Pokazywanie postów oznaczonych etykietą it. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą it. Pokaż wszystkie posty
1 sierpnia 2014

Pozwól wyszukiwarce zrozumieć Twoją treść

Mimo, że wydaje nam się, że cały czas korzystamy z tej samej  wyszukiwarki, to pod względem technicznym każdego dnia jest ona inna. Google codziennie wprowadza do algorytmu mniejsze lub większe zmiany. Część aktualizacji ma na celu poprawianie jakości wyników wyszukiwania poprzez zmiany ocen jakości serwisów, jednak mają miejsce również zmiany dotyczące silnika wyszukiwarki i tego, jak rozumie on treści na naszych stronach.  

Dzisiejszy artykuł postanowiłem poświęcić wyszukiwaniu semantycznemu oraz zmianom, które nie tylko są widoczne dla wszystkich użytkowników Google, ale również mają w łatwy sposób przekazać trafne i wyczerpujące informacje. Tym samym czyni pierwszy krok w kierunku wyszukiwania semantycznego.

Knowledge Graph
Dodanie funkcjonalności w postaci grafu wiedzy miało miejsce w  maju 2012 roku. W Polsce graf pojawił się dopiero rok później.  Panel prezentuje informacje odnoszące się do zapytań użytkowników, które pojawiają się  bezpośrednio na pierwszej stronie wyników wyszukiwania.


Korzystając na co dzień z wyszukiwarki widzimy, że do tej pory ukazywało nam się 10 wyników wyszukiwania, których zadaniem było dostarczenie poszukiwanych informacji. Wprowadzony graf wiedzy umożliwia uzyskanie informacji na dane zapytanie bez potrzeby wchodzenia na poszczególne strony. Najważniejsze informacje wyświetlane są po prawej stronie wyników wyszukiwania:

Pogłębienie wiedzy
By  zaprezentować funkcjonalność panelu wiedzy, sprawdźmy informację na temat hasła „Mikołaj Kopernik”. Na stronie wyników wyszukiwania ukazał nam się graf, który przedstawia najważniejsze fakty dotyczące  Mikołaja Kopernika, lecz nie tylko. Szukając informacji o astronomach, znając jedynie postać Mikołaja Kopernika, graf wiedzy umożliwia nam również poszerzenie wiedzy w dziedzinie naszego zapytania. W prosty sposób możemy odczytać informację o kolejnych znanych astronomach m.in. Galileuszu. Wszystkie te informacje są połączone w graf, tworząc między sobą zbiór relacji i powiązań.
Właściwa odpowiedź
Po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy ,,Władca Pierścieni” na początku grafu znajdziemy informacje nawiązujące do powieści. Jednak Google idzie krok do przodu, wyświetlając również w dolnej części modułu informacje związane  z filmami, niwelując w ten sposób możliwość dostarczenia niekompletnej odpowiedzi.
Graf wiedzy opiera swoje dane  na publicznych źródłach, takich jak Wikipedia, Freebase czy CIA World Factbook. Obecnie baza zawiera ponad 570 milionów obiektów oraz 18 miliardów informacji o obiektach i powiązaniach między nimi. Są  one na bieżąco aktualizowane. Panel wiedzy umożliwia zwracanie odpowiedzi w postaci informacji dla wielu „bytów”. Wśród obiektów możemy znaleźć: rzeczy, miejsca, marki, firmy, atrakcje turystyczne, budynki, obiekty geograficzne, zespoły muzyczne oraz filmy.

Wiele czynników wpływa na pojawienie się wyniku naszego zapytania w grafie wiedzy.  Ewa Gasperowicz (Developer Programs Engineer w Google) podczas jednej ze swoich prezentacji „Graf wiedzy i semantyczne tagi - uruchamianie Akcji w Gmailu” na konferencji GDG DevFest 2013  przedstawiła niektóre z nich:
- opisywanie obiektów w ten sam sposób
- ujednolicone słownictwo w postaci standardu Schema.org
- wykorzystywanie obsługiwanych formatów (RDF, Microformaty, Microdane, JSON-LD)
W dalszej części artykułu opisuję, jak w prosty sposób zaimplementować dane strukturalne, które w coraz większym stopniu wpływają na korzyść serwisu.

Wykorzystanie danych strukturalnych
Celem danych strukturalnych jest opisanie zawartości strony w sposób zrozumiały dla wyszukiwarek. Zamieszczając odpowiednie znaczniki, jesteśmy w stanie przedstawić i wyodrębnić poszczególne cechy opisywanych obiektów. Implementacja etykiet danych strukturalnych nie wpływa w żaden sposób na wygląd tekstu zamieszczonego na stronie, jednak pozwala urozmaicić wygląd strony w wynikach wyszukiwania w postaci Rich snippets.
Przed implementacją danych strukturalnych należy  wybrać format znaczników, który będzie wykorzystywany do opisywania elementów na stronie. Google umożliwia wybór spośród czterech formatów:
- Mikrodane – HTML 5
- Mikroformaty 
- JSON-LD
- RDF
Sugeruję implementację  danych strukturalnych za pomocą znaczników mikrodanych, ponieważ jest to sposób rekomendowany przez wyszukiwarkę Google. Pozostałe dwa sposoby również będą działać, lecz skoro Google rekomenduje używanie mikrodanych, warto posłuchać tej rady.
Mikrodane – HTML 5
Rekomendowany przez Google sposób oznaczenia treści etykietami, w celu opisania konkretnych typów informacji zawartych na stronie.
Poniżej przykład kodu HTML zawierającego podstawowe dane kontaktowe:  

Kod HTML z użyciem Mikrodanych :   
Google umożliwia nam w prosty sposób zweryfikować poprawność kodu dzięki „Narzędziu do testowania znaczników” 

Weryfikacja naszego kodu przeszła pomyślnie, dzięki czemu narzędzie prawidłowo wyodrębniło poszczególne informację zawarte w kodzie:

Mikroformaty
Służą do opisu informacji określonego typu, takich jak opinie, wydarzenia, produkty, firmy lub osoby. Każdy z wyróżnionych elementów posiada swoje atrybuty na przykład, osobie możemy przypisać imię i nazwisko, adres, stanowisko, firmę oraz adres e-mail.
Przykładowy sposób implementacji Mikrofromatów:


Podobnie jak w przypadku mikrodanych, nasza weryfikacja kodu przeszła pomyślnie, wyodrębniając poszczególne informację z kodu źródłowego:

Format JSON-LD
JSON-LD pozwala na określenie danych strukturalnych wykorzystując obiekty JavaScript na stronie HTML.
Przykładowy kod HTML:

Zastosowanie znaczników JSON-LD opisujące wydarzenie:


Standard RDF
Kolejnym sposobem oznaczenia informacji na swojej stronie jest wykorzystanie standardu RDF.
Przykładowy kod HTML:
Ten sam kod z wykorzystaniem znaczników RDF:
 Google w narzędziach dla webmasterów udostępnił również funkcję o nazwie „Asystent do oznaczania danych strukturalnych” , która pozwala w łatwy sposób dodać znaczniki danych strukturalnych zarówno do roboczego kodu HTML, jak również do implementacji bezpośrednio na stronie.
Sprawdźmy jak w prosty sposób możemy zaktualizować swój kod w serwisie, wykorzystując do tego kod HTML:
Wybierając uprzednio typ danych, wklejamy kod HTML:
Kolejnym etapem jest zaznaczenie poszczególnych elementów treści, oraz przypisanie im odpowiednich znaczników danych. Dodając poszczególne elementy, narzędzie zamieszcza odpowiednie znaczniki w kodzie HTML:
Pozostaje nam tylko pobranie zmodyfikowanego kodu oraz dla formalności sprawdzenie poprawności działania we wcześniej wspomnianym weryfikatorze znaczników:
Narzędzie do testowania danych strukturalnych prawidłowo wyodrębniło i uporządkowało dane, które w prosty sposób wdrożyliśmy w naszym podstawowym kodzie HTML.  Tak przygotowany kod jest gotowy do implementacji na naszej stronie. W przypadku wyboru modyfikacji bezpośrednio na stronie, cały proces jest jeszcze bardziej zautomatyzowany.
Stosowanie danych strukturalnych już dziś niesie za sobą wielkie korzyści w postaci Rich snippets, które wykorzystane w odpowiedni sposób potrafią zwiększyć współczynnik CTR. Warto również wspomnieć, że oprócz Google również Bing i Yahoo!. wykorzystują dane strukturalne do segregowania zawartości strony, zwiększając przy tym potencjał implementowanych zmian.
W prezentacji Bluerank, ,,Wyzwania e-commerce w pozycjonowaniu organicznym” możemy dowiedzieć się, jak mały procent sklepów internetowych wykorzystuje Rich snippets w wynikach wyszukiwania:
Dane strukturalne w coraz większym stopniu wpływają na widoczność serwisu w wynikach wyszukiwania. Rich snippets, którego zadaniem jest zwiększenie CTR za pomocą wzbogacenia wyników wyszukiwania o dodatkowe atrybuty m.in. opinie, cenę, dostępność produktu, nie jest już jedynym powodem dla którego warto zastosować tagi semantyczne. Z biegiem czasu wykorzystanie znaczników danych, może okazać się kluczowym rozwiązaniem do zrozumienia treści przez wyszukiwarki oraz pojawieniu się w kolejnych semantycznych funkcjonalnościach wyszukiwarek.

--
Piotr Jędrasik, Junior SEO Specialist

30 kwietnia 2014

Majestic SEO – wsparcie dla SEO specjalisty część 1/3

Co to jest Trust Flow i Citation Flow, i jak mają się do Page Ranku? Czym się różnią dane w zależności od wyboru dopasowania: root domain, subdomain, path (URL*), URL? Jak czytać poszczególne zakładki po wpisaniu domeny w narzędziu Site Explorer? Na te pytania odpowiem w pierwszej z trzech części mojego artykułu.

W tym artykule skupię się na analizie linków zwrotnych, a przede wszystkim, na ich ocenie ilościowej i jakościowej za pomocą jednego z najpopularniejszych w branży SEO narzędzi do analizy linków - Majestic SEO. Taka ocena jest kluczowa przy:
diagnozowaniu ewentualnych kar, które zostały nałożone na stronę przez Google;
monitorowaniu jakości i ilości linków zwrotnych;
monitorowaniu czy konkurencja nie próbuje depozycjonować naszej strony;
analizie konkurencji i technik pozyskiwania linków zwrotnych;
porównaniu naszej strony ze stronami konkurencji;
poszukiwaniu nowych źródeł linków zwrotnych.

1. Co to jest Trust Flow i Citation Flow i jak się mają do Page Ranku?


Najprościej: Trust Flow to współczynnik określający jakość linków, natomiast Citation Flow - ilość.
Im więcej wartościowych linków kieruje do strony, tym większy TF, a im mniej jest wartościowych linków na rzecz ich ilości (np. linki z SWLi), tym TF niższy, a CF wyższy.

Przy ocenie tych parametrów najważniejsza jest równowaga między nimi – im wartości są bardziej do siebie zbliżone, tym lepiej. Najgorsza sytuacja dla strony występuje wtedy, gdy CF jest bardzo wysoki natomiast TF jest bardzo niski.

Trust Flow i Citation Flow znacząco różnią się od Page Rank’u, który jest bardzo mało precyzyjny i aktualnie nie niesie ze sobą zbyt wielu wartościowych informacji. 23 kwietnia 2014 Majestic SEO wprowadził nową funkcjonalność, która oprócz tego, że pokazuje ogólne parametry TF i CF, pokazuje także wartości dla kategorii tematycznych, do których strona została przypisana przez narzędzie. Przypisanie odbywa się na podstawie tematyki linków zwrotnych. Więcej informacji znajdziecie na stronie Majestic SEO.

2. Czym różnią się dane w zależności od wyboru dopasowania: root domain, subdomain, path (URL*), URL?
Root domain – dopasowanie pokazujące wszystkie linki dla domeny łącznie z subdomenami, czyli np. www.bajceps.pl, obiady.bajceps.pl, bajceps.pl, http://bajceps.pl itd. Jest to  najbardziej szerokie  dopasowanie, które pokaże wszystkie linki.
Subdomain – dopasowanie pokazujące linki kierujące tylko do konkretnej subdomeny (i podstron na tej subdomenie) domyślnie www.bajceps.pl (chyba, że wpiszemy konkretnie np. obiady.bajceps.pl, wtedy nie pokaże linków do www.bajceps.pl). Warto pamiętać, że WWW, to jest subdomena domeny bajceps.pl. W tej opcji nie zobaczymy linków kierujących do bajceps.pl.
Path (URL*) – dopasowanie pokazujące linki dla konkretnego adresu URL oraz podstron w obrębie tego adresu, czyli np. głębsze kategorie, jeśli np. sprawdzany stronę kategorii w serwisie.
URL – dopasowanie prezentujące linki dla konkretnego adresu URL. Bardzo często nie ma różnicy między Path (URL*) a URL. Ja najczęściej używam tego drugiego.

3. Czym się różnią dane fresh index od historic index oraz czym jest opcja hide deleted links w zakładce backlinks

Fresh index – zawiera tylko linki, odnalezione z okresu od teraz do 90 dni wstecz. Są to najświeższe linki i w większości przypadków warto operować na tym indeksie.
Historic index – zawiera wszystkie linki, odkryte przez Majestic SEO. Przydatne w przypadku analizy strony pod kątem kar z Google. Podczas zgłaszania pliku z prośbą o ponowne rozpatrzenia witryny poprzez narzędzie Disavow Tool, warto zgłosić również linki, które już nie istnieją, bo Google mógł jeszcze nie dotrzeć do tej informacji. Mimo, że nie istnieją mogą być przyczyną nałożenia filtru.
Hide deleted links – pokazuje w tabeli tylko linki, które aktualnie istnieją. Domyślnie korzystam z tej opcji.

4. Jak czytać poszczególne zakładki po wpisaniu domeny w narzędziu Site Explorer – Summary, Ref Domains, Backlinks, Link Profile, Anchor Text, Pages, New/Lost.

Summary – pokazuje wycinki informacji ze wszystkich pozostałych zakładek. Warto od niej zacząć, bo najczęściej zawiera większość interesujących informacji potrzebnych do szybkiej oceny jakości serwisu pod kątem SEO.
Ref Domains – pokazuje listę domen, które linkują do analizowanej strony. Tę tabelę można sortować dwupoziomowo po wszystkich parametrach.
Backlinks – pokazuje wszystkie linki zwrotne, posortowane domyślnie po TF. Na początku widzimy najbardziej wartościowe linki oraz ich parametry, jak również to, czy link jest follow czy nofollow oraz czy jest obrazkiem. Możemy tutaj oglądać wszystkie linki łącznie z usuniętymi, wtedy zobaczymy datę usunięcia, lub tylko te, które istnieją.
Link profile – ta zakładka pokazuje rozkład linków oraz domen linkujących w zależności od TF i  CF. Jak czytać te wykresy ? Strona ma dobry profil linków, jeśli sporo punktów jest nad ukośną linią możliwie daleko od początku układu współrzędnych.  Naturalnie, gorsze linki też się pojawiają.

Przykład amazon.com po lewej i serwisu o złym rozkładzie TF(CF) po prawej:

Anchor text – pokazuje liczbę linków oraz ich parametry z podziałem na różne teksty zakotwiczenia. Pozwala dość szybko zauważyć niekorzystne rozkłady anchor tekstów i zdiagnozować potencjalne problemy – filtry w Google. W widoku możemy klikać też w liczby w kolumnach referring domain i total external backlinks. Dostaniemy wtedy listę domen lub konkretnych adresów URL, które linkując, używają danego tekstu zakotwiczenia.
Pages - pokazuje listę podstron analizowanego serwisu posortowaną po ilości linkujących domen, a następnie po liczbie linków. Sposób sortowania można zmienić w ustawieniach.
Zakładka New/Lost – pokazuje nowe linki w okresie 90 dni lub w konkretnym dniu, który wybraliśmy na wykresie. Podobnie Lost pokazuje linki usunięte. Dane o dacie dodania lub usunięcia linków znajdują się też w zaawansowanych raportach, dlatego ja nie korzystam z tych zakładek.
W kolejnej części opiszę jak tworzyć raporty zaawansowane oraz przedstawię najważniejsze narzędzia, które ułatwiają analizę linków.
W drugiej części cyklu (2/3) opiszę:
Czym się różnią raporty standardowe, zaawansowane oraz co to jest tracking report i czemu warto go stosować.
Jak wyeksportować do pliku CSV dane o linkach – na podstawie bieżącego widoku np. ref domain, backlinks, ale i kompleksowy dokument, który będzie zawierał wszystkie kluczowe parametry tj. linki zwrotne, anchor teksty, domeny, parametry adresów URL - CT, TF itd.
Jak zweryfikować domenę w Majestic SEO, aby móc korzystać z pełnej funkcjonalności narzędzia bez konieczności wykupywania abonamentu miesięcznego.
Jak możecie dostosować wygląd narzędzia i zakładek czy sposobów sortowań do własnych potrzeb.

--
Mateusz KickiMateusz Kicki, SEO Specialist
Mateusz na Twitterze.


2 kwietnia 2014

Implementacja kodów Google AdWords w trudnych sytuacjach

Masz problem z umieszczeniem kodów Google Adwords w swej witrynie? W tym artykule doradzę jak poprawnie go umieścić, a także  postaram się krótko opisać najbardziej uniwersalny sposób implementacji kodu za pomocą JavaScript,  który będzie nadawał się do zastosowania na większości ze stron.

Kiedy rozpoczynamy pracę z nowym kontem musimy zmierzyć się z implementacją kodów konwersji lub/i remarketingowych. Generując kod w panelu Google dostajemy instrukcję z informacją, że kod należy umieścić na statycznej stronie, na przykład zawierającej podziękowanie za wykonanie konkretnej akcji (wypełnienie formularza). Minusem takiego rozwiązania jest problem z implementacją dynamicznych elementów witryny, tj. skorzystanie z kalkulatora na stronie lub ładowanie treści za pomocą technologii AJAX.

Problemy, z jakimi najczęściej się spotykamy, to wielokrotne zliczanie konwersji w sklepie podczas jednego zakupu lub po prostu ich brak. W takich przypadkach radzimy dodać kod w momencie kliknięcia w przycisk finalizujący transakcję ,,Zapłać”. W ten sposób mamy pewność, iż mierzymy pożądaną akcję, a także, że kod nie został wykonany kilkakrotnie (np. z powodu ponownego odwiedzenia strony z zamówieniem, gdy użytkownicy chcą sprawdzić status zamówienia.


Oto przykładowy kod remarketingowy:


Umieszczenie go w takiej postaci w momencie wykonania zdarzenia na stronie jest skomplikowane. Naszym rozwiązaniem jest dynamicznie umieszczenie kodu tzw. „Smart Pixela”:

<img height="1" width="1" style="border-style:none;" alt="" src="//googleads.g.doubleclick.net/pagead/viewthroughconversion/1111111111/?value=1.000000&label= xxxxxxxxxxxxx;guid=ON&script=0"/>

za pomocą new Image(), oto przykład kodu JavaScript:

var image = new Image(1,1);
image.src = '//googleads.g.doubleclick.net/pagead/viewthroughconversion/1111111111/?value=1.000000&label= xxxxxxxxxxxxx;guid=ON&script=0';

Powyższy kod można bez problemu dodać do istniejącego zdarzenia lub nawet umieścić w osobnym pliku.

Implementując kod w wyżej opisany sposób musimy mieć na uwadze przeładowanie strony, na przykład, gdy zostanie wysłany formularz lub klikniemy w link. Skutkiem tego mogą być problemy z załadowaniem obrazka, co z kolei spowoduje niezliczenie się konwersji lub nieumieszczenie użytkownika na liście remarketingowej. W takich przypadkach można dodać zdarzenie onload, które wykona odpowiedni kod po załadowaniu obrazka.

Przykład zdarzenia onload:
var image = new Image(1,1);
image.src = '//googleads.g.doubleclick.net/pagead/viewthroughconversion/1111111111/?value=1.000000&label= xxxxxxxxxxxxx;guid=ON&script=0';
image.onload = function(){$(‘#form’).submit());

W powyższym kodzie po załadowaniu obrazka zostaje wysłany formularz.

W przypadku kodu konwersji, sytuacja wygląda niemalże identycznie. Wykorzystując zawartość znacznika <noscript>, w którym znajduje się kod obrazka odpowiedzialnego za zliczanie transakcji, możemy za pomocą tej samej składni umieścić Smart Pixel i zliczyć transakcje na stronie. W przypadku kodu konwersji należy mieć na uwadze możliwość wielokrotnego wykonania kodu, co spowoduje zliczeniem wielu konwersji w panelu. Gdy chcemy mieć pewność, że kod wykonał się raz, polecam umieścić zmienną  typu Boolean, przechowującą informację o statusie danej akcji (true/false). Alternatywą dla zmiennej  są ciasteczka (cookies). To rozwiązanie pozwala nam zabezpieczyć się przed zliczaniem konwersji dokonanych przez użytkownika podczas jego wizyt na stronie. Należy jednak pamiętać o celu, który chcemy mierzyć i konieczności doboru zabezpieczenia zależnego od prowadzonej strategii działań. W przypadku korzystania z kalkulatora najprawdopodobniej zabezpieczeniebędzie koniecznie. Podczas mierzenia ilości zakupów w sklepie internetowym, należy dobrze przeanalizować sposób umieszczenia kodu, aby wszystkie transakcje zliczały się poprawnie.

Podsumowując, warto przeanalizować aktualną implementację kodów, ponieważ być może znajdują się  w nich błędy, mające wpływ na nieprawidłowe zliczanie się konwersji.

--
Piotr Kosiński, Paid Search Manager

29 stycznia 2014

Catalog Lightbox – nowy format reklamy budującej zaangażowanie

Dobra wiadomość dla firm z branż, które nie mogą reklamować swoich usług za pomocą Product Listing Ads. Dzięki Catalog Lightbox mogą nie tylko się promować, ale przede wszystkim budować zaangażowanie użytkowników. Catbox ma też wiele innych korzyści.

Czym jest Catbox?

Catalog Lightbox (Catbox) to nowy format reklamowy należący do tzw. engagement ads, czyli rodziny reklam budujących zaangażowanie. Interaktywna forma kreacji przykuwa uwagę nowych odbiorców. Reklama typu Catalog Lightbox zamienia zwykłą reklamę displayową w katalog produktów lub usług, gdy użytkownik pozostawi kursor myszy na reklamie przez co najmniej dwie sekundy. Opłata pobierana jest za nie tylko wtedy, gdy użytkownik zaangażuje się w reklamę. Dużym atutem nowego formatu jest możliwość obejrzenia katalogu przez użytkownika bez konieczności opuszczania strony, na której zobaczył reklamę. Reklamodawca ma szansę zaprezentować to, co zwykle można znaleźć dopiero na stronie docelowej.
Reklama typu Catbox składa się (praktycznie) z dwóch kreacji: pierwsza to reklama graficzna (rys. 1.), podobna do tych stosowanych w GDN, jednak należy na niej umieścić CTA (wezwanie do działania) jasno komunikujące czynność rozwijania (np. „Najedź kursorem, by rozwinąć”). Druga składowa nowego formatu reklamowego to katalog lub gazetka reklamowa (rys. 3), która pojawia się na ekranie komputera.

Rys 1.  Pierwszy etap kreacji – reklama graficzna z CTA

Po najechaniu kursorem na reklamę rozpoczyna się wczytywanie reklamy. Na komórkach i tabletach warunkiem odnotowania interakcji jest dotknięcie reklamy na ekranie, na komputerach stacjonarnych i laptopach pozostawienie przez użytkownika kursora myszy na reklamie przez co najmniej 2 sekundy.  To ogranicza przypadkowe interakcje i eliminuje niezamierzone kliknięcia i rozwinięcia katalogu, zapewniając użytkownikom większy komfort, a reklamodawcom lepszą skuteczność kampanii.

Rys. 2. Wczytywanie katalogu w czasie pozostawienia przez użytkownika kursora myszy w świetle reklamy

Wartością dodaną katalogu jest z pewnością możliwość przypięcia tagów do poszczególnych produktów. Po kliknięciu w tag, użytkownikowi wyświetla się dodatkowe okno z dokładniejszymi informacjami o produkcie, a wszystko to dzieje się bez opuszczania aktualnie przeglądanej strony. Alternatywnym rozwiązaniem jest możliwość dodania tagów z linkiem, prowadzących bezpośrednio do strony produktu w serwisie internetowym reklamodawcy.

Rys. 3. Reklama po rozwinięciu do postaci katalogu]

Jak zacząć?

Na karcie Kampanie należy wybrać z menu: + Kampania, zaznaczając opcję - Tylko sieć reklamowa. Wybierając typ kampanii, zaznaczyć: Tylko sieć reklamowa – zaangażowanie (Interaktywne reklamy multimedialne zoptymalizowane pod kątem zaangażowania użytkowników). Wszystkie ustawienia, takie jak budżet, stawki, harmonogram, ustala się w koncie AdWords. W kampaniach budujących zaangażowanie możemy stosować wszelkie znane i dostępne metody kierowania w sieci reklamowej. Można dodać atrybuty takie jak: kierowanie na miejsca docelowe, tematy, zainteresowania, płeć, wiek oraz listy remarketingowe. W panelu jest możliwość skonfigurowania kampanii, jednak obecnie reklamy w formacie CTB może dodać tylko konsultant Google. Czas wdrożenia to ok. 2 dni robocze.

Wymagania techniczne są takie same jak przy standardowej reklamie rozwijalnej. Początkowy rozmiar wczytywanego elementu to max. 100KB. Rozmiar całego pliku: katalogu/gazetki reklamowej to mniej niż 1024 MB, poszczególne strony max. 2 - 3 MB. Katalog musi być przygotowany w formacie .pdf o jakości 300 dpi lub 2048x1536 pikseli. Więcej nt. danych technicznych: https://support.google.com/adwordspolicy/answer/2906417

Koszty kampanii z wykorzystaniem Catalog Lightbox


Jako, że reklama ta należy do grupy "engagement ads", stawką jest w tym przypadku CPE (cost per engagement). Opłata jest pobierana tylko wtedy, gdy użytkownik wejdzie w interakcję z przekazem reklamowym, pozostawiając kursor myszy na reklamie przez co najmniej 2 sekundy i rozwinie docelowy format, czyli katalog. Wszystkie następne kliknięcia w obrębie katalogu i jego przeglądanie są bezpłatne. W sekcji „Stawki i budżet” jedyną dostępną opcją będzie „Nacisk na zaangażowanie, samodzielne określanie maksymalnych stawek CPC”, a opłata będzie naliczana tylko wtedy, gdy użytkownik wejdzie w interakcję z reklamą.

Pierwsze statystyki

Po przeprowadzeniu testów opisywanego formatu u klientów z trzech różnych branż, możemy uznać, że efekty tych kampanii są zadowalające pod względem zasięgu reklam, współczynnika rozwinięć reklamy do formy katalogu oraz kosztu pozyskania, czyli zaangażowania użytkownika. CTRy kształtowały się na poziomie ok. 5%, co w sieci reklamowej jest bardzo dobrym wynikiem. Koszt jednego kliknięcia wahał się w zależności od branży od 10 do 20 groszy.

W kampaniach budujących zaangażowanie liczba kliknięć wskazuje, ilu użytkowników weszło w interakcję z przekazem reklamowym, czyli rozwinęło reklamę do postaci katalogu. Kolumna CTR dostarcza informacji o tym, jaki był współczynnik zaangażowania. Liczbę kliknięć prowadzących do strony docelowej można sprawdzić w raporcie „Bezpłatne kliknięcia”, ponieważ za kliknięcia przekierowujące do strony docelowej reklamodawca już nie płaci.

Rys. 4. Catbox – statystyki dotyczące branży usługowej

Jakie korzyści?

Nowy format reklamy to doskonały sposób na dystrybucję katalogu elektronicznego, zarówno do osób nieznających naszego serwisu, jak i do dotychczasowych użytkowników. Catbox daje nam wiele możliwości wykorzystania kombinacji list remarketingowych i dotarcia do osób, które znają nasz produkt bądź usługę. Firmy inwestują wiele w utworzenie pięknych, drukowanych katalogów. Reklamy Catbox są idealnym rozwiązaniem na pokazanie ich cyfrowej wersji całemu światu. Eliminują koszty tradycyjnego druku i koszty przesyłki, dają możliwość dotarcia do jeszcze szerszego grona odbiorców. Korzystając z katalogu Lightbox użytkownicy mogą łatwo przeglądać jego strony, oglądać najnowsze propozycje produktów, sprawdzać ceny. Niewątpliwym atutem jest to, że użytkownicy mogą pozostać na przeglądanej stronie internetowej, na której zobaczyli reklamę.

Catbox daje możliwość zaprezentowania wszelkiego rodzaju produktów, nawet tych niematerialnych / wirtualnych. Jest to idealne rozwiązanie dla branży usługowej, która nie może reklamować swoich „produktów”, choćby za pomocą Product Listing Ads. Do takich branż możemy zaliczyć: turystykę, edukację, branżę medyczną, dziedzinę IT (w zakresie sprzedawania wirtualnych produktów, jakimi są np. oprogramowanie, hosting, klucze licencyjne). Potencjał nowego formatu niesie ogromne korzyści użytkownikom i daje nowe możliwości, nie tylko dużym reklamodawcom.

--
Agnieszka Włodarczyk, Paid Search Executive

11 października 2010

Boatcamp 11 - relacja

W czwartek 7. października w Fabrystrefie odbył się 11. Boatcamp, czyli łódzkie spotkanie branży IT. Nie ukrywamy zadowolenia z faktu, że imprezy tego typu mają miejsce również w naszym mieście, a nie tylko w Warszawie.

Pierwszym prelegentem na tym skromnym spotkaniu był Marek Małachowski, przedstawiciel serwisu społecznościowego Chce.to, w którym użytkownicy tworzą własne listy życzeń, zwane "chcelistami". W swojej prezentacji "Jak reklamować produkty, których jeszcze nikt nie zna" przedstawił nie tylko podstawowe opcje serwisu, ale także jego funkcjonalności związane z reklamą oraz ich efekty. Portal dysponuje panelem dla sklepów, w którym mogą one odpłatnie tworzyć własne galerie produktów z odpowiednimi linkami do nich. A jak sam portal zdobywa użytkowników? Między innymi przez pozycjonowanie :) i Facebook. Po dwóch latach istnienia i działania w tych obszarach ma już niezłe efekty. Poza tym, dotychczasowi użytkownicy mają możliwość zapraszania przyjaciół "do znajomych", wstawiania widgetów na swój blog lub wykorzystywania na forach sygnatury z odpowiednim userbarem.

Druga prezentacja "O pasji i prowadzeniu biznesu" była ciekawym przerywnikiem pomiędzy dwoma "internetowymi" tematami. Hubert Kozera z MaxMusic przedstawił historię swojego sklepu z gitarami, zwracając uwagę na to, że jego strona internetowa spełnia tu tylko i wyłącznie rolę informacyjną i nigdy nie znajdziemy na niej sklepu internetowego, ponieważ instrument muzyczny należy wziąć do ręki, spróbować zagrać i dopiero wtedy zadecydować, czy się go kupi. Firma reklamuje się głównie poprzez tak zwany marketing szeptany, warsztaty muzyczne, banery w klubach organizujących koncerty.

Trzecia i zarazem ostatnia prezentacja, "Przebij redakcyjny mur, czyli jak pisać informacje prasowe" autorstwa Krzysztofa Gontarka z Dziennika Internautów na początku wydawała się zbiorem oczywistości, które - jak się okazało - nie dla każdego oczywistościami są. Uświadomiliśmy sobie pewien istotny problem: jak wielu ludzi pracujących w agencjach PR, nie potrafi prawidłowo zredagować wiadomości e- mail skierowanej do internetowej redakcji. Niepełne tytuły lub treść, albo ich zupełny brak są niestety jedną z wielu pogłębiających się e-mailowych plag. Pojawiła się sugestia rozwiązania tego problemu poprzez internetowe formularze przeznaczone do gromadzenia informacji prasowych, narzucające odpowiednie wypełnienie konkretnych pól. Zaczęliśmy się jednak zastanawiać, czy to by na pewno pomogło. Wiemy przecież, że wszelkie ułatwienia tylko rozleniwiają ludzi i oduczają myślenia...

Dyskusje kontynuowane były przez cały wieczór w Łodzi Kaliskiej :)

--
Redakcja

7 września 2010

Ile pieniędzy zostawia się w Google...

A konkretnie - ile pieniędzy na reklamę w Google wydają wielkie marki?

Oto zestawienie pokazujące wybrane korporacje i ich czerwcowe wydatki na AdWords.



Jak podają komentatorzy ujawnionych danych, większość z firm zajmujących czołowe miejsca pod względem wydatków na reklamę w Google, to stali klienci. Jedynym wyjątkiem jest koncern BP, który w tym akurat okresie znacznie zintensyfikował działania reklamowe ze względu na sytuację kryzysową, w jakiej znalazł się po wycieku ropy... pisaliśmy o tym na naszym blogu. W efekcie, na antykryzysową kampanię SEM wydano kilka milionów dolarów! W czerwcu br. BP zostawił w Google 3,59 mln USD (w poprzednich miesiącach były to wydatki rzędu 57 tys. USD).

--
Aneta Mitko

15 czerwca 2010

Raport Internet 2k10

A w nim między innymi: ranking firm internetowych, kondycja finansowa polskiego e-biznesu, wyniki oglądalności najważniejszych portali, badania, artykuły i wywiady z przedstawicielami branży.

Całość (ponad 300 stron w pliku PDF) do pobrania tutaj, tymczasem zapoznajcie się z wybranymi informacjami z tego dokumentu...



Połowa wydatków na reklamę online w Polsce przeznaczana jest na reklamę graficzną, a jedna czwarta na marketing w wyszukiwarkach. Ile dzięki temu zarabia polski oddział Google? :) Jak twierdzą autorzy raportu, wiele wskazuje na to, że ubiegłoroczne przychody Google Poland mogły zbliżyć się do 300 mln PLN.

A jeśli już jesteśmy przy liczbach, to warto wspomnieć, że rynek handlu elektronicznego to pod względem wielkości obrotów największa część polskiej branży internetowej. Jego wartość w 2009 roku oszacowano na 13,4 mld zł, z czego 5,3 mld zł wygenerowały sklepy internetowe.



--
Aneta Mitko

19 stycznia 2010

Najczęściej wyszukiwane marki...

Jakie marki pojawiały się najczęściej w zapytaniach zgłaszanych przez Polaków do Google w ubiegłym roku? Oto kilka przykładów z wybranych sektorów tematycznych.

Motoryzacja
Najpopularniejsze wyszukiwania w tej kategorii (zawierające markę samochodu) to Opel, Ford, BMW i Audi.

Finanse
Spośród marek finansowych najczęściej polscy internauci wpisywali w oknie wyszukiwania Google banki: PKO, ING, mBank, BZ WBK. Rosnącą popularność w ubiegłorocznych zapytaniach odnotowały: ING, Alior Bank, BZ WBK, PKO oraz Deutsche Bank.

Komputery i elektronika
W tej sekcji tematycznej na czoło wyszukiwań wysunęły się zarówno marki sprzętu elektronicznego, jak i oprogramowania komputerowego. Najczęściej wpisywane w wyszukiwarce zapytania to między innymi: HP, Mozilla / Firefox, Samsung, Avast, Asus, Adobe… Rosnąca popularność w ubiegłorocznych wyszukiwaniach w Google mają natomiast: Windows 7, Firefox, LG oraz sam Google.

Telekomunikacja
W tej branży królują Orange, Nokia i Samsung.

Podróże
Wśród najpopularniejszych zapytań (a także tych o rosnącej popularności) znalazło się biuro podróży Itaka.

Zakupy
Najpopularniejsze zapytania ubiegłego roku (jeśli chodzi o marki związane z handlem) to Allegro i Biedronka. Najszybciej rosnącą popularność wśród zapytań w tej kategorii odnotowały marki: Allegro, Leroy Merlin, Rossmann, CCC, Carrefour i Merlin.

Biznesowe poszukiwania internautów…
Podsumowane zostały również na łamach portalu Onet.pl przez Jacka Zawadzkiego. Polecamy lekturę artykułu. Znajduje się tam między innymi porównanie zapytań autorstwa internautów z UE, USA oraz innych części świata...

(...) Internautów z Unii Europejskiej w 2009 r. najbardziej interesowały: gospodarki Irlandii i Indii, ekonomiczny Nobel, stan gospodarki Wielkiej Brytanii oraz energia. Zainteresowania amerykańskich internautów w mijającym roku wciąż krążyły wokół kryzysu gospodarczego. Do wyszukiwarki Google najczęściej wpisywali oni słowa: kryzys, bezrobocie, inflacja, recesja. Polscy internauci, w kategorii biznes, najczęściej szukali informacji związanych ze szkoleniami i zakładaniem firmy. Wśród wyszukań o rosnącej popularności jest też fraza "pomysł na biznes" (...)

--
Aneta Mitko

19 grudnia 2009

Pakiety słów kluczowych

W październiku br. Google obiecało udostępnić pakiety słów kluczowych, pomocne małym firmom w prowadzeniu kampanii linków sponsorowanych. Obietnica została spełniona - pakiety dla wybranych branż są już dostępne online.

Pakiety zawierają pomysły na słowa i frazy kluczowe dostosowane do danej branży. Stworzone są one w formie przykładowych struktur kampanii, dlatego słowa kluczowe podzielone są od razu na grupy reklam. Dodatkowo, pakiety pokazują - jak za pomocą słów kluczowych tworzyć kampanie lokalne.

Jak korzystać z pakietów słów kluczowych, pokazuje krótki filmik instruktażowy przygotowany przez Google.



Na chwilę obecną udostępnione zostały pakiety dla następujących sektorów: budownictwo, dom i ogród, edukacja, finanse, gastronomia, motoryzacja, nieruchomości, nowe technologie, odzież, praca, reklama, rozrywka, RTV i AGD, sprzedaż, turystyka, usługi oraz zdrowie i uroda.

Przykładowy pakiet słów kluczowych przeznaczony dla firm branży reklamowej oferujących usługi typu 'reklama w wyszukiwarkach' (wraz z możliwym podziałem na grupy reklamowe)... znajdziecie tutaj.

Komu przyda się taka pomoc?
Przede wszystkim osobom i firmom niedoświadczonym w temacie prowadzenia kampanii linków sponsorowanych. Analiza i dobór odpowiednich słów kluczowych to połowa sukcesu w takich działaniach. To nie tylko zapewnienie odpowiedniej ilości odsłon reklamy / wejść na stronę, ale także optymalny koszt kliknięcia...

--
Aneta Mitko

7 lipca 2008

Microsoft się pozycjonuje

Bez zbędnych wstępów - polecamy obejrzeć screen.





Na dole na jasnych polach widać linki prowadzące do pozycjonujących się stron WWW. Drugi od lewej prowadzi prosto do... Microsoftu.

Screen pochodzi z serwisu http://seriale-tv.com/groups/18.htm

--
Redakcja

15 maja 2006

Więcej płatnych odnośników

W kwietniu niektóre branże zintensyfikowały swoje działania reklamowe oparte o linki sponsorowane. W porównaniu z końcem pierwszego kwartału tego roku, więcej zainwestowały w płatne odnośniki firmy oferujące usługi turystyczne, programistyczne, finansowe, firmy działające w sektorze B2B, w handlu detalicznym, firmy branży elektronicznej oraz - przede wszystkim - reprezentanci sektora usług publicznych. 

Spadło natomiast znacznie w ubiegłym miesiącu zainteresowanie linkami sponsorowanymi w branży rozrywkowej, a także samochodowej. To sygnał dla tych firm, które chcą skorzystać z okazji i dzięki chwilowej mniejszej konkurencji zapłacić za reklamę w wyszukiwarce znacznie mniej, niż zapłaciłyby jeszcze dwa miesiące temu.

--
Aneta Mitko