15 marca 2007

Navigare necesse est

Wyszukiwanie informacji w erze Internetu jest, tak jak czytanie czy pisanie, najważniejszą kompetencją cywilizacyjną. Wedle danych Gemiusa, już w 2005 roku 67% osób twierdziło, że ktoś, kto nie potrafi korzystać z Internetu jest w zasadzie pozbawiony podstawowej w dzisiejszych czasach umiejętności. Obecnie socjologowie chętnie podejmują ten temat obserwując pewne wyraźne tendencje w naszym zachowaniu...

Rutyną staje się szperanie. "Z każdą nową osobą, instytucją czy ksiązką, która znajduje swoją drogę do Sieci, nakaz wyszukiwania staje się coraz bardziej przemożny". Każda decyzja biznesowa, zakup, a nawet nawiązanie kontaktu z nieznanym wcześniej człowiekiem (nie mówiąc już o pierwszej randce) zaczyna się od Google (tudzież innej wyszukiwarki). Jak się okazuje, powoli przestaje być żartem także fakt, że jesteśmy w stanie uwierzyć im szybciej niż swoim znajomym czy bliskim. "Ludzie będą bardziej ufać bezosobowej wyszukiwarce jako źródłu informacji i wiedzy niż sobie nawzajem" - czytamy w artykule Szukaj albo przepadnij, opublikowanym w tygodniku Computerworld z 13 marca br.

Zachęcamy do lektury. W tekście znajdziecie wiele ważnych pytań i interesujących odpowiedzi dotyczących przyszłości wyszukiwania i roli Internetu oraz cyfrowej informacji w naszym życiu... Jak pisze autor - "Google to nie tylko wyszukiwarka - to bank intencji", a to rzeczywiście daje do myślenia.

--
Aneta Mitko


Udostępnij:

1 komentarzy:

AM pisze...

Tu http://hebdo.nouvelobs.com/p2211/articles/a336647.html jest artykul nawiazujacy do tematu notki czesciowo - o tym jak pracodawcy w trakcie rekrutacji robia research internetowy sprawdzajac co wyszukiwarka znajdzie na temat kandydata.