konferencji SEM Standard 2010, która odbyła się w dniach 26 - 27 kwietnia br. w Warszawie. Wśród prelegentów byli specjaliści z Bluerank. Ich prezentacje dostępne są na naszym blogu.

SEO - jak to robią liderzy e-commerce
Raport SEO i Usability - WWW urzędów polskich miast wojewódzkich
Indeksacja w serwisach e-commerce

--
Aneta Mitko

18 marca 2010

Narzędzie do tworzenia reklam

Display Ad Buldier to narzędzie udostępniane przez Google w ramach systemu AdWords.


Pozwala ono reklamodawcy w kilka minut samodzielnie stworzyć reklamę graficzną i wykorzystać ją w kampanii realizowanej w sieci kontekstowej Google, a także na łamach YouTube.

Obecnie, możliwości narzędzia (a tym samym i reklamodawców) zostały rozszerzone o opcję automatycznego umieszczania reklam typu "overlay" (komunikat tekstowy i / lub graficzny) pojawiający się na dole wyświetlanego filmu) w klipach video publikowanych w serwisie YouTube.

Powyżej widać przykład reklamy graficznej typu "overlay" wyświetlanej na dole ekranu podczas emisji filmu umieszczonego na Youtube. Teraz taką reklamę można nie tylko samodzielnie stworzyć wykorzystując w/w narzędzie Google do tworzenia reklam graficznych, ale także samodzielnie (w łatwy - zautomatyzowany sposób) "umieścić" ją i "emitować" w ramach swojej kampanii reklamowej w wybranej grupie klipów z serwisu YouTube.

--
Aneta Mitko

4 marca 2010

Video z konferencji AdStandard 2010

Rozmowa ze Zbyszkiem Nowickim - Managing Directorem Bluerank, na temat naturalnych wyników wyszukiwania Google.

Materiał przygotował Artur Małek z serwisu Internet Standard, który był organizatorem konferencji AdStandard 2010.

Przeczytaj relację z konferencji i obejrzyj materiał video >>

--
Aneta Mitko

10 sierpnia 2009

Wyszukiwarka Bing... wirusowo

Bing - wyszukiwarka Microsoftu, promuje się w Sieci poprzez... virale.

Ten całkiem sympatyczny pomysł zaczął się od konkursu, ogłoszonego jakiś czas temu przez Microsoft, na klip video poświecony właśnie wyszukiwarce Bing. Jej twórcy - dumni z dobrze brzmiącej nazwy - chcieli sprawdzić, jak to brzmienie sprawdzi się w dżinglach, a także być może znaleźć interesujący pomysł - podstawę do promocji Bing w Internecie... i nie tylko.

Dzisiaj już znamy zwycięzcę i jego dzieło. Czy wpada w ucho? Sami ocenicie :)



--
Aneta Mitko

9 lipca 2009

Kontekstowe video ma przyszłość?

Aż 46% internautów z USA nie zwraca uwagi na banery reklamowe, natomiast tylko 17% przyznaje, że nie zwraca uwagi na reklamy w wynikach wyszukiwania - podaje portal Interaktywnie.com za Harris Interactive. 15% ankietowanych otwarcie wyznaje, że podejmując decyzję o zakupie produktu lub usługi, sugeruje się reklamami wyświetlanymi w wyszukiwarkach.

Jak wynika z zacytowanych badań, świetlaną przyszłość ma natomiast przed sobą kontekstowa reklama video.

Więcej >>

--
Aneta Mitko

4 lipca 2009

Wyląduj w Łodzi

W ramach małej odskoczni od głównej tematyki tego bloga, prezentujemy wirusową reklamówkę promującą robienie biznesu w naszym mieście :)



BTW
Tego typu filmik mógłby być z powodzeniem wykorzystywany w kampaniach SEM opartych na reklamie video.

--
Aneta Mitko

18 czerwca 2009

Piąty IAB Update – video online

Piąte nieformalne spotkanie branży internetowej z marketerami dobiegło końca. Wiosenna odsłona IAB Update obfitowała w wyjątkowo dużo prezentacji, w związku z czym cała impreza zaczęła się nieco wcześniej niż zazwyczaj.

Niestety tym razem droga z Łodzi nie była dostatecznie szeroka i nie zdążyliśmy dojechać na oficjalne powitanie Jarka Sobolewskiego z IAB oraz Władysława Farafonowa z Nowoczesnej Firmy. Ominęliśmy też prezentację „Rynek Internetu z perspektywy telewizji” Przemysława Kruka. Kolejnych wystąpień wysłuchaliśmy jednak bardzo uważnie i chętnie podzielimy się naszymi wrażeniami.

Daria Sóbczewska i Szymon Szmigiel powiedzieli kilka słów na temat reklamy video w Wirtualnej Polsce i w AdTotal. Prelegenci opowiedzieli o pakietach video, reklamie mobilnej oraz serialu internetowym, który świetnie sprawdza się w przypadku takich narzędzi, jak product placement lub brand integration. Na koniec, Jarek Sobolewski gorąco zachęcał miłośników polskich filmów do korzystania z video w WP.pl.

Na temat przenikania współczesnych technik video-motion z wirtualnego do realnego świata mówił Arkadiusz Szulczyński z agencji interaktywnej K2. Prelegent podzielił się z publicznością refleksją na temat szczęścia, jakie mają osoby mogące pracować w branży internetowej (i nie miał tu na myśli wyłącznie open baru dostępnego mimo kryzysu ;). W prezentacji poruszona została kwestia rozpatrywania reklamy w kategoriach sztuki (nie chodziło jednak o sztukę oddzielenia konsumenta od jego portfela). Arkadiusz zaprezentował najciekawsze formy ray paintingu oraz projekt Emotional Cities, w którym za sprawą połączenia Internetu i gry świateł mieszkańcy Sztokholmu mogą wyrazić swój nastrój poprzez podświetlenie wieżowca w centrum miasta. Tu rodzi się pytanie – jakie jeszcze offline`owe innowacje można wprowadzić w reklamie internetowej. Wszak epoka kamienia łupanego nie skończyła się z braku kamieni.

Kilka słów o efektowności i przede wszystkim o efektywności internetowych reklam video powiedział Marcin Olszewski z V2Media. By przyciągnąć uwagę słuchaczy, w slajdzie dopuścił się nieco seksistowskiego porównania, co jednak zostało mu wybaczone. Audytorium dowiedziało się, iż gracze i dzieci chętniej wchodzą w interakcję z reklamami video, kobiety niechętnie klikają, lecz za to chętnie oglądają reklamy do końca, a najbardziej irytującym internautów elementem reklamy jest jej… dźwięk. Ponadto, prelegent przedstawił korzyści płynące z przygotowywania teaser`ów, gdyż według badań 10-sekundowe video daje taki sam efekt (przejście na stronę WWW), jak 30 sekund filmu. Wnioski – skracajmy reklamy i przykręcajmy dźwięk.

Kamil Przełęcki z Agora SA opowiedział o potencjale drzemiącym w video dystrybuowanym przez Internet. Prelegent wykazał, w jaki sposób video online może przysłużyć się marketerom poprzez umiejętne wykorzystanie narzędzi takich, jak product placement, brand integration oraz możliwość monitorowania i otrzymywania informacji zwrotnej. Niestety „nie wszystko złoto, co się świeci” - widownia miała okazję posłuchać również o przeszkodach technologicznych i behawioralnych, które uniemożliwiają wykorzystanie pełnego potencjału, jaki niewątpliwie istnieje w internetowym video. Pojawiło się też pytanie, na które wkrótce prawdopodobnie wszyscy poznamy odpowiedź – czy nadejdzie epoka telewizji w Internecie czy może czasy Internetu w telewizji? Poczekamy - zobaczymy.

Momint zamiast mówić o video, po prostu je pokazał. Film „Tysiąc słów, jedno video” był bardzo udany i zgrabnie podsumował dokonania firmy od czasu, gdy zaprezentowała się na IAB Update rok temu.

Case study „Projekt Oko” zaprezentował Dawid Szczepaniak z Pride&Glory Interactive. Agencja zainspirowana jednym z projektów Banksy`ego zrealizowała niskobudżetowe wirusowe video dla MTV. Event polegał na podmienieniu jednego z eksponatów z kontrowersyjnej wystawy „Bodies The Exhibition” w Warszawie, na oko z dwiema źrenicami (miało symbolizować próbę nadążenia za jakością klipów video w portalu s2o.tv). Akcja pomysłowa, choć nietypowe oko wytrwało nieodkryte na wystawie jedynie 2 godziny i 17 minut. Agencja wciąż pracuje nad zwiększeniem liczby wyświetleń filmu, gdyż nie jest jeszcze usatysfakcjonowana wynikiem. Dawid znów wykazał się konferansjerską sprawnością, wykonując brawurowy przemarsz przez widownię w celu zażegnania zaistniałych kłopotów technicznych, nie przerywając przy tym swojego monologu. Cóż, po takim wystąpieniu to nawet Piotr Kraśko może zacząć bać się o swoją posadę.

Mateusz Ostachowski oraz Grzegorz Biolik z Kompan.pl pokazali, jaki postęp poczynili polscy politycy, którzy zaczynają doceniać potęgę marketingową Internetu. Za sprawą strony internetowej http://www.dlarafala.pl/ Rafałowi Trzaskowskiemu udało się zdobyć mandat eurodeputowanego, mimo dość odległego, bo czwartego miejsca na liście wyborczej PO. Strona prezentuje krótkie filmiki, w których przyjaciele kandydata (Michał Żebrowski, Tomasz Karolak, Grzegorz Turnau) w humorystyczny sposób poświęcają się dla Rafała i zachęcają, by inni uczynili to samo poprzez oddanie swojego głosu w wyborach. Fajny, zabawny i przede wszystkim skuteczny pomysł. Prelegent pokusił się o przypuszczenie, iż istnieje pewna korelacja między aktywnymi internautami, a osobami chcącymi zmieniać Polskę i chodzącymi na wybory. Zaznaczył również, że prawdziwy boom na polityczne kampanie marketingowe online, zacznie się dopiero w momencie wprowadzenia wyborów przez Internet.

„Seks, kłamstwa i technologia video - czyli co różni filmy od filmów w Sieci” to tytuł prezentacji Michała Banaszewskiego i Wojtka Dratha z Opcom Grupa Eskadra. Panowie przekonywali publiczność, że to branża porno zapoczątkowała modę na video online. Cytując Dr. House`a powiedzieli kilka słów o „ściemie w necie” i „kupowaniu konwencji”, lecz z braku czasu nie zdążyli wyświetlić przykładów. Na koniec, prelegenci podzielili się refleksją przyrównując kino do kolacji przy świecach, telewizję do fast food`u, a video online do wspólnego gotowania ze znajomymi. Oto potęga interakcji – angażujmy internautów.

Kolejną prezentację poprowadzili Paweł Nowacki i Mateusz Aleksandrowicz z PolskaPresse. Wystąpienie dotyczyło serwisu wiadomości24.pl (laureata 3 Webstarów, który będzie się w tym roku ubiegał o czwartą statuetkę) oraz zgrupowanej wokół niego społeczności 2.0. Prelegenci opowiadali o zaangażowaniu i kreatywności aktywnych użytkowników. Podkreślali poświęcenie, z jakim internauci przez całą dobę, w wyniku własnej inicjatywy i samoorganizacji, relacjonowali przebieg Olimpiady w Pekinie. W serwisie miała też ukazywać się na bieżąco relacja z IAB Update. Naszym zdaniem była to trochę obietnica bez pokrycia, gdyż materiał jest jak na razie bardzo ubogi.

Część oficjalną zamknęło wystąpienie Piotra Szostaka z Comtica, który za pomocą trudnych słów na literę K (konwergencja i komodytyzacja) zaprezentował platformę do zarządzania treściami video – multiscreeen.tv.

Nieformalna część wieczoru upłynęła dość tradycyjnie, pod dyktando słów kluczowych takich jak: bar, grill i kuluary…


Monika uważnie słucha, Szymon notuje, a Tomek... konsumuje ;)

28 kwietnia 2009

Kreatywne wyszukiwanie

Okazuje się, że zasoby internetowe indeksowane przez wyszukiwarki można wykorzystać w zaskakująco prosty, ale i kreatywny sposób - na przykład w ramach zwykłego serwisu produktowego.

Możecie to zaobserwować na http://www.zoogami.net/beer/
Świetny pomysł na komunikację z odbiorcą, na zainteresowanie użytkownika i zatrzymanie go na stronie... a wszystko to dzięki "niewiadomej", bo...

W serwisie pojawia się pytanie "What's contemporary for you?".
Wpisujemy jakieś słowo (my testowaliśmy m.in. 'death', 'eternity', 'bluerank' :).
Na tej podstawie tworzona jest kompilacja składająca się ze zdjęć znalezionych w Sieci przez Google, z muzyki wyciągniętej z YouTube oraz z filmików z Google Video.

Efekt? Rodzaj 'teledysku', który możemy nagrać i pozostawić w serwisie dla innych użytkowników. Możemy też obejrzeć to, co pozostawili inni.
Wszystko dzięki wynikom wyszukiwania :) i odpowiedniemu ich zmontowaniu :)

Genialny w swej prostocie pomysł na serwis, wykorzystujący "w locie" to, co akurat jest dostępne online i oczywiście :) co pojawia się wysoko w wynikach wyszukiwania :) Gdyby jeszcze nie trzeba było tak długo czekać...

[Znalezisko podesłał Arek Słota - nasz stały czytelnik :) Dziękujemy serdecznie]

--
Aneta Mitko

14 kwietnia 2009

SEMPO o trendach w SEM

Według SEMPO (Search Engine Marketing Professional Organization), targetowanie behawioralne, wyszukiwanie lokalne oraz wyszukiwanie w obszarze wideo i mobile, to najwyraźniej dostrzegalne trendy w reklamie i branży SEM. Wnioski takie wysnuto na podstawie badań przeprowadzonych wśród reklamodawców z USA...

Więcej na temat wyników badania - na łamach Internet Standard.

--
Aneta Mitko