25 marca 2008

Internauci nie umieją korzystać z Google

Do takiego wniosku doszedł guru usability - Jakob Nielsen, po przeprowadzeniu badania na grupie użytkowników Sieci. Co się okazało?

Co czwarty internauta nie umiał wykonać zapytania w wyszukiwarce Google
.

Dokładnie 26% osób nie potrafiło wejść na stronę żadnej wyszukiwarki lub docierało do serwisu wyszukiwawczego innego niż Google!

Jakkolwiek prosta w obsłudze wydaje się być wyszukiwarka Google, dosyć adekwatny jest refleksyjny komentarz serwisu Search Engine Roundtable: Pamiętajmy, że nie każdy wychował się przy komputerze - wciąż są internauci, którzy odkrywają pasek przewijania w przeglądarce bądź też nie wiedzą, z czego składa się adres e-mail.

Równie ciekawe są dalsze komentarze Jakoba Nielsena na temat jakości wyników wyszukiwania - w przeprowadzonym wywiadzie w grupie kilkunastu osób okazało się, że wszyscy wolą wyszukiwarki Yahoo! lub Live Search (MSN) od Google. Dlaczego? Przyczyny są bardzo zaskakujące...

  • Google zwraca odnośniki do stron, które zawierają w swojej treści zbyt mało wyszukiwanych słów kluczowych - ich treść jest zbyt mało adekwatna ("siła" odnośników?).
  • Nowo wprowadzany interfejs Universal Search jest nieprzyjazny - internauci nie lubią fajerwerków ("siła" przyzwyczajeń?).
Co więcej, w tej grupie osób zauważalna była akceptacja dla nadnaturalnej ilości powtórzeń słów kluczowych (oczywiście mimo wszystko w ramach zdrowego rozsądku) - użytkownicy Sieci docenili chęć rozwoju treści w celu zawarcia jak największej ilości informacji i (przy okazji) zyskania wysokich pozycji, na co bardziej podatne są właśnie algorytmy Yahoo! i MSN.

--
Aneta Mitko


Udostępnij:

2 komentarzy:

Szymon Nitka pisze...

Takie komentarze z S.E.R. zaskakują: przecież rosnąca popularność Internetu musi oznaczać też rosnący odsetek internautów niewykształconych, pozbawionych dotąd możliwości nauki obsługi komputera czy Internetu.

Miejscem dla geeków Sieć była lata temu, teraz podąża ku poziomowi ulicy realnego miasta, a na niej obok siebie przecież i doktor ekonomii, i sprzedawca marchewki.

Skąd więc zaskoczenie? Chyba że odnieść je wyłącznie do ich poziomu rozwoju i popularności Sieci?

Maciek pisze...

Szymonie, zauwaz ze badanie zostalo przeprowadzone wylacznie na amerykanskich uzytkownikach sieci - Ci (jako grupa) charakteryzuja sie dosyc dlugim stazem jezeli chodzi o korzystanie z internetu (i wyszukiwarek). Nowi internauci, owszem, moga miec wlasnie problemy takie jak opisane w tej notce - ale czy tych osob jest rzeczywiscie duzo?

W tym kontekscie wyniki badania wygladaja zaskakujaco... Przyznam sie, ze gdyby nie stal za tym Jakob Nielsen, traktowalbym je z pewnym przymruzeniem oka - a tak widzimy ze nawet najprostsze interfejsy, nawet czesto uzywane (przez nas), moga sprawic innym pewne problemy.