22 kwietnia 2015

Co zmieniło się w mobilnych wynikach wyszukiwania?

Kilka tygodniu temu pisaliśmy o zmianie algorytmu wyszukiwarki mobilnej, która została zapowiedziana przez Google na 21 kwietnia 2015. Wdrażanie tej aktualizacji rozpoczęło się wczoraj, lecz z pewnością nie jest to zmiana, która w jeden dzień spowoduje rewolucję w mobilnych wynikach wyszukiwania. Google poinformował, że pełne wdrożenie może zająć nawet do kilku tygodni.

Czy jest to ważny update? 
I to jak! Ruch mobilny w Polsce rośnie bardzo dynamicznie. W lutym 2013 roku wynosił około 8%. Dziś stanowi on już około 48%! (dane Statcounter)*. W związku ze światowym trendem rosnącego wykorzystania telefonów komórkowych i tabletów do wyszukiwania, wyszukiwarka zdecydowała się na podjęcie czynności mających na celu zwiększenie jakości serwisów prezentowanych w mobilnych wynikach wyszukiwania. Serwisy, które są przyjazne urządzeniom mobilnym będą miały lepsze pozycje w wynikach wyszukiwania, a serwisy nieprzystosowane do obsługi na urządzeniach mobilnych, mogą dobre pozycje stracić.

Czy już widać zmiany?
Jeszcze nie :) Monitorujemy rankingi wielu serwisów, mobilnych (wersje responsywne, wersje osobne m.) oraz niemobilnych i jak na razie nie widać większych zmian w pozycjach, które mogłyby oznaczać wdrożenie w polskiej wersji mobilnego Google.

Nie mam strony mobilnej. Czy wszystko stracone?
Oczywiście, że nie! Przy każdych odwiedzinach Googlebota mobilnego, Twój serwis będzie sprawdzany pod kątem dostosowania do urządzeń mobilnych. W momencie, gdy wdrożysz zmiany w swoim serwisie sprawdź poprzez to narzędzie, czy już można nazwać go „mobile-friendly". Jeśli przejdziesz test,  możesz przyspieszyć analizę serwisu, np.: poprzez wykorzystanie narzędzia „Pobierz jako Google”. Algorytm ten ocenia każdą podstronę osobno. Jeśli do tej pory przygotowałeś tylko część Twojej strony mobilnej, opublikuj ją – dostosowana pod kątem mobile podstrona już zacznie korzystać z aktualizacji. O tym, jak dostosować stronę do urządzeń mobilnych, przeczytasz w artykule Czarka Ciechanowskiego.

Pracujemy nad badaniem wpływu przyjazności serwisu na pozycje w mobilnych wynikach wyszukiwania. Posiadamy dane przed aktualizacją i będziemy zbierać dane „po”. Już niedługo przedstawimy Wam, jak poradziły sobie strony responsywne oraz osobne wersje „m.”, a także jakie straty zanotowały strony nieprzyjazne urządzeniom mobilnym. Dowiecie się też, czy do zmiany przygotowani byli liderzy e-commerce w Polsce. Stay tuned!

Autor: Roman Bębenista, Senior SEO Specialist

21 kwietnia 2015

Czekamy na kolejną nagrodę European Search Awards! Gala już jutro

Czym jest European Search Awards? 

European Search Awards to międzynarodowy konkurs organizowany od 2012 roku. W jury zasiadają światowi eksperci branży SEM, którzy przyznają nagrody najlepszym kampaniom i zespołom w 24 kategoriach.

Co nagroda oznacza dla nas?
Jest to bez wątpienia najbardziej prestiżowa nagroda dla firm specjalizujących się w marketingu wyszukiwarek internetowych. Zdobycie statuetki wcale nie jest łatwe. Potrzebne są lata wysiłku i ciężkiej pracy, dlatego sukces smakuje jeszcze lepiej! To mobilizuje nas do ciągłego rozwoju i doskonalenia naszych umiejętności.

Co nagroda oznacza dla naszych klientów?
Wyróżnienie European Search Awards daje jasny sygnał naszym klientom, że skutecznie wspieramy ich biznes w Internecie. To potwierdzenie naszych wysokich kwalifikacji i doświadczenia, a jednocześnie gwarancja maksymalnych efektów sprzedażowych i wizerunkowych kampanii. Warto z nami współpracować!

Wszyscy trzymamy kciuki za kolejne 3 statuetki!

Więcej o wydarzeniu na stronie: www.europeansearchawards.com

Autor:
Redakcja

20 kwietnia 2015

Jak sprawdzić, czy moja strona jest „mobilna”?

Po 21 kwietnia istnienie lub brak mobilnej wersji danej strony internetowej będzie ważnym czynnikiem rankingowym w mobilnych wynikach wyszukiwania Google.

Od połowy listopada ubiegłego roku Google testował oznaczenia w wynikach wyszukiwania, wyróżniając w ten sposób strony przyjazne dla użytkowników mobilnych.

Wraz z rosnącą popularnością smartfonów i tabletów, zwiększa się także częstotliwość wyszukiwania treści w internecie za pomocą tych urządzeń. Obecnie większość z nas posiada telefon typu smartfon, za pomocą którego codziennie przegląda strony WWW, wyszukuje potrzebne informacje, korzysta z Facebooka lub kontaktuje się ze znajomymi za pośrednictwem innych mediów społecznościowych.

Coraz więcej użytkowników zwraca uwagę na to, czy prezentowane na stronie treści odpowiednio dopasowują się do urządzenia, na którym są wyświetlane. Kiedy użytkownicy oglądają stronę na ekranie telefonu i nie jest ona dostosowana do wymogów urządzeń mobilnych, z pewnością  szybko ją opuszczą. Konsekwencją braku dopasowania strony do urządzeń mobilnych jest utrata ruchu - użytkownicy przechodzą na stronę konkurencji. Strony tracą również pozycję w wynikach wyszukiwania na rzecz tych, które posiadają obsługę urządzeń mobilnych.

Czym jest strona responsywna?
Strona responsywna (RWD – Responsive Web Design) jest zaprojektowana w taki sposób, aby wyświetlała się prawidłowo na wszelkich możliwych platformach, dostosowując się do rozdzielczości urządzenia, na którym jest oglądana. W czasie wczytywania strony na danym urządzeniu, sprawdzana jest aktualna rozdzielczość, do której strona dopasowuje się poprzez wyświetlanie odpowiednich wersji grafik oraz innych elementów nawigacyjnych.

Jak sprawdzić czy moja strona jest przyjazna dla urządzeń mobilnych?

Mamy do wyboru 2 metody:
1) Jeśli nasza strona jest podłączona do Narzędzi dla Webmasterów, https://www.google.com/webmasters/tools/ możemy w prosty sposób dowiedzieć się co wg Google jest nie tak z naszą mobilną wersją strony.

Otwieramy  pulpit nawigacyjny, przechodzimy do Menu wybierając opcję „Ruch związany z wyszukiwaniem”, a potem do „Obsługa na urządzeniach mobilnych”, gdzie Google wyświetla wszelkie błędy wynikające z braku obsługi urządzeń mobilnych przez naszą stronę.

2) Drugim sposobem na sprawdzenie, czy nasza strona jest przyjazna dla urządzeń mobilnych, jest wykorzystanie narzędzia „Mobile-Friendly”, https://www.google.com/webmasters/tools/mobile-friendly/.
Google udostępnia oprogramowanie, dzięki któremu możemy w prosty i szybki sposób uzyskać odpowiedź na pytanie – czy nasza strona jest przyjazna dla urządzeń mobilnych?
Po wpisaniu adresu swojej strony (włącznie z http:// ) w kilka sekund uzyskujemy informację zwrotną – negatywną lub pozytywną.


Co musimy zrobić, aby nasza strona była „mobilna”?
Bardzo duży procent stron, które istnieją w Internecie, są stworzone z myślą wykorzystania systemu zarządzania treścią CMS (Content Management System), np. Joomla, Wordpress, Drupal lub inny - dedykowany system CMS. Spotyka się także strony zakodowane z użyciem wyłącznie HTML, gdzie każda zmiana wymaga edycji kodu strony. Jeżeli nasza strona działa w oparciu o jeden z popularnych systemów CMS, możemy w szybki i posty sposób zakupić nowy szablon (oczywiście zawierający już wersję responsywną) lub zwrócić się do  webmastera o zoptymalizowanie naszej strony na potrzeby wersji mobilnej.
Jeżeli nasz system zbudowany jest w oparciu o model MVC ( Model – View – Controler) to sprawa jest prosta. Wystarczy nanieść poprawki w elemencie „Widok” i możemy cieszyć się mobilnym wyglądem strony. Dodanie odpowiedniej treści do pliku .css (wyglądu naszej strony) pozwoli na odpowiednie dostosowanie. Dla przykładu: 
@media screen and (min-width: 400px) and (max-width: 640px) {
/* Okno przeglądarki o szerokości pomiędzy 400pxpx a 640px */
}
Atrybut @media w pliku *.css pozwala określić, kiedy będą ładowane style zawarte między klamrami.  W powyższym przykładzie określiłem minimalną szerokość ekranu urządzenia na 400px, oraz jego maksymalną szerokość na 640px.
Oznacza to, że wszystkie style zawarte między znacznikami {} atrybutu @media załadują się jedynie dla urządzeń o szerokości ekranu między 400px a 640px. Dla wszystkich innych rozdzielczości będą pomijane.

Zastosowanie w w pliku .css  klas odpowiadających za widoczność treści, pozwala łatwo określić które treści mają wyświetlać się dla: urządzeń mobilnych, komputerów lub dla wszystkich urządzeń.
Przykład:
<body>
<div class = "mobile-text">Tekst widoczny tylko na komórkach!</div>
<div class = "non-mobile">Tekst niewidoczny na komórkach!</div>
<div class = "text">Tekst widoczny cały czas!</div>
<body>
Kolejnym krokiem jest umieszczenie odpowiedniej adnotacji dla znaczników zawartych w kodzie strony. 
.text { display: block; }
@media screen and (max-width: 640px) {
/* Okno przeglądarki o szerokości pomiędzy 0px a 400px */
.mobile-text{ display: block; }
.non-mobile{ display: none; }
}

@media screen and (min-width: 400px){
/* Okno przeglądarki o szerokości pomiędzy 400px a nieskończoność */
.mobile-text{ display: none; }
.non-mobile{ display: block; }
}
Powyższy kod sprawi, że blok określony klasą .text będzie widoczny cały czas. W zależności od ekranu, na którym będzie wyświetlane okno przeglądarki, zostanie załadowany kod opisujący wyświetlanie nagłówka klasy .mobile-text lub .non-mobile. Dzięki temu treści będą  pojawiać się lub znikać w zależności od urządzenia, na którym wyświetlana będzie strona. Efekty swoich zmian w kodzie strony możemy sprawdzić, poprzez przełączenie okna swojej przeglądarki na komputerze z trybu pełnoekranowego do widoku responsywnego. W ten sposób w ciągu 3 minut stworzyliśmy najprostszą stronę responsywną!

Dlaczego warto, aby strona była responsywna?
Żyjemy w czasach, w których technologia rozwija się niemalże z prędkością światła, a firmy prześcigają się w tworzeniu i promocji produktów udoskonalonych o nowe funkcjonalności.  To z pewnością czynnik motywujący, by sprostać wymaganiom rynku i zadbać o odpowiednią optymalizację strony. Przyniesie to korzyść w postaci zwiększenia ruchu na stronie poprzez umożliwienie przeglądania jej na urządzeniach mobilnych, a w przyszłości zwiększenie konwersji i ochronę przed bolesnym spadkiem z wysokich pozycji w wynikach wyszukiwania i ustąpieniem miejsca konkurencji.

Główne cechy RWD
Jeden adres URL.
Ta sama treść dla wszystkich urządzeń.
CSS3 Media Queries.
Elastyczne obrazy.
Taki sam kod HTML.
Płynny układ strony.

Korzyści RWD dla SEO
Optymalizacja przeprowadzana jest jednokrotnie, a „korzystają” wszystkie wersje serwisu.
Lepsze indeksowanie zawartości przez wyszukiwarki.
Brak Duplicate Content.

Ograniczenia  z punktu widzenia SEO
Użytkownicy inaczej wpisują zapytania przy pomocy komputerów, a inaczej używając urządzeń mobilnych, przez co trudniej dopasować metadane oraz treści

Podsumowanie
Google rekomenduje stosowanie technologii RWD (Responsive Web Design). Dzięki temu dostosowujemy naszą stronę do standardów, które pozytywnie wpływają na liczbę odwiedzin naszego serwisu. RWD pozwala na zwracanie kodu HTML dynamicznie pod tym samym adresem URL (niezależnie od rodzaju urządzenia). Alternatywnym rozwiązaniem, również przyjaznym z punktu widzenia SEO, jest wersja mobilna serwisu dostępna pod odrębnym adresem URL.
Użytkownicy coraz częściej przeglądają strony WWW przy pomocy smartfonów i tabletów, dlatego każdy webmaster powinien zadbać o prawidłowe wyświetlanie się strony na urządzeniach mobilnych. 
Co przyniesie 21 kwietnia 2015? Moim zdaniem Google podejmie zapowiedziane wcześniej działania, w wyniku których w rankingu wyszukiwania spadną serwisy nieprzystosowane do wyświetlenia w wersji mobilnej.

Autor:
Cezary Ciechanowski, Junior SEO Specialist


10 kwietnia 2015

Skuteczna optymalizacja kampanii kierowanych na Google Display Network (GDN)

Kampanie w sieci reklamowej (Google Display Network) umożliwiają trafianie z przekazem reklamowym do szerokiego grona odbiorców. Sposobów targetowania takich reklam jest bardzo dużo, o czym pisała już wcześniej Anna Wielgus. Wielu reklamodawców je wykorzystuje. Na uwagę zasługuje jednak również optymalizacja kampanii GDN.

Czy GDN konwertuje?
Reklamy GDN mają bardzo duży wpływ na zwiększenie świadomości marki / produktu / serwisu w Sieci. Mogą generować dużo stosunkowo taniego ruchu. Niestety pojawia się również teza, że to jest jedyna zaleta sieci reklamowej -  właśnie ze względu na duży zasięg, reklamy te nie konwertują lub generują bardzo drogie konwersje. Z tego powodu kampanie GDN nie są optymalizowane, co oczywiście jest dużym błędem. Jeżeli głównym celem naszych kampanii jest zdobycie wartościowego użytkownika to niedopuszczalne jest pozostawienie kampanii GDN „samych sobie”. Optymalizacja zdecydowanie zwiększy szanse na  wygenerowanie wartościowego ruchu (nie tylko tanio i dużo) i pozwoli trafić do faktycznie zainteresowanego użytkownika, który skonwertuje.

Niezbędne ustawienie
Tworząc kampanie w sieci reklamowej, poza wyborem odpowiednich sposobów targetowania, konieczne jest zwrócenie uwagi na ustawienia kampanii. Elementem, na który warto zwrócić uwagę jest ustawienie ograniczenia liczby wyświetleń. Ustawienie to (jak sama nazwa wskazuje) ogranicza wyświetlanie się reklam dla niepowtarzalnego użytkownika. Ograniczenia możemy dowolnie edytować (liczba, częstotliwość). Pozwoli to uniknąć wielokrotnego wyświetlania się reklamy jednemu użytkownikowi (a przy okazji zirytowania go reklamą). Generowanie dużej liczby wyświetleń bez kliknięć powoduje obniżenie wskaźnika CTR, a to z kolei wpływa na zwiększenie kosztów kliknięcia.

Opcje kategorii witryn
Opcje kategorii witryn to kategorie witryn, na których mogą wyświetlać się nasze reklamy. Do wyboru opcji kategorii witryn można dotrzeć klikając w kartę „Sieć reklamowa” (na dole strony, pod statystykami ) i tutaj, jeżeli chcemy mamy możliwość wykluczenia witryn o drażliwych treściach czy określonych typów miejsc docelowych (np. fora).  Jest to szczególnie istotne w przypadku produktów / marek dedykowanym rodzicom / dzieciom / młodzieży, kiedy reklamodawca nie chce widzieć swojej reklamy np. na portalu „o zabarwieniu erotycznym”. Pamiętajmy jednak, aby wykluczyć tylko te najbardziej dla nas drażliwe kategorie. Nie możemy już na początku kampanii w bardzo dużym stopniu ograniczać jej potencjału.

Na uwagę zasługuje również  możliwość wyświetlania reklam tylko w tej części ekranu, która znajduje się ponad zagięciem strony.

Praca na statystykach
Powyższe wskazówki umożliwią wyświetlanie się naszym reklamom z odpowiednią częstotliwością (ograniczenia liczby wyświetleń) i w odpowiednich miejscach (opcje kategorii witryn). Prawdziwa optymalizacja zaczyna się jednak (tak jak w każdej innej kampanii AdWords) po zebraniu statystyk i to na ich podstawie powinniśmy podejmować najważniejsze decyzje. W optymalizacji nie możemy opierać się na naszych przypuszczeniach. Nie jest błędem wyświetlanie reklam promujących usługi dla kadry menadżerskiej na portalach biznesowych. Warto jednak przetestować również inne sposoby targetowania. Użytkownik, który jest naszym potencjalnym klientem bardzo często jest przede wszystkim zwyczajnym człowiekiem, który ma różnorodne zainteresowania. Poznamy je, testując i wyświetlając reklamy na zróżnicowanych tematycznie witrynach.
Raport miejsc docelowych
Jak sprawdzić, które witryny są dla nas najskuteczniejsze i jak wykorzystać tę wiedzę? Bardzo pomocny będzie tutaj raport miejsc docelowych.


Raport miejsc docelowych jest wykazem witryn, na których wyświetlały się nasze reklamy wraz z wynikami, jakie dana witryna wygenerowała. Wyniki warto sortować m.in. po kosztach i wyświetleniach. Nieskuteczne są te witryny, które generują bardzo wysokie koszty bez konwersji oraz bardzo dużo wyświetleń bez kliknięć (niski CTR). Na początek warto dla tych konkretnych witryn obniżyć stawki CPC. Jeżeli witryny generują bardzo słabe wyniki można je wykluczyć. Należy pamiętać, żeby wykluczać je na poziomie grup reklam, a nie kampanii. Może się bowiem okazać, że dana witryna nie sprawdza się w kierowaniu na tematy (grupa nr 1), ale w przypadku zainteresowań (grupa nr 2) generuje zdecydowanie lepsze wyniki. Reklamy graficzne (grupa nr 3) są skuteczne, ale reklamy tekstowe (grupa nr 4) już nie.

Wykluczając witryny warto zwrócić uwagę nie tylko na wygenerowane konwersje, ale również na konwersje po wyświetleniu. Są one dowodem na fakt, że nasze reklamy w pewien sposób miały wpływ na zachowanie użytkownika. Wykluczenie ich mogłoby spowodować spadek liczby konwersji nie tylko z kampanii AdWords, ale również z innych źródeł.

Analiza raportu miejsc docelowych pozwoli nam również zdecydować, które witryny są najskuteczniejsze i wydzielić je do oddzielnej kampanii kierowanej na witryny (z dedykowanym budżetem). W takiej kampanii warto podwyższyć stawki CPC  - zwiększamy prawdopodobieństwo wyświetlenia się reklamy wartościowemu użytkownikowi.

Reklamy w sieci reklamowej odgrywają bardzo ważną rolę w generowaniu ruchu na stronie. Ich zasięg umożliwia wypromowanie serwisu w Internecie. Wybór odpowiedniego targetowania oraz optymalizacja kampanii GDN spowodują, że wygenerowany ruch będzie nie tylko tani, ale i wartościowy.

Autor:
Weronika Węglewska, Paid Search Manager

9 kwietnia 2015

Dodatkowe informacje o produkcie w Google Analytics

Jeden z dziennikarzy portalu otrzymał prestiżową nagrodę i z dnia na dzień jego artykuły stały się bardziej poczytne. Znana szafiarka wrzuciła na swojego Instagrama zdjęcie w rudych, zamszowych botkach, co podniosło ich sprzedaż o połowę. Ogłoszono wymagania nowej gry komputerowej i klienci zaczęli kupować komputery z 4-rdzeniowymi procesorami. Można mnożyć przykłady sytuacji, w których metadane produktu lub jednostki treści (posta na blogu, pliku do pobrania) odgrywają dużą role w analizie i optymalizacji interakcji z Twoją witryną. Na szczęście w Google Analytics możesz łatwo włączyć rozszerzone informacje o produkcie do danych, z których korzystasz na co dzień.

Masz do dyspozycji 3 sposoby dodania metadanych do informacji, które gromadzi GA.

Enhanced e-commerce
Jeśli prowadzisz sklep internetowy lub wykorzystujesz moduł e-commerce do śledzenia niesprzedażowej witryny (na przykład bloga czy strony firmowej z formularzem kontaktowym), możesz uaktualnić swoje dane właśnie do wersji enhanced. W ramach tego modułu w Analytics możesz przekazywać (poza standardową kategorią produktu i ceną) także markę, wariant i wartość rabatu. Możesz te pola zagospodarować dowolnie – jeśli sprzedajesz tylko produkty własnej marki możesz w tym miejscu zobaczyć na przykład rozmiar, datę publikacji czy informację o posiłkach dla wycieczki.


Aby skorzystać z rozszerzonego modułu e-commerce musisz zaimplementować na stronie kod śledzący Universal Analytics i rozbudować go o wtyczkę ec.js. Trzeba też włączyć tę funkcję w panelu Administratora (Ustawienia e-commerce w sekcji ,,Widok”) oraz umieścić na stronie finalizacji zamówienia kod według poniższego wzoru:

ga('create', 'UA-XXXXX-Y');//id konta, obecne na każdej podstronie
ga('require', 'ec');//uruchomienie wtyczki odpowiedzialnej za enhanced e-commerce
ga('ec:addProduct', {
  'id': 'P12345',//id lub sku produktu
  'name': 'Telewizor X',//nazwa produktu
  'category': 'Telewizory 3D',//kategoria
  'brand': 'Supermarka',//marka
  'variant': '50 cali',//wariant
  'price': '4000',//cena
  'quantity': 2//ilość zakupionych produktów
});
ga('ec:setAction', 'purchase', {
  'id': 'T12345',//id transakcji
  'revenue': '3920',//przychód – kwota zapłacona przez klienta
  'tax': '80',//podatek
  'shipping': '40',//dostawa
  'coupon': 'darmowa-dostawa'    // kupon wykorzystany w koszyku
});
ga('send', 'pageview');     // odsłona, z którą przesyłane są dane e-commerce

W ramach enhanced e-commerce te same dane możesz przekazywać też na innych poziomach interakcji z produktem – jego wyświetlenia, kliknięcia czy dodania do koszyka. Więcej na ten temat przeczytasz u nas już wkrótce.
A jeśli dane, które możesz przekazywać w module e-commerce, to dla Ciebie za mało lub w ogóle nie używasz tej części Analytics, możesz wykorzystać

wymiary niestandardowe.
Są one dostępne także dla klasycznej wersji Google Analytics, ale w Universal Analytics ich implementacja będzie o wiele szybsza i łatwiejsza. 
Wystarczy ustawić wymiar w panelu Administratora, w sekcji Usługa/Niestandardowe definicje/Niestandardowe wymiary. Tworząc nowy wymiar, definiujesz jego nazwę i zakres. Analytics sam nada numer indeksu wymiaru – masz ich do dyspozycji 25.
Poza zakresem Produktu możesz wybrać poziom Sesji, Użytkownika lub Hitu. Wszystko zależy od tego, jakie informacje chcesz przesyłać z danym wymiarem – na przykład ID zalogowanego klienta można przesłać dla zakresu Użytkownik, a długość odtworzonego video dla Hitu.
Zauważ, że Analytics podaje gotowe przykłady kodów ustawiających niestandardowe wymiary – wystarczy je skopiować zgodnie ze wskazówką. Te wartości możesz także wpleść w kod e-commerce lub enhanced e-commerce i odsyłać tak, jak poniżej – razem z nazwą produktu, marką czy ceną przy dodaniu do koszyka lub zakupie. Dodatkowe informacje będą wtedy dostępne w raportach e-commerce.



Import danych
W panelu Administratora w Universal Analytics znajdziesz jeszcze jedną funkcję, pozwalającą na wzbogacenie Twoich raportów. W części usługa jest dostępna opcja Importu danych, a w niej część ,,Dane produktu”. Aby ją wykorzystać, musisz mieć zaimplementowany enhanced e-commerce. Konfiguracja importu opiera się o pliki csv i zajmie Ci tylko kilka chwil – w pierwszym kroku decydujesz, jakie dane będą przekazywane.

Po kliknięciu w ,,Zapisz” można pobrać schemat pliku, do którego należy wyeksportować informacje o produkcie z Twojej bazy danych. Nagłówki pliku .csv ( a więc pierwsze wersy kolumn w .xls) muszą być takie same jak nazwy zaimportowanych danych, a więc np. ga:productSku, ga:productVariant, ga:productBrand. W Twoim arkuszu kalkulacyjnym powinno to wyglądać tak:
Plik z wartościami możesz przesłać samodzielnie lub z pomocą programisty używając interfejsu API Google Analytics. Jeśli zdecydujesz się na tę pierwszą metodę, wystarczy wybrać ,,Zarządzaj przesyłaniem” i przeciągnąć gotowy plik. Dane będą dostępne po upływie ok. 24 godzin – możesz je przeglądać (w zależności od wybranych wymiarów) w raportach e-commerce, jako wymiary dodatkowe lub w specjalnie utworzonym raporcie niestandardowym.
Czy warto?
Przekazanie wielu dodatkowych danych produktu do Google Analytics nie zajmie wiele czasu, a pozwoli Ci znacznie poszerzyć zarówno możliwości Twoich raportów, jak perspektywę podczas analizy skuteczności sprzedaży. Informacje o kolorach, markach, autorach czy specjalnych właściwościach pomogą nie tylko w sytuacjach niezrozumiałych wzrostów lub spadków zainteresowania określonymi segmentami asortymentu. Pozwolą też na bieżąco podejmować decyzje, które produkty eksponować i promować. Na przykład, jeśli czerwone szpilki są częściej oglądane, ale czarne częściej kupowane, warto umieścić na sliderze te czerwone, a na karcie produktu zaproponować ten sam model również w czarnej wersji.

Autor:
Ola Lisiecka, Digital Analyst