Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e-marketing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e-marketing. Pokaż wszystkie posty
24 sierpnia 2016

Moda rozkręca się w Internecie!

Polacy coraz chętniej kupują ubrania przez Internet. Nic dziwnego, że kolejne marki odzieżowe decydują się na otwieranie e-sklepów albo intensyfikowanie swoich działań online. Sama obecność w Internecie to jednak zdecydowanie za mało. Marketerzy powinni zrozumieć i dostosować się do potrzeb nowoczesnego konsumenta. Omnichannel, personalizacja, customer experience to tylko niektóre pojęcia, z którymi warto się zaprzyjaźnić. 

Więcej na temat branży modowej na rynku e-commerce w naszej publikacji: ,,Moda rozkręca się w Internecie”.

Odzież to numer 1 w e-commerce
Najnowsze badanie “E-commerce w Polsce 2016. Gemius dla e-Commerce Polska” wskazuje, że 72% klientów e-handlu kupuje odzież w Internecie, a 30% z nich na serwisach zagranicznych. Co roku rośnie zainteresowanie Polaków modą online. Kupowanie ubrań w Internecie stało się dużo prostsze, więc konsumenci przestają się bać. Co ważne, coraz więcej e-sklepów oferuje darmowe dostawy i zwroty, więc w zasadzie nie ma ryzyka, jeśli ubranie nie będzie dobrze leżeć.

Może się wydawać, że ubrania to jedynie pusta błahostka, 
ale mają one dużo ważniejszy cel niż tylko sprawianie, 
żeby było nam ciepło. One zmieniają to, jak postrzegamy świat 
i w jaki sposób świat postrzega nas. 
Virginia Woolf

Modowy zakupoholik
Przeciętny zakupoholik online to kobieta, w wieku 25-34 lata, z wyższym wykształceniem, o dobrej i średniej sytuacji materialnej. Jej średnie miesięczne wydatki z ostatniego miesiąca na odzież, dodatki i akcesoria to 89 zł. Oczywiście korzysta z kuponów rabatowych, a nawet jest w stanie zwiększyć swoje wydatki na zakupy w odpowiedzi na promocje.

Choć największą wagę Polacy przywiązują do ceny ubrania, to jednak zgodnie z najnowszymi trendami zaczyna liczyć się także pochodzenie, jakość oraz unikalność odzieży. Coraz bardziej skłaniamy się także w stronę marek premium, chcąc wyglądać jak nasz modowy wzór do naśladowania - Włosi.

Polacy wydają w e-sklepach związanych z modą średnio 207 zł podczas jednej transakcji, zaś średnia cena kupowanego produktu to 140 zł. 36% odwiedzin kończy się zakupem, średni czas pobytu na stronach odzieżowych wynosi ponad sześć minut. W ramach jednej wizyty e-klient generuje średnio 5,7 odsłony. Okazuje się, że klienci e-sklepów z branży modowej najczęściej nabywają blisko 2 produkty podczas jednych zakupów (E-commerce w Polsce 2015).

Wsparcie sprzedaży online
Ubrania kupuje się przeważnie pod wpływem impulsu, więc dobrze zaplanowana kampania w modelu performance może przynieść bardzo dobre rezultaty.

Źródło: IRCenter, Omnichannel marek odzieżowych, 2016.

Już nie tylko online się liczy, ale także mobile. Zanim zaczniemy działania reklamowe, upewnijmy się, że e-sklep jest dostosowany do wygodnego przeglądania oferty na smartfonach i tabletach. Już 41% badanych kupuję za pomocą smartfona, a 24% za pomocą tableta. Nie opłaca się utrudniać klientom procesu zakupowego.

Źródło: Gemius, E-commerce w Polsce 2016, 2015, 2014


Klient offline vs. klient online? STOP! 
Internet ma jeszcze jedną ważną moc: inicjuje chęć zakupu. Według badania Gemiusa 44% kupujących przegląda ubrania w Internecie, po czym kupuje je w sklepach stacjonarnych (efekt ROPO - Research Online Purchase Offline). Marki odzieżowe wciąż dzielą klientów na tradycyjnych - kupujących offline oraz tych kupujących online. Nie ma to sensu. Trzeba zwrócić uwagę, że są to często ci sami klienci, tylko na różnych etapach ścieżki zakupowej.

Co więcej, nie opłaca się tworzyć wewnętrznych podziałów na specjalistów od offline i online. Łączenie zespołów może przynieść tylko i wyłącznie więcej innowacyjnych projektów, lepiej dopasowanych do klientów.

Na podejściu omnichannel można dodatkowo zyskać. Wystarczy wyjść naprzeciw oczekiwaniom klientów i wejść w ich buty. Przykład? Klientka wychodzi ze sklepu bez zakupów, mimo że miała w ręku wybrane produkty, bo nie chce jej się czekać w długiej kolejce do kasy. W świecie digitalu – klientka skanuje metkę tego produktu za pomocą swojego smartfona i kupuje go online z dostawą do domu w tej właśnie chwili.

Podsumowanie
Można udawać, że moda nas nie dotyczy, ale koniec końców każdy kupuje ubrania…

Szata czyni człowieka. Nadzy ludzie mają mały 
albo żaden wpływ na społeczeństwo.
Mark Twain

Marketerzy z firm odzieżowych powinni skupić się na rozwijaniu sprzedaży w modelu omnichannel oraz budowaniu pozytywnych doświadczeń klienta, czyli poprawie customer experience. Najgorętszymi trendami w najbliższych latach będą personalizacja przekazu oraz wirtualna rzeczywistość. Warto już teraz bliżej zapoznawać się z tymi tematami. Nowoczesnej technologii nie należy się bać, ona może nam tylko pomóc w realizacji kolejnych celów biznesowych.

Więcej na temat branży modowej na rynku e-commerce w naszej publikacji: ,,Moda rozkręca się w Internecie”.

Autor:
Magdalena Zasuń, Digital Strategy Specialist

1 czerwca 2016

5 najważniejszych pytań podczas briefingu z punktu widzenia Account Managera

Stare powiedzenie mówi: kto pyta, nie błądzi! Pamiętaj, zadawanie właściwych pytań jest kluczem do sukcesu nie tylko Twojego, jako Account Managera, ale przede wszystkim klienta, z którym współpracujesz. Jak być partnerem biznesowym, a nie tylko dostawcą usługi? Poniżej przedstawiam 5 najważniejszych tematów, które powinieneś poruszyć podczas spotkania bądź rozmowy telefonicznej z klientem. 

Spotkania z Klientami mogą mieć różną postać. Często prowadząc prezentację musisz przedstawić firmę, opowiedzieć czym się zajmujesz, dla kogo pracujesz, jakimi referencjami i jakimi sukcesami w imieniu agencji możesz się pochwalić. Następnie przechodzisz do rozmowy o założeniach, celach i spodziewanych efektach działań promocyjnych. Znajomy scenariusz prawda? Na tym etapie dobry Account Manager nie tylko odpowiada na zadawane pytania, ale też aktywnie słucha, doradza i stara się jak najlepiej poznać potrzeby klienta. Na pewno warto ustalić czy i jakie akcje były prowadzone wcześniej, jaki przyniosły skutek i co należałoby według klienta udoskonalić.

Chcąc zostać partnerem biznesowym, a nie tylko dostawcą usługi, jaką może być np. pozycjonowanie czy kampania Google AdWords, musisz przede wszystkim dobrze poznać biznes, który masz promować. Efektem briefingu powinna być profesjonalnie przeprowadzona kampania reklamowa realizująca postawione cele i potrzeby klienta. O co koniecznie musisz zapytać?

1. Jakie są cele działań promocyjnych?
To najważniejsze pytanie. Jaki jest cel? Po co nam pozycjonowanie, po co właściwie robimy kampanie? Wydaje się to oczywiste, jednak wbrew pozorom klienci często skupiają się na narzędziach lub chcą po prostu wydać przydzielony im budżet marketingowy. Nie zastanawiają się, po co jest im to wszystko potrzebne i co mogą zyskać. Briefing z klientem warto zacząć od jasnego określenia głównego celu kampanii,  a następnie skupić się na celach pobocznych.  Jeśli chcesz wypromować sklep internetowy,  głównym celem może być sprzedaż produktów lub budowa wizerunku marki. Celem pobocznym z kolei będzie zapisanie użytkownika do newslettera, zwiększanie zysku czy optymalizacja konwersji. To tylko jeden z wielu przykładów. Pamiętaj, że im bardziej precyzyjne pytania postawisz, tym łatwiej będzie określić cele. Na przykład: Po co mi strona www, jaki będzie jej adres? Czy chcę pozyskiwać nowych klientów, a może obsługiwać już istniejących? Czy podczas kampanii reklamowych zależy mi tylko na sprzedaży czy ważne będzie też zwiększanie świadomości istnienia marki?

2. Kim jest grupa docelowa, czyli do kogo mówimy?
Kiedy już wiemy, jaki postawiono przed nami cel, należy określić grupę docelową działań promocyjnych. Im lepiej sprecyzujemy, kim są potencjalni odbiorcy produktów klienta, tym lepiej przygotujemy media plan. Dzięki temu wybierzemy skuteczniejsze narzędzia i formy dotarcia z przekazem reklamowym do potencjalnych nabywców. Najczęściej określamy demografię, czyli wiek i płeć, targetowanie geograficzne – konkretne miasto w przypadku usług lokalnych, województwo, kraj lub kraje, jeśli klient eksportuje swoje produkty. Dalej można zastanawiać się nad zamożnością grupy docelowej, jej upodobaniami, zachowaniami itd.

3. Jak będziemy mierzyć efekty? 
To bardzo ważne, aby jasno określić zasady współpracy i to w jaki sposób klient będzie chciał rozliczyć nas jako agencję z efektów prowadzonych kampanii. Najlepiej, jeśli postawione cele będą mierzalne. Rozliczać możemy się z określonego poziomu ruchu sprowadzonego do strony internetowej, wielkości sprzedaży, optymalizacji współczynnika konwersji czy wzrostu zapytań brandowych w ustalonym czasie, jeśli prowadzimy kampanie wizerunkowe. O tym, jak rozliczać się z agencją SEO/SEM przeczytacie w tym artykule. Co istotne, to aby KPI, czyli główne wskaźniki sukcesu korelowały z celami strategicznymi i marketingowymi, jakie mieliśmy zrealizować. Zobaczcie przykłady miar sukcesu w odniesieniu do postawionych celów:


Przykłady miar sukcesu w odniesieniu do postawionych celów


4. Jak przebiegały dotychczasowe kampanie promocyjne? 
Jeśli klient nie prowadził dotychczas żadnych akcji promocyjnych to pytanie może zostać bez odpowiedzi.. Warto jednak zadawać to pytanie, ponieważ w odpowiedzi możemy otrzymać wiele istotnych informacji. Bazując na wcześniejszych doświadczeniach dowiemy się ,co w dotychczasowych działaniach sprawdziło się, a co warto zmienić, aby uzyskać lepsze rezultaty. Planując pozycjonowanie w długim okresie można przygotowywać odpowiednie strategie SEO, szacować wzrosty ruchu na bazie danych historycznych i przygotowywać atrakcyjne dla klienta modele współpracy.

Koniecznie dopytujcie też o doświadczenia w działaniach łączących aktywności on-line z kampaniami off-line. Klienci często o tym zapominają albo nie mają świadomości, jak mocno przenikają się dziś te wymiary.  Zaniedbanie tego obszaru może narazić nas na utratę potencjału w realizacji określonych wcześniej celów.

5. Jakim budżetem dysponuje klient i jaki harmonogram działań przewiduje? 
Jaki macie Państwo budżet? To oczywiście trudne pytanie i wielu klientów nie chce tego zdradzać. Jednak znając budżet, możemy bardzo precyzyjnie przygotować media plan w odniesieniu do postawionych celów. Co więcej już na tak wczesnym etapie jesteśmy w stanie zweryfikować, czy nasze plany są adekwatne do możliwości finansowych. Nie warto obiecywać nierealnych wyników, z których później trzeba się wytłumaczyć, co może w efekcie wzbudzić niezadowolenie klienta i w najgorszym wypadku spowodować zerwanie współpracy.

Jeśli już znamy cel działań, grupę docelową, założenia akcji promocyjnych i wiemy, jak się rozliczać, pora przejść do ustalania harmonogramu. Idealnie, jeśli mamy odpowiednio dużo czasu, aby przygotować i skoordynować prowadzenie kampanii reklamowych, działań SEO czy innych akcji marketingowych. Jeśli czasu jest mniej, trzeba ustalić priorytety, by przy ograniczonych możliwościach czasowych osiągnąć jak najlepsze rezultaty.

Oczywiście pytań pomocnych z punktu widzenia Account Managera może pojawiać się więcej. Wszystko zależy od rodzaju planowanych działań promocyjnych, wcześniejszych doświadczeń, złożoności kampanii i konieczności skoordynowania działań w kilku mediach czy nawet wymiarach (kampania on-line i off-line). Z całą pewnością warto przygotować się i poświęcić szczególnie dużo czasu klientowi na etapie briefingu. Spotkanie czy zwykła rozmowa telefoniczna rozwieją wątpliwości i dadzą jasny obraz sytuacji. Im lepiej będziemy przygotowani, tym bardziej spektakularne efekty osiągniemy.

Wyszukiwarka Google i wszystkie jej narzędzia to potężne media, które mogą rozwijać prowadzoną działalność. My chętnie pomagamy zamieniać tą szansę w sukces!

Masz pytania? Skontaktuj się z nami.

Autor:
Jarosław Augustyniak, Account Manager


21 kwietnia 2016

Eksplorator użytkownika, czyli Google zaczyna odsłaniać karty

Nowy raport w Google Analytics, to kolejny ukłon w stronę odejścia od agregowania danych na poziomie sesji i zwrócenia się w kierunku indywidualnego podejścia do każdego użytkownika. Pierwszą przesłanką było wprowadzenie zmiennej i widoku userID, dzięki którym mogliśmy pozyskać więcej informacji o użytkownikach najbardziej lojalnych. Teraz przyszła pora na raport zachowania w obrębie witryny per każdy użytkownik. 

Niespełna miesiąc temu pisaliśmy o nowym, zorientowanym na konkretnego użytkownika, podejściu do analizy danych. Zaproponowaliśmy wdrożenie wymiarów niestandardowych pod postacią ciasteczka Google Analytics oraz stempla czasu. Dla czytelników chcących odświeżyć sobie temat polecam artykuł.

Eksplorator użytkownika, to raport zlokalizowany w sekcji Odbiorcy i jako zupełna nowość, nadal widnieje pod etykietą Beta.


Rozwiązanie to oferuje nam wgląd w kluczowe wskaźniki skuteczności tj. ilość sesji, współczynnik odrzuceń, przychody czy transakcje na poziomie użytkownika.



Uwagę od razu zwraca fakt, iż do powyższej tabeli nie możemy dodać drugiego wymiaru. Nie możemy również wykorzystać Identyfikatora klienta podczas tworzenia raportu niestandardowego. Na szczęście jest dostępna opcja wyeksportowania tabeli do pliku np. csv czy xlsx.
Po kliknięciu w konkretny identyfikator, otrzymujemy szczegółowe zestawienie interakcji danego użytkownika – ciasteczka w obrębie serwisu.


Jednymi z ciekawszych wymiarów są data pozyskania użytkownika oraz kanał pozyskania. Centralna część panelu, to lista kolejnych kroków, jakie poczyniła dana osoba. Dla przejrzystości, możemy zastosować dostępne, interesujące nas filtry:

Zagłębiając się dalej tzn. klikając w działanie na przykład z sekcji E-commerce, otrzymamy szczegółowe zestawienie informacji o konkretnej transakcji.


Dodatkowo, po wybraniu co najmniej jednego działania użytkownika, uaktywnia się opcja tworzenia segmentu, który możemy zastosować zarówno w analizie na danym widoku, jak i wewnątrz eksploratora użytkownika.


Zdecydowanym plusem są szczegółowe informacje, jakie dostarcza nam raport. Potencjalna użyteczność teoretyczna jest ogromna, ale z drugiej strony, użyteczność praktyczna, kuleje. Mamy możliwość jedynie przeklikiwania się przez tabelę, bez opcji wyeksportowania danych do narzędzia zewnętrznego celem dalszej analizy. Skoro Google zaczyna dzielić się z nami pozyskiwanymi informacjami, to istnieje szansa, że z biegiem czasu, będzie to robił w bardziej przystępnej formie. 

Autor: Weronika Kraszula, Digital Analyst

15 marca 2016

Kliencie, bez Ciebie nie (wy)gramy!

Marketing wyszukiwarek to bardzo specyficzna dziedzina reklamy. Promowanie marki w wynikach wyszukiwania to ciągły proces pełen nieustannych zmian, nowości, udoskonaleń. Opiera się on na danych, intuicji i wiedzy. Ale w całej jego skomplikowanej strukturze najważniejsza jest jedna rzecz:  współpraca klienta z agencją.

Wielokrotnie już spotykałem się z opinią, że po zleceniu pracy agencji, to można w zasadzie spokojnie oczekiwać wyników, zbierać pochwały i przeliczać kolejne zwroty z zainwestowanych pieniędzy. Jak bardzo jest to mylne w kontekście prac związanych z SEO i SEM.

Cel jest jeden, podejścia są dwa
Przed agencją i klientem zawsze stoi ten sam cel: jak największe wsparcie dla prowadzonego biznesu, które w przyszłości przełoży się na większą monetyzację prowadzonych działań. W tym kontekście już sama świadomość wspólnego celu definiuje potrzebę kooperacji. W zależności od charakteru prowadzonych działań, różnie będą te potrzeby zdefiniowane. Jednak patrząc globalnie na projekt, nie ma możliwości prowadzenia efektywnej kampanii SEO czy SEM, bez wiedzy o planach klienta dotyczących witryny internetowej, obecności marki w sieci, czy rozwoju biznesu.

Korelacja działań promocyjnych z filozofią i możliwościami firmy, to najlepsza droga do optymalnej współpracy, której efektem będzie spełnienie założonego celu. W dobie nieustającej walki o uwagę użytkownika, tylko przemyślane i spójne działania mogą przełożyć się na pożądany dla danej marki efekt. Integracja działań promocyjnych online czy offline, analiza i segmentacja użytkowników wedle potrzeb klienta, czy wreszcie personalizacja działań promocyjnych – to wszystko nie wydarzy się bez wspólnego omówienia potrzeb i strategii działań. Takie podejście daje także komfort oraz stabilizację projektową, której efektem jest chociażby reagowanie z wyprzedzeniem na potrzeby klienta, np. w kwestii optymalizacji działań Paid Search przy okazji dużej kampanii telewizyjnej.

Podejście, w którym klient i agencja nie współpracują nie da możliwości wyjścia poza standardowe ramy projektu, ustalone na etapie ofertowania. I choć działania będą wykonane, a efekty osiągnięte, to jednak zawsze pozostanie niedosyt, że niewykorzystana została szansa lub, że przez brak komunikacji pominięto ważny w danym projekcie element.

Zwycięski remis
Jak zawsze rozwiązaniem jest odpowiedni balans. Klient nie zawsze ma czas, by rozmawiać z agencją i przedstawiać każdy, nawet najmniejszy plan rozwoju swojego biznesu. Z drugiej strony, od agencji, bardzo słusznie zresztą, oczekuje się proaktywności i reagowania na zmiany i trendy. Należy zatem wypośrodkować możliwości klienta oraz proponowane działania w zakresie SEO i SEM, tak aby stworzyć jak najbardziej efektywną formę współpracy, a nie przedstawiać jedynie setki potencjalnych możliwości.

Jeśli widzimy, że przy okazji SEO chcemy poprosić klienta o wdrożenie X rekomendacji na stronie, spójrzmy najpierw przez pryzmat jego biznesu, które będą dla niego najbardziej wartościowe. W krótkiej rozmowie można zdefiniować sobie harmonogram prac i ustalić priorytety, by wszystko działo się w odpowiednim czasie, i dało jak najbardziej optymalny efekt.

Gramy w tej samej drużynie
Działania SEO, SEM i wszelkie prace związane z analityką bardzo silnie wiążą się z wizją obecności danej marki w Internecie. Nie sposób jest dbać o widoczność swojego biznesu, bez skonfrontowania  posiadanych narzędzi i wiedzy agencji z wizją klienta. W ten sposób jesteśmy w stanie strategicznie podejść do biznesu, definiując najważniejsze cele i ustalając kolejne etapy prac. Wtedy też nabieramy pewności że taki plan będzie dla klienta jak najbardziej opłacalny.

Przy okazji takiego podejścia ważnym szczegółem jest także nomenklatura. Na pewnym poziomie współpracy, relacja klient- agencja przestaje mieć już jakiekolwiek podstawy. Przechodzi ona na inny poziom, gdzie ważne jest partnerstwo i wzajemne zrozumienie. Bazując komunikacyjnie i projektowo na tych dwóch fundamentach możliwe jest zbudowanie modelu współpracy, którego efektem zawsze będzie coś więcej, niż tylko cyfry.

Piłka zawsze po naszej stronie
Przy okazji działań SEO i SEM, ważne by partnerzy mogli wspólnie ustalać kolejne kroki. Działania Paid Search dają możliwość dynamicznego reagowania na decyzje biznesowe – warto wykorzystać ten fakt i wspólnie ustalić plan dla kolejnych ważnych akcji dla biznesu. Jeśli wiemy, że w danym okresie partner przeprowadzi redesign lub ruszy z duża kampanią reklamową, być może jest to moment, by uwzględnić to w działaniach SEO? Efektem tych działań będą dane, które posłużą nie tylko do optymalizacji prowadzonych kampanii, ale będą stanowić dla partnera prawdziwą wartość, nie tylko marketingową, ale i biznesową.

Współpraca między marką a agencją staje się dziś fundamentem dla efektywnych i długofalowych działań reklamowych w tak dynamicznym środowisku, jakim jest środowisko wyszukiwarek internetowych. Praca nad widocznością marki i promowaniem swojego biznesu to wspólna odpowiedzialność obu stron i tylko kooperacja może dać efekt, który dla prowadzonego biznesu będzie stanowił prawdziwą wartość.

Autor:
Dominik Kamocki, Account Executive


19 lutego 2016

Jak zostać milionerem w wynikach wyszukiwania? [Case study]

Chcesz wypromować portal tematyczny, ale dopiero rozpoczynasz swoją przygodę w świecie Internetu? Zobacz, jak w dwa lata dzięki wytężonej pracy zyskać milion wizyt w serwisie z poziomu organicznych wyników wyszukiwania. 

Wylecz.to jest portalem z branży medycznej, który powstał w grudniu 2013 roku. W tym samym czasie Bluerank rozpoczął optymalizację serwisu. W wyniku podjętych działań, wylecz.to jest obecnie jednym z wiodących serwisów informacyjno-edukacyjnych w branży medycznej.

Nasz cel: znaleźć się w gronie liderów rynku edukacyjno-medycznego  
Serwis wylecz.to ma za zadanie pogłębić relację pomiędzy jego użytkownikami a lekarzami. Klientowi zależało, by w dotarciu do potencjalnie zainteresowanych użytkowników wykorzystać Internet. Naszą współpracę rozpoczęliśmy od audytu SEO. Przedstawiliśmy klientowi rozwiązania zarówno techniczne, jak  i treściowe, dopasowane do specyfiki jego biznesu. Naszym celem było zoptymalizowanie serwisu wylecz.to tak, by użytkownicy mogli łatwo do niego trafić z poziomu wyników wyszukiwania. Ważne było także, by serwis został pozytywnie oceniony przez roboty Google, a w efekcie znalazł się na wysokich pozycjach w wynikach wyszukiwania na interesujące nas frazy kluczowe.

Kamienie milowe – content marketing
W ramach naszych stałych działań wspieramy redakcję serwisu w zakresie analizy słów kluczowych i optymalizacji treści. Obrana przez nas strategia content marketingowa polega na tworzeniu i publikowaniu także na serwisach zewnętrznych wartościowych i unikalnych artykułów o tematyce edukacyjnej.

Dzięki temu odnotowaliśmy znaczące  przyrosty ruchu organicznego m.in. dla frazy „kaszel palacza”. Działania prowadziliśmy  zarówno w obrębie serwisu, jak i w źródłach zewnętrznych. W efekcie artykuł na temat kaszlu palacza od kilkunastu miesięcy zajmuje niezachwianą 1 pozycję w organicznych wynikach wyszukiwania Google dla zapytania "kaszel palacza".

Podobna sytuacja ma miejsce dla innych kluczowych fraz, które dzięki realizowanej strategii content marketingowej generują duże ilości ruchu organicznego. Czołowe pozycje generują także frazy ,,kaszel po papierosach” oraz ,,cytyzyna”.

W ramach współpracy z serwisem przeprowadziliśmy także szkolenie dla redaktorów wylecz.to, by mogli samodzielnie przygotowywać treści atrakcyjne zarówno z punktu widzenia wyszukiwarki, jak i użytkowników.

Poszukiwanie trendów
Poza naciskiem na analizę słów kluczowych i przygotowywaniem unikalnych i ciekawych dla użytkowników treści, skoncentrowaliśmy się także na szybkim odpowiadaniu na trendy zapytań. Gdy w danym okresie pojawiało się wzmożone zainteresowanie jakimś tematem, tworzone były treści zgodne z oczekiwaniami użytkowników.

Przykładem takiego hasła jest halitoza, gdzie liczba wyszukań dynamicznie wzrosła w drugiej połowie 2015 roku. Na tą frazę serwis wylecz.to zajmuje aktualnie 4 pozycję w wynikach wyszukiwania Google. Poniżej wykres z Google Trends:


Efekty działań SEO – wspólny sukces
Po dwóch latach od momentu startu nowego serwisu i rozpoczęcia naszych działań, miesięczna liczba wizyt organicznych w serwisie wylecz.to przekroczyła milion!


Porównując grudzień 2014 do grudnia 2015  ruch organiczny wzrósł o blisko 300%. Od momentu uruchomienia projektu, systematycznie wzrasta też widoczność SEO serwisu, poniżej wykres widoczności z narzędzia Searchmetrics:
Należy zauważyć, że serwis przeszedł też z sukcesem wszystkie aktualizacje algorytmu wyszukiwarki.  Świadczy to o tym, że wylecz.to jest postrzegany przez Google jako miejsce wartościowe, do którego warto kierować użytkowników. W rezultacie serwis jest coraz wyżej wyświetlany w wynikach wyszukiwania na coraz większą liczbę fraz. 
Pozycje 268 monitorowanych fraz, w okresie od grudnia 2015 do grudnia 2014 możemy odnotować następujące wzrosty pozycji Serwisu w wynikach wyszukiwania:
- wzrost o 211% dla fraz widocznych w top20
- wzrost o 163% dla fraz widocznych w top10
- wzrost o 186% dla fraz widocznych w top5
Ponieważ zakres prowadzonych prac skupionych na promowaniu Serwisu w organicznych wynikach wyszukiwania i dalszej jego optymalizacji jest szeroki, a współpraca układa się bardzo dobrze, oczekujemy dalszego wzrostu pozycji promowanych frazy oraz przyrostu ruchu organicznego!
Trzeba przyznać, że osiągnięcie tak imponującego wyniku nie byłoby możliwe bez wzajemnego zaufania i partnerskiej relacji. Wszystkie rekomendacje i zalecenia wdrażane są przez klienta bardzo sprawnie, a pojawiające się wątpliwości są konsultowane i rozwiązywane na bieżąco. 
Współpraca przynosi świetne efekty, przyczynia się do wzrostu wartościowego ruchu w serwisie oraz pozyskania konkretnych korzyści biznesowych przez naszego klienta. Jako agencja doceniamy to, że klient rozumie nasze podejście do SEO i jest świadomy działań, które wspólnie realizujemy. 

Autor:
Katarzyna Szymańska, Account Manager, Bluerank

21 grudnia 2015

Poznaj Instagram Ads

Od niedawna polscy reklamodawcy mogą korzystać z reklam na Instagramie, jednym z najważniejszych produktów wchodzących w skład portfolio Facebooka. Instagram rozwija się bardzo dynamicznie – na całym świecie ma już 400 mln użytkowników, spośród których aż 75% mieszka poza granicami USA, czyniąc go jednym z najważniejszych serwisów społecznościowych na świecie. 

Oszałamiający sukces rynkowy Instagrama sprawił, że kwestią czasu było pojawienie się na nim reklam wspieranych przez Facebooka. Natomiast dla osób korzystających już z Facebook Ads, rozszerzenie działań reklamowych na Instagram stało się proste i przyjemne. Wiele marek już od dawna prowadziło swoje profile w tym serwisie, były to jednak działania stricte wizerunkowe. Obecnie, dzięki nowym funkcjonalnościom, serwis ma szansę stać się równie cennym co Facebook źródłem pozyskiwania nowych klientów.

Konfiguracja reklam na Instagramie
Aby skonfigurować reklamę na Instagramie należy mieć konto reklamowe na Facebooku, dzięki temu otrzymujemy możliwość korzystania z udostępnionych przez Facebooka kryteriów targetowania reklam. Nową kampanię można stworzyć w Power Editorze, używając jednego z celów reklamowych:


Obecnie dostępne cele reklamowe, umożliwiające kierowanie reklam na Instagrama, to:
·         Konwersje w witrynie (polecana serwisom e-commerce)
·         Kliknięcia przekierowujące do witryny
·         Aktywność dotycząca posta na stronie
·         Wyświetlenia filmu
·         Aktywność w aplikacji mobilnej
·         Instalacje aplikacji na urządzenia przenośne

Następnie można utworzyć nowy zestaw reklam i rozpocząć jego konfigurację. Reklamy możemy kierować do osób wyodrębnionych na podstawie ich lokalizacji, wieku, płci, zainteresowań, zachowań, innych danych demograficznych czy połączeń.
Więcej na temat zaawansowanych metod kierowania reklam przeczytasz tutaj.
Kolejnym krokiem jest wybranie umiejscowienia reklamy – musimy zdecydować, czy chcemy, aby reklama wyświetlana była zarówno na Facebooku, jak i na Instagramie, czy też wolimy, by była wyświetlana na samym Instagramie. W tym celu wybieramy miejsca docelowe:

Jeśli chcesz skorzystać z innych kreacji na Facebooku i na Instagramie, zalecane jest stworzenie dwóch zestawów reklam i wybranie dla nich odpowiedniego umiejscowienia reklam. Co więcej, nie jest wymagane w tym przypadku posiadanie konta na Instagramie (do wyświetlania reklam wystarczy strona firmowa na Facebooku). 
Następnie wybierz rodzaj optymalizacji reklam. Dla większości reklamodawców zalecany jest wybór optymalizacji pod kątem celu kampanii:

Gdy zestaw reklam będzie już gotowy, można rozpocząć proces tworzenia reklamy. Zalecany rozmiar reklamy na Instagramie to grafika w formacie 1080 x 1080 pikseli. Facebook udostępnia jednak opcję przycinania obrazu, która pozwala na dostosowanie wybranej grafiki do potrzeb reklamowych. Należy jednak pamiętać, że obraz musi być wysokiej jakości, najlepiej zapisany w formacie .png. Reklama może się pojawić w formacie kwadratowym lub prostokątnym. Ważne jest, aby tekst na reklamie nie zajmował więcej niż 20% jej powierzchni. Można to sprawdzić tym narzędziem:
Ponadto kreacja powinna być zgodna z zasadami reklamowymi Facebooka. Opcjonalnie możesz również dodać przycisk z wezwaniem do działania, np. „Kup teraz”, „Więcej informacji”, „Zarejestruj się”, „Pobierz”.
Na Instagramie możesz także promować krótkie, maksymalnie 30-sekundowe filmiki reklamowe. W przypadku takiej kampanii zalecany cel reklamowy to „Wyświetlenia filmu”. Reklama może się wyświetlać użytkownikom korzystającym z aplikacji na iOS oraz na urządzenia z systemem Android.
Gotowa reklama może wyglądać na przykład tak:

Skuteczne reklamy na Instagramie
Aby stworzyć skuteczną reklamę na Instagramie należy pamiętać o jednym: użytkownicy poszukują tam głównie inspirujących i ciekawych treści, odpowiadających ich zainteresowaniom. Źle stargetowana lub niedbale przygotowana kreacja może przynieść negatywny efekt i zniechęcić użytkowników do marki. Reklama powinna odzwierciedlać charakter marki i prezentować jej najlepsze atuty w kreatywny i lekki sposób. Ważne jest również zachowanie spójności z pozostałymi kreacjami publikowanymi przez markę. W tekście reklamy można posłużyć się popularnymi na Instagramie hashtagami. Idealna reklama powinna wywołać w użytkownikach jakieś emocje i skłonić ich do podjęcia pożądanego działania. 

Zachęcamy do testów
Dotychczasowa aktywność marek na Instagramie skupiona była w dużym stopniu na działaniach wspierających brand. Obecnie reklamodawcy otrzymali o wiele więcej przydatnych narzędzi, dzięki którym mają szersze możliwości pracy w ramach tego coraz bardziej popularnego na świecie serwisu społecznościowego.  Zachęcamy do prowadzenia własnych testów :)

Autor:
Anna Wielgus-Miller, Paid Search Manager

16 grudnia 2015

3 sposoby na lepszą monetyzację ruchu w serwisie

Słońce wyłania się znad dachów grochowskich kamienic, miasto się budzi. Pan Władysław zdążył już rozmieścić nowy towar na półkach, teraz ostatni rzut oka na sklep: podłoga czysta, informacje o obniżonych cenach naniesione flamastrem na metki znaczące półki, papierosy nie przyjechały, może przyjadą później. Żaluzje zwijają się z łoskotem, odsłaniając umyte wczoraj szyby. Za chwilę pojawią się pierwsi klienci. Rozpoczął się kolejny dzień w sklepie przy Zamienieckiej.

Choć model sklepu off-line ewoluował przez kilkaset lat, zasady prowadzenia nie zmieniały się radykalnie: liczy się lokalizacja, atrakcyjność i szeroki wybór towarów, konkurencyjna cena, miła obsługa. Skoro taki model sprawdza się od wieków, wielu właścicieli serwisów e-commerce podświadomie opiera metody prowadzenia sklepu na takich właśnie zasadach, które, nota bene, mogą z powodzeniem stanowić skuteczny fundament działania sklepu internetowego. Jednak dobrze jest pamiętać, że Internet oferuje dodatkowo szeroki wachlarz sposobów na poprawę działania sklepu, sposobów trudnych do zastosowania w tradycyjnym sklepie off-line, opartych na danych zbieranych przez narzędzia analityczne. Jakie to sposoby? Przyjrzyjmy się trzem, które sprawdziły się w mojej pracy z klientami.

Chcesz wiedzieć więcej? Artykuł ukazał się pierwotnie w numerze grudzień 2015 - styczeń 2016, 6(25)/2015 magazynu Online Marketing Polska (o-m.pl). Chcesz pobrać jedno z poprzednich wydań Magazynu? Kliknij: bit.ly/OMP_egzemplarz_pokazowy”.



Autor:
Florian Pertyński, Digital Analytics Technical Lead

29 października 2015

Customer Match – nowa funkcja w Google AdWords

Wprowadzając nowości Google stara się połączyć możliwości dotarcia do szerokiego grona odbiorców z dokładnie sprecyzowanymi danymi. W ostatnim czasie na polski rynek została wprowadzona nowa funkcja Customer Match. 

Customer Match to połączenie danych offline z możliwością dotarcia do szerokiego grona odbiorców największych platform, tj.wyszukiwarka, YouTube i Gmail, z wykorzystaniem różnych urządzeń.

Co to takiego?
Customer Match umożliwia dotarcie do konkretnych odbiorców poprzez wykorzystywanie listy adresów e-mail zostawionych przez klientów. Opcja ta pozwala zaangażować użytkowników z najbardziej popularnych platform. Customer Match możemy wykorzystywać w wyszukiwarce Google (wykluczając reklamy shoppingowe/PLA), w sieci reklamowej dla reklam w Gmailu, a także w kampaniach wideo na YouTube (dla formatu TrueView In-Stream). Opcja jest dostępna zarówno na komputerach, tabletach, komórkach i w aplikacjach mobilnych.

Jakie są korzyści?
Dzięki Customer Match możemy dotrzeć do szerokiego grona użytkowników. Kierowanie to możemy stosować zarówno w płatnych wynikach wyszukiwania Google, sprawdzając pocztę Gmail czy oglądając filmy wideo na YouTube. Jednocześnie możemy zachęcić do danej akcji konkretnych użytkowników z listy, kierując do nich odpowiednio dobrany komunikat. Mamy również możliwość kierowania reklam do wszystkich użytkowników z wykluczeniem tych, którzy znajdują się na liście.

Jak to działa?
Wystarczy stworzyć listę klientów na podstawie zostawionych przez klientów adresów e-mailowych. Przesłane adresy mogą zostać przekazane w formie zaszyfrowanej, nie jest to jednak koniecznie. Dane użytkowników są bezpieczne, ponieważ po przesłaniu konkretnym adresom zostają dopasowane odpowiednie identyfikatory Google. Adresy nie są nikomu udostępniane, a Google zapewnia usunięcie ich po 7 dniach od zakończenia kontroli i zgodności.


Od momentu wprowadzenia adresów e-mail, reklamodawca może tworzyć reklamy kierowane do konkretnej grupy odbiorców. Oni z kolei mają możliwość kontroli nad wyświetlanymi reklamami, poprzez opcję blokowania i dostosowania reklam do ich potrzeb. 
Customer Match umożliwia również korzystanie z opcji Similar Audiences.  Oznacza to, że Google AdWords automatycznie tworzy listę osób o cechach podobnych do odbiorców z udostępnionej listy. Opcja „Podobni odbiorcy„ dostępna jest tylko w YouTube i Gmailu.
Okres członkostwa na liście to maksymalnie 180 dni. Adresy, których e-maile nie są zgodne z zasadami kierowania reklam muszą być usunięte. 

Korzyści z korzystania z Customer Match są nieocenione. Przede wszystkim reklamy kierowane są do użytkowników, których już znamy. Może to wpłynąć na wzrost świadomości marki i lojalności klientów. Kierowanie reklam do klientów, którzy znają markę może spowodować ponowne skorzystanie z naszych usług lub skłonić do ponownego zakupu. Co więcej, mamy możliwość wykluczenia osób, które skorzystały już z naszej oferty i skierować reklamy do nowych użytkowników.  Możemy też skierować naszą reklamę do użytkowników, podobnych do naszych odbiorców na liście, tym samym poszerzając liczbę użytkowników.

Autor:
Magdalena Szczepańska, Paid Search Executive

20 maja 2015

Facebook Ads – zaawansowane metody kierowania reklam

Zdecydowana większość marek, z którymi współpracujemy na co dzień, prowadzi na Facebooku swój fan page. Daje on między innymi możliwość bezpośredniego komunikowania się z fanami poprzez publikowane posty, wspomaga budowanie lojalności konsumenta oraz sprzedaż produktów. Co więcej, dzięki statystykom strony, marketerzy mają możliwość uzyskania dodatkowych informacji o fanach, co może pomóc w budowaniu bardziej skutecznej strategii promocji marki.

Od pewnego czasu można jednak zaobserwować spadek organicznego zasięgu postów, które stanowią podstawową metodę dotarcia do fanów na Facebooku. Serwis zalewany jest codziennie ogromną liczbą nowych treści. Przeciętny użytkownik FB nie ma więc szansy zapoznania się codziennie ze wszystkimi nowymi postami, publikowanymi zarówno przez jego znajomych, jak i strony, które lubi. Algorytm serwisu wybiera najbardziej wartościowe treści, często uniemożliwiając markom dotarcie z poszczególnymi postami do więcej niż kilku % wszystkich fanów na Facebooku. Rozwiązaniem może być promowanie kluczowych postów, dzięki któremu jest szansa zmaksymalizowania zasięgu wśród własnych fanów i ich znajomych. Jednak, jeśli zamierzamy naprawdę skorzystać z możliwości reklamowych Facebooka, warto zastanowić się nad wykorzystaniem w naszych kampaniach bardziej zaawansowanych grup odbiorców.

Core Audiences
Podstawowymi sposobami targetowania reklam na FB są wiek, płeć, język, lokalizacja, jak również zainteresowania, zachowania, połączenia. Wiele z tych danych użytkownicy sami udostępniają na swoich profilach lub pośrednio komunikują np. poprzez strony, które obserwują.

Zainteresowania – pozwalają dotrzeć do użytkowników, którzy poprzez swoje działania wykazują zainteresowanie poszczególnymi tematami, np. ekoturystyką. Ponadto wybór określonego zainteresowania sprawia, że w ‘Propozycjach’ pojawią się dodatkowe podkategorie, np. agroturystyka, culinary turism, eco hotel, volunteer travel, wildlife tourism.


Zachowania – kategorie wyodrębnione na podstawie zachowań online poszczególnych użytkowników, np. użytkownicy często podróżujący, posiadacze smartfonów czy tabletów, użytkownicy korzystający z określonej przeglądarki. 

Połączenia – umożliwiają dotarcie z reklamą do osób będących fanami naszej strony, do znajomych naszych fanów, jak również wykluczenie fanów, jeśli celem jest dotarcie do nowych użytkowników.
Każda edycja grupy docelowej zwiększa lub ogranicza zasięg nowej kampanii. Zasięg całkowity można monitorować jeszcze przed startem kampanii, dzięki estymacjom udostępnianym każdemu reklamodawcy. Dzięki tak dokładnie zdefiniowanym parametrom kampanii można dotrzeć do użytkowników, którzy dokładnie odpowiadają grupie docelowej naszych produktów.
Custom Audiences – niestandardowe grupy odbiorców
Bardziej zaawansowane metody kierowania reklam umożliwiają dotarcie do użytkowników, którzy weszli już w jakąś interakcję z daną marką, np. odwiedzili witrynę, zostawili swój numer telefonu lub e-mail czy skorzystali z aplikacji. Mimo że użytkownicy zalogowani są na FB pod swoimi prawdziwymi nazwiskami, ich dane pozostają poufne. Nie ma możliwości kierowania reklamy do konkretnej osoby.
Lista klientów – utworzenie takiej grupy wymaga zaimportowania listy e-mailowej lub telefonów na Facebooka. Następnie użytkownicy są „odnajdywani” na portalu i przypisywani do listy odbiorców, przy czym nie wiadomo, które maile zostały wykorzystane, a które nie. Lista mailingowa, którą dysponujemy, pozwala na dotarcie do ok. 60% aktywnych użytkowników Facebooka. Lista odbiorców zebrana na podstawie numerów telefonów będzie znacznie mniejsza niż w przypadku maili. 
Lista niestandardowych odbiorców może nam pomóc w dotarciu np. do grupy użytkowników, którzy zakupili w naszym e-sklepie konkretne produkty albo zarejestrowali się na stronie, czy skorzystali z pola kontaktu, ale ostatecznie nie skonwertowali. Jeśli mamy wiedzę, że dany e-mail został podany podczas zakupów produktów zimowych, można na FB wrócić do tych użytkowników za kilka miesięcy i przypomnieć im naszą ofertę, proponując np. produkty na lato.
Ruch w witrynie internetowej (remarketing) – po zaimplementowaniu w naszej witrynie kodu remarketingowego z Facebooka (można go łatwo dodać poprzez Google Tag Managera), można tworzyć listy remarketingowe, zbierające tylko użytkowników Facebooka, a nie wszystkich odwiedzających witrynę. Dzięki temu nasza lista jest lepiej skonstruowana i pozwala na dotarcie do osób, do których faktycznie można potem wrócić z komunikatem reklamowym, np. oferując kod rabatowy. Użytkowników można segmentować, tworząc między innymi listy odbiorców odwiedzających tylko poszczególne kategorie lub pomijających kluczowe podstrony.
Aktywność w aplikacji – jeśli jesteśmy posiadaczami aplikacji, możemy utworzyć grupę odbiorców złożoną z osób, które dokonują określonych działań, np. oceniają aplikację albo dodają produkty do koszyka. 
Lookalike Audiences
Jeśli korzystamy z Custom Audiences, mamy również możliwość utworzenia tzw. Lookalike Audiences, czyli grup użytkowników podobnych do zdefiniowanej przez nas grupy niestandardowej. Zmiennych branych pod uwagę jest bardzo dużo, jednymi z nich są cechy demograficzne oraz podobne zachowania. Lookalike Audiences pozwalają na zwielokrotnienie zasięgu, nawet jeśli nasza grupa docelowa jest bardzo ograniczona. Grupy odbiorców tego typu można stworzyć między innymi na podstawie:
Listy e-mailowej lub numerów telefonów
List remarketingowych, tworzonych poprzez FB
Listy użytkowników, którzy skorzystali w określony sposób z aplikacji mobilnej
Listy fanów naszego fan page’a
Rozwiązanie to może być szczególnie interesujące dla reklamodawców, którzy chcą zdecydowanie zwiększyć zasięg swoich reklam i jednocześnie dotrzeć do osób podobnych do zdefiniowanej przez siebie grupy docelowej. Ostateczna wielkość grupy podobnych odbiorców zależy od reklamodawcy – może to być od 1 do 10% najbardziej podobnych użytkowników FB z całego kraju. Mniejsze grupy będą lepiej dopasowane do zdefiniowanej początkowo Custom Audience, większe – zapewnią szerszy zasięg i lepszą ekspozycję reklam. 

Podsumowanie
Należy pamiętać, żeby wybrane przez nas kryteria kierowania odpowiadały naszej grupie docelowej. Każda kampania wymaga starannego planowania i wyboru najbardziej optymalnej grupy odbiorców. Jeśli nasza reklama będzie trafiała do właściwych użytkowników, otrzyma wysoki Relevance Score (wskaźnik trafności, odpowiednik wyniku jakości w reklamach AdWords). 

Kampanie nakierowane na maksymalizowanie sprzedaży lub rejestracji, lepsze wyniki mogą osiągać dzięki Custom Audiences, jeśli tylko nasze niestandardowe grupy będą odpowiednio dobrane i dopasowanie do promowanych produktów czy usług. Jeśli jednak nadrzędnym celem kampanii jest dotarcie do nowych użytkowników, można z naszej kampanii wykluczyć fanów strony, a reklamy skierować do zdefiniowanych przez nas Lookalike Audiences lub użytkowników wyodrębnionych na podstawie ich zainteresowań, zachowań i demografii. 
Facebook w szybkim tempie rozwija swoją ofertę reklamową, a wiele dobrze prowadzonych kampanii udowadnia, że reklamy na FB wspierają sprzedaż i promocję marki. Warto w przyszłości podczas planowania wydatków reklamowych zastanowić się nad wykorzystaniem Facebook Ads, zwłaszcza w kontekście Custom i Lookalike Audiences.

--
Anna Wielgus, Paid Search Manager

5 maja 2015

Narzędziownia SEM-owca. Jak wykorzystać narzędzia i systemy Google w praktyce?

Google oferuje marketerom wiele narzędzi przydatnych do optymalizacji kampanii z zakresu SEO, Paid Search i Digital Analytics. Ich znajomość jest wręcz obowiązkiem każdego specjalisty SEM. Jak wykorzystać je w praktyce? Zobacz 12 działań, które zrealizujesz dzięki narzędziom Google. 

1. Zoptymalizujesz serwis pod kątem słów kluczowych

Narzędzie Google Keyword Planner pozwala na wyszukanie potencjalnych słów kluczowych, dla jakich można zoptymalizowować serwis. Po wpisaniu kilku interesujących nas fraz, otrzymamy podpowiedzi nowych słów kluczowych, których wcześniej nie uwzględniliśmy. Dzięki opcjom filtrowania, możemy zawężać otrzymaną listę do słów zawierających np. konkretną frazę lub określić kraj, dla jakiego przeprowadzamy analizę. Dodatkowo narzędzie umożliwia sprawdzenie popularności danego słowa kluczowego. Przez popularność rozumie się tu średnią liczbę miesięcznych wyszukiwań danej frazy w Google.

Rys. 1 Narzędzie Google Keyword Planner

Jedną z ciekawszych opcji, które oferuje narzędzie są wykresy popularności dla analizowanych fraz, na których można sprawdzić liczbę wyszukiwań danego zapytania dla ostatnich 24 miesięcy i w ten sposób zobaczyć, jak zmieniała się liczba wyszukiwań danych słów kluczowych np. w fraz związanych z Waszym brandem.
Rys. 2 Wykres dla analizowanych fraz

Chcesz wiedzieć więcej? Artykuł ukazał się pierwotnie w numerze kwiecień - maj 2015, 2(21)/2015 magazynu Online Marketing Polska (o-m.pl). Chcesz pobrać jedno z poprzednich wydań Magazynu? Kliknij: bit.ly/OMP_egzemplarz_pokazowy”.



--
Weronika Węglewska, Paid Search Manager
Karolina Lejman - Rosińska, Digital Analytics Business Manager
Mateusz Rzetecki, Senior SEO Specialist

29 kwietnia 2015

Jak promować aplikacje mobilne w Paid Search? cz. 1

Według badań, już ponad 44% Polaków posiada smartfony, z czego 46% korzysta z aplikacji mobilnych. Jak dotrzeć z aplikacjami mobilnymi do szerszego grona odbiorców i jak je promować w Paid Search? Na te pytania odpowiemy w cyklu artykułów o reklamie mobilnej. W części pierwszej koncentrujemy się na instalacji aplikacji mobilnej. 

Kampanie dla aplikacji mobilnych można promować na kilka sposobów. Należą do nich:
- instalacja aplikacji mobilnej;
- budowanie zaangażowania w aplikację mobilną (kampania skierowana do użytkowników, którzy mają zainstalowaną aplikację);
- kampanie reklam w aplikacjach mobilnych.

Instalacja aplikacji mobilnej
Jeśli celem kampanii jest zwiększenie pobrań aplikacji mobilnej, konfigurujemy kampanię skierowaną na instalację aplikacji. Jest to najbardziej skuteczna forma promocji, ponieważ po kliknięciu w reklamę, użytkownik jest przekierowany do sklepu z aplikacjami Google Play lub Apple App Store. Warto wiedzieć, że pobieranie aplikacji poprawia jej ranking w sklepie, czyli im więcej pobrań danej aplikacji, tym lepsza ocena aplikacji w sklepie.

Gdzie wyświetlają się reklamy?
Reklamy mogą być wyświetlane w sieci wyszukiwania i sieci reklamowej. Kreacje tworzymy korzystając z opcji: reklamy aplikacji/treści cyfrowych. Możemy wybrać jedną z trzech dostępnych form reklamy:

Rys 1. Dostępne formy reklamy

Aplikacja przygotowana tylko na tablety nie będzie wyświetlała się na telefonach komórkowych. Gdy chcemy kierować reklamy tylko do użytkowników smartfonów, podczas konfigurowania kampanii należy ręcznie wykluczyć kierowanie na tablety.

Instalacja aplikacji mobilnej – sieć wyszukiwania
Ten typ kampanii  pozwala dotrzeć do użytkowników, którzy szukają aplikacji podobnych do tej, którą promujemy (w kampanii definiowane są frazy kluczowe). Po wyborze aplikacji, którą chcemy reklamować, system pomaga dostosować stawki, opcje kierowania czy format reklamy. Można promować tylko jedną aplikację na raz. Nagłówkiem reklamy jest nazwa aplikacji, która wyświetla się tak, jak została zapisana w sklepie z aplikacjami.
Rys. 2 Konfigurowanie kampanii na sieć wyszukiwania, wybór aplikacji

Ustalenie stawek 
Domyślna strategia ustalenia stawek to koszt pozyskania CPA (system domyślnie śledzi instalacje jako konwersje). Jeśli jest skonfigurowane śledzenie konwersji, można ustawić docelową stawkę CPA tak, by odpowiadała kosztowi za instalację aplikacji (CPI). System tak dostosuje stawki, by generowały jak najwięcej instalacji aplikacji.

Kwota stawki jest związana z realizowaną strategią biznesową. Jeśli chcemy płacić za kliknięcie wybieramy CPC, jeśli za konwersje konfigurujemy CPA. Użytkownik, który wie, że za instalację aplikacji nie może zapłacić więcej niż 5 zł,  powinien ustawić CPA 5 PLN. Taka sama strategia ustalenia stawek obowiązuje w kampanii kierowanej na sieć reklamową.

Rys. 3 Ustalanie stawek

Reklamy są kierowane do użytkowników, którzy nie ściągnęli aplikacji. Odbiorcom, którzy posiadają daną aplikację reklamy nie będą się wyświetlać, jednak gdy ją odinstalują, reklama pojawi się ponownie. 

Kierowanie reklam
Po skonfigurowaniu kampanii i stworzeniu reklam wybieramy frazy kluczowe – hasła powiązane z aplikacją. Przy wyborze fraz warto skorzystać z narzędzia propozycji słów kluczowych, które jest dostosowane do aplikacji. Należy pamiętać, że w sieci wyszukiwania można promować aplikację tylko, gdy są dostępne jej płatne treści.

Instalacja aplikacji mobilnej – sieć reklamowa 
Tworząc kampanie w sieci reklamowej, wybieramy opcję sieci reklamowej oraz instalację aplikacji mobilnej:

Rys. 4 Konfigurowanie kampanii na sieć reklamową

Kierowanie reklam
Obok kierowania na wiek, płeć, miejsca docelowe (konkretne aplikacje) można wybrać także:
- Kategorie zainstalowanych aplikacji – reklamy kierujemy do osób, które mają pobrane aplikacje z danej kategorii (przekaz może być kierowany do użytkowników, którzy w zbiorze aplikacji mają co najmniej jedną płatną);
- Nowe urządzenia mobilne – przekaz kierowany do użytkowników, którzy niedawno aktywowali nowe urządzenie mobilne (można wybrać od 7 dni do 3 miesięcy);
- Kategorie aplikacji mobile – można wyświetlać reklamy w określonych kategoriach aplikacji (np. Fotografia, Rozrywka, Multimedia i Filmy).

Formaty reklam
Konfigurując reklamy można skorzystać z jednego z poniższych typów:
- reklamy promujące instalację aplikacji –  wyświetlana jest ikona aplikacji obok tekstu reklamy;
- reklamy graficzne promujące instalację aplikacji – z wykorzystaniem własnej grafiki oraz tekstem reklamowym;
- reklamy wideo promujące instalację aplikacji – reklamy wideo zaciągane z konta You Tube lub wygenerowane automatycznie z obrazów reklamowych, ikon i opinii.

Instalacja aplikacji mobilnej – sieć reklamowa You Tube (TrueView)
W tym przypadku kierujemy użytkowników do sklepu z aplikacjami bezpośrednio z reklamy. Tworząc reklamę wideo należy podać adres URL aplikacji oraz film na You Tube. Konfigurując ten rodzaj kampanii wybieramy cel jakim jest zwiększenie ilości instalacji aplikacji mobilnej.
Rys.5 Konfigurowanie kampanii wideo
Reklama będzie odtwarzać się na smartfonach i tabletach w aplikacji mobilnej You Tube przed innym filmem. Baner, który promuje aplikację wyświetli się razem z reklamą wideo. 

Ustalanie stawek dla wyświetleń filmów
W kampaniach You Tube ustawia się stawki za wyświetlenie filmu CPV (Cost Per View). Każda interakcja z filmem (oprócz pominięcia) jest liczona jako wyświetlenie. Interakcją może być obejrzenie 30 - sekundowego filmu lub zainstalowanie aplikacji. Po 5 sekundach użytkownik może pominąć reklamę. 

Śledzenie pobrań aplikacji
Kampanie „Instalacje aplikacji mobilnej” automatycznie śledzą pobrania aplikacji jako konwersje –  kampania jest połączona ze sklepem z aplikacjami już w chwili wprowadzenia aplikacji. 
W przypadku aplikacji na Androida powiązanych z Google Play, AdWords może zrobić to automatycznie. Inaczej jest z mierzeniem pobrań na system iOS. Aby zmierzyć ilość zainstalowanych aplikacji z App Store, należy skonfigurować śledzenie konwersji dla iOS (mierzenie pobrań aplikacji, działania w aplikacjach). 
Jeśli śledzenie konwersji jest już włączone, można dodać swój typ konwersji do kampanii w ustawieniach śledzenia konwersji. W przypadku aplikacji na Androida można śledzić ich pobrania za pomocą zewnętrznych systemów do śledzenia konwersji.

Raportowanie wyników kampanii
Oceny skuteczności  reklam promujących instalację aplikacji można dokonać w sekcji raportowanie.  Kolumna „kliknięcia” dotyczy liczby kliknięć w sklepie z aplikacjami, prowadzących do pobrania aplikacji. Można dostosować kolumny tak, by zobaczyć liczbę pobrań aplikacji wygenerowanych przez reklamy ( z panelu wybieramy: kolumny> atrybuty > podtyp kampanii > konwersje).
W raportach dla kampanii Instalacja aplikacji mobilnej w sieci wyszukiwania, można zobaczyć frazy kluczowe, które przyczyniły się do  ściągnięcia aplikacji przez użytkownika.
Wyniki dla kampanii TrueView, której celem jest promocja aplikacji mobilnych, można śledzić w sekcji: wszystkie kampanie wideo (wyniki dla kampanii, reklamy, wideo i celów). W tym wypadku interakcje z filmem, inne niż pominięcia zwiększają łączną liczbę wyświetleń filmu.
Ze względu na opóźnienia interakcji między urządzeniem mobilnym, Google i ewentualnymi zewnętrznymi usługami śledzenia, konwersje mogą pojawić się nawet po kilku dniach.
Z kolejnego artykułu z cyklu dowiecie się, jak stworzyć kampanię, która zbuduje zaangażowanie wśród użytkowników, którzy już mają zainstalowaną aplikację. 

--
Ola Piechocka, Group Paid Search Manager

10 kwietnia 2015

Skuteczna optymalizacja kampanii kierowanych na Google Display Network (GDN)

Kampanie w sieci reklamowej (Google Display Network) umożliwiają trafianie z przekazem reklamowym do szerokiego grona odbiorców. Sposobów targetowania takich reklam jest bardzo dużo, o czym pisała już wcześniej Anna Wielgus. Wielu reklamodawców je wykorzystuje. Na uwagę zasługuje jednak również optymalizacja kampanii GDN.

Czy GDN konwertuje?
Reklamy GDN mają bardzo duży wpływ na zwiększenie świadomości marki / produktu / serwisu w Sieci. Mogą generować dużo stosunkowo taniego ruchu. Niestety pojawia się również teza, że to jest jedyna zaleta sieci reklamowej -  właśnie ze względu na duży zasięg, reklamy te nie konwertują lub generują bardzo drogie konwersje. Z tego powodu kampanie GDN nie są optymalizowane, co oczywiście jest dużym błędem. Jeżeli głównym celem naszych kampanii jest zdobycie wartościowego użytkownika to niedopuszczalne jest pozostawienie kampanii GDN „samych sobie”. Optymalizacja zdecydowanie zwiększy szanse na  wygenerowanie wartościowego ruchu (nie tylko tanio i dużo) i pozwoli trafić do faktycznie zainteresowanego użytkownika, który skonwertuje.

Niezbędne ustawienie
Tworząc kampanie w sieci reklamowej, poza wyborem odpowiednich sposobów targetowania, konieczne jest zwrócenie uwagi na ustawienia kampanii. Elementem, na który warto zwrócić uwagę jest ustawienie ograniczenia liczby wyświetleń. Ustawienie to (jak sama nazwa wskazuje) ogranicza wyświetlanie się reklam dla niepowtarzalnego użytkownika. Ograniczenia możemy dowolnie edytować (liczba, częstotliwość). Pozwoli to uniknąć wielokrotnego wyświetlania się reklamy jednemu użytkownikowi (a przy okazji zirytowania go reklamą). Generowanie dużej liczby wyświetleń bez kliknięć powoduje obniżenie wskaźnika CTR, a to z kolei wpływa na zwiększenie kosztów kliknięcia.

Opcje kategorii witryn
Opcje kategorii witryn to kategorie witryn, na których mogą wyświetlać się nasze reklamy. Do wyboru opcji kategorii witryn można dotrzeć klikając w kartę „Sieć reklamowa” (na dole strony, pod statystykami ) i tutaj, jeżeli chcemy mamy możliwość wykluczenia witryn o drażliwych treściach czy określonych typów miejsc docelowych (np. fora).  Jest to szczególnie istotne w przypadku produktów / marek dedykowanym rodzicom / dzieciom / młodzieży, kiedy reklamodawca nie chce widzieć swojej reklamy np. na portalu „o zabarwieniu erotycznym”. Pamiętajmy jednak, aby wykluczyć tylko te najbardziej dla nas drażliwe kategorie. Nie możemy już na początku kampanii w bardzo dużym stopniu ograniczać jej potencjału.

Na uwagę zasługuje również  możliwość wyświetlania reklam tylko w tej części ekranu, która znajduje się ponad zagięciem strony.

Praca na statystykach
Powyższe wskazówki umożliwią wyświetlanie się naszym reklamom z odpowiednią częstotliwością (ograniczenia liczby wyświetleń) i w odpowiednich miejscach (opcje kategorii witryn). Prawdziwa optymalizacja zaczyna się jednak (tak jak w każdej innej kampanii AdWords) po zebraniu statystyk i to na ich podstawie powinniśmy podejmować najważniejsze decyzje. W optymalizacji nie możemy opierać się na naszych przypuszczeniach. Nie jest błędem wyświetlanie reklam promujących usługi dla kadry menadżerskiej na portalach biznesowych. Warto jednak przetestować również inne sposoby targetowania. Użytkownik, który jest naszym potencjalnym klientem bardzo często jest przede wszystkim zwyczajnym człowiekiem, który ma różnorodne zainteresowania. Poznamy je, testując i wyświetlając reklamy na zróżnicowanych tematycznie witrynach.
Raport miejsc docelowych
Jak sprawdzić, które witryny są dla nas najskuteczniejsze i jak wykorzystać tę wiedzę? Bardzo pomocny będzie tutaj raport miejsc docelowych.


Raport miejsc docelowych jest wykazem witryn, na których wyświetlały się nasze reklamy wraz z wynikami, jakie dana witryna wygenerowała. Wyniki warto sortować m.in. po kosztach i wyświetleniach. Nieskuteczne są te witryny, które generują bardzo wysokie koszty bez konwersji oraz bardzo dużo wyświetleń bez kliknięć (niski CTR). Na początek warto dla tych konkretnych witryn obniżyć stawki CPC. Jeżeli witryny generują bardzo słabe wyniki można je wykluczyć. Należy pamiętać, żeby wykluczać je na poziomie grup reklam, a nie kampanii. Może się bowiem okazać, że dana witryna nie sprawdza się w kierowaniu na tematy (grupa nr 1), ale w przypadku zainteresowań (grupa nr 2) generuje zdecydowanie lepsze wyniki. Reklamy graficzne (grupa nr 3) są skuteczne, ale reklamy tekstowe (grupa nr 4) już nie.

Wykluczając witryny warto zwrócić uwagę nie tylko na wygenerowane konwersje, ale również na konwersje po wyświetleniu. Są one dowodem na fakt, że nasze reklamy w pewien sposób miały wpływ na zachowanie użytkownika. Wykluczenie ich mogłoby spowodować spadek liczby konwersji nie tylko z kampanii AdWords, ale również z innych źródeł.

Analiza raportu miejsc docelowych pozwoli nam również zdecydować, które witryny są najskuteczniejsze i wydzielić je do oddzielnej kampanii kierowanej na witryny (z dedykowanym budżetem). W takiej kampanii warto podwyższyć stawki CPC  - zwiększamy prawdopodobieństwo wyświetlenia się reklamy wartościowemu użytkownikowi.

Reklamy w sieci reklamowej odgrywają bardzo ważną rolę w generowaniu ruchu na stronie. Ich zasięg umożliwia wypromowanie serwisu w Internecie. Wybór odpowiedniego targetowania oraz optymalizacja kampanii GDN spowodują, że wygenerowany ruch będzie nie tylko tani, ale i wartościowy.

--
Weronika Węglewska, Paid Search Manager

9 kwietnia 2015

Dodatkowe informacje o produkcie w Google Analytics

Jeden z dziennikarzy portalu otrzymał prestiżową nagrodę i z dnia na dzień jego artykuły stały się bardziej poczytne. Znana szafiarka wrzuciła na swojego Instagrama zdjęcie w rudych, zamszowych botkach, co podniosło ich sprzedaż o połowę. Ogłoszono wymagania nowej gry komputerowej i klienci zaczęli kupować komputery z 4-rdzeniowymi procesorami. Można mnożyć przykłady sytuacji, w których metadane produktu lub jednostki treści (posta na blogu, pliku do pobrania) odgrywają dużą role w analizie i optymalizacji interakcji z Twoją witryną. Na szczęście w Google Analytics możesz łatwo włączyć rozszerzone informacje o produkcie do danych, z których korzystasz na co dzień.

Masz do dyspozycji 3 sposoby dodania metadanych do informacji, które gromadzi GA.

Enhanced e-commerce
Jeśli prowadzisz sklep internetowy lub wykorzystujesz moduł e-commerce do śledzenia niesprzedażowej witryny (na przykład bloga czy strony firmowej z formularzem kontaktowym), możesz uaktualnić swoje dane właśnie do wersji enhanced. W ramach tego modułu w Analytics możesz przekazywać (poza standardową kategorią produktu i ceną) także markę, wariant i wartość rabatu. Możesz te pola zagospodarować dowolnie – jeśli sprzedajesz tylko produkty własnej marki możesz w tym miejscu zobaczyć na przykład rozmiar, datę publikacji czy informację o posiłkach dla wycieczki.


Aby skorzystać z rozszerzonego modułu e-commerce musisz zaimplementować na stronie kod śledzący Universal Analytics i rozbudować go o wtyczkę ec.js. Trzeba też włączyć tę funkcję w panelu Administratora (Ustawienia e-commerce w sekcji ,,Widok”) oraz umieścić na stronie finalizacji zamówienia kod według poniższego wzoru:

ga('create', 'UA-XXXXX-Y');//id konta, obecne na każdej podstronie
ga('require', 'ec');//uruchomienie wtyczki odpowiedzialnej za enhanced e-commerce
ga('ec:addProduct', {
  'id': 'P12345',//id lub sku produktu
  'name': 'Telewizor X',//nazwa produktu
  'category': 'Telewizory 3D',//kategoria
  'brand': 'Supermarka',//marka
  'variant': '50 cali',//wariant
  'price': '4000',//cena
  'quantity': 2//ilość zakupionych produktów
});
ga('ec:setAction', 'purchase', {
  'id': 'T12345',//id transakcji
  'revenue': '3920',//przychód – kwota zapłacona przez klienta
  'tax': '80',//podatek
  'shipping': '40',//dostawa
  'coupon': 'darmowa-dostawa'    // kupon wykorzystany w koszyku
});
ga('send', 'pageview');     // odsłona, z którą przesyłane są dane e-commerce

W ramach enhanced e-commerce te same dane możesz przekazywać też na innych poziomach interakcji z produktem – jego wyświetlenia, kliknięcia czy dodania do koszyka. Więcej na ten temat przeczytasz u nas już wkrótce.
A jeśli dane, które możesz przekazywać w module e-commerce, to dla Ciebie za mało lub w ogóle nie używasz tej części Analytics, możesz wykorzystać

wymiary niestandardowe.
Są one dostępne także dla klasycznej wersji Google Analytics, ale w Universal Analytics ich implementacja będzie o wiele szybsza i łatwiejsza. 
Wystarczy ustawić wymiar w panelu Administratora, w sekcji Usługa/Niestandardowe definicje/Niestandardowe wymiary. Tworząc nowy wymiar, definiujesz jego nazwę i zakres. Analytics sam nada numer indeksu wymiaru – masz ich do dyspozycji 25.
Poza zakresem Produktu możesz wybrać poziom Sesji, Użytkownika lub Hitu. Wszystko zależy od tego, jakie informacje chcesz przesyłać z danym wymiarem – na przykład ID zalogowanego klienta można przesłać dla zakresu Użytkownik, a długość odtworzonego video dla Hitu.
Zauważ, że Analytics podaje gotowe przykłady kodów ustawiających niestandardowe wymiary – wystarczy je skopiować zgodnie ze wskazówką. Te wartości możesz także wpleść w kod e-commerce lub enhanced e-commerce i odsyłać tak, jak poniżej – razem z nazwą produktu, marką czy ceną przy dodaniu do koszyka lub zakupie. Dodatkowe informacje będą wtedy dostępne w raportach e-commerce.



Import danych
W panelu Administratora w Universal Analytics znajdziesz jeszcze jedną funkcję, pozwalającą na wzbogacenie Twoich raportów. W części usługa jest dostępna opcja Importu danych, a w niej część ,,Dane produktu”. Aby ją wykorzystać, musisz mieć zaimplementowany enhanced e-commerce. Konfiguracja importu opiera się o pliki csv i zajmie Ci tylko kilka chwil – w pierwszym kroku decydujesz, jakie dane będą przekazywane.

Po kliknięciu w ,,Zapisz” można pobrać schemat pliku, do którego należy wyeksportować informacje o produkcie z Twojej bazy danych. Nagłówki pliku .csv ( a więc pierwsze wersy kolumn w .xls) muszą być takie same jak nazwy zaimportowanych danych, a więc np. ga:productSku, ga:productVariant, ga:productBrand. W Twoim arkuszu kalkulacyjnym powinno to wyglądać tak:
Plik z wartościami możesz przesłać samodzielnie lub z pomocą programisty używając interfejsu API Google Analytics. Jeśli zdecydujesz się na tę pierwszą metodę, wystarczy wybrać ,,Zarządzaj przesyłaniem” i przeciągnąć gotowy plik. Dane będą dostępne po upływie ok. 24 godzin – możesz je przeglądać (w zależności od wybranych wymiarów) w raportach e-commerce, jako wymiary dodatkowe lub w specjalnie utworzonym raporcie niestandardowym.
Czy warto?
Przekazanie wielu dodatkowych danych produktu do Google Analytics nie zajmie wiele czasu, a pozwoli Ci znacznie poszerzyć zarówno możliwości Twoich raportów, jak perspektywę podczas analizy skuteczności sprzedaży. Informacje o kolorach, markach, autorach czy specjalnych właściwościach pomogą nie tylko w sytuacjach niezrozumiałych wzrostów lub spadków zainteresowania określonymi segmentami asortymentu. Pozwolą też na bieżąco podejmować decyzje, które produkty eksponować i promować. Na przykład, jeśli czerwone szpilki są częściej oglądane, ale czarne częściej kupowane, warto umieścić na sliderze te czerwone, a na karcie produktu zaproponować ten sam model również w czarnej wersji.

--
Ola Lisiecka, Digital Analyst