Pokazywanie postów oznaczonych etykietą content marketing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą content marketing. Pokaż wszystkie posty
19 lutego 2016

Jak zostać milionerem w wynikach wyszukiwania? [Case study]

Chcesz wypromować portal tematyczny, ale dopiero rozpoczynasz swoją przygodę w świecie Internetu? Zobacz, jak w dwa lata dzięki wytężonej pracy zyskać milion wizyt w serwisie z poziomu organicznych wyników wyszukiwania. 

Wylecz.to jest portalem z branży medycznej, który powstał w grudniu 2013 roku. W tym samym czasie Bluerank rozpoczął optymalizację serwisu. W wyniku podjętych działań, wylecz.to jest obecnie jednym z wiodących serwisów informacyjno-edukacyjnych w branży medycznej.

Nasz cel: znaleźć się w gronie liderów rynku edukacyjno-medycznego  
Serwis wylecz.to ma za zadanie pogłębić relację pomiędzy jego użytkownikami a lekarzami. Klientowi zależało, by w dotarciu do potencjalnie zainteresowanych użytkowników wykorzystać Internet. Naszą współpracę rozpoczęliśmy od audytu SEO. Przedstawiliśmy klientowi rozwiązania zarówno techniczne, jak  i treściowe, dopasowane do specyfiki jego biznesu. Naszym celem było zoptymalizowanie serwisu wylecz.to tak, by użytkownicy mogli łatwo do niego trafić z poziomu wyników wyszukiwania. Ważne było także, by serwis został pozytywnie oceniony przez roboty Google, a w efekcie znalazł się na wysokich pozycjach w wynikach wyszukiwania na interesujące nas frazy kluczowe.

Kamienie milowe – content marketing
W ramach naszych stałych działań wspieramy redakcję serwisu w zakresie analizy słów kluczowych i optymalizacji treści. Obrana przez nas strategia content marketingowa polega na tworzeniu i publikowaniu także na serwisach zewnętrznych wartościowych i unikalnych artykułów o tematyce edukacyjnej.

Dzięki temu odnotowaliśmy znaczące  przyrosty ruchu organicznego m.in. dla frazy „kaszel palacza”. Działania prowadziliśmy  zarówno w obrębie serwisu, jak i w źródłach zewnętrznych. W efekcie artykuł na temat kaszlu palacza od kilkunastu miesięcy zajmuje niezachwianą 1 pozycję w organicznych wynikach wyszukiwania Google dla zapytania "kaszel palacza".

Podobna sytuacja ma miejsce dla innych kluczowych fraz, które dzięki realizowanej strategii content marketingowej generują duże ilości ruchu organicznego. Czołowe pozycje generują także frazy ,,kaszel po papierosach” oraz ,,cytyzyna”.

W ramach współpracy z serwisem przeprowadziliśmy także szkolenie dla redaktorów wylecz.to, by mogli samodzielnie przygotowywać treści atrakcyjne zarówno z punktu widzenia wyszukiwarki, jak i użytkowników.

Poszukiwanie trendów
Poza naciskiem na analizę słów kluczowych i przygotowywaniem unikalnych i ciekawych dla użytkowników treści, skoncentrowaliśmy się także na szybkim odpowiadaniu na trendy zapytań. Gdy w danym okresie pojawiało się wzmożone zainteresowanie jakimś tematem, tworzone były treści zgodne z oczekiwaniami użytkowników.

Przykładem takiego hasła jest halitoza, gdzie liczba wyszukań dynamicznie wzrosła w drugiej połowie 2015 roku. Na tą frazę serwis wylecz.to zajmuje aktualnie 4 pozycję w wynikach wyszukiwania Google. Poniżej wykres z Google Trends:


Efekty działań SEO – wspólny sukces
Po dwóch latach od momentu startu nowego serwisu i rozpoczęcia naszych działań, miesięczna liczba wizyt organicznych w serwisie wylecz.to przekroczyła milion!


Porównując grudzień 2014 do grudnia 2015  ruch organiczny wzrósł o blisko 300%. Od momentu uruchomienia projektu, systematycznie wzrasta też widoczność SEO serwisu, poniżej wykres widoczności z narzędzia Searchmetrics:
Należy zauważyć, że serwis przeszedł też z sukcesem wszystkie aktualizacje algorytmu wyszukiwarki.  Świadczy to o tym, że wylecz.to jest postrzegany przez Google jako miejsce wartościowe, do którego warto kierować użytkowników. W rezultacie serwis jest coraz wyżej wyświetlany w wynikach wyszukiwania na coraz większą liczbę fraz. 
Pozycje 268 monitorowanych fraz, w okresie od grudnia 2015 do grudnia 2014 możemy odnotować następujące wzrosty pozycji Serwisu w wynikach wyszukiwania:
- wzrost o 211% dla fraz widocznych w top20
- wzrost o 163% dla fraz widocznych w top10
- wzrost o 186% dla fraz widocznych w top5
Ponieważ zakres prowadzonych prac skupionych na promowaniu Serwisu w organicznych wynikach wyszukiwania i dalszej jego optymalizacji jest szeroki, a współpraca układa się bardzo dobrze, oczekujemy dalszego wzrostu pozycji promowanych frazy oraz przyrostu ruchu organicznego!
Trzeba przyznać, że osiągnięcie tak imponującego wyniku nie byłoby możliwe bez wzajemnego zaufania i partnerskiej relacji. Wszystkie rekomendacje i zalecenia wdrażane są przez klienta bardzo sprawnie, a pojawiające się wątpliwości są konsultowane i rozwiązywane na bieżąco. 
Współpraca przynosi świetne efekty, przyczynia się do wzrostu wartościowego ruchu w serwisie oraz pozyskania konkretnych korzyści biznesowych przez naszego klienta. Jako agencja doceniamy to, że klient rozumie nasze podejście do SEO i jest świadomy działań, które wspólnie realizujemy. 

Autor:
Katarzyna Szymańska, Account Manager, Bluerank

2 lipca 2015

Dlaczego warto tworzyć artykuły na stronę?

To pytanie zadaje sobie zapewne wielu właścicieli serwisów czy sklepów internetowych. Niewykluczone, że pojawiają się wątpliwości co do kosztu tworzenia treści i czasu, który trzeba poświęcić  na tego typu działania. Postaram się jednak rozwiać te obawy i wskazać zalety płynące z formułowania wartościowych
i optymalnych tekstów, w szczególności artykułów / poradników.


Odnosząc się jeszcze na wstępie do samego tworzenia artykułów, warto zwrócić uwagę na statystyki dotyczące blogowania  polskiego e-commerce. Z Raportu E-commerce 2013 dowiadujemy się, iż 47% liderów e-commerce prowadzi blogi, natomiast aż 20% z nich zamieściło na nich mniej niż 49 publikacji (tylko ok. 3% więcej niż 1000). Jest zatem szansa, by konkurując z największymi serwisami, podjąć „walkę o uwagę użytkownika”. Pozostaje tylko decyzja, czy publikować artykuły na subdomenie czy w katalogu.

Omawiane w niniejszym artykule korzyści z tworzenia treści, podzieliłam je na dwie części. Pierwsza dotyczy korzyści dla użytkownika, w tym również właściciela serwisu. Druga natomiast związana jest stricte z korzyściami SEO.

Z punktu widzenia użytkownika naszego serwisu/sklepu
Zanim przedstawię korzyści, chciałabym na moment zatrzymać się przy temacie samych artykułów. Być może pojawią się pytania także o to, jak je pisać. Musimy przede wszystkim skupić się na tym, by tworzyć unikalne treści, które są przydatne dla użytkowników. Mowa tutaj o artykułach, które odpowiadałyby na popularne frazy wyszukiwane przez Internautów. Najważniejsze jest, by artykuły odpowiadały w sposób rzeczowy i konkretny na zadane pytanie. Dla użytkownika nie ma nic gorszego, niż stracony czas na przeczytanie tekstu nic nie wnoszącego i nie skupiającego się na sednie sprawy.

Jeśli specjalizujemy się w danej tematyce, dołóżmy wszelkich starań, by artykuły były wyczerpujące i napisane profesjonalnie. Warto także przeanalizować teksty serwisów konkurencyjnych, znaleźć ich słabe punkty i napisać artykuły bardziej wartościowe. Nie należy również zapomnieć, iż decydując się na tworzenie bazy artykułów, powinniśmy pisać je regularnie (min. 1 tygodniowo). Chodzi przede wszystkim o to, by rozbudowywać naszą stronę o nowe, wartościowe i przydatne treści. Serwis powinien bowiem „żyć” i wskazywać na swoją aktywność.

Przechodząc zatem do korzyści. Serwis czy sklep odpowiadający na pytania lub wątpliwości użytkowników, może dużo zyskać – wzrost oceny jakości strony w oczach Internautów, jak i rozpoznawalność. Umacniają się również relacje między dwiema stronami. Użytkownicy zyskują przeświadczenie, iż dany serwis wychodzi im naprzeciw i chce być postrzegany jako profesjonalny i pomocny.

Z punktu widzenia optymalizacji i pozycjonowania
Pisząc artykuły na stronie należy pamiętać, by w pierwszej kolejności skupić się na jego odbiorze przez użytkownika. Dopiero w drugiej kolejności powinniśmy spojrzeć na treści pod kątem SEO. Fakt jest taki, iż dobrze zoptymalizowany tekst (frazy kluczowe w tytule, nagłówku i w treści) ma możliwość pojawiania się wysoko w wynikach wyszukiwania. Wynika z tego zatem najważniejsza korzyść – mamy szansę pojawiać się na wiele nowych słów kluczowych. To, niezależnie od charakteru naszego serwisu, może przynieść dodatkowy i istotny ruch organiczny. Poniżej prezentuję ruch organiczny generowany przez artykuły na jednym z serwisów e-commerce z poradami:


Doskonale widać, jak w przeciągu ponad 5 lat rósł ruch organiczny. Wystarczyło przygotować odpowiednio zoptymalizowane specjalistyczne artykuły, a użytkownicy już sami trafiali na odpowiednie podstrony.

Warto pamiętać nie tylko o ruchu z wyszukiwarki, lecz także o tzw. referralach, czyli odesłaniach z innych witryn, na których link do danego artykułu został zamieszczony. Dla przykładu prezentuję taki ruch dla dwóch popularnych poradników:



Jak widać na powyższych statystykach, jeden z artykułów uzyskał jednego miesiąca ponad 6 tyś. wejść z samych odesłań! Jest to naprawdę świetny wynik zważywszy, że nie pociągnął ze sobą żadnych działań ani kosztów.

Kolejnym ważnym aspektem, biorąc pod uwagę regularne tworzenie dobrej jakości treści, nasz serwis/sklep dużo zyskuje w ocenie robotów Google. W tym miejscu można chociażby przytoczyć algorytm Panda (dokładniej aktualizacja 4.0), który spowodował spadek pozycji wśród serwisów posiadających słabej jakości treści. Wynika z tego bowiem, że aby uniknąć wszelkich spadków, tworzenie unikalnych artykułów jest niezwykle ważne. Co więcej, na Pandę powinny zwracać uwagę przede wszystkim serwisy ogłoszeniowe, gdzie liczba podstron jest ogromna, a nie są one szczególnie wartościowe, niekiedy nawet duplikują się.

Innym pozytywnym wymiarem tworzenia artykułów pod kątem SEO, jest możliwość linkowania wewnątrz nich. Dzięki temu możemy w prosty sposób zwiększyć liczbę zaindeksowanych stron w serwisie. Jest to szczególnie łatwe
w przypadku sklepu internetowego, gdzie z artykułu możemy linkować np. do oferowanych i proponowanych przez nas produktów czy usług.

Pisząc i publikując artykuły w serwisie, warto dać użytkownikom możliwość dzielenia się nimi np. w serwisach społecznościowych typu Facebook czy Twitter. Jeśli Internauci uznają, iż dany teksty jest wartościowy, mogą oni zechcieć rozpowszechnić je wśród swoich znajomych czy na forach internetowych. Możliwość dzielenia się tekstami jest czymś na ogół powszechnym, dlatego też warto zadbać o ten bardzo prosty element. Dzięki prostemu zabiegowi możemy pozyskać wiele linków zwrotnych do naszego serwisu.

Podsumowując, polecam wszystkim spojrzenie na swój serwis szczególnie pod kątem treści. W zależności od tematyki witryny, możemy stworzyć naprawdę dobrą i przydatną dla użytkownika bazę artykułów. Nie musi być ona opatrzona dużym kosztem. Najważniejsze jest bowiem przeanalizowanie popularnych fraz, a następnie podjęcie próby napisania dobrych jakościowo tekstów i odpowiednie ich sformatowanie.

--
Anna Antczak, Junior SEO Specialist


25 czerwca 2015

Formy reklamowe zintegrowane z treścią – moda czy skuteczna droga do pozyskiwania odbiorców?

Wszyscy związani z marketingiem internetowym wiedzą, jak szybko zmieniają się i rozwijają narzędzia do pozyskiwania odbiorców. Wynika to zapewne z coraz bardziej świadomego korzystania przez Internautów z treści zawartych w sieci oraz większych wymagań co do nich. Branża marketingowa powoli zdaje sobie sprawę, że display'owy model reklamy nie jest tak efektywny, jak dawniej, a powielane tekstów o słabej jakości nie przykuje uwagi odbiorców. 

Wypowiadane na wielu konferencjach branżowych hasło: „Content is the king” nareszcie zostało odpowiednio zrozumiane i stało się kluczem do pozyskiwania osób zainteresowanych kupowaniem. Wydawcy oraz reklamodawcy muszą jednak pamiętać o umiejętnym wykorzystywaniu treści oraz zintegrowaniu ich z reklamą. Z pomocą przychodzą content marketing i reklama natywna.

Różnice między content marketingiem i reklamą natywną
Zanim zaczniemy wykorzystywać obie techniki marketingowe, warto dowiedzieć się, czym w istocie są, a także nauczyć się je rozróżniać. Content marketing (marketing treści) i reklama natywna nie są synonimami. Content marketing jest pojęciem szerszym od reklamy natywnej i opiera się na wartościowej treści. Ponadto nie jest reklamą w dosłownym sensie, choć marki mogą płacić za większą widoczność zamieszczonych przez siebie treści, a także angażuje odbiorców, jest dla nich użyteczna, a trafiając w ich gusta i potrzeby, pozwala stworzyć z nimi relację. Z kolei reklama natywna pozwala przekierować odbiorców na konkretną platformę. Opiera się na treściach, ale jest narzędziem jedynie wspomagającym działania content marketingowe. Stosując ją płaci się za zaprezentowanie treści (np. blogerowi, właścicielowi portalu). Ważne, by była zaprezentowana tak, aby nie przeszkadzała użytkownikowi i nie zaburzała korzystania z danego medium.

Skuteczna reklama natywna, czyli jaka?
Aby formy reklamowe zintegrowane z treścią nie były tylko modą, która mija, trzeba pamiętać o tym, żeby planować i działać długoterminowo. Użytkownicy muszą przyzwyczaić się do tego, co jest im oferowane, a platformy stale aktualizowane oraz wzbogacane.  Reklama natywna musi wtapiać się w „zwykłe” teksty, stać się integralnym elementem oferowanego contentu. Formy reklamowe będą skuteczne, wyłącznie gdy połączy się je z tekstem w interesujący oraz zaskakujący sposób. Ponadto treści powinny być spersonalizowane i przynosić korzyść odbiorcy, a także być ciekawe oraz inspirujące. Ważne jest więc dopasowanie tematyczne, kontekstowe i wizualne do miejsca, w którym będzie można je znaleźć. Jak widać, przed marketerami stoi więc trudne zadanie, ale gra jest warta przysłowiowej świeczki.

Jakie efekty daje współdziałanie content marketingu i reklamy natywnej?
Przede wszystkim pozwalają dotrzeć do szerszej grupy odbiorców. Użytkownicy Internetu są bowiem coraz bardziej wymagający w stosunku do prezentowanych im treści. Dobra reklama nie obejdzie się bez wspomnianych wartościowych, dopasowanych pod kontem języka i stylu treści. Jednak nie może mówić wprost o produkcie. Bardzo ważne jest też precyzyjne dopasowanie do kanału, w którym się znajdzie, a także do grupy odbiorców. Na tym poziomie content marketing i reklama natywna są bardzo ściśle powiązane. Nie ma więc innej opcji – muszą współpracować, w innym razie może okazać się, że zaplanowane działania nie będą skuteczne i nie przyciągną wystarczającej ilości odbiorców.

--
Iwona Głowacka, Junior Content Specialist

10 czerwca 2015

Content marketing w praktyce

Pojęcie content marketingu ostatnio bardzo zyskuje na popularności. Trend ten jest widoczny przynajmniej od dwóch lat, o czym może świadczyć chyba najczęściej pokazywany wykres z Google Trends.

Co prawda w Polsce pojęcie to nie jest jeszcze tak popularne jak za granicą i nie ma porównania z innymi formami marketingu on-line. Niemniej jednak, w branży o content marketingu „się mówi”, co powoli zaczyna wpływać na wzrost zainteresowania marketerów tego typu usługami.

W związku z tym, że ta forma reklamy jest nowa, mam wrażenie, że nie każdy rozumie, o co w tym wszystkim chodzi lub też po prostu oczekiwania i plany zderzają się z budżetami i realnymi możliwościami w zakresie realizacji zaplanowanych działań. Definicję content marketingu każdy może przeczytać na Wikipedii, więc najpierw opowiem o tym…

Czym content marketing nie jest
Content marketing nie polega na zakładaniu setek zapleczowych blogów, na których publikowane są krótkie i mało odkrywcze teksty na tematy związane z witryną docelową. Takie artykuły mają niewielkie szanse, aby trafić do odbiorców, poza tym ich wartość merytoryczna – sam „content” nie jest ani angażujący, ani nie buduje relacji z potencjalnym klientem.
Marketing treści nie jest też masowym kupowaniem artykułów sponsorowanych na serwisach o jakości niewiele większej od stron zapleczowych i równie małym zainteresowaniu użytkowników.
No i wreszcie content marketing nie polega na kupieniu kilku artykułów sponsorowanych w bardziej poczytnych, zgodnych z grupą docelową, ale i droższych portalach, które za opłatą gwarantują publikację tekstu, ale dopiero na piątej stronie dwudziestej czwartej kategorii, licząc kliknięcia od strony głównej.

Content marketing, aby był faktycznie skuteczny, musi być głównym filarem działań marketingowych lub też równoprawnie w nich uczestniczyć z innymi formami reklamy. Nie wystarczy przy okazji kupowania działań on-line dorzucić cegiełkę z marketingiem treści, bo element ten po prostu zniknie w morzu komunikacji.
Dobrze zrealizowane kampanie content marketingowe wymagają dużo większego zaangażowania niż przygotowanie tylko kilku tekstów i często wiążą się z odrębnymi budżetami mediowymi. Przykładami kampanii o spójnej i szerokiej komunikacji, często wykraczającej poza Internet, mogą być Kuchnia Lidla czy Dom z Pomysłem Leroy Merlin.

SEO Content Marketing
Z drugiej strony jednak, ideę content marketingu można częściowo wykorzystać w innych działaniach on-line, jak np. SEO. Tu faktycznie bardzo skuteczny może być niepełny, ale optymalny marketing treści, polegający na odpowiadaniu użytkownikom na ich pytania poprzez wyszukiwarkę.

Google już od wielu lat idzie zgodnie z trendem marketingu treści, coraz silniej promując wartościowy content – głównie w postaci rozbudowanych stron tekstowych lub filmów video. Przygotowanie na przykład zaawansowanego poradnika przyjaznego dla robotów wyszukiwarki, dzięki pojawieniu się witryny w Google dla większego zbioru fraz kluczowych, może znacznie poszerzyć zasięg komunikacji reklamowej. Tego typu działania nazywamy SEO Content Marketingiem. Polegają one na przygotowywaniu treści odpowiadającej na pytania użytkowników Google, wykraczające poza „standardowy” dla danej witryny zakres fraz. Wysoka jakość tak utworzonych treści w połączeniu z zachowaniem zasad SEO i umiejętną promocją tego contentu w Sieci, skutecznie zwiększa możliwości standardowych działań SEO.

Podsumowując, nie wszystkie z obecnie oferowanych na rynku działań można nazwać pełnym content marketingiem, a na pewno nie można do nich zaliczyć artykułów sponsorowanych. Jednak z drugiej strony, ideę marketingu treści można przełożyć na inne formy reklamy on-line i tam skutecznie je wykorzystać, jak na przykład w działaniach SEO.

--
Jacek Tkaczuk, SEO Director