12 lutego 2008

ASCII Art w linkach sponsorowanych

Co prawda w reklamach tekstowych Google to niedozwolone, ale niektórzy próbują i… 'przez chwilę' udaje im się zaistnieć w wyszukiwarce w taki właśnie sposób.



Niewątpliwie rzecz jest pomysłowa i z pewnością pozytywnie się wyróżnia, przyciągając uwagę internautów, którzy od razu chętnie klikają w taki link. Pewnie w przypadku niektórych kampanii warto dogadać się z wyszukiwarką i stworzyć wspólnie coś niebanalnego na tej podstawie… podobnie jak to miało miejsce kiedyś na stronach Netsprinta.

Wyobraźmy sobie linki sponsorowane reklamujące na przykład e-sklep z upominkami, w których to linkach tekst byłby wzbogacony o… powiedzmy małe banalne serduszko w stylu ASCII (serduszko, bo lada chwila mamy 14 lutego, więc wszyscy reklamują walentynkowe gadżety). Będziemy się wyróżniać spośród linków konkurencji? Jasne, że będziemy! A jakie mamy pole do popisu, jeśli chodzi o kreatywność...

Na razie widać same plusy takiej reklamy. Dopóki pomysł się nie opatrzy, nie przeje, nie zestarzeje - jest szansa się wybić. Potem pewnie niestety spowszednieje… jak każda nowość w reklamie.

--
Aneta Mitko

8 lutego 2008

Mobile Web versus Web Queries

Amerykański ekspert SEO / SEM opublikował informacje dotyczące najbardziej popularnych fraz używanych przez posiadaczy komórek do wyszukiwania danych w Internecie.

W pierwszej dziesiątce znalazły się nazwy popularnych wyszukiwarek (Google, Yahoo), serwisów społecznościowych (Facebook, MySpace) oraz takie słowa, jak sport i pogoda. Stosunkowo wysoko w zestawieniu uplasowały się także aukcje eBay, dzwonki do telefonów komórkowych, horoskop, Hotmail oraz Mapquest. 73% zapytań dotyczyło różnego rodzaju przeglądarek, porównywarek i wyszukiwarek, a zaledwie 12% konkretnych informacji.

Jeśli chodzi o tematykę zapytań, większość z nich odnosiła się do komputerów i elektroniki, sportu, serwisów informacyjnych oraz portali popularnonaukowych, a dopiero w dalszej kolejności zakupów i map. Co ciekawe, stosunkowo mało osób poszukiwało stron dla dorosłych, co jest niezmiennie najbardziej popularne w przypadku userów korzystających z dostępu do tradycyjnych wyszukiwarek komputerowych…

Czytaj dalej >>

Zestawienie Mobile Web versus Web Queries.

--
Aneta Mitko

7 lutego 2008

Scrolling AdSense

Tekstowe reklamy kontekstowe wyświetlane przez Google na partnerskich stronach WWW można teraz przewijać!

W grudniu tamtego roku rzecz testowo pojawiła się na amerykańskich serwisach należących do sieci AdSense. Dziś zauważyliśmy ją już także na polskich witrynach. Żeby temat zilustrować załączamy screen.


Wygląda to całkiem niewinnie. Jedyna różnica wizualna polega na dodaniu delikatnych znaczników sugerujących możliwość przesuwania… a przewijać reklamy można zarówno w pionie, jak i poziomie.

Wygoda dla użytkowników? Z pewnością po części tak. W końcu ci, którzy świadomie klikają w linki sponsorowane, bo korzystają z tych reklam tak, jak z przydatnego źródła informacji i użytecznego odnośnika skorelowanego z tematyką odwiedzanej strony, nie będą musieli jej odświeżać żeby przejrzeć wszystkie proponowane linki.

Jak takie posunięcie wpłynie na skuteczność reklam? Zobaczymy… W tym momencie nie dysponujemy jeszcze żadnymi własnymi danymi. Nie wiadomo jak scrollowanie reklam wpłynie na efektywność czy na ich cenę. Pewne jest natomiast, że taki sposób prezentacji linków namiesza trochę w statystykach. W takiej sytuacji bowiem może być więcej odsłon reklamy niż odsłon strony, do której jest ona przypisana… Będzie zabawnie ;)

Eksperymentowanie Google z linkami przynosi różne rezultaty. Jakiś czas temu pisaliśmy o zmniejszeniu powierzchni klikalnej w reklamie kontekstowej. Zapowiadaliśmy, że to kiepski news dla właścicieli serwisów współpracujących z Google w ramach Google AdSense. Dzisiaj mamy informacje statystyczne, które to potwierdzają…

Na portalu informacyjnym dla pasażerów linii lotniczych mojeprzeloty.pl, przychód z Google AdSense spadł o kilkadziesiąt procent. Mamy nadzieję, że ten nowy sposób wyświetlania reklam (ze scrollem), który pojawił się wczoraj (na razie tylko na chwilę - testowo) na naszej witrynie spowoduje, że przychody z reklamy kontekstowej Google ponownie nam wzrosną… - mówi Marcin Kryska, właściciel portalu.

--
Aneta Mitko

Wyniki wyszukiwania, a zdrowie

Jak ludzie korzystają z wyników wyszukiwania na zapytania dotyczące zdrowia?

Naukowcy potwierdzają, że Sieć w coraz większym stopniu wykorzystywana jest przez ludzi jako narzędzie pomagające im w podejmowaniu decyzji zdrowotnych. Okazuje się także, iż wpływ danego dokumentu na internautę zależy od miejsca wyświetlenia przez wyszukiwarkę. Na decyzję użytkownika w największym stopniu wpływają opracowania wyświetlane jako pierwsze lub ostatnie w rankingu wyników.

Może to być cenna informacja dla pozycjonerów zajmujących się klientami z branży medycznej i farmaceutycznej. Być może działania SEO nastawione na top 3 należy zweryfikować i nastawić się na 1 i 10?

--
Aneta Mitko

6 lutego 2008

MSN i Yahoo kontra Google?

Microsoft chce kupić Yahoo za 45 mld dolarów! Zaproponowana cena to jakieś 60% więcej, niż warte są akcje tej marki. Nic dziwnego, że w branży internetowej (i nie tylko) wszyscy mówią od kilku dni głównie o tej propozycji. Trzeba przyznać, że Microsoft umie wywołać burzę ;) i skutecznie zwrócić na siebie uwagę wszystkich wielkich tego świata.

Google dwoi się i troi, aby nie dopuścić do transakcji, która - rzecz jasna - nie pozostanie bez wpływu na jego pozycję na rynku amerykańskim i światowym. Najmądrzejsi analitycy kreślą możliwe scenariusze zdarzeń. Akcjonariusze zastanawiają się czy sprzedawać, czy kupować. Lobbyści każdej ze stron mają pełne ręce roboty (przede wszystkim w amerykańskim kongresie) - bo trzeba do swoich racji przekonać polityków, a regulatorzy rynku zastanawiają się czy Google - odbierany w końcu przez ogół jako monopolista - może zarzucać monopolistyczne praktyki innemu znanemu w świecie monopoliście - Microsoftowi. Sytuacja staje się dość komiczna momentami :)

Jak to wygląda z punktu widzenia gracza giełdowego? Cena akcji Yahoo wzrosła, Microsoft chwilowo nieco stracił, ale to dopiero początek 'wojny', zatem najbliższa przyszłość może przynieść zmiany. Jest spore pole do popisu, jeśli chodzi o spekulacje finansowe.

Jak rzecz wygląda, gdy spojrzeć na nią oczami Google? Pozostajemy przy władzy w sektorze wyszukiwarek (mimo, że druga i trzecia z tych największych, czyli Yahoo i MSN łączą się), ale mocno tracimy na potencjale rozwoju innych usług, w których celuje Microsoft i Yahoo (e-mail, news, komunikator…). I jest to rzeczywiście duży problem dla koncernu, który nie może / nie powinien pozwolić sobie na to, aby swoją potęgę opierać tylko na jednym produkcie - to strategicznie zbyt niebezpieczne. Pamiętajmy, że zawsze może pojawić się jakiś trzeci gracz, który skorzysta na potyczkach Google i Microsoftu (tudzież Google i Yahoo) oferując nowe - rewolucyjne rozwiązanie, które na przykład z powodzeniem zastąpi wszystkie dotychczas istniejące wyszukiwarki, bo oparte będzie na jakimś przełomowym rozwiązaniu technologicznym…

Nie zapuszczając się jednak za daleko w przyszłość i nie gdybając, spójrzmy na potencjalną fuzję Microsoftu i Yahoo 'trzeźwo'. Pomińmy również odpowiedź na pytanie - czy świat potrzebuje takiej właśnie alternatywy dla Google…
Łatwo by było w praktyce połączyć te marki?

Yahoo… stosunkowo młoda, kilkunastoletnia dopiero firma wywodząca się z Internetu, ciesząca dość pozytywnym wizerunkiem wśród internautów i mediów.
Microsoft… dwa razy starszy, z wyjątkowo złą prasą od lat i użytkownikami 'uwięzionymi w systemie Windows'... bo to przecież jednak - przede wszystkim - producent programów komputerowych.

Do tego dwa całkiem różne modele ekonomiczne…
Yahoo, jako marka internetowa, opiera się w dużej mierze na oferowaniu użytkownikom Sieci darmowych korzyści, utrzymując się z udostępniania powierzchni reklamowej. Microsoft zarabia na sprzedawaniu, tym samym użytkownikom, licencji na swoje oprogramowanie. Do tego jest w stanie ciągłej ‘wojny’ z największymi reklamodawcami Yahoo… IBM, Oracle, SAP, Apple, Sony, Nintendo

Oj! Może być ciężko ;-)

--
Maciej Gałecki