Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serm. Pokaż wszystkie posty
20 kwietnia 2015

Jak sprawdzić, czy moja strona jest „mobilna”?

Po 21 kwietnia istnienie lub brak mobilnej wersji danej strony internetowej będzie ważnym czynnikiem rankingowym w mobilnych wynikach wyszukiwania Google.

Od połowy listopada ubiegłego roku Google testował oznaczenia w wynikach wyszukiwania, wyróżniając w ten sposób strony przyjazne dla użytkowników mobilnych.

Wraz z rosnącą popularnością smartfonów i tabletów, zwiększa się także częstotliwość wyszukiwania treści w internecie za pomocą tych urządzeń. Obecnie większość z nas posiada telefon typu smartfon, za pomocą którego codziennie przegląda strony WWW, wyszukuje potrzebne informacje, korzysta z Facebooka lub kontaktuje się ze znajomymi za pośrednictwem innych mediów społecznościowych.

Coraz więcej użytkowników zwraca uwagę na to, czy prezentowane na stronie treści odpowiednio dopasowują się do urządzenia, na którym są wyświetlane. Kiedy użytkownicy oglądają stronę na ekranie telefonu i nie jest ona dostosowana do wymogów urządzeń mobilnych, z pewnością  szybko ją opuszczą. Konsekwencją braku dopasowania strony do urządzeń mobilnych jest utrata ruchu - użytkownicy przechodzą na stronę konkurencji. Strony tracą również pozycję w wynikach wyszukiwania na rzecz tych, które posiadają obsługę urządzeń mobilnych.

Czym jest strona responsywna?
Strona responsywna (RWD – Responsive Web Design) jest zaprojektowana w taki sposób, aby wyświetlała się prawidłowo na wszelkich możliwych platformach, dostosowując się do rozdzielczości urządzenia, na którym jest oglądana. W czasie wczytywania strony na danym urządzeniu, sprawdzana jest aktualna rozdzielczość, do której strona dopasowuje się poprzez wyświetlanie odpowiednich wersji grafik oraz innych elementów nawigacyjnych.

Jak sprawdzić czy moja strona jest przyjazna dla urządzeń mobilnych?

Mamy do wyboru 2 metody:
1) Jeśli nasza strona jest podłączona do Narzędzi dla Webmasterów, https://www.google.com/webmasters/tools/ możemy w prosty sposób dowiedzieć się co wg Google jest nie tak z naszą mobilną wersją strony.

Otwieramy  pulpit nawigacyjny, przechodzimy do Menu wybierając opcję „Ruch związany z wyszukiwaniem”, a potem do „Obsługa na urządzeniach mobilnych”, gdzie Google wyświetla wszelkie błędy wynikające z braku obsługi urządzeń mobilnych przez naszą stronę.

2) Drugim sposobem na sprawdzenie, czy nasza strona jest przyjazna dla urządzeń mobilnych, jest wykorzystanie narzędzia „Mobile-Friendly”, https://www.google.com/webmasters/tools/mobile-friendly/.
Google udostępnia oprogramowanie, dzięki któremu możemy w prosty i szybki sposób uzyskać odpowiedź na pytanie – czy nasza strona jest przyjazna dla urządzeń mobilnych?
Po wpisaniu adresu swojej strony (włącznie z http:// ) w kilka sekund uzyskujemy informację zwrotną – negatywną lub pozytywną.


Co musimy zrobić, aby nasza strona była „mobilna”?
Bardzo duży procent stron, które istnieją w Internecie, są stworzone z myślą wykorzystania systemu zarządzania treścią CMS (Content Management System), np. Joomla, Wordpress, Drupal lub inny - dedykowany system CMS. Spotyka się także strony zakodowane z użyciem wyłącznie HTML, gdzie każda zmiana wymaga edycji kodu strony. Jeżeli nasza strona działa w oparciu o jeden z popularnych systemów CMS, możemy w szybki i posty sposób zakupić nowy szablon (oczywiście zawierający już wersję responsywną) lub zwrócić się do  webmastera o zoptymalizowanie naszej strony na potrzeby wersji mobilnej.
Jeżeli nasz system zbudowany jest w oparciu o model MVC ( Model – View – Controler) to sprawa jest prosta. Wystarczy nanieść poprawki w elemencie „Widok” i możemy cieszyć się mobilnym wyglądem strony. Dodanie odpowiedniej treści do pliku .css (wyglądu naszej strony) pozwoli na odpowiednie dostosowanie. Dla przykładu: 
@media screen and (min-width: 400px) and (max-width: 640px) {
/* Okno przeglądarki o szerokości pomiędzy 400pxpx a 640px */
}
Atrybut @media w pliku *.css pozwala określić, kiedy będą ładowane style zawarte między klamrami.  W powyższym przykładzie określiłem minimalną szerokość ekranu urządzenia na 400px, oraz jego maksymalną szerokość na 640px.
Oznacza to, że wszystkie style zawarte między znacznikami {} atrybutu @media załadują się jedynie dla urządzeń o szerokości ekranu między 400px a 640px. Dla wszystkich innych rozdzielczości będą pomijane.

Zastosowanie w w pliku .css  klas odpowiadających za widoczność treści, pozwala łatwo określić które treści mają wyświetlać się dla: urządzeń mobilnych, komputerów lub dla wszystkich urządzeń.
Przykład:
<body>
<div class = "mobile-text">Tekst widoczny tylko na komórkach!</div>
<div class = "non-mobile">Tekst niewidoczny na komórkach!</div>
<div class = "text">Tekst widoczny cały czas!</div>
<body>
Kolejnym krokiem jest umieszczenie odpowiedniej adnotacji dla znaczników zawartych w kodzie strony. 
.text { display: block; }
@media screen and (max-width: 640px) {
/* Okno przeglądarki o szerokości pomiędzy 0px a 400px */
.mobile-text{ display: block; }
.non-mobile{ display: none; }
}

@media screen and (min-width: 400px){
/* Okno przeglądarki o szerokości pomiędzy 400px a nieskończoność */
.mobile-text{ display: none; }
.non-mobile{ display: block; }
}
Powyższy kod sprawi, że blok określony klasą .text będzie widoczny cały czas. W zależności od ekranu, na którym będzie wyświetlane okno przeglądarki, zostanie załadowany kod opisujący wyświetlanie nagłówka klasy .mobile-text lub .non-mobile. Dzięki temu treści będą  pojawiać się lub znikać w zależności od urządzenia, na którym wyświetlana będzie strona. Efekty swoich zmian w kodzie strony możemy sprawdzić, poprzez przełączenie okna swojej przeglądarki na komputerze z trybu pełnoekranowego do widoku responsywnego. W ten sposób w ciągu 3 minut stworzyliśmy najprostszą stronę responsywną!

Dlaczego warto, aby strona była responsywna?
Żyjemy w czasach, w których technologia rozwija się niemalże z prędkością światła, a firmy prześcigają się w tworzeniu i promocji produktów udoskonalonych o nowe funkcjonalności.  To z pewnością czynnik motywujący, by sprostać wymaganiom rynku i zadbać o odpowiednią optymalizację strony. Przyniesie to korzyść w postaci zwiększenia ruchu na stronie poprzez umożliwienie przeglądania jej na urządzeniach mobilnych, a w przyszłości zwiększenie konwersji i ochronę przed bolesnym spadkiem z wysokich pozycji w wynikach wyszukiwania i ustąpieniem miejsca konkurencji.

Główne cechy RWD
Jeden adres URL.
Ta sama treść dla wszystkich urządzeń.
CSS3 Media Queries.
Elastyczne obrazy.
Taki sam kod HTML.
Płynny układ strony.

Korzyści RWD dla SEO
Optymalizacja przeprowadzana jest jednokrotnie, a „korzystają” wszystkie wersje serwisu.
Lepsze indeksowanie zawartości przez wyszukiwarki.
Brak Duplicate Content.

Ograniczenia  z punktu widzenia SEO
Użytkownicy inaczej wpisują zapytania przy pomocy komputerów, a inaczej używając urządzeń mobilnych, przez co trudniej dopasować metadane oraz treści

Podsumowanie
Google rekomenduje stosowanie technologii RWD (Responsive Web Design). Dzięki temu dostosowujemy naszą stronę do standardów, które pozytywnie wpływają na liczbę odwiedzin naszego serwisu. RWD pozwala na zwracanie kodu HTML dynamicznie pod tym samym adresem URL (niezależnie od rodzaju urządzenia). Alternatywnym rozwiązaniem, również przyjaznym z punktu widzenia SEO, jest wersja mobilna serwisu dostępna pod odrębnym adresem URL.
Użytkownicy coraz częściej przeglądają strony WWW przy pomocy smartfonów i tabletów, dlatego każdy webmaster powinien zadbać o prawidłowe wyświetlanie się strony na urządzeniach mobilnych. 
Co przyniesie 21 kwietnia 2015? Moim zdaniem Google podejmie zapowiedziane wcześniej działania, w wyniku których w rankingu wyszukiwania spadną serwisy nieprzystosowane do wyświetlenia w wersji mobilnej.

--
Cezary Ciechanowski, Junior SEO Specialist


17 września 2012

Załóż blog, zbuduj zaangażowanie, popraw pozycje w wyszukiwarce

Blogging przeszedł długą drogę - od pamiętników nastolatków do jednego z najpotężniejszych narzędzi marketingowych XXI wieku. Nie wiadomo jednak dlaczego tak wiele firm nawet nie próbuje korzystać z możliwości, jakie wiążą się z posiadaniem i prowadzeniem własnego firmowego bloga. Z drugiej strony, wiele osób próbuje to narzędzie wykorzystywać, jednak - naszym zdaniem - zawsze znajdzie się miejsce na poprawki.

Blog firmowy to nie tylko opisywanie swoich produktów, usług, czy przedstawianie suchych danych (z czym często można się spotkać). To narzędzie, które służy nawiązywaniu relacji, tworzeniu społeczności wokół bloga i marki, zdobywaniu lojalnych czytelników, którzy być może nie są jeszcze klientami, ale istnieje bardzo duża szansa, że nimi zostaną. Teraz, kiedy prawie każdy korzysta z social media, jest to jeden z najlepszych sposobów na zapewnienie sobie darmowej reklamy, a także na budowanie świadomości marki wśród internautów zainteresowanych naszą działalnością. W końcu tak łatwo można dzielić się z innymi interesującą treścią, że grzechem jest tego nie wykorzystać.

W odróżnieniu od „starszych” metod reklamy (na przykład w druku czy w telewizji, które siłą wdzierają się w życie odbiorcy) dobry blog to miejsce, do którego czytelnicy sami chcą wracać, by chłonąć treść, a nawet angażować się poprzez komentarze i rozmowę. Po raz kolejny jest to rozwiązanie darmowe. Na tym polega marketing internetowy – na budowaniu relacji, angażowaniu w życie firmy i zdobywaniu klientów poprzez swoje działania, a nie na narzucanie im swoich produktów i rozwiązań na każdym kroku.

Zbuduj społeczność wokół marki i zdobądź lojalnych klientów

Czy nie byłoby świetnie, gdyby ludzie myśląc o danym produkcie lub usłudze myśleliby właśnie o twojej marce? Można to osiągnąć właśnie dzięki bloggingowi i social media, poprzez angażowanie się w życie klienta i czytelnika. Tak też zrobiła firma Fiskars (http://www2.fiskars.com/), która produkuje m.in. nożyczki. Stworzyli oni blog (http://www.fiskarettes.co.uk/) i skupiają wokół niego społeczność Scrapbookerów (osoby przygotowujące artystyczne wersje historii rodzinnych i osobistych zawarte w ręcznie robionych i uzupełnianych księgach). Blog jest bardzo popularny, często uaktualniany, a jego treść tworzą również czytelnicy dzieląc się swoją twórczością z innymi.


O blogu opowiadał Rand Fishkin z SEOmoz na konferencji LinkLove 2012.

Producent nożyczek – nudny temat? Niekoniecznie. Wystarczyło szersze spojrzenie na świat nożyczek. Zamiast opisywać jak działają pomyślano o tym, co można dzięki nim stworzyć. Częste aktualizacje, ciekawy temat, konkursy, porady, wymiana doświadczeń przyczyniły się do sukcesu marki.

Zresztą... nie trzeba szukać tak daleko, wystarczy spojrzeć na blog Answear. Temat łatwiejszy, jednak ilość blogów o tematyce modowej jest zatrważająca. Konkursy, częste aktualizacje, inspiracje czy porady również mają znaczny wpływ na popularność bloga i marki. Należy pamiętać o tym, że blog rozwijany jest od niedawna, ale miesięcznie odwiedza go kilka tysięcy osób.

Dobrym przykładem jest również blog marki Cropp, który aktualizowany jest kilka razy w tygodniu, a ponadto pod artykułami często pojawiają się komentarze co świadczy o tym, że Cropp dobrze radzi sobie w angażowaniu użytkowników w dyskusję.



Przycisk „udostępnij” położony w dobrze widocznym miejscu sprawia, że dzielenie się i dystrybucja artykułów jest bardzo prosta, a na fanpage’u kwitnie rozbudowana baza użytkowników.

Zwiększ swoją widoczność w wynikach wyszukiwania

Tworzenie treści, którą ludzie chcą się dzielić i budowanie społeczności wokół marki jest ważne również dlatego, że sygnały z social media mogą mieć wpływ na pozycję strony w wynikach wyszukiwania. Sprzedajesz lub produkujesz przybory i akcesoria kuchenne? Warto rozważyć stworzenie bloga kulinarnego z przepisami i poradami dotyczącymi taniego gotowania, rozsądnych zakupów, czy posiłków dla studenta. Spójrz na swoją działalność szerzej – nie musisz pisać o procesie produkcji garnka żeliwnego (chociaż w tym przypadku video na ten temat byłoby bardzo ciekawe... jako przykład można podać film o tworzeniu butów Louis Vuitton).

Dobrym przykładem może być również Czytelnia Dbam o Zdrowie. Dbam o Zdrowie to apteka internetowa. Stworzyli oni jednak bazę wiedzy zawierającą artykuły, które pomagają rozwiązać problemy zdrowotne czytelników. Nie jest to typowy blog, jednak zasada pozostaje ta sama. Tysiące osób odwiedzają czytelnię szukając pomocy i informacji na temat zdrowia. Nie trafiają oni bezpośrednio do apteki i nie zostawiają w niej od razu pieniędzy, jednak dzięki zawartym na stronie informacjom czytelnia staje się bazą wiedzy, do której warto wracać.

Dobrze prowadzony blog firmowy to źródło wartościowej dla wyszukiwarek treści, która dodatkowo jest w naturalny sposób nasycona słowami kluczowymi związanymi z marką i jej produktami. Stąd częste wykorzystywanie blogów w procesie pozycjonowania, zarówno na frazy ogólne, jak i te z długiego ogona. Za przykład mogą tu posłużyć te dość popularne hasła, na które artykuły z czytelni Dbam o Zdrowie pojawiają się wysoko w wynikach wyszukiwania.


Prowadząc blog firmowy nie musimy ograniczać się do konkretnego zestawu słów kluczowych, a częste aktualizacje i świeża treść tworzą nowe kanały, którymi użytkownicy mogą dotrzeć na naszą witrynę.

Opowiedz swoją historię

Blogging może świetnie służyć także mniejszym biznesom, jako fundament do budowania zaufania i rozszerzania swojej obecności w Internecie. Przedsiębiorcy mogą wykorzystać to narzędzie do opowiedzenia swojej historii, przedstawienia profilu działalności firmy i zalet swojego produktu. Doskonałe przykłady tego typu działań można zobaczyć na Made By Hand, czyli stronie która przygotowuje, niemalże doskonałe, krótkie filmy pokazujące historię powstawania ręcznie tworzonych produktów, a także ich twórców.


Made by Hand / No 2 The Knife Maker from Made by Hand on Vimeo.


Te filmy to bardzo dobry przykład, ale nie zapominajmy też o zdjęciach i słowie pisanym, które równie dobrze mogą wyrazić to, czym chcesz się podzielić. Tworząc i pokazując takie materiały budujesz zaufanie i więź z odbiorcą – pomyśl tylko, jak takie działania mogłyby pomóc nie tylko mniejszym, lokalnym biznesom, ale również na przykład organizacjom non-profit.

Posiadanie bloga jest solidnym fundamentem działalności online firmy. Daje internautom możliwość dzielenia się ciekawą treścią, buduje zaufanie i dobre relacje z czytelnikami, korzystnie wpływa na SEO i branding, a także pozwala stać się autorytetem w danej dziedzinie. Pomaga opowiedzieć swoją historię i przedstawić się w jak najlepszym świetle – w końcu kto lepiej opowie o Twojej firmie i produkcie, jeśli nie Ty?

--
Sebastian Baliński – Link Building Specialist w Bluerank

11 maja 2012

Zero Moment of Truth w praktyce

O koncepcji ZMOT pisaliśmy na naszym blogu już wcześniej. Teraz z zastosowaniem tej teorii w praktyce mogą zapoznać się czytelnicy magazynu Online Marketing Polska. Temat ostatniego numeru to "Pozycjonowanie dla  marketerów - krok po kroku". My polecamy lekturę tekstu Szymona Pietkiewicza, PR Managera w Bluerank, pod tytułem "Zero Moment of Truth w biznesie internetowym". Poniżej fragment artykułu:

ZMOT praktyczne zastosowanie

"Przyjmijmy, że wprowadzamy na rynek nowy, dość drogi produkt (np. tablet, telefon, samochód, itp.). Użytkownik, który zetknie się z komunikatem reklamowym (telewizyjnym, outdoorowym, prasowym…) prawdopodobnie nie skieruje swoich pierwszych kroków do sklepu, by na żywo zapoznać się ze sprzętem. Usiądzie przed komputerem lub użyje smartfona, by poznać pełną specyfikację produktu, opinie jego użytkowników oraz sprawdzi, czy jego znajomi już korzystają z upatrzonego urządzenia. To jest właśnie ten moment, w którym mamy szansę na wpłynięcie na jego decyzję. Wyszukiwarka, jako najbardziej domyślne i intuicyjne w takiej sytuacji narzędzie, może stać się naszym marketingowym sprzymierzeńcem.

Analiza fraz kluczowych chociażby za sprawą Narzędzia propozycji słów kluczowych Google AdWords umożliwi nam samodzielne określenie, jak tabletów szukają internauci. Aplikacja Google Trends pozwoli ustalić sezonowość oraz zdecydować się na konkretne frazy, które chcemy promować za pomocą SEO. Warto również wykorzystać narzędzie Google Insights for Search, by np. zbadać popularność zapytań kierowanych do wyszukiwarki w różnych regionach kraju. Właściwie przeprowadzona analiza to wstęp do określenia języka, jakim będziemy komunikować się z użytkownikami i ustalenia, które informacje o produkcie są najczęściej poszukiwane oraz jak szczegółowe bywają zapytania... ".

--
Aneta Mitko

27 lutego 2012

Zarządzenie treścią Google+ w strategii SEO

Nie da się dłużej uciekać od serwisów społecznościowych. Od jakiegoś czasu eksperci SEM twierdzą, że przyszłość wyszukiwania to ”social”, ”mobile” i ”local”, a wskaźniki płynące ze społecznościówek coraz mocniej wpływają na rankingi wyszukiwarek. Duże zmiany wywołuje też pojawianie się na rynku w miarę nowego gracza, czyli Google+. Choć serwis nie zdobył jeszcze w Polsce popularności i trudno zaobserwować tam dużą aktywność użytkowników (wiele osób założyło konto, ale rzadko udziela się aktywnie w serwisie), nie można ignorować jego znaczenia w kontekście SEO. Założenie konta na Google+ to obowiązkowy krok w strategii social media reputation management, jak również w działaniach pozycjonerskich.

Poniższy wpis przedstawia, w jaki sposób przygotowywać treści na Google+, by efektywnie wspierały procesy SEO. Tekst inspirowany jest artykułem Neila Patela z  Search Engine Journal.

W chwili obecnej Google mocno promuje swój serwis społecznościowy pokazując wysoko w wynikach wyszukiwania zarówno strony marek, jak i profile osób, które są autorytetami w swojej dziedzinie i cieszą się dużym zaufaniem internautów. Jednak nie wystarczy po prostu założyć konta czy strony na G+, by wypromować się w wynikach wyszukiwania. Niezbędne są właściwa optymalizacja oraz odpowiednie zarządzanie treścią, czyli działania charakterystyczne dla typowych projektów SEO.


Poniższe porady nie stanowią zbioru technicznych uwag odnośnie zakładania konta i tworzenia contentu, są raczej inspiracją do zastanowienia się - jak wykorzystać konto do budowania pozycji w rankingach, obecności w SERP`ach oraz promocji marki.

Zadbaj o stałe elementy strony w Google+

Słowa kluczowe, na które chcemy pozycjonować naszą markę muszą się znaleźć w obrębie naszej strony na G+. Najważniejsze obszary, na które należy zwrócić szczególną uwagę to:

- nazwa strony,
- słowa kluczowe (10 słów w podtytule strony),


- o stronie / o mnie.



Wyszukiwarka powinna jasno i jednoznacznie zidentyfikować, czego dotyczy nasz profil i na jakie zapytanie powinien być wyświetlany w wynikach wyszukiwania.

Zajmij się kręgami

Potencjał SEO Twojej strony na Google+ rosnąć będzie wraz z ilością fanów, którzy będą polecać zarówno ją, jak i materiały na niej publikowane. Poniżej kilka porad, jak zdobyć wartościowych fanów i spopularyzować swój profil.

- Znajdź liderów opinii z Twojej branży i komentuj materiały, które publikują. Rób to w sposób interesujący, by nawiązać z nimi kontakt oraz by móc przyciągnąć ich widzów również na swój profil.

- Promuj ciekawe treści, które udostępniają liderzy opinii, to również dobry sposób by nawiązać kontakt.

- Regularnie publikuj wartościowe informacje. To ważne, by nowi widzowie wiedzieli, że mają do czynienia z profilem, który „żyje”, a nie statyczną stroną, na którą ktoś zagląda przypadkiem, raz na jakiś czas. 

- Zadbaj o zaangażowanie – publikuj rzeczy pożyteczne, interesujące, które Twoi widzowie będą plusować, polecać lub komentować.


Pamiętaj o nagłówkach

Z jednej strony, pomogą zachęcić użytkowników do zapoznania się z wpisem, z drugiej strony - można umieścić tam ważne dla nas słowa kluczowe. Fakt, że znajdą się one w nagłówku wpisu, nada im większą wartość. Nagłówki tworzymy za pomocą gwiazdek np. *Nowe narzędzie SEO*.

Rozsądnie zarządzaj treścią

Google+ pozwala na pokazanie różnych odsłon Twojej marki. Czasem może chodzić o sprzedaż, promocję, rozrywkę lub współdzielenie radości i sukcesów. Ważne, by nie traktować tego kanału w sposób automatyczny i bezrefleksyjny. Są osoby które twierdzą, że jest to idealne narzędzie do opowiadania historii o firmie i tym sposobem budowania zaangażowania konsumentów. W zależności od profilu marki oraz celu obecności na Google+ można publikować do kilku wpisów dziennie.


Biorąc pod uwagę fakt, iż nasze treści będą indeksowane przez wyszukiwarkę, warto konstruować je w taki sposób, by już ich obecność w wynikach wyszukiwania intrygowała i zachęcała do zapoznania się z profilem. Pamiętajmy, że w Google+ nie piszemy jedynie do innych użytkowników portalu. Dobrze skonstruowany komunikat może przełożyć się na promocję naszej strony, a nawet wzrost konwersji w przypadku klientów, których zainteresuje zaprezentowana usługa lub promocja.

Zarządzanie treścią – praktyczne porady

- Przygotuj plan publikacji, niech nie będą one jednakowe (mogą dotyczyć życia firmy, jej usług i asortymentu, nowinek branżowych, cennych porad dla klientów).

- Podziel się materiałami wideo i zdjęciami. Są atrakcyjniejsze niż tekst. Pamiętaj, że wyszukiwarka ich nie „przeczyta”, więc nie zapomnij o stosownych opisach zawierających słowa kluczowe. Materiały multimedialne powinny być opatrzone odpowiednimi nagłówkami.

- Zaangażuj swoich użytkowników zadając im pytania oraz zbierając ich opinie. Pytania mogą być wyróżnione w nagłówkach. Nie zapomnij o krótkim tekście wprowadzającym w badanie, tłumaczącym Twoje intencje.

- Wykorzystaj Google+ do tych celów, których nie jesteś w stanie zrealizować za pomocą oficjalnego serwisu WWW lub blogów firmowych (na przykład ze względu na ograniczenia formalne / wizerunkowe).

- Gdy nie masz czasu na przygotowanie unikalnego materiału, udostępnij materiały przygotowane przez innych. Ważne, by na Twoim profilu wciąż się coś działo.

- Jak wiadomo, w SEO Content is the King. Im atrakcyjniejszy materiał uda Ci się opublikować, tym większa szansa, że społeczność to doceni. Funkcja +1 to nie tylko czynnik rankingowy dla wyszukiwarki, który pomoże wypromować Twoje treści. To także społeczny dowód uznania, sygnał dla przyszłych czytelników, że zasoby, które publikujesz są wartościowe.

- Pamiętaj, że przycisk +1 warto wykorzystywać poza portalem Google+. Umieść go na swoim blogu, stronie firmowej i innych zasobach udostępnianych online. Może on pomóc w promocji artykułów, produktów lub eventów.

Autentyczność i autorstwo

Linkowanie z Google+ do witryny firmowej oraz wyświetlanie autora przy publikowanych w serwisie wpisach, to kolejne aspekty pozytywnie wpływające na SEO oraz wizerunek w SERP`ach. Wprowadzenie tych zmian wymaga pewnych technicznych ustawień oraz w przypadku powiązania witryny z serwisem 1000 osób linkujących do profilu.

Zdajemy sobie sprawę, że w tej chwili popularność Google+ nie jest w Polsce duża i minie trochę czasu, nim o promocji w tym kanale mówić będzie można równie intensywnie, jak w przypadku Facebooka. Nie zapominajmy jednak, że jest on bardzo mocno powiązany z najpopularniejszą wyszukiwarką w Polsce i chociażby z tego względu, warto się nim zainteresować. Wartość SEO serwisu już stała się tematem branżowych dyskusji. Pozostaje pytanie o popularność serwisu w Polsce – ilu realnych, aktywnych użytkowników zdoła zgromadzić oraz o efektywną strategię obecności firm w tym kanale. By poznać odpowiedzi na te pytania, będziemy chyba jeszcze musieli trochę poczekać.

--
Redakcja

26 sierpnia 2011

Jak ochronić swoją markę w wyszukiwarce?

Podsumowanie wczorajszego SEMPO Webinar - Page One Dominance: How to Protect Your Brand

Prowadzący: Mike Essex oraz Samantha Stratton - Koozai.com

Wizerunek marki w wyszukiwarce jest obecnie niezwykle istotny, zwłaszcza w momencie, gdy firmy muszą się mierzyć z działaniami osób, które chcą i potrafią danej marce bezpośrednio zaszkodzić. Mogą to zrobić na kilka sposobów.

  • Niskie ocenianie usług danej firmy – tu pojawił się przykład niskiego oceniania usług Ryanair.
  • Publikacja artykułów o negatywnym wydźwięku na temat danego tematu lub nawet samej firmy - przykład artykułu o rychłym upadku Groupona.
  • Pozycjonowanie zdjęć o negatywnym charakterze, czyli wyrządzanie szkód markom poprzez Google Images Search - trafionym przykładem okazały się tu grafiki promujące bojkot Coca-Coli lub Nestle.
Prowadzący zaprezentowali konkretne metody, które warto wykorzystać do osiągnięcia dominacji w Top 10 na zapytania związane z marką. Skupili się raczej na ogółach, z których wnikało jedno wiodące przesłanie - należy zbudować dużą grupę silnych, właściwie zoptymalizowanych witryn, by skutecznie wypełnić swoimi materiałami całą pierwszą stronę wyników wyszukiwania.

Oto ogólne porady pomagające chronić markę online
  • Każda firma  powinna założyć firmowe konta na wszelkich możliwych (ale tylko renomowanych) serwisach.  Do tego celu wykorzystać możemy takie miejsca i narzędzia jak: blog firmowy, konto na Facebooku, Twitterze, YouTube, LinkedIn lub innych serwisach eksperckich i społecznościowych.
  • Należy zakupić domeny, których nazwy brzmią podobnie do nazwy naszej firmy, by inni nie byli w stanie wypozycjonować strony opartej na podobnie brzmiącej domenie, zawierającej negatywne opinie na temat marki.
  • Warto publikować dużo i szybko, aby w Google News najświeższe newsy i treści promujące markę, znalazły się wysoko.
  • Należy promować strony zawierające pozytywne opinie na temat naszej marki. Jest to ważne, ze względu na najbardziej kłopotliwe rodzaje fraz wyszukiwania typu: "brand" plus "oceny” lub "brand" plus ”recenzje”. Najłatwiej jest zaatakować markę właśnie poprzez takie frazy, dlatego warto promować strony z recenzjami, nad którymi "mamy władzę".
  • Google coraz chętniej pokazuje w wynikach wyszukiwania multimedia, trzeba więc zadbać także o ten aspekt. Kontent graficzny i filmowy, który pojawia się w wynikach wyszukiwania na zapytania związane z marką, powinien mieć pozytywny charakter.
  • W związku z ostatnimi zmianami w SERP`ach dość istotna stała się budowa stron. Rozszerzone linki witryn powinny jak najlepiej informować użytkowników o zawartości danej strony. 
Po wprowadzeniu zmian nie należy zapominać o monitoringu. Poprzez wpisywanie marki w wyszukiwarkę i obserwację wyników będziemy jasno widzieć, które kontrolowane przez nas miejsca pojawiają się wysoko. Profile w serwisach wolno zwiększających swoje pozycje należy optymalizować oraz zasilać lepszej jakości treścią, aż pierwsza strona wyników wyszukiwania będzie wyglądała zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

--
Redakcja

16 maja 2011

Gillian Muessig specjalnie dla Bluerank

Przedstawiamy inspirującą rozmowę Macieja Gałeckiego z Gillian Muessig, prezesem i współzałożycielką platformy SEOmoz, na temat przyszłości branży SEM, zarządzania wizerunkiem oraz skutecznej promocji marki online.

Materiał został zarejestrowany po wystąpieniu Gillian podczas konferencji SEMstandard 2011.


--
Aneta Mitko