19 grudnia 2014

Realizuj noworoczne kampanie na najwyższym poziomie

Zbliża się Nowy Rok, czas postanowień, czasami zmian. A gdyby tak jeszcze lepiej poznać użytkowników w 2015 roku i zwiększyć efektywność biznesu poprzez prowadzenie wyłącznie skutecznych kampanii reklamowych online w oparciu o rzetelne i zawsze aktualne dane? Przygotowaliśmy infografikę, z której dowiecie się, dlaczego warto skorzystać z Google Analytics w wersji Premium. 



Całą infografikę zobaczysz tutaj

Napisz i przekonaj się, że z nami to coś więcej niż tylko licencja!

Autor:
Aleksandra Lisiecka, Junior Digital Analyst

Zaplanuj noworoczną kampanię z DoubleClick!

Szybko pozyskiwać dokładne dane marketingowe, przechowywać je w jednym miejscu  i precyzyjnie docierać do konkretnego użytkownika, to marzenie każdego marketera. W erze nadmiaru informacji, zarówno na co dzień, jak i w czasie gorączkowego planowania noworocznych kampanii, z pomocą przychodzi DoubleClick.

Co to jest?
Wyobraź sobie, że chcesz kupić telefon, który ma umożliwić ci kontakt z rodziną i znajomymi. Teoretycznie, bo szybko orientujesz się, że potrzebujesz urządzenia, które oprócz wymienionej, najważniejszej funkcji, zapewni też wiele innych, w dzisiejszych czasach równie potrzebnych (Internet, SMSy, zapisywanie ważnych informacji, przypomnień, przeglądanie filmów, robienie zdjęć). Tak samo jest z DoubleClick. Z jednej strony jest to sieć reklamowa, która sprzedaje powierzchnie m.in. pod reklamę AdWords, z drugiej strony DoubleClick Digital Marketing to platforma, integrująca wszystkie niezbędne informacje na temat użytkowników Internetu, gwarantująca skuteczniejszą optymalizację budżetów mediowych i lepsze wykorzystanie danych.

Dlaczego warto?

1. Optymalizujesz kampanię w wyszukiwarkach dzięki inteligentnej automatyzacji.
Obok szerokiego dostępu do danych i automatyzacji procesu zbierania informacji o użytkowniku, niewątpliwą zaletą DoubleClick Search są algorytmy, które na bieżąco uczą się naszych kampanii, ponieważ zbierają dane o kliknięciu, analizują i porównują z celami kampanii, a także wprowadzają zmiany oparte o ciągłe kalkulacje.

2. Zwiększasz zasięg i efektywność działań.
DoubleClick umożliwia zwiększenie liczby transakcji w ramach budżetu, tym samym większą efektywność kampanii. Dzięki niemu dotrzesz też do znacznie większej liczby użytkowników i zwiększysz swój zasięg.

3. Oszczędzasz czas i otrzymujesz raporty natychmiast.
Precyzyjna identyfikacja słów kluczowych oraz automatyczna optymalizacja stawek, aż do kilku razy dziennie z uwzględnieniem pory dnia, konkurencji i potencjału sprzedaży pozwalają zaoszczędzić czas. Dodatkowo, o konwersjach marketer dowiaduje się niemalże natychmiast, nawet w czasie zakupów – to zasługa raportowania w czasie rzeczywistym.

Jak to wdrożyć?
Po Twojej stronie jest jedynie instalacja Google Tag Managera, reszta, czyli stworzenie konta w DoubleClick, otagowanie słów kluczowych, implementacja kodów śledzących DoubleClick Floodlight, synchronizacja konta, a także wdrożenie i optymalizacja stawek licytacji to zadanie wyspecjalizowanej agencji.

Ile to kosztuje?
Wszystko już wiadomo, teraz czas wspomnieć o pieniądzach! Koszt wykorzystania platformy DoubleClick Search to 2,5% netto od wydanego budżetu mediowego na wyszukiwarkę, jednak im większy budżet, tym większa szansa na zmniejszenie tej kwoty do 1,5%, a nawet 1%. Przed podjęciem finalnej decyzji można skorzystać z 3-miesięcznego okresu testowego i sprawdzić czy narzędzie spełnia oczekiwania biznesu. Pamiętaj, że efekty będą zauważalne już po okresie testowym – miesięczny koszt platformy powinien zostać zbilansowany zwiększonymi zyskami z kampanii.

Co to daje Twojemu biznesowi?  
Na pewno zmniejszenie kosztu konwersji, zwiększenie przychodu przy podobnym poziomie kosztów, pozyskanie ruchu dla niszowych, dotychczas niekonwertujących fraz, a przede wszystkim czas, którego często brakuje.

Prawda, że nad wyborem odpowiedniego telefonu nie trzeba się długo zastanawiać? Na wycieczkę nie musisz już zabierać ze sobą kabla do Internetu, aparatu, statywu, kamery, notesu i innych rzeczy, które w jednym miejscu oferuje obecnie nowoczesna technologia. Zastanów się, na co wolisz przeznaczyć czas: na manualną optymalizację stawek czy realizację nowych, lepszych pomysłów? Chyba każdy marketer chce być na bieżąco, osiągać cele i optymalnie wykorzystać środki z nowego budżetu? Technologia DoubleClick pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych!

Masz pytania? Porozmawiaj z naszymi specjalistami.

Autor:
Aneta Mondry, Paid Search Director


17 grudnia 2014

Analiza spadków ruchu w serwisie

Dobrze wiemy, że Internet jest środowiskiem niezwykle dynamicznym, w którym  sytuacja może zmieniać się nie tylko z miesiąca na miesiąc, ale nawet z dnia na dzień. Branża SEO jest pod tym względem równie zmienna, jednakże zdecydowanie bardziej nieprzewidywalna, bo oprócz dynamiki wynikającej z samego środowiska, dochodzą jeszcze kryteria narzucane przez Google. 

W obszarze Search Engine Marketing na porządku dziennym są nagłe spadki liczby wizyt w serwisie. Również te, przy których nie widać oczywistych przyczyn. W takich przypadkach pierwszym podejrzanym jest zazwyczaj Google, który znów „psuje życie biednym SEOwcom”. Bardzo często jednak spadek liczby wizyt organicznych może być spowodowany innymi zmianami, które nie zawsze mają związek z samą wyszukiwarką.

Co zrobić, gdy liczba wizyt organicznych spada? 
Przede wszystkim należy znaleźć przyczynę zmian. Poniżej prezentujemy kilka analiz, które w 99% przypadków pomagają określić, co się stało.

Ruch organiczny vs pozostałe źródła
To jest właściwie podstawowa analiza, która zajmuje kilka minut. Polega na obliczeniu lub sprawdzeniu w Google Analytics procentowej zmiany liczby wizyt dla ruchu organicznego w porównaniu z innymi źródłami ruchu. Pozwala to określić, czy zmiana nastąpiła tylko dla wizyt organicznych , czy może dotyczy wszystkich źródeł, co z kolei może oznaczać:

  • Trendy sezonowe – czyli zmiany wpływające na ogólny ruch w branży (na przykład miesiąc z długim weekendem majowym może być gorszy od innego); 
  • Problem techniczny z serwisem – przerwy lub problemy w działaniu serwera albo samej aplikacji witryny – w takim przypadku warto sprawdzić liczbę wizyt godzina po godzinie (raport w Google Analytics Odbiorcy -> Godzina (jako rodzaj wyświetlania danych na wykresie);
  • Spadek rozpoznawalności marki serwisu – czyli mniej wizyt organicznych powiązanych z marką, co wpływa na cały ruch organiczny i wizyty bezpośrednie.
Liczba wizyt spadła w podobnym stopniu dla wizyt organicznych, co dla wizyt bezpośrednich, źródło: Google Analytics, raport Pozyskiwanie -> Cały ruch (przy porównaniu dwóch okresów).

Raport fraz kluczowych w narzędziach Google
Odkąd Google wprowadziło szyfrowanie stron wyników wyszukiwania, trudniej jest analizować ruch organiczny według fraz kluczowych, a tym samym trudniej jest rozdzielać wizyty brandowe (związane z marką) od niebrandowych oraz analizować ruch dla poszczególnych fraz. 
Do podstawowych analiz na szczęście wystarczą dane prezentowane w narzędziach Google dla webmasterów w raporcie „Ruch związany z wyszukiwaniem” -> „Wyszukiwane hasła”. Tutaj warto sprawdzić następujące rzeczy (najlepiej eksportując listę fraz dla takiej samej liczby dni po zmianach w ruchu i porównując tak samo wyeksportowane dane dla czasu przed spadkiem):
  • Jak zmienia się liczba wyświetleń i kliknięć dla fraz związanych z marką. Jeżeli spada,  może to oznaczać albo wpływ trendów sezonowych, albo spadek zainteresowania marką lub tematyką serwisu.
  • Dla jakich fraz nastąpiły największe spadki liczby kliknięć i czy wiążą się one ze spadkami pozycji. Jeżeli tak, to najprawdopodobniej powodem zmian jest spadek widoczności SEO serwisu. Jeżeli nie, to raczej mamy do czynienia ze zmianami sezonowymi.

Analiza danych na podstawie narzędzi Google dla webmasterów (serwis www.morusek.pl). Widać duże spadki ruchu przy jednoczesnym zachowaniu pozycji. Znacznie spadła też liczba wizyt brandowych, co może oznaczać, że powodem spadków są trendy sezonowe.

Wiadomości w narzędziach Google dla webmasterów
Będąc zalogowanym do narzędzi Google dla webmasterów można też od razu sprawdzić wiadomości dla witryny oraz raport „Ruch związany z wyszukiwaniem” -> „Działania ręczne” – tu znajdą się ewentualne powiadomienia o filtrach nałożonych na linki zwrotne lub ewentualnie na cały serwis.

Szablony stron docelowych
Kolejnym raportem, który należy przeanalizować jest zestawienie najpopularniejszych stron docelowych w Google Analytics (Raport Zachowanie -> Zawartość witryny -> Strony docelowe -> ustawienie segmentu Ruch bezpłatny). 
Przede wszystkim warto przygotować analizę polegającą na sprawdzeniu zmian w ruchu według najpopularniejszych szablonów stron. Szczegóły takiej analizy zależą w dużej mierze od budowy serwisu i konfiguracji kodów Google Analytics, ale w większości przypadków wystarczy zastosować proste filtry – na przykład, dla uwzględnienia wszystkich ogłoszeń w serwisie www.morusek.pl wystarczy ustawić filtr na „/ogłoszenie/”:
Analiza liczby wizyt według szablonów stron na podstawie Google Analytics. Zmiany ruchu dla stron ogłoszeń, wyszukiwarki i pozostałych stron są odmienne od zmian dla strony głównej i stron kategorii, więc tam należy dalej szukać przyczyn obniżenia ogólnej liczby wizyt.
Jeżeli na tym etapie zauważymy znaczne spadki na niektórych szablonach, to oczywiste jest, że te strony należy dalej przeanalizować zarówno pod kątem konkretnych stron (opisanych niżej), jak i innych przyczyn, które mogą zostać dostrzeżone,  na przykład po analizie zmian na stronach, tzn:
  • Została usunięta część produktów / wprowadzone zostały zmiany w sposobie archiwizacji ofert lub ogłoszeń;
  • Wprowadzono dużą zmianę w jednym z szablonów i nie uwzględniono optymalizacji pod kątem SEO;
  • Wprowadzone zostały drobne zmiany, które jednak wpływają na widoczność całych szablonów stron (na przykład dodano tag meta robots noindex lub niewłaściwe linki canonical – tak tak, takie rzeczy też się zdarzają);
  • Niska jakość treści (na przykład wynikająca z duplikacji treści) spowodowała odfiltrowanie wszystkich stron z wybranego szablonu przez roboty Google.
Analiza stron docelowych
Niezależnie od wyniku powyższej analizy, warto pogłębić sprawdzanie stron docelowych w dwóch kolejnych obszarach.
Pierwszym jest eksport listy stron dla takiej samej liczby dni przed zmianą ruchu i po zmianie (tu warto wybrać te same zakresy dni tygodnia – na przykład dwa tygodnie od poniedziałku do niedzieli) oraz sprawdzenie zmian dla liczby wizyt generowanych przez poszczególne strony. Postępujemy podobnie, jak w przypadku  analizy fraz kluczowych z narzędzi Google. 
Dzięki tej analizie jesteśmy w stanie określić strony, które utraciły najwięcej ruchu. Warto też dla najbardziej popularnych stron określić reprezentatywne frazy i sprawdzić pozycję serwisu w Google dla tych fraz. To pomoże zidentyfikować ewentualne strony, które całkowicie zniknęły z pierwszej strony wyników wyszukiwania.
Porównanie ruchu organicznego według stron docelowych dla serwisu Psy.elk.pl

Drugi rodzaj analizy stron docelowych przydaje się w przypadku podejrzenia usunięcia niektórych stron (na przykład produktów). Analiza polega na wyeksportowaniu dużej liczby stron docelowych z danego szablonu dla okresu przed spadkiem ruchu i następnie zweryfikowanie faktu istnienia tych stron w narzędziu takim jak Xenu’s Link Sleuth. Późniejsze połączenie danych dotyczących statusów i liczby wizyt pozwala na obliczenie ilości ruchu utraconego przez usunięte strony. 
Analiza statusów dla stron docelowych, źródło: narzędzie Xenu's Link Sleuth

Autor:
Jacek Tkaczuk, SEO Director

16 grudnia 2014

TOP 10 krajów i najczęściej wybierane standardy hoteli latem 2014 roku

Zbliża się koniec roku, czas więc na pierwsze podsumowania! Co prawda wakacje 2014 już za nami, jednak na podstawie danych zebranych z serwisu rainbowtours.pl przygotowaliśmy infografikę, która być może przyda się w podjęciu decyzji dotyczących wyjazdów w nadchodzącym roku. Tymczasem warto zaplanować już ferie zimowe. Jakie hotele, środki transportu i kraje w 2014 roku wybierano najczęściej?
Całą infografikę zobaczysz tutaj.

Autor:
Aleksandra Lisiecka, Junior Digital Analyst

12 grudnia 2014

Prolink i jego klienci ukarani za kupno linków

Działające niezgodnie z zasadami Google giełdy wymiany linków mają uzasadnione powody do obaw o dalsze swoje istnienie.

Serwis Prolink, który od 2011 roku funkcjonował na rynku jako giełda kupna i sprzedaży linków, obecnie zawiesił swoją działalność. Platforma z jednej strony pozwalała na umieszczanie linków pozycjonujących, przeważnie z komercyjnymi tekstami zakotwiczenia, z drugiej strony umożliwiała zarabianie na swoim serwisie, blogu.  Bardzo głośno o Prolink zrobiło się po wypowiedzi Karoliny Kruszyńskiej z Google, która 24 listopada wypowiedziała się o dalszym funkcjonowaniu serwisu w Google. Szczegóły jej wypowiedzi na Twitterze:



Ukaranie Prolink było kwestią czasu.  Już w 2012 roku, kiedy Google wymierzyło kary największym porównywarkom cen, odnośniki z Prolink pojawiały się jako jedna z możliwych przyczyn tego stanu rzeczy (link). Fakt, iż ukarane zostały również serwisy klientów tej platformy pokazuje tylko, że Google jest bardzo zdeterminowane w walce z serwisami, które starają się oszukiwać algorytm wyszukiwarki. Kara dla wydawców i reklamodawców Prolink to już trzecia akcja w tym roku wymierzona w serwisy próbujące manipulować wynikami wyszukiwania i mowa tu tylko o krajowym rynku. W tym roku ukarana została również sieć wymiany linków o zasięgu europejskim oraz sieci z Francji i Niemiec.

                                                      
Autor: Mateusz Rzetecki, SEO Specialist w Bluerank
Realizuje kampanie search engine optimization, m.in. dla firm z branży budowlanej, farmaceutycznej, motoryzacyjnej, finansowej, jak i marek z sektora e-commerce. Absolwent Politechniki Poznańskiej. 
Masz pytania? Napisz m.rzetecki[at]bluerank.pl