7 września 2007

Domy mediowe i SEM

Od czasu do czasu docierają do nas informacje na temat kampanii linków przygotowywanych przez polskie domy mediowe.

Ostatnio mieliśmy do czynienia z kampanią, w której dom mediowy zrealizował następujące założenia:

  • kampania emitowana zarówno na hasła ogólne (powiedzmy: "budownictwo", "domy jednorodzinne") jak i bardzo szczegółowe ("projekty adaptacji poddasza"), co nie przeszkadzało ustalić stałego kosztu pozyskania użytkownika dla wszystkich słów kluczowych. [ciekawe, jaki będzie realny koszt kliknięcia?]
  • brak jakichkolwiek słów wykluczających, co np. dla frazy "budownictwo" w dopasowaniu szerokim przyniesie efekt w postaci emisji reklamy dla ogromnej liczby fraz typu "budownictwo przemysłowe", "budownictwo VAT", itd. [jak zbędny to ruch w tym przypadku, nie trzeba chyba nikogo przekonywać]
  • brak logicznej struktury kampanii (a właściwie - brak jakiejkolwiek struktury) - jeżeli wszystkie hasła (a jest ich ponad 250) zostaną wrzucone do "jednego worka", trudno w tym przypadku wyobrazić sobie optymalne dopasowanie tekstów reklamowych lub ustalenie proporcji budżetów na poszczególne grupy słów (wg wyliczeń, hasło "budownictwo" wydaje ok. 20% całego budżetu kampanii) o innych czynnikach nie wspominając...
Co uzyskamy w efekcie? Najprawdopodobniej niski Wynik Jakości kampanii, wpływający bezpośrednio na koszty (promocja ma być realizowana w Google). Z naszych wstępnych szacunków wynika, że te same działania reklamowe - przy optymalizacji i poprawnej konfiguracji - mogłyby kosztować kilkakrotnie mniej.

Jakkolwiek tego typu oferty nie mogą (i nie powinny) świadczyć o ogólnym poziomie kompetencji domów mediowych (znamy również kilka bardzo pozytywnych przykładów), to niewątpliwie nie budują pozytywnego wizerunku usługi wśród klientów, nie mówiąc o świadomości jej rzeczywistej skuteczności. W sumie, w całej sytuacji nie byłoby nic dziwnego (w innych segmentach możemy spotkać to samo zjawisko), gdyby nie to, że domy mediowe współpracują z największymi firmami, dysponującymi relatywnie dużymi budżetami marketingowymi (również na SEM), zatem poziom oferowanych usług nabiera szczególnego znaczenia...

Jakie mogą być przyczyny takiego zjawiska? Mała elastyczność organizacji (nienadążanie za rozwojem rynku)? Przywiązywanie małej (jeszcze) uwagi do działań SEM ze względu na budżety / potencjalne zarobki? Brak wyraźnej specjalizacji w tym segmencie? Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku...

--
Maciej Gałecki

6 września 2007

Wyszukiwarki na topie

Niedawno kraje UE ogłosiły decyzję o budowie najlepszej, największej, najszybszej i w ogóle NAJwyszukiwarki europejskiej, teraz Japonia bierze się do roboty. A wszystkiemu winne jest ciągle niedoścignione Google, które najwyraźniej inspiruje rywali do wytężonej pracy nad nowym search engine.

W japoński projekt wyszukiwarkowy wejść mają między innymi takie marki, jak: Toyota, NEC, Hitachi czy Sony. Brzmi groźnie... albo - obiecująco ;) jak kto woli.

--
Aneta Mitko

5 września 2007

„Będę sprawdzał na Google…”



To pierwsze i dziesiąte przykazanie dla wszystkich, którzy jeszcze nie nauczyli się korzystać z wyszukiwarek ;-)

--
Aneta Mitko

4 września 2007

Hakia zrobi karierę?

Minęło półtora roku i znowu głośno o wyszukiwarce Hakia, która "odpowiada na pytania internautów".

Wedle informacji Pulsu Biznesu, jesienią tego roku wyszukiwarka uruchomi nową - całkiem interesującą funkcję, mianowicie możliwość komunikowania się z tymi użytkownikami, którzy zadali jej takie samo pytanie. To już kolejny przykład - po opisywanym przez nas niedawno - Spock.com, czyli wyszukiwarce ludzi, w którym wyraźnie widać wejście trendów społecznościowych do branży search engine.

Hakia ma obecnie kilkadziesiąt tys. użytkowników i znajduje się w pierwszej setce spośród tysiąca alternatywnych wyszukiwarek na świecie. Jeśli jej opcje spodobają się internautom, być może projekt ten zrobi karierę… zwłaszcza, że jeszcze w tym roku mają być udostępnione kolejne wersje językowe wyszukiwarki, które z pewnością spowodują gwałtowny wzrost ilości użytkowników.

--
Aneta Mitko

3 września 2007

Twoja pozycja w wyszukiwarce

Sprawdź, gdzie jesteś w wyszukiwarce - tak reklamuje się jeden z nowych serwisów pomocnych pozycjonerom - www.twojapozycja.pl.

Na stronie jest sporo przydatnych narzędzi. Można tam sprawdzić pozycję swojej witryny w danej wyszukiwarce na określone słowa kluczowe lub na przykład dowiedzieć się, jaki dana strona ma PageRank. Możemy też poznać popularność wybranej domeny, bo system poda nam informację o liczbie zaindeksowanych stron dla danego adresu.

Autor strony zapowiada jej rozwój i kolejne ciekawe funkcjonalności już wkrótce.

--
Aneta Mitko